Korekta ze względu na lokalną sytuację rynkową

Stamp_of_Russia_2011_No_1515

Moim zdaniem bardzo kontrowersyjna korekta, częstonaduzywana przez wyceny wykonywane na zlecnie ubezpieczycieli. W zasadzie hasło „lokalna sytuacja rynkowa” jest tak niekonkretne, że mozna dla jego uzasadnieniaczesto podać cokolwiek.

Zgodnie z instrukcją do programu info-expert określając wartość pojazdu, można uwzględnić regionalne specyfiki dla danego typu pojazdu w stosunku do bazowych notowań ogólnopolskich.

W związku z tym, że wartości rynkowe określonych marek i typów używanych pojazdów mogą kształtować się na odmiennym poziomie w różnych regionach Polski można stosować korekty ze względu na lokalną sytuację rynkową.

Wiadomo, że innego rodzaju pojazdy są popularne w bardziej górzystych częściach Polski, a inne na nizinach, czy nad morzem. Często bowiem wybór samochodu uzależniony jest od uwarunkowań geograficznych, czy atmosferycznych panujących w miejscu zamieszkania lub wykonywania pracy kierowcy.

Pamiętać należy przy tym o tym, że katalogi i bazy danych programów komputerowych zawierają zawsze uśrednione wartości rynkowe w skali całego kraju.

W uzasadnionych przypadkach zaleca się stosować korektę ze względu na sytuację lokalną w granicach od minus 10% do plus 10% (współczynnik korekty 0,90 do 1,10).

Niemniej jednak uważam, iż w obecnych warunkach rynkowych zastosowanie tejkorekty powinno byc marginalne.

Podsumowująć jeżeli zauważymy taką korektę w otzrymanej wycenie, to powinna namsięzapalićczerwona lampka.

O korektach można rownież poczytać pod tymi linkami: JEDEN i DRUGI,  , TRZECI. i CZWARTY. i PIĄTY. i SZÓSTY.I SIÓDMY I ÓŚMY

Reklamy

Korekty ze względu na szczególny charakter eksploatacji

 

MyAutomobileGirlFromNewOrleansCover.jpegNa wartość pojazdu może mieć wpływ przebieg jego dotychczasowej eksploatacji , jednak zgodnie z treścią instrukcji obsługi do info – expert stosowanie korekty z tego tytułu uzasadnione jest jednak jedynie w szczególnych przypadkach.

Za takie szczególne przypadki uznać można stałą pracę pojazdu na krótkich odcinkach, użytkowanie na dalekich trasach, czy użytkowanie w charakterze taksówki.

Jak słusznie wskazano w powyższej instrukcji, negatywny wpływ na wartość rynkową może mieć używanie pojazdu w nietypowych warunkach, jak też w nietypowy sposób, np.: do nauki jazdy, do jazd sportowych i testowych, samochodu osobowego do celów zarobkowych, częsta jazda z przyczepą przez samochód osobowy lub terenowy, itp.

Zaleca się stosować korektę ze względu na charakter eksploatacji w granicach minus 10% do 0% (współczynnik korekty 0,90 do 1,00).

Często ta korekta jest wykorzystywana do obniżenia wartości pojazdów uzytkowanych w prowadzonej dzialalności gospodarczej ( te czasami są rejestrowane jakoformalnie ciężarowe), wydaje się iż w takiej sytuacji o ile oczywiście nie jest to taksówka, a pojazd jest eksploatowany normalnie warto jej zastosowanie kwestionować.

O korektach można rownież poczytać pod tymi linkami: JEDEN i DRUGI,  , TRZECI. i CZWARTY. i PIĄTY. i SZÓSTY.I SIÓDMY

Ile kosztuje wycena dokonana przez „prywatnego” rzeczoznawcę?

The_Soviet_Union_1970_CPA_3942_stamp_(Automobile_Tourism._Automobiles_and_Woman_Photographer)

 

W zasadzie najważniejszą kwestią poza samą zasadą odpowiedzialności podmiotu odpowiedzialnego za naprawę szkody, jest ustalenie wysokości szkody.

Jak Czytelnicy mojego bloga wiedzą raczej nie ma powodów do nadmiernego zaufania w stosunku  do kalkulacji, wyliczeń sporządzonych przez likwidatorów działających na zlecenie ubezpieczalni.

Najlepszą metodą weryfikacji prawidłowości wyceny kosztów naprawy, przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody  jest siegniecie do wiedzy i programów, którymi dysponuje rzeczoznawca samochodowy.

Żeby skorzystać z jego pomocy warto wiedzieć, :”Ile to kosztuje, i dlaczego tak drogo?”

Raport Instytut Wymiaru Sprawiedliwości także zajał sie i tym tematem:

i tak:

„Przeciętne roszczenie o zwrot wydatków wynosiło
519,92 zł, mediana 369,00 zł, wynagrodzenie najniższe 148 zł, a najwyższe
4517,21 zł.”

Jak więc widać w typowej sytuacji jest to wydatek w wysokości 300-400 zł. Osobiście namawiam do takiej przedprocesowej weryfikacji zasadności Naszego roszczenia.

Na marginesie są to koszty znacznie niższe, niż koszty sporządzenia opinii w postepowaniu sądowym, gdzie wartości te wynosiły odpowiednio: przeciętne 1182,97 zł, mediana 1098,50, wynagrodzenie najniższe 252,00 zł., a najwyższe 5209,85 zł.

Korekta ze względu na stan pojazdu i dbałość o pojazd

MexicoCityAutoSanFranW dzisiejszym odcinku z serii korekty eksperckie wpływające na wartośc pojazdu o korekcie, o której z całapewnościa można powiedzieć, iz jest najbardziej ocenna i subiektywna- czyli korekta z uwagi na stan pojazdu i dbałość o ten pojazd.

Analizując stan utrzymania i dbałość o pojazd zgodnie z instrukcją do programów eksperckich (info expert, eurotax) służących do wyceny pojazdów, trzeba przeprowadzić ocenę ogólnego stanu technicznego pojazdu i jego estetyki w stosunku do stanu przeciętnego w ujęciu procentowym.

Jak powszechnie wiadomo, właściciele w różnych stopniu dbają o swoje samochody, dlatego też pojazdy tej samej marki, wyprodukowane w tym samym roku mogą wyglądać zupełnie inaczej.

Odwołując się trochę do sterotypów, to inaczej wygląda auto u Włocha, a inaczej u Niemca. Inaczej garażowane, a inaczej stojące pod blokiem na ulicy.

Dobre utrzymanie pojazdu wieloletniego może mieć wpływ na podwyższenie jego wartości w stosunku do pojazdu bazowego, co może zadecydować o zastosowanie korekty dodatniej.

Więcej będzie wart samochód, który nie jest porysowany, a jego wnętrze jest czyste i zadbane.

Natomiast samochód w złym stanie będzie warty mniej. Powodem do stosowania korekty ujemnej może być przykładowo: zły stan utrzymania pojazdu, niekompletność, zabrudzenie tapicerki siedzeń, podsufitki, zarysowania powłoki lakierowej i inne. Zaleca się wówczas stosowanie korekty w granicach od minus 5 % do plus 5 % (współczynnik korekty 0,95 do 1,05).

Dlatego sprawdzając poprawność kalkulacji wartości pojazdu, trzeba koniecznie sprawdzić, czy sporządzający ją uwzględnił odpowiednio korektę dodatnią lub ujemną. Może to mieć bowiem wpływ na wyliczoną wartość pojazdu.

O korektach można rownież poczytać pod tymi linkami: JEDEN i DRUGI,  a nawet i TRZECI.

Jakim wynikiem konczą się procesy o odszkodowanie za szkodę majątkową w pojeździe? Uwagi na tle Raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

Wrecked_automobile_after_an_accidentKontynuując rozważania na temat wniosków wypływających z Raportu, o ktorym pisałem w kilku poprzednich wpisach.  (Tutaj i Tu  i jeszcze pod tym Linkiem. O Raporcie Rzecznika Finansowego z 2015 r. wspominałem: TUTAJ, TU i TU. )

Dzisiaj na temat ustaleń Instytuta na temat „wygrywalności” spraw „blacharskich” – czyli zwiazanych z dochodzeniem odszkodowaniaza uszkodzenia samochodu, pojazdów w wyniku szkody z OC, Ac.

Do jakich to wniosków doszli prawnicy Instytutu:

” Wynik postępowania w I instancji
Spośród badanych spraw rozstrzygnięciem merytorycznym w I instancji zakończyło
się aż 208. Oprócz tego, w 23 sprawach zawarto ugodę, w 7 umorzono
postępowanie ze względu na cofnięcie powództwa, a w 1 z innych przyczyn
(długotrwałe zawieszenie postępowania z powodu niewskazania adresu
pozwanego). Jedynie 8 postępowań zakończyło się nakazem zapłaty lub wyrokiem
zaocznym, co wydaje się zaskakująco niską liczbą.
Powództwo uwzględniono w całości w 72 sprawach (ok. 34,6% rozstrzygnięć
merytorycznych), a w części w 119 sprawach (ok. 57,2%). Do spraw, w których
powództwo uwzględniono jedynie w części, zaliczają się 23 postępowania, gdzie
żądanie oddalono wyłącznie w zakresie roszczeń niezwiązanych ze szkodą na
mieniu lub odsetek.

Oddaleniem powództwa w całości zakończyło się jedynie 17
postępowań (ok. 8,2%), co należy uznać za stosunkowo niską liczbę.
Wśród spraw, w których pozwanym był ubezpieczyciel, powództwo uwzględniono
w całości w 62 (ok. 32,5% rozstrzygnięć merytorycznych), a w części w 115
sprawach (ok. 60,2%). Oddaleniem powództwa w całości zakończyło się 14
postępowań, a więc jeszcze mniejszy odsetek niż w przypadku pełnej próby
(ok. 7,3%).
W sprawach, w których powództwo zaspokojono jedynie w części, uwzględniono
średnio 74,65% wartości roszczeń (mediana 88,5%), a więc zdecydowanie większą
ich część.
Jeżeli chodzi o sprawy, których przedmiotem była wyłącznie szkoda na mieniu,
rozstrzygnięcie merytoryczne wydano w 193 z nich, z czego powództwo
uwzględniono w całości w 71 sprawach (ok. 36,8% rozstrzygnięć merytorycznych),
a w części w 106 sprawach (ok. 54,9%). Oddaleniem powództwa w całości
zakończyło się 16 postępowań (ok. 8,2%). Różnice danych w porównaniu do pełnej
próby spraw są nieznaczne. Podobnie nieznaczne różnice występują w odniesieniu
do liczby sporządzanych uzasadnień (181 spraw – ok. 80,4%).”

Jak z tego wniosek, w zasadzie wynika z tego raportu, iż zakłady ubezpieczeń praktycznie w większości szkód komunikacyjnych zaniżają należne odszkodowanie. 😦

 

Czy potrzebna jest instytucja niezaleznego rzeczoznawcy – uwagi na tle raportu Instytutu Wymiaru sprawiedliwości.

Mercedes-Benz_W123_front_20090121Jako że w ostatnim czasie wiele instytucji związanych z szeroko pojętym rynkiem ubezpieczeń i odszkodowań publikuje swoje raporty, toteż sporo na ten temat pojawi sie i na łamach tego bloga.

Swoją drogą wydaje się, iż Państwo, czy raczej jego Instytucje zaczeły dostrzegać, iż system związany z wypłatą i dochodzeniem odszkodowań w Polsce uległ patologizacji – stąd być może wysyp w ostatnim czasie takiej ilości analiz, raportów, wniosków,projektów zmian.  I coś czuje, że najbliższe kilka lat będzie przyniesie sporo zmian ubezpieczycielom, kancelariom odszkodowawczym i poszkodowanym.

Ok, ale przechodząc ad rem.

Ostatnio pisałem kilka wpisów w oparciu o już lekko zdezaktualizowany Raport Rzecznika Finansowego z 2015 r. ( TUTAJ, TU i TU). W międzyczasie wpadł mi w ręce inny Raport, a konkretnie przygotowany przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, którego autorem jest dr hab. Marcin Krajewski, a dotyczy on „Szkody na mieniu wynikającej  z wypadków komunikacyjnych”. JEden wpis na temnat wniosków z tego Raportu opublikowałem już Tutaj.

Natomiast w dzisiejszych paru zdaniach chciałbym zwrócić uwagę na inne ustalenia prawników opracowującyh raport przy Ministerstwie.

Otóż cytując:

„Na koszty postępowania zasadniczy wpływ miało również przeprowadzenie
dowodów z opinii biegłych. W zdecydowanej większości badanych spraw (ok. 80%)
zaangażowano co najmniej jednego biegłego, przy czym w 3 sprawach było to aż 5
biegłych. W dwóch z tych ostatnich przypadków przedmiotem opinii biegłego nie były
jednak zagadnienia związane ze szkodą na mieniu, a z równolegle dochodzonymi
roszczeniami z tytułu szkód na osobie. Przeciętnie wynagrodzenie biegłych w jednej
sprawie wyniosło ok. 1275 zł, a mediana ok. 1107 zł. Najniższe wynagrodzenie to
252 zł, a najwyższe 9340 zł. Dla spraw, w których dochodzono wyłącznie roszczeń z
tytułu szkód na mieniu, przeciętne łączne wynagrodzenie biegłych w jednej sprawie
wyniosło 1182,97 zł, mediana 1098,50, wynagrodzenie najniższe 252 zł., a najwyższe 5209,85 zł. Prowadzi to do wniosku, że konieczność przeprowadzenia
dowodu z opinii biegłego jest uznawana za regułę w badanych postępowaniach. Jak
się wydaje, konieczności tej trudno jest uniknąć. Koszty zaangażowanych biegłych
(przede wszystkim techników samochodowych) są jednak niższe niż w przypadku
szkód na osobie, co jest zrozumiałe, zważywszy na wyższy stopień specjalizacji
wymagany od biegłych sporządzających opinie medyczne. Odrębnym zagadnieniem
jest wyższa wysokość kosztów biegłych sądowych niż wynagrodzenia
rzeczoznawców zaangażowanych przez strony na etapie przedsądowym, którego
zwrotu jako elementu szkody domagali się powodowie. Odpowiednie dane zostaną
przedstawione poniżej.”

Jaki zatem wniosek z tych chyba dość oczywistych ustaleń.

Po pierwsze w zasadzie w każdej sprawie związanej z dochodzeniem odszkodowania za szkode majatkową konieczny jest udział biegłego.

Po drugie rzeczoznawca, z ktorego poszkodowany korzysta na etapie przedsądowym jest radykalnie tańszy niże biegły powołany w toku postępowania przez sąd. Działa tu po prostu prawo konkurencji.

Rozwiązanie, które wydaje się najprostszym i które wielokrotnie wskazywane jest w komentarzach Czytelników, to znana w Zachodniej Europie instytucja niezależnego rzeczoznawcy.

Efekt będziemy mieli ten sam. Obiektywny specjalista od wyceny szkód oceni wysokośc szkody, a ubezpieczyciel w takiej kwocie zapłaci odszkodowanie.

Plusy: szybciej, taniej,mniej stresu, nie angazujemy sądu.

Minusy: stracą kancelarie odszkodowawcze, skupy wierzytelności i oczywiście prawnicy.

Co do ubezpieczycieli, to sam nie wiem. Z jednej strony drożej, bo zwiększy się wolumen wypłacanych odszkodowań, z drugiej strony ubezpieczycielnie poniesie ogromnych kosztów procesu, prawników swoich i drugiej strony.

Więc w dłuższej perspektywie, zwłaszcza iz ubezpieczyciel może zawsze podnieśc skladkę, sytuacja taka powinna byc dla niego neutralna.

Co Państwo sądzicie na ten temat?

Ile trwa proces w sprawie „blacharki”?

Accident_automobileDzisiaj znów o wnioskach Raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, którego autorem jest dr hab. Marcin Krajewski, a który dotyczy „Szkody na mieniu wynikającej  z wypadków komunikacyjnych”.

Tym razem na temat ustaleń na temat czasu trwania postępowania w sprawie szkody majątkowej w pojazdach, zwanych w slangu prawniczym: „blacharkami”.

Kiedyś pisłaem na podobny temat artykuł, dotyczący długości postepowania w sprawie o zadośćuczynienie, ktory można znaleźć tutaj.

Cóż zatem ustalili nam na podstawie badań kilkuset spraw Panstwo z Ministerstwa Sprawiedliwości?

Oddając  pole Raportowi:
„Średni czas trwania postępowania przed sądem pierwszej instancji od dnia
wniesienia pozwu do wydania orzeczenia wynosił 433,67 dnia, a mediana 395.
Najkrótsze postępowanie trwało tylko 7 dni, a najdłuższe aż 1981 dni. Wartości te są
nieco niższe dla spraw, w których dochodzono wyłącznie roszczeń z tytułu szkody
na mieniu. Średni czas trwania postępowania wynosił tu 413,34 dnia, mediana 384
dni, najkrótsze postępowanie trwało 7 dni, a najdłuższe 1276 dni.

Niezależnie, czy brać pod uwagę wszystkie badane sprawy, czy też jedynie te, w których
dochodzono wyłącznie odszkodowania z tytułu szkody na mieniu, przeciętne czasy
trwania postępowań należy uznać za wysokie.

Nie może być zaskoczeniem, że poważny wpływ na czas trwania postępowania
miała konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. W sprawach,
w których przeprowadzono taki dowód, średni czas trwania postępowania wynosił
465,21 dni, a mediana 421,50, przy czym czas minimalny to 90 dni, a maksymalny
1981 dni.

W sprawach, w których wniesiono apelację, średni czas od chwili wydania
orzeczenia sądu pierwszej instancji do chwili wydania orzeczenia sądu
odwoławczego wynosił 196,50 dnia (mediana 176,00 dni). Najkrótszy czas
oczekiwania na wydanie wyroku wyniósł 92 dni, a najdłuższy 387 dni. Nie jest
zaskoczeniem, że wniesienie apelacji prowadzi do znacznego przedłużenia łącznego
czasu trwania postępowania (średni czas trwania postępowania w obu instancjach
w sprawach, w których wniesiono apelację, wynosi 691 dni, mediana 629,50 dnia,
czas najkrótszy to 307 dni, a najdłuższy 1207 dni).”

 

 

 

 

 

Więcej na temat popularnych ostatnimiczasy Raportów można znaleśc nu mnie na blogu. Ostatnio pisałem kilka wpisów w oparciu o już lekko zdezaktualizowany Raport Rzecznika Finansowego z 2015 r. ( TUTAJ, TU i TU). W międzyczasie wpadł mi w ręce inny Raport, a konkretnie przygotowany przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, którego autorem jest dr hab. Marcin Krajewski, a dotyczy on „Szkody na mieniu wynikającej  z wypadków komunikacyjnych”. Wpisy na temnat wniosków z tego Raportu opublikowałem już Tutaj i Tu.