Jeden na Czterech Polaków „rzuca ręcznik” zamiast wejść w spór z zakładem ubezpieczeń.

Velazquez-The_Surrender_of_Breda
Poddanie Bredy – Velazqueza. Obraz, który dość dobrze współgra z tematem dzisiejszego posta.

Natknąłem się ostatnio na bardzo ciekawą ankietę realizowaną w ramach badań przez ARC Rynek i Opinia dla D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A.

Zgodnie z wnioskami tychże badań aż 28 proc. ankietowanych oświadczyło, że w ciągu ostatnich trzech lat przydarzyła im się sytuacja, w wyniku której byli uprawnieni do dochodzenia odszkodowania, ale ostatecznie odpuścili i nie weszli na drogę sporu.

W zasadzie wynik tych badań w ogóle nie dziwi.

Jeżeli przejrzelibyście Państwo komentarze, które pojawiają się pod moimi wpisami, to przewija się w nich bardzo negatywny obraz polityki zakładów ubezpieczeń forsujących odmowy wypłaty w sytuacjach, które dla komentujących są wręcz oczywiste.

Niestety po części z takimi wnioskami trzeba się zgodzić. Skoro bowiem procent osób, które rezygnują z dochodzenia, z walki o swoje jest tak wysoki, to organizacja myśląca kategoriami zysku i strat, wyposażona w wszelakiego rodzaju narzędzia analityczne, po prostu z tej sytuacji korzysta.

Nawet licząc się z faktem, iż 90 % jak nie więcej sporów sądowych przegra, to i tak koszty poniesione na obsługę prawną i koszty procesu płacone drugiej stronie będą mniejsze niż wartość tych 28% odszkodowań, które nie są wypłacane.

Wracając natomiast do treści badań warto także odnotować przesłanki „wywieszenia białej flagi” przez ubezpieczycieli.

Pierwszą i oczywistą przeszkodą są koszty. Prawie połowa ankietowanych, a dokładnie 44 proc. zrezygnowała z walki o swoje, gdyż uznała, że prowadzenie sporu i związane z tym koszty adwokata, czy radcy prawnego są w Polsce zbyt drogie. O kosztach pisałem TUTAJ i TUTAJ.

Kolejna gruba, blisko trzecia część ankietowanych, uznała że sprawa była po prostu zbyt błaha. No akurat te przesłankę rozumiem, czasem dla świętego spokoju warto odpuścić.

Blisko co piąty pytany -21 % nie miał natomiast czasu, aby się sprawą zająć.

Jakie z tego wnioski płyną? Chyba dopóki ten wskaźnik z 28 % nie zmaleje do 2,8 %  sądowe wokandy będą zapełnione sprawami przeciwko PZU, Warcie, Allianzowi, czy każdemu innemu ubezpieczycielowi.

Reklamy

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s