Projekt ustawy regulujący rynek Kancelarii odszkodowawczych – uzasadnienie do projektu nowelizacji.

administration agreement banking blur
Photo by Matthias Zomer on Pexels.com

Wspomniałem w ostatnim poście o planowanej ustawie regulującej kwestię funkcjonowania Kancelarii odszkodowawczych na rynku i ich relacji z Klientami = poszkodowanymi.

Poniżej prezentuję  treść uzasadnienia do projektu, już zapowiadałem że spróbuje swoje trze grosze wrzucić, w którymś z kolejnych postów.

Raz jeszcze tak jak ostatnio zapytam co Państwo na to?

Jak się Państwu podoba:

  • maksymalne wynagrodzenie 20%,
  • brak pełnomocnictwa do odbioru odszkodowania,
  • zakaz cesji roszczeń,
  • zakaz akwizycji,
  • obowiązkowe ubezpieczenie OC Kancelarii odszkodowawczej ?

UZASADNIENIE

Projekt ustawy ma na celu zwiększyć zakres ochrony osób, które poniosły szkodę
w wyniku czynów niedozwolonych i korzystają z usług kancelarii odszkodowawczych oraz
wyeliminować nieetyczne praktyki pozyskiwania klientów.
Cel projektu ma zostać osiągnięty poprzez:
1) ograniczenie wysokości wynagrodzenia za czynności związane z dochodzeniem
roszczeń odszkodowawczych;
2) wprowadzenie wymogu zatwierdzenia przez klienta czynności prawnych dokonanych
przez doradcę, które zmierzają do zrzeczenia się przysługującego klientowi roszczenia;
3) wypłacanie odszkodowań bezpośrednio osobie poszkodowanej;
4) zakaz cesji wierzytelności wynikających z czynów niedozwolonych;
5) wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej za szkody
wyrządzone przy wykonywaniu działalności w zakresie dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych;
6) zakaz pewnych form akwizycji i reklamy usług odszkodowawczych.

W obecnym stanie prawnym działalność kancelarii odszkodowawczych nie została
obudowana szczególnymi przepisami. Podmioty tej branży działają na podstawie ustawy
z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców. Ponadto w rozporządzeniu Ministra Pracy
i Polityki Społecznej z dnia 7 sierpnia 2014 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności
na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania w załączniku w pozycji 261909
sklasyfikowano doradców do spraw odszkodowań.
Projekt ustawy zakłada wprowadzenie nowego typu umowy nazwanej – umowy
o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych (art. 3 ust. 1).
Przedmiotem umowy będzie odpłatne dokonanie na rzecz klienta czynności faktycznych
lub prawnych związanych z dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych od podmiotu
obowiązanego do naprawienia szkody z tytułu czynu niedozwolonego. Ograniczenie zakresu
spraw do odszkodowań z tytułu czynów niedozwolonych wynika z zakresu spraw, którymi
zajmują się kancelarie odszkodowawcze – są to przede wszystkim następstwa wypadków
komunikacyjnych. Przepis art. 3 ust. 1 wymienia przykładowo czynności będące
przedmiotem umowy.

Stronami umowy będą doradcy, czyli profesjonalne podmioty pomagające
w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych, oraz klienci.
Pojęcie doradców jest rozciągnięte na wszystkich przedsiębiorców w rozumieniu ustawy
z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców.
Drugą stroną stosunku prawnego będą klienci. Zakres tych podmiotów został
ograniczony do konsumentów tj. osób fizycznych dokonujących z przedsiębiorcą czynności
prawnych niezwiązanych bezpośrednio z ich działalnością gospodarczą lub zawodową
(art. 211 Kodeksu cywilnego). Profesjonaliści zostali wyłączeni ze zbioru desygnatów pojęcia
„klient”, gdyż w zakresie swojej działalności gospodarczej powinni się charakteryzować
szczególnymi umiejętnościami. Prowadzenie działalności profesjonalnej uzasadnia
zwiększone oczekiwania co do umiejętności, wiedzy oraz skrupulatności przedsiębiorcy.
W art. 2, który definiuje strony umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych,
posłużono się pojęciami „przedsiębiorca” i „konsument” w znaczeniu jakie nadaje im Kodeks
cywilny. Należy zauważyć że definicja „przedsiębiorcy” zawarta w ustawie – Prawo
przedsiębiorców, w odniesieniu do doradców, jest tożsama z definicją z Kodeksu cywilnego.
Dlatego, biorąc pod uwagę treść § 9 Zasad techniki prawodawczej, nie ma potrzeby
definiowania w projekcie ustawy pojęć „przedsiębiorca” i ”konsument”.
Świadczeniem ekwiwalentnym wobec świadczenia doradcy będzie wynagrodzenie. Jego
wysokość zostanie ograniczona (art. 4 ust. 1). Wynika to z występujących w praktyce
przypadków rażąco wygórowanych cen za usługi doradców oraz kompensacyjnej funkcji
świadczeń odszkodowawczych. Wygórowane wynagrodzenie za czynności zmierzające do
uzyskania tych świadczeń powodują, że pozostała kwota nie jest wystarczająca do
naprawienia szkody.
Honorując obecną praktykę rynkową, zgodnie z art. 4 ust. 1 projektu ustawy,
wynagrodzenie może być uzależnione od skuteczności doradcy. Maksymalny wymiar takiego
wynagrodzenia określono, jako 20% uzyskanej na rzecz klienta kwoty. Jest to rozwiązanie
wzorowane na art. 5 ustawy z dnia 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w
postępowaniu grupowym. Przekroczenie limitu wynagrodzenia nie będzie skutkowało
nieważnością czynności prawnej (art. 58 Kodeksu cywilnego), a analogicznie do regulacji
zawartej w art. 537 Kodeksu cywilnego spowoduje obniżenie należnego wynagrodzenia do
dopuszczalnej stawki maksymalnej.

Powyższe zasady określania wynagrodzenia nie będą dotyczyły usługi w zakresie
dochodzenia zwrotu kosztów leczenia lub rent. W takim przypadku kwota wynagrodzenia
musi być znana już w chwili zawarcia umowy i nie może być uzależnione od wyniku sprawy
(art. 4 ust. 3). Takie rozwiązanie ma na celu szczególną ochronę tych świadczeń.
Aby uniemożliwić obejście przepisów o wynagrodzeniu maksymalnym poprzez
dzielenie umowy na części, w projekcie ustawy zawarto art. 5 nakazujący sumować
wynagrodzenie doradców, którzy są ze sobą powiązani, i tę sumę odnosić do stawki
maksymalnej. W przypadku, gdyby suma tych wynagrodzeń była wyższa od stawki
maksymalnej, klient mógłby dochodzić świadczenia nienależnego od doradców, jak od
dłużników solidarnych.
Umowa o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych będzie wymagała zachowania
formy pisemnej pod rygorem nieważności. Przyczyni się to do pogłębienia refleksji klientów
nad zawieraną umową, zapewni precyzyjne określenie praw i obowiązków stron oraz ułatwi
ewentualne postępowanie dowodowe (art. 3 ust. 2).
Kolejną gwarancją dla klienta jest negotium claudicans w zakresie zrzeczenia się
roszczeń przez doradcę działającego w imieniu klienta. Dla ważności takich czynności
konieczna będzie zgoda klienta (art. 6 ust. 1). W przypadku umów, aby ograniczyć drugiej
stronie stan niepewności co do istnienia zobowiązania, projekt zapewnia możliwość
wyznaczenia klientowi terminu na dokonanie potwierdzenia umowy. Jest to rozwiązanie
podobne do gwarancji dla małoletniego (art. 18 i art. 19 Kodeksu cywilnego) i osoby
wadliwie reprezentowanej (art. 103 i art. 104 Kodeksu cywilnego). Podobnie jak
w przypadku umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, oświadczenie klienta dla
swojej ważności wymaga formy pisemnej.
W praktyce działania kancelarii odszkodowawczych rozpowszechniło się przyjmowanie
należnego klientowi świadczenia odszkodowawczego, by po potrąceniu swojego
wynagrodzenia przekazać je klientowi. Takie rozwiązanie rodzi dla poszkodowanych szereg
niebezpieczeństw. Po pierwsze, w przypadku upadłości doradcy klient może nie otrzymać
należnych pieniędzy. Po drugie, w przypadku sporu z doradcą co do wysokości
wynagrodzenia to klient jest w trudniejszej sytuacji, gdyż musi być stroną aktywną
w ewentualnym procesie. Po trzecie, doradca ma faktyczną możliwość opóźnienia
przekazania otrzymanych środków pieniężnych. By wyeliminować te ryzyka, projekt zakłada przekazywanie świadczeń odszkodowawczych przez osobę obowiązaną do naprawienia
szkody bezpośrednio poszkodowanemu (art. 7 ust. 1).
W celu wyeliminowania możliwości obejścia tego przepisu, np. poprzez uzyskanie przez
doradcę pełnomocnictwa do rachunku bankowego klienta, wprowadza się zasadę, że nie
można przez czynność prawną przyznać doradcy uprawnienia do odbioru lub dysponowania
świadczeniami odszkodowawczymi (art. 7 ust. 2). Dokonanie takiej czynności prawnej będzie
nieważne ze względu na treść art. 58 Kodeksu cywilnego.
W pozostałym zakresie do umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych znajdą
zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu (art. 8).
Wprowadzenie do ustawy art. 9, który zakazuje cesji wierzytelności z czynów
niedozwolonych, ma na celu uniemożliwienie obejście przepisów ustawy poprzez zbycie
wierzytelności np. na rzecz przedsiębiorcy który w relacjach z doradcą nie jest objęty
reżimem ustawy.
Specyfika umów o doradztwo odszkodowawcze sprawia, że obecnie są one zawierane
np. w szpitalach. W takich okolicznościach proces decyzyjny konsumenta jest zaburzony.
Może to wynikać z jego stanu psychofizycznego, ale również z ograniczonego dostępu do
informacji. Uniemożliwia to konsultacje, sprawdzenie konkurencyjnych ofert, poznanie
renomy doradcy. Aby temu zapobiec projekt ustawy zakłada zakaz akwizycji i reklamy usług
doradztwa odszkodowawczego w szpitalach, na cmentarzach, budynkach użyteczności
publicznej, w pojazdach medycznych i radiowozach oraz w budynkach zamieszkiwanych
przez osobę poszkodowaną i jej najbliższych (art. 10 ust. 1 pkt 3).
Ponadto projekt wprowadza zakaz prowadzenia akwizycji i reklamy bezpośredniej lub
skierowanej do osób oznaczonych indywidualnie. Adwokaci i radcowie prawni, na podstawie
obecnych, specyficznych dla tych korporacji norm są pozbawieni możliwości takiego
propagowania swoich usług. W celu wyrównania szans podmiotów działających na rynku
dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, te same ograniczenia nakładane są na wszystkie
podmioty (art. 10 ust. 1 pkt 1 i 2).
Doradcy będą obowiązani ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej za szkody
wyrządzone przy wykonywaniu działalności w zakresie dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych. Aby klient mógł zweryfikować wykonacie tego obowiązku doradca
będzie musiał przy zawarciu każdej umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych

wręczyć drugiej stronie kopie zawartej polisy. Niewywiązanie się przez doradcę z tych
obowiązków będzie przyczyną nieważności umowy (art. 11 ust. 1–3). Zakres ubezpieczenia
oraz minimalna suma gwarancyjna zostaną określone w drodze rozporządzenia (art. 11 ust.
4).
Projekt ustawy jako sankcję za naruszenie jej przepisów, przewiduje jedynie
konsekwencje cywilnoprawne – nieważność czynności lub ograniczenie wynagrodzenia do
wysokości stawki maksymalnej. Zdaniem projektodawców jest to wystarczające
zabezpieczanie realizacji celów ustawy. Dlatego nie ma potrzeby wprowadzania przepisów
represyjnych, w szczególności karnych.
Umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, zawarte przed dniem wejścia
ustawy w życie, będą wykonywane na dotychczasowych zasadach. Jedynym wyjątkiem
będzie obowiązek uzyskania zgody klienta na zrzeczenie się roszczenia, który zaktualizuje się
od dnia wejścia ustawy w życie również w przypadku zawartych wcześniej umów
o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych (art. 12). Takie rozwiązanie nie niesie żadnych
ujemnych konsekwencji dla uczestników obrotu gospodarczego, a jednocześnie podnosi
standard ochrony klienta.
Ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia. Tak określona
vacatio legis daje czas zainteresowanym podmiotom na przygotowanie się do nowych
regulacji, a właściwym organom – na wydanie odpowiednich aktów wykonawczych.
Nadesłane w ramach konsultacji opinie i uwagi są zamieszczone na senackiej stronie
internetowej. Wyniki konsultacji przedstawiono w Ocenie Skutków Regulacji.
Wejście w życie proponowanej ustawy będzie wymagało wydania aktu wykonawczego.
Na podstawie art. 10 ust. 5 minister właściwy do spraw instytucji finansowych określi,
w drodze rozporządzenia, szczegółowy zakres ubezpieczenia obowiązkowego od
odpowiedzialności cywilnej oraz minimalną sumę gwarancyjną, biorąc pod uwagę zakres
świadczonych usług i rozmiar prowadzonej działalności.
Należy oczekiwać, że rozporządzenie będzie zawierało analogiczne rozwiązania jak
rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej adwokatów oraz rozporządzenie Ministra

Finansów z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej radców prawnych. Jedynie skala działalności doradców może
przemawiać za zróżnicowaną sumą gwarancyjną ubezpieczenia.

Projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.

Projekt ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych w dniu 28 czerwca 2018 r. został
przesłany do konsultacji z terminem na wyrażenie opinii do dnia 19 lipca 2018 r.: Ministrowi Sprawiedliwości, Ministrowi
Finansów, Ministrowi Przedsiębiorczości i Technologii, Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, a także Krajowej
Radzie Sądownictwa, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, Krajowej
Radzie Radców Prawnych, Naczelnej Radzie Adwokackiej, Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Polskiej
Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Business Centre Club, Konfederacji Lewiatan, Krajowej Izbie Gospodarczej,
Pracodawcom Rzeczypospolitej Polskiej, Krajowej Radzie Notarialnej, Związkowi Banków Polskich, Rzecznikowi
Ubezpieczonych, Komisji Nadzoru Finansowego, Federacji Konsumentów, Polskiej Izbie Ubezpieczeń, Stowarzyszeniu
Konsumentów Polskich, Centrum im. Adama Smitha, Stowarzyszeniu Doradców Prawnych, Ubezpieczeniowemu
Funduszowi Gwarancyjnemu, Polskiemu Biuru Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Powszechnemu Zakładowi
Ubezpieczeń S.A., Towarzystwu Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A., GENERALI Towarzystwu Ubezpieczeń
S.A., Aviva Towarzystwu Ubezpieczeń Ogólnych S.A. i Głównemu Urzędowi Statystycznemu.
Minister Finansów wskazał szereg uwag, których celem jest doprecyzowanie projektu ustawy.
Minister Sprawiedliwości stwierdził, że projekt ustawy zasługuje na aprobatę, bowiem zmierza do zwiększenia ochrony
prawnej osób korzystających z usług kancelarii odszkodowawczych. Jednakże wskazano szereg kwestii budzących
wątpliwości, wymagających rozważenia i doprecyzowania. Ponadto wyrażono pogląd, że nie wydaje się zasadne, aby
organem, który wyda rozporządzenie w sprawie stawek maksymalnych wynagrodzenia doradcy miał być Minister
Sprawiedliwości, gdyż działalność w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest przede wszystkim związana z
funkcjonowaniem rynku finansowego, a w jego ramach – rynku ubezpieczeniowego, należałoby skłaniać się ku poglądowi,
iż organem tym powinien być minister kierujący działem „Instytucje finansowe”.
Minister Przedsiębiorczości i Technologii wyraził pogląd, że projekt o takim spektrum wpływu na obrót gospodarczy i
prawny wymagałby zajęcia stanowiska przez Radę Ministrów w formie stanowiska Rządu do pozarządowego projektu
ustawy w rozumieniu rozdziału 6 Regulaminu Pracy Rady Ministrów.
Sąd Najwyższy wyraził opinię, że proponowana ustawa wymaga starannego wyważenia interesów stron. Z jednej strony jej
celem jest ochrona osób, które korzystają z usług podmiotów wyspecjalizowanych w dochodzeniu roszczeń
odszkodowawczych, pobierających od nich niekiedy zbyt wygórowane wynagrodzenie, z drugiej jednak przepisy te
wkraczają daleko w sferę swobody działalności gospodarczej, co może prowadzić do wycofywania się tych podmiotów z
rynku. Ponadto sformułowano szereg uwag, które uzasadniają konieczność doprecyzowania projektowanych przepisów.

Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej doceniając zasadność projektowanych zmian zwróciła uwagę na fakt, iż
projekt nawiązuje w znacznej części do projektu założeń do projektu ustawy o doradztwie odszkodowawczym,
przygotowanego przez Rzecznika Finansowego. Ponadto w opinii wskazano wątpliwości jakie wzbudza projektowana
ustawa, która nie zawiera istotnych regulacji prawnych przewidzianych w założeniach do rządowego projektu.
Prezes Głównego Urzędu Statystycznego nie kwestionując konieczności regulacji zagadnień odszkodowawczych
stwierdził, że treść projektu wymaga pewnego dopracowania i doprecyzowania użytych w nim definicji i określeń.
Komisja Nadzoru Finansowego (UKNF) zgłosiła szereg uwag do projektu ustawy, wskazano przepisy wymagające
doprecyzowania, a także wątpliwości odnośnie do konstytucyjności rozwiązania polegającego na umożliwieniu ingerencji
w swobodę działalności gospodarczej (prawne regulowanie maksymalnej wysokości wynagrodzenia, które dotychczas
kształtowane było przez rynek) w formie aktu normatywnego rangi rozporządzenia. Ponadto zdaniem UKNF obowiązek
ubezpieczenia od odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy wykonywaniu działalności w zakresie dochodzenia
roszczeń odszkodowawczych powinien być uregulowany na gruncie ustawy, a nie aktu wykonawczego.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK) przychylnie odnosi się do podjętej próby ustawowego
uregulowania kwestii funkcjonowania tzw. kancelarii odszkodowawczych. Jednak zaproponowane w projekcie ustawy
rozwiązania wymagają doprecyzowania, w szczególności określenia stopnia i natężenia interwencji legislacyjnej w
funkcjonowanie rynku tego typu usług. Prezes UOKiK podkreślił, iż istotną z punktu widzenia ochrony interesów
konsumentów kwestią jest określenie obowiązkowych elementów umowy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia
roszczeń odszkodowawczych, a także nałożenie na przedsiębiorców obowiązków informacyjnych w zakresie
sprawozdawczości z czynności podejmowanych w toku wykonywania umowy.
Naczelna Rada Adwokacka (NRA) negatywnie zaopiniowała projekt ustawy, wyraziła pogląd, że w miejsce tego projektu
powinien powstać projekt ustawy o usługach prawnych. Zdaniem NRA władza publiczna powinna kontrolować podmioty,
które świadczą usługi prawne. Kontroli tej nie będzie, jeżeli do świadczenia usług prawnych, jak obecnie, dopuści się
każdego bez ograniczeń, z możliwością dowolnej zmiany formy prowadzenia działalności gospodarczej. Kontrola ta
zdaniem NRA będzie istniała, jeżeli będzie istniał mechanizm skutkujący trwałym usuwaniem nierzetelnych usługodawców
z rynku. Takim mechanizmem jest obowiązek przynależności do samorządu adwokackiego i radcowskiego z możliwością
wydalenia z zawodu w przypadku osób naruszających prawo, zasady etyki oraz nieuczciwych wobec klientów.
Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi podkreśliła, że regulacja dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest potrzebna i
konieczna, niemniej sposób jej uregulowania przyjęty w projekcie jest nie do przyjęcia, zaś wskazana w uzasadnieniu
projektu analiza prawna jak i analiza ekonomiczna są powierzchowne.
Krajowa Izba Radców Prawnych wyraziła opinię, że ustawa o świadczenie usług w zakresie dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych jest niezwykle potrzebnym aktem legislacyjnym. Jednakże brzmienie proponowanej ustawy nie
zapewnia osiągnięcia celów założonych przez jej twórców. Projekt wymaga doprecyzowania, aby znalazły się w nim
przepisy zapewniające przestrzeganie ustawy, określające tryb nadzoru i sankcje za nieprzestrzeganie postanowień ustawy.
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) wyraził stanowisko, że projektowana regulacja jest bardzo istotna i
odpowiada na coraz pilniejszą potrzebę uregulowania tego obszaru usług. UFG zaproponował uzupełnienia i korekty
o charakterze porządkującym lub doprecyzowującym, bez zmiany zakresu czy konstrukcji regulacji.
Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych (PIDiPO) sprzeciwia się wprowadzaniu odrębnych regulacji
dotyczących branży doradztwa odszkodowawczego, uznając, że obecny poziom zabezpieczenia konsumentów
korzystających z tych usług należy uznać za spełniający swoją funkcję, a wprowadzenie ograniczeń w dostępie do rynku
doradztwa odszkodowawczego może spowodować pozbawienie części osób możliwości skorzystania z profesjonalnego
wsparcia w procesie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. PIDiPO przedstawiła szereg szczegółowych uwag do
projektowanych przepisów. PIDiPO stwierdziła, że zaproponowane rozwiązania nie przełożą się na poprawę sytuacji osób
korzystających z usług doradców odszkodowawczych, a jedynie wprowadzą obostrzenia, które ostatecznie doprowadzą do
zmniejszenia liczby podmiotów świadczących wskazane usługi. Dodatkowo, wprowadzenie postulowanych rozwiązań
zdaniem PIDiPO może spowodować ograniczenie dotychczasowej oferty podmiotów świadczących usługi na rynku
odszkodowawczym i doprowadzić do pozbawienia osób poszkodowanych i uprawnionych możliwości skorzystania z
profesjonalnej pomocy. Ponadto PIDiPO przesłała propozycje zmian do projektu ustawy i podtrzymała argumentację
wyrażoną w stanowisku. Izba postuluje, żeby dalsze procedowanie nad omawianym projektem zostało zawieszone do czasu
zakończenia prowadzonej obecnie przez UOKiK szczegółowej analizy rynku doradców odszkodowawczych, która bada
zarówno poziom stosowanych wynagrodzeń, jak i treść umów zawieranych z klientami oraz ewentualne skargi związane z
ich realizacją.
Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA wyraził pogląd, że projekt ustawy postrzega jako bardzo ważny element
porządkowania prawnego prowadzenia działalności gospodarczej przez kancelarie odszkodowawcze. PZU widzi jednak
potrzebę doprecyzowania niektórych przepisów projektowanej ustawy, przedstawiono uwagi szczegółowe, mając na
uwadze, że głównymi klientami takich kancelarii są poszkodowani w wypadkach drogowych, którzy dochodzą od zakładów
ubezpieczeń zapłaty świadczenia z umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawców tych wypadków.
Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych pozytywnie ocenia fakt podjęcia prac legislacyjnych zmierzających do
uregulowania zasad funkcjonowania kancelarii odszkodowawczych, odnosząc się do poszczególnych zagadnień zwrócono
uwagę na niektóre kwestie wymagające dopracowania.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) stwierdziła, że należy rozważyć kompleksowe uregulowanie
działalności tych przedsiębiorców, poprzez objęcie jej regulacją ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie
ubezpieczeniowym. Wprowadzenie nowego typu umowy nazwanej – umowy dochodzenia roszczeń odszkodowawczych,
choć może zwiększać zakres ochrony konsumentów w relacji z przedsiębiorcą, to jednak pozostawia bez regulacji
szczególnej szereg kwestii, w tym w szczególności stałej kontroli działalności tych przedsiębiorców, zasad świadczenia
usług, tajemnicy zawodowej. Ponadto PARP zgłosiła uwagi o charakterze szczegółowym.
Stowarzyszenie Doradców Prawnych stwierdziło, że widzi potrzebę zmian usług w zakresie dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych, możliwych z punktu widzenia zarówno prawa europejskiego jak i zapisów Konstytucji RP, jednakże
proponowany projekt wymaga bardziej dogłębnej analizy i przepracowania co najmniej w kilku punktach, które zostały
wskazane.
Rzecznik Finansowy zgłosił szereg uwag w których wskazał obszary pozostające poza regulacją, konieczność
doprecyzowania przepisów, zaproponował sposób uregulowania wysokości prowizji. Dodatkowo zgłoszono propozycje
poprawek odnośnie do definicji doradcy, przedmiotowego zdefiniowania czynności doradztwa odszkodowawczego,
ustanowienia płatności podzielonej.
Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) pozytywnie opiniuje wszystkie rozwiązania zawarte w projekcie ustawy. W ocenie PIU
przedstawione w projekcie propozycje uregulowania w sposób istotny wpłyną na zwiększenie zakresu ochrony osób, które
poniosły szkodę i korzystają z usług podmiotów świadczących usługi w zakresie dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych. Jednocześnie PIU zaproponowała wprowadzenie do projektu kilku korekt, które usunęłyby
wątpliwości zgłoszone przez uczestników posiedzenia w dniu 23 lipca 2018 r. połączonych Komisji Budżetu i Finansów
Publicznych oraz Komisji Ustawodawczej. Ponadto PIU krytycznie ocenia propozycję podziału zobowiązania do
naprawienia szkody, wypłacanej kwoty i przekazywanej jej odpowiednio na rachunek klienta i doradcy.
Pomoc Poszkodowanym Ogólnopolska Izba Pośredników i Przedstawicieli Firm Odszkodowawczych stwierdziła, że
projekt ustawy wymaga dalszej, pogłębionej analizy, gdyż zbyt daleko idące ograniczenia mogą zlikwidować branże
doradztwa odszkodowawczego lub zmusić kancelarie odszkodowawcze do przekształcenia się w firmy windykacyjne.
Ponadto przedstawiła uwagi do niektórych zapisów projektu ustawy.
Związek Banków Polskich wyraził wątpliwość, czy zaproponowane rozwiązania będą skutecznym narzędziem ochrony
obywateli przed tzw. firmami odszkodowawczymi i ich agresywną polityką marketingową oraz ustalaniem niewspółmiernie
wysokich wynagrodzeń za dochodzenie roszczeń, zaproponował mechanizmy interwencji oraz przedstawił szczegółowe
uwagi do projektu.
Aviva Towarzystwo Ubezpieczeń Ogólnych S.A. poinformowała, że uwagi do projektu przekazała do Polskiej Izby
Ubezpieczeń, która w imieniu całego rynku ubezpieczeń opracowuje wspólne stanowisko w tym zakresie.
Krajowa Rada Notarialna nie zgłosiła uwag.
Krajowa Rada Sądownictwa zwróciła uwagę na celowość objęcia ustawą także umów dotyczących roszczeń
odszkodowawczych dochodzonych nie z czynu niedozwolonego ubezpieczyciela a z tytułu umowy ubezpieczenia
sprawcy od odpowiedzialności cywilnej, konieczność uzupełnienia art. 4 projektu dotyczącego stawek maksymalnych,
a także na problem relacji projektowanej ustawy do ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. z
2017 r. poz. 683 ze zm.).
W wyniku zgłoszonych uwag zrezygnowano ze szczególnych zasad obliczania terminu na odstąpienie od umowy
zawieranej poza lokalem przedsiębiorstwa, wprowadzono ograniczenia dotyczące akwizycji i reklamy usług
odszkodowawczych, wprowadzono formę pisemną pod rygorem nieważności dla umowy o dochodzenie roszczeń
odszkodowawczych i dla zgody na zrzeczenie się roszczenia oraz uregulowano w samej ustawie zasady wynagradzania
doradców. Ponadto wprowadzono szereg poprawek redakcyjnych i doprecyzowujących.

Projekt ustawy regulujący rynek Kancelarii odszkodowawczych

sign pen business document
Photo by Pixabay on Pexels.com

Pewnie o podmiotach dochodzących w imieniu poszkodowanych odszkodowań od zakładów ubezpieczeń zwanych Kancelariami Odszkodowawczymi kazdy Czytelnik bloga słyszał.

Pewnie też duża część z Państwa usłyszała, iż od jakiegoś czasu (jakieś 15 lat po pojawieniu się tego typu podmiotów na rynku 🙂 ) prowadzone są prace nad projektem regulującym kwestię funkcjonowania tego typu podmiotów na rynku i ich relacji z Klientami = poszkodowanymi.

 

Poniżej prezentuję  treść projektu, spróbuje swoje trze grosze wrzucić, w którymś z kolejnych postów.

 

Natomiast na razie zapytam co Państwo na to?

Jak się Państwu podoba:

  • maksymalne wynagrodzenie 20%,
  • brak pełnomocnictwa do odbioru odszkodowania,
  • zakaz cesji roszczeń,
  • zakaz akwizycji,
  • obowiązkowe ubezpieczenie OC Kancelarii odszkodowawczej ?

 

 

UCH WA Ł A
SENATU RZECZYPOSPOLI TEJ POLSKIEJ

z dnia 26 października 2018 r.
w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie
dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego
Na podstawie art. 118 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia
1997 r., Senat wnosi do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy o świadczeniu usług
w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu
niedozwolonego.
Jednocześnie upoważnia senatora Grzegorza Biereckiego do reprezentowania Senatu w
pracach nad projektem.
MARSZAŁEK SENATU
Stanisław KARCZEWSKI
projekt

USTAWA
z dnia
o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających
z czynu niedozwolonego

Art. 1. Ustawa określa prawa i obowiązki stron umowy o dochodzenie roszczeń
odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego, zwanych dalej „roszczeniami
odszkodowawczymi” oraz zasady prowadzenia akwizycji i reklamy usług w zakresie
dochodzenia roszczeń odszkodowawczych.
Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) doradcy – rozumie się przez to przedsiębiorcę wykonującego działalność gospodarczą
w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych;
2) kliencie – rozumie się przez to konsumenta zawierającego umowę o dochodzenie
roszczeń odszkodowawczych;
3) podmiocie obowiązanym – rozumie się przez to podmiot, na którym na podstawie
ustawy lub umowy ciąży obowiązek naprawienia szkody.
Art. 3. 1. Przez umowę o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych doradca
zobowiązuje się za wynagrodzeniem do dokonania na rzecz klienta czynności faktycznych
lub prawnych związanych z dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych od podmiotu
obowiązanego. Czynności te mogą obejmować w szczególności ustalenie przyczyn
i okoliczności zdarzeń powodujących szkodę, osób odpowiedzialnych za szkodę, wysokości
szkody oraz rodzaju i wysokości należnych świadczeń.
2. Umowa o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych wymaga zachowania formy
pisemnej pod rygorem nieważności.
Art. 4. 1. Umowa o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych może określać
wynagrodzenie doradcy w stosunku do kwoty uzyskanej na rzecz klienta, nie więcej niż 20%
tej kwoty.
2. Jeżeli umowa określa wysokość wynagrodzenia w stosunku do kwoty uzyskanej na
rzecz klienta na więcej niż 20% tej kwoty, klient nie jest obowiązany do zapłaty ceny
wyższej, a doradca, który otrzymał cenę wyższą, obowiązany jest zwrócić klientowi pobraną
różnicę.
– 2 –
3. Wynagrodzenie doradcy z tytułu dochodzenia zwrotu kosztów leczenia lub renty musi
być wyrażone jako oznaczona suma pieniężna i nie może być uzależnione od wyniku sprawy.
Art. 5. Jeżeli klient zawiera umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych
z doradcami powiązanymi w rozumieniu art. 25 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku
dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1509, 1540, 1552, 1629, 1669
i 1693) lub art. 11 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych
(Dz. U. z 2018 r. poz. 1036, 1162, 1291, 1629, 1669 i 1693), suma wynagrodzeń tych
doradców za dochodzenie roszczeń z jednego zdarzenia określona w stosunku do kwoty
uzyskanej na rzecz klienta nie może być większa niż 20% tej kwoty. Przepis art. 4 ust. 2
stosuje się odpowiednio. W zakresie zwrotu nadwyżki wynagrodzenia ponad stawkę
określoną w zdaniu pierwszym doradcy odpowiadają wobec klienta solidarnie.
Art. 6. 1. Ważność czynności prawnej, przez którą działający w imieniu klienta doradca
zrzeka się całości lub części roszczenia, wymaga zgody klienta wyrażonej w formie pisemnej
pod rygorem nieważności.
2. Podmiot obowiązany może wyznaczyć klientowi, w którego imieniu zrzeczono się
całości lub części roszczenia w umowie, odpowiedni termin na potwierdzenie umowy; staje
się wolny po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu.
Art. 7. 1. Podmiot obowiązany wypłaca świadczenie z tytułu czynu niedozwolonego
klientowi.
2. Nie można przez czynność prawną przyznać doradcy, ani innej osobie działającej
w imieniu lub na rzecz doradcy, uprawnienia do odbioru lub dysponowania świadczeniami
z tytułu czynu niedozwolonego.
Art. 8. W zakresie nieuregulowanym w ustawie do umowy o dochodzenie roszczeń
odszkodowawczych stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Art. 9. Nie można przenieść wierzytelności z tytułu czynów niedozwolonych na doradcę
lub osobę trzecią.
Art. 10. 1. Zakazana jest akwizycja lub reklama usług w zakresie dochodzenia roszczeń
odszkodowawczych, choćby połączona z akwizycją lub reklamą innych usług:
1) bezpośrednia,
2) skierowana do osoby oznaczonej indywidualnie lub
– 3 –
3) prowadzona:
a) w miejscach udzielania świadczeń zdrowotnych, w domach pogrzebowych, na
cmentarzach, w budynkach użyteczności publicznej, w szczególności w budynkach
administracji rządowej i administracji samorządu terytorialnego, w budynkach
wojskowych, sądów i prokuratury oraz w budynku zamieszkania osoby
poszkodowanej lub jej najbliższej rodziny, to jest małżonka, wstępnego, zstępnego,
rodzeństwa lub osoby powinowatej w tym samym stopniu,
b) na terenie bezpośrednio przyległym do miejsc wymienionych w lit a; za teren
bezpośrednio przyległy uważa się obszar położony w odległości do 100 metrów od
granicy nieruchomości, na której znajduje się miejsce wymienione w lit. a,
c) w środkach transportu sanitarnego, środkach transportu służb państwowych oraz
samorządowych.
2. Umowa o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych zawarta w wyniku akwizycji
lub reklamy zakazanych na podstawie ust. 1 jest nieważna.
Art. 11. 1 Doradca jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu działalności w zakresie dochodzenia
roszczeń odszkodowawczych.
2. Doradca zawierając umowę o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych jest
obowiązany wręczyć klientowi kopię umowy, o której mowa w ust. 1.
3. Umowa o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych zawarta z doradcą, który
naruszył obowiązki określone w ust. 1 i 2, jest nieważna.
4. Minister właściwy do spraw instytucji finansowych po zasięgnięciu opinii Polskiej
Izby Ubezpieczeń, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy zakres ubezpieczenia
obowiązkowego, o którym mowa w ust. 1, oraz minimalną sumę gwarancyjną, biorąc pod
uwagę zakres świadczonych usług i rozmiar prowadzonej działalności.
Art. 12. Przepisy ustawy stosuje się do umów o dochodzenie roszczeń
odszkodowawczych zawartych od dnia jej wejścia w życie, z wyjątkiem art. 6, który stosuje
się również do czynności prawnych dokonanych od dnia wejścia ustawy w życie w celu
wykonania umów o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych zawartych przed dniem
wejścia ustawy w życie.
Art. 13. Ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Korekta z uwagi na zużycie ogumienia

The_Soviet_Union_1971_CPA_4002_stamp_(Volga_GAZ-24_Automobile)_tete-beche

Kolejną korekta braną pod uwagę przy ustalaniu dla potrzeby odszkodowania wartości pojazdu jest korekta ze względu na stan ogumienia.

Korekta ta jest w zasadzie najbardziej marginalną i w niewielkim stopniu wpływa na ostateczną wartość pojazdu. Choć niekiedy każda złotówka ma znaczenie przy zakwalifikowaniu szkody jako calkowitej – tak więc i nad nią warto się pochylić

Korekta ta uwzględnia wpływ stanu ogumienia na wartość pojazdu. Zużycie poszczególnych opon zostało określone z uwzględnieniem zmierzonej wysokości ich bieżnika.

Prz czym punktem odniesienia jest ogumienie o zużyciu 50%.

Jezeli więc bieżnik jest zużyty w stopniu mniejszym jak 50% wartości fabrycznej, to mamy korektę dodatnią, gdy opona jest bardziej łysa, to stosujemy ujemną korektę zgodnie z automatyką systemu.

 

O korektach można rownież poczytać pod tymi linkami: JEDEN i DRUGI,  , TRZECI. i CZWARTY. i PIĄTY. i SZÓSTY.I SIÓDMY I ÓŚMY I DZIEWIĄTY I DZIEŚIĄTY I JEDENASTY I DWUNASTY

Notatki policyjne z wypadków są już dostępne dla ubezpieczycieli komunikacyjnych online – WOW!

man wearing black officer uniform
Photo by Rosemary Ketchum on Pexels.com

Bardzo ciekawą funkcję, a co istotne znacznie skracającą czas postępowania likwidacyjnego wprowadził Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Otóż w ramach współpracy UFG z Policją udało się udostępnić, czy raczej udostępniać notatki policyjne sporządzane z miejsca zdarzenia poprzez kanał dostępu on-line.

Z systemu korzysta już większość polskich ubezpieczycieli, jak PZU S.A., Warta, Hestia, Axa czy Link 4.

– To przykład udanej współpracy instytucji branży ubezpieczeniowej z Policją – mówi Małgorzata Ślepowrońska, członek zarządu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. – Dzięki nowej funkcjonalności osoby poszkodowane w wypadkach szybciej otrzymują odszkodowanie. Wypłata świadczenia nie jest już opóźniana przez oczekiwanie ubezpieczyciela na notatkę Policji z miejsca zdarzenia. Czas, w którym dociera ona teraz do firmy ubezpieczeniowej, to średnio siedem minut od chwili skompletowania notatki w systemie SEWiK* – wyjaśnia.”

Więcej w linku.

Odszkodowanie za wypadek w Szwajcarii

512px-Different_cards2Ciekawe jest także to, w jaki sposób można dochodzić roszczeń odszkodowawczych za najem pojazdu zastępczego w Szwajcarii, co również zostało wyjaśnione przez dr hab. Romana Trzaskowskiego i dr Witolda Borysiak w ich opracowaniu prawnoporównawczym.

Otóż, ochrona poszkodowanego w tym zakresie jest dużo węższa niż w Polsce, Niemczech, czy w Austrii.

W Szwajcarii kosztów najmu zastępczego można domagać się tylko wówczas, gdy został on rzeczywiście poniesiony i tylko wtedy, gdy samochód stanowił źródło dochodu. W takim przypadku poszkodowany musi udowodnić, że samochód jest mu niezbędny do prowadzenia biznesu. Przy tym nawet jeżeli taki samochód byłby mu potrzebny dla celów działalności gospodarczej nie może z niego korzystać, jeżeli ma w swojej dyspozycji inne auta.

Odszkodowanie takie jest zasadne nietylko, gdy samochód jest potrzebny do wykonywania pracy, ale także gdy dojazdy do pracy dla poszkodowanego środkami komunikacji publicznej są „niegodne” lub trudno osiągalne.

Gdy więc samochód nie jest poszkodowanemu potrzebny w związku z pracą nie może on domagać się zwrotu kosztów najmu zastępczego. Może jedynie dochodzić zwrotu kosztów dojazdu środkami komunikacji publicznej lub ewentualnie taksówkami.

Wyjątkiem od powyższej zasady jest to, że odszkodowanie za najem zastępczy można dochodzić, gdy wypadek wydarzył się przed lub w czasie zaplanowanego urlopu.

Prawo szwajcarskie dopuszcza najem samochodu wysokiej klasy, gdy jest to niezbędne dla celów wizerunkowych. W innym przypadku poszkodowany powinien zadowolić się samochodami niższej klasy, kierując się zasadą minimalizacji szkody.

Podobnie, jak w Austrii odszkodowania można domagać jedynie za rzeczywiście poniesione koszty najmu zastępczego, a nie fikcyjne.

Mając więc wypadek w Szwajcarii trzeba więc być bardzo ostrożnym przy podejmowaniu decyzji o najmie pojazdu zastępczego i przy dochodzeniu z tego tytułu roszczeń przed sądami.

 

I znowu ciekawa sytuacja, gdzie niby na cywilizowanym Zachodzie poszkodowani mają znacznie niższe prawa niż na dzikim Wschodzie.

No cóż jak rozbijac auto, to tylko w Polsce.

Jak sprawdzić, czy uczestnik kolizji drogowej jest ubezpieczony i w jakim zakładzie ubezpieczeń,

Accident_automobileJeżeli mieliśmy już to nieszczęście, że staliśmy się uczestnikami lub ofiarą kolizji samochodowej, wypadku komunikacyjnego, czy innego zdarzenia z udziałem pojazdu podlegającego obowiązkowemu ubezpieczeniu OC, by móc dochodzić należnego nam odszkodowania musimi wiedzieć od kogo.

Co oczywiste moglibyśmy mieć niekiedy problem z ustaleniem, czy uczestnik kolizji był ubezpieczony, zwłaszcza gdy nie zapraszaliśmy na miejsce kolizji funkcjonariuszy Policji.

Ten problem zauważył Ustawodawca, ktory  wprowadził normę, zgodnie z którą: art. 104 ust. 9 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych UFG udostępnia przez swoją stronę internetową informację o zawarciu umowy ubezpieczenia OC przez posiadacza danego pojazdu oraz nazwę zakładu ubezpieczeń, z którym ta umowa została zawarta, bez ujawniania danych osobowych posiadacza pojazdu.

Na stronie UFG- Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego pod tym LINKIEM, można znaleźć formularz,  który służy do zweryfikowania czy posiadacz wskazanego pojazdu mechanicznego jest objęty ochroną ubezpieczenia OC na podany dzień. Na podany dzień, czyli z naszego punktu widzenia, na dzień w którym mieliśmy to nieszczęście stać się uczestnikiem wypadku komunikacyjnego.

Aby uzyskać informację w jakim towarzystwie ubezpieczeniowym miał zawartą umowę ubezpieczenia OC musimy dysponować w zasadzie jedną daną, tj.: numerem rejestracyjnym pojazdu, ewentualnie numerem VIN.

Po uzupełnieniu formularza UFG wskaże nam, do którego z ubezpieczycieli kierować swoje roszczenia.

 

Czy ubezpieczenie OC obejmuje także skutki umyślnego działania sprawcy?

1903_poster_Advertising_Clement_Cycles_and_Automobiles._(Musee_Automobile_de_Reims)Z dość nietypową sprawą zwrócił się do mnie Klient, który w wyniku potrącenia przez samochód doznał rozległego urazu nogi.
Sytuacja nietypowa o tyle, iż sprawca zdarzenia, który poruszał się pojazdem, którym wyrządzono szkodę dostał nie zarzut spowodowania wypadku, a umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu u pokrzywdzonego.
Sprawca po prostu chciał za pomocą samochodu zrobić krzywdę poszkodowanemu- co niestety się mu udało.
W związku z tym Klient powziął wątpliwości, czy taka kwalifikacja zdarzenia zmienia jego sytuacje w zakresie możliwości dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia od sprawcy.
Odpowiedź jest dość prosta.
O ile dla poszkodowanego i jego możliwości dochodzenia odszkodowania nic się nie zmienia, to radykalnie zmienia się sytuacja sprawcy.
Stosownie do Ustawy o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
Art. 9
1. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków.
2. Umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w art. 4 pkt 1 i 2, obejmuje również szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność.
Jak wiec widać Ustawodawca uznał, iż sam fakt wykorzystania samochodu do przestępstwa także winien gwarantować prawo poszkodowanych do uzyskania odszkodowania.
Co do sytuacji sprawcy, to o tyle ma to znaczenie, iż mimo iż z jego OC zostanie wypłacone odszkodowanie, to nie może on spać spokojnie.
Umyślne spowodowanie szkody  upoważnia bowiem zakład ubezpieczeń do wystąpienia o zwrot wypłaconych kwot do sprawcy- w oparciu o przepisy regulujące tzw. regres nietypowy. Więcej na ten temat TUTAJ. 

Czy ubezpieczyciel powinien zabrać wrak?

Gullfisk_accident_1937Tak zwana szkoda całkowita, a więc model rozliczenia szkody w pojeździe polegający na wypłacie odszkodowania stanowiącego różnicę pomiędzy wartością pojazdu sprzed szkody, a wartością wraku pojazdu po wypadku ( pozostałości pojazdu) jest codziennością w procesie likwidacji szkód. Zwłaszcza odkąd wartość przeciętnych samochodów w Polsce jest bardzo niska, a koszt usług naprawczych i części z każdym rokiem rośnie.

Szkoda całkowita ma miejsce wówczas, gdy łączny przewidywany koszt naprawy przewyższa wartość jaką miał pojazd w stanie przed powstaniem szkody ( Oc), lub wartość -procent ustalony w umowie AC ( najczęściej ok 70%) wówczas odszkodowanie przysługuje w kwocie odpowiadającej wartości rynkowej pojazdu w stanie technicznym sprzed wypadku pomniejszonej o wartość pozostałości.

Przy modelu likwidacji w oparciu o popularną „całkę” poszkodowany ma jednak pewien istotny problem- wrak.

Czytlenicy bloga regularnie zadają mi pytanie, czy po wypłacie odszkodowania  ubezpieczyciel powinien ten wrak wziąć dla siebie a mi dopłacić resztę odszkodowania?

Niestety w przypadku wypłaty odszkodowania na podstawie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody towarzystwo ubezpieczeniowe nie ma prawnego obowiązku przejęcia pozostałości po uszkodzonym pojeździe.

Żaden przepis nie wprowadził takiego obowiązku -co więcej samo pojęcie szkody całkowitej nie jest pojęciem wynikającym z normy prawnej, ale z orzecznictwa sądowego.

W praktyce jednak duża część zakładów ubezpieczeniowych idzie w przypadku likwidacji tego typu szkód „na rękę” poszkodowanym. Wówczas zakład ubezpieczeń najczęściej wprowadza wrak pojazdu na prowadzoną przez siebie platformę licytacyjną, gdzie wrak zostanie nabyty przez handlarzasamochodamilub warsztat na części. W przypadku sprzedaży najczęściej uzna wartość wraku w cenie zbycia i dopłaci różnice do odszkodowania.

Poszkodowany w sytuacji szkody całkowitej powinien więc zwrócić się do ubezpieczyciela z prośbą o przejęcie wraku, jest bowiem bardzo prawdopodobne, iż zakład ubezpieczeń przychyli się do jej prośby.

W przypadku jednak, gdyby ubezpieczyciel odmówił, niezorganizowałlicytacji, lub wrak nie znalazłby kupca, to  nie pozostaje nic innego jak samemu poszukać kogoś kto taki wrak odkupi.

Swoją drogą, to nie widzę powodów, dla których w przypadku szkód całkowitych nie wprowadzić obowiązku przejęcia wraku przez ubezpieczyciela. Co więcej można by się nawet zastanowić, czy nie powinny istnieć przepisy, które zakazywałyby naprawiana aut, ktore uległy szkodzie całkowitej- zwłaszcza jezeli uszkodzenia dotyczyłyby elementów związanych z bezpieczeństwem jazdy.

O połamanej drabienie- czyli o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny.

Alcove_house_entrance,_Bandelier_National_Monument
Wingchi Poon

Wypadki chodzą po ludziach!

Nie ma jak to truizm na początek, no ale jak sama nazwa wskazuje truizm oparty jest na prawdzie. Wypadki w zasadzie zdarzają się codziennie, ba w skali kraju, to pewnie w każdej minucie w Polsce ktoś w taki, czy inny sposob łamie sobie jakąś kość.

Mimo iż na blogu o odszkodowaniach piszemy głównie o skutkach wypadków samochodowych, to źródłem nieszczęść człowieka nie jest tylko i wyłącznie ruch drogowy. Może być nim także drabina zakupiona w markecie budowlanym.

Taka oto historia przydarzyła się jednemu mieszkańcowi Poznania:

Pan poszkodowany poczuł potrzebę poprawy wyglądu swojego mieszkania, tak więc postanowił wykonać prace remontowe.

Gdy chciał zagipsować puszkę od gniazdka w kuchni w tym celu wszedł na drabinę, zakupioną kilka miesięcy wcześniej w jednym z poznańskich marketów budowlanych. Niestety bezpośrednio po wejściu na najwyższy poziom drabiny, uchwyty podtrzymujące belkę, na której stał poszkodowany pękły w następstwie czego poszkodowany spadł z drabiny.

Niestety nie skończyło sie tylko na poobijaniu.

Już w trakcie oczekiwania na karetkę pogotowia prawa noga poszkodowanego bardzo spuchła. Poszkodowany został przetransportowany karetką pogotowia do Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, gdzie rozpoznano mnogie złamania podudzia (wieloodłamowe złamanie nasady i przynasady dalszej kości piszczelowej prawej – 19 odłamów). W konsekwencji poszkodowany przeszedł zabieg operacyjny półkrytej repozycji złamania ze stabilizacją odłamów kości piszczelowej dwoma śrubami kostkowymi (zespolenie złamanej nasady dalszej kości piszczelowej) i zespolenie płytą LCP złamanej 1/3 dalszej kości piszczelowej. Poszkodowanemu zalecono poruszanie się o dwóch kulach łokciowych, zmianę opatrunku co 2 dni, kontrolę w poradni ortopedycznej oraz zażywanie antybiotyków i leków przeciwbólowych.

Rana pooperacyjna nie goiła się w sposób prawidłowy i poszkodowany odczuwał w związku z tym dolegliwości bólowe. Lekarze ustalili, że prawdopodobnie poszkodowany jest uczulony na tytan i z tego powodu rana może goić się nieprawidłowo. Wobec powyższego niezbędne będzie usunięcie tytanowych elementów z organizmu poszkodowanego.

Tak więc złamany szczebel drabiny spowodował konieczność przejścia kolejnej operacji  usunięcia materiału zespalającego – płyty piszczelowej dedykowanej i 8 śrub. Nadal w organizmie poszkodowanego pozostawiono 2 śruby ciągnące. Usunięto również przetokę z blizny pooperacyjnej. Poszkodowanemu zalecono chodzenie z ostrożnym obciążaniem operowanej kończyny w asyście dwóch kul łokciowych oraz przeciwobrzękowe układanie kończyny. Nadto codzienne zmiany opatrunku, zażywanie antybiotyków i leków przeciwbólowych oraz kontrolę na oddziale za 5 dni. Od dnia wypadku poszkodowany pozostaje pod stałą opieką ortopedyczną. Poszkodowany odbywa regularnie wizyty lekarskie co 2-3 tygodnie. Noga do dnia dzisiejszego jest zaczerwieniona i obrzęknięta, a z rany sączą się płyny. Poszkodowany nie może ustać na dwóch nogach i musi poruszać się przy pomocy jednej kuli łokciowej. Stan kończyny nie pozwala jeszcze na jej rehabilitację. Lekarz wskazuje, że leczenie kończyny może potrwać nawet 3 lata.

No cóż tak poważne złamania były tylko i wyłącznie wejściem na najwyższy stopień drainy – bubla.

I jak do takiej sytuacji podchodzi prawo?

Polskie prawo od kilkunastu lat przewiduje odpowiedzialność odszkodowawczą za tak zwany produkt niebezpieczny.

Zgodnie z art.  4491 §  1 kodeksu cywilnego kto wytwarza w zakresie swojej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt. Natomiast w §  3 ustawodawca wskazał, jaki produkt jest niebezpieczny: Niebezpieczny jest produkt niezapewniający bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu. O tym, czy produkt jest bezpieczny, decydują okoliczności z chwili wprowadzenia go do obrotu, a zwłaszcza sposób zaprezentowania go na rynku oraz podane konsumentowi informacje o właściwościach produktu. Produkt nie może być uznany za niezapewniający bezpieczeństwa tylko dlatego, że później wprowadzono do obrotu podobny produkt ulepszony.

Nadto zgodnie z art. 4495 kodeksu cywilnego do podmiotów współodpowiedzialnych za szkody wyrządzone przez produkt niebezpieczny należą:

  • wytwórca materiału, surowca albo części składowej produktu;
  • podmiot umieszczający na produkcie swoją nazwę, znak towarowy lub inne oznaczenia odróżniające podający się za producenta;
  • podmiot wprowadzający do obrotu krajowego w zakresie swojej działalności gospodarczej produkt pochodzenia zagranicznego (importer);
  • podmiot zbywający w zakresie swojej działalności gospodarczej produkt niebezpieczny.

Przedkładając to na nasz przypadek wskazać należy, że z uwagi na brak upływu 2 lat od dnia zakupu drabiny objęta była ona jeszcze rękojmią za wady. Żona poszkodowanego zgłosiła reklamację, która została uwzględniona, wobec czego wypłacono żonie poszkodowanego kwotę stanowiącą równowartość drabiny. Podkreślenia wymaga, że do dnia wypadku drabina używana była przez poszkodowanego i jego żonę jedynie sporadycznie np. do wieszania firan. Nic nie wskazywało na jej uszkodzenie. Poszkodowany korzystał z drabiny zgodnie z wszystkimi zaleceniami.

Nie ulega więc moim zdaniem wątpliwości, iż w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z odpowiedzialnością marketu, producenta drabiny i być może jej importera z Chin za skutki wprowadzenia do obrotu produktu niebezpiecznego.

 

Samemu naprawiasz auto należy ci się odszkodowanie jak za naprawę nawet gdy nie masz faktur za naprawę!

adult auto automobile automotive
Photo by Fancycrave on Pexels.com

Wielokrotnie do tej pory miałem do czynienia z sprawami, w których naprawę auta uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym przeprowadzał nie wynajęty warsztat samochodowy, a sam poszkodowany.

Przyznam co prawda, ze dotyczyło to głównie sytuacji, gdy dochodziło do uszkodzenia aut należących do właścicieli warsztatów samochodowych, których sprawy prowadziłem.

W zasadzie nigdy nie miałem wątpliwości, co do tego iż nie ma podstaw w takiej sytuacji do uznania, iż odszkodowanie z tego tytułu powinno być w jakikolwiek sposób niższe niż w przypadku zlecenia naprawy auta podmiotowi trzeciemu. Jedyne co to w moim przypadku sam poszkodowany nie dochodził kwoty Vatu, a swoją pracę wyceniał w kwotach netto.

Jak widać zupełnie inne zdanie w tym temacie mają ubezpieczyciela. Tak inne, że w sprawie o sygn. akt: akt II CNP 43/17 w dniu 12 kwietnia 2018 r. sprawą zajął się sam Sąd Najwyższy .

W omawianym wyroku Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił pozew poszkodowanego, który sam naprawił auto ustalając, iż nie wykazał on faktu poniesienia kosztów na jego naprawę.

Sąd |Najwyższy odmiennie jednak uznał, iż w tej sytuacji odszkodowanie jak najbardziej się należy, wskazując:

„Powstanie roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela
o zapłacenie odszkodowania, a tym samym jego zakres odszkodowania, nie zależą
od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar.
Zastosowanie art. 822 § 1 w zw. z art. 363 § 1 k.c. oznacza,
że poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów (hipotetycznej) restytucji
w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo też
pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty (por. wyrok Sądu Najwyższego
z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15; postanowienie Sądu
Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nieopubl.). W takim przypadku
może żądać wyrównania tego uszczerbku w jego majątku, który odpowiada
wartości rzeczy zniszczonej wskutek działania sprawcy szkody. Ocena, czy koszty
restytucji są nadmierne zależy od okoliczności sprawy. Na gruncie spraw
dotyczących naprawy pojazdów mechanicznych ugruntowała się praktyka
zakładająca, że koszt naprawy nie jest nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa
wartości pojazdu sprzed wypadku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 lutego
2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15; postanowienie Sądu
Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nieopubl.). „

Jakby kogoś z Szanownych Czytelników interesowały bardziej szczegółowe wywody Orzeczenia to zapraszam do lektury dzieła Sądu Najwyższego:

„UZASADNIENIE
Powódka B.K. wniosła o zasądzenie od Towarzystwa Ubezpieczeń i
Reasekuracji „W.” S.A. w W. kwoty 10.100 zł z odsetkami ustawowymi od 19
października 2011 r.
Pozwany Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji „W.” S.A. w W. wniósł o
oddalenie powództwa.
Wyrokiem z 8 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy w G. zasądził od pozwanego
na rzecz powódki kwotę 10.100 zł z odsetkami ustawowymi od 19 października
2011 r.
Sąd Rejonowy ustalił, że 7 marca 2011 r. w K. doszło do kolizji drogowej. W
związku z awarią hamulców kierujący samochodem ciężarowym uderzył nim w
pojazd VW Tuareg prowadzony przez męża powódki K.K.
Powódka początkowo zgłosiła pozwanemu szkodę i domagała się jej
naprawienia z polisy OC sprawcy. Następnie zrezygnowała z tego sposobu
naprawienia szkody i wniosła o jej naprawianie z ubezpieczenia AC, jakie kupiła
w ,,C” TU S.A. Ten ubezpieczyciel wypłacił powódce odszkodowanie w kwocie
17.463,86 zł, która – w ocenie powódki – nie kompensowała szkody w całości.
Powódka zażądała więc uzupełnienia odszkodowania od pozwanego.
Sąd Rejonowy za bezsporne uznał okoliczności, w jakich doszło do szkody,
rozmiar uszkodzeń w pojeździe powódki pozostających w związku z tym
zdarzeniem i odpowiedzialność pozwanego za naprawienie szkody na podstawie
udzielanej sprawcy ochrony ubezpieczeniowej. Jedyną okolicznością sporną było
wyliczenie kosztów naprawy pojazdu powódki oraz odpowiedź na pytanie,
czy dotychczas przeprowadzona naprawa przywróciła wartość użytkową pojazdu
sprzed szkody. Sąd Rejonowy ustalił, że samochód powódki naprawiał kolega jej
męża z zastosowaniem części używanych. Naprawa ta została przeprowadzona
częściowo wadliwie i nie przywróciła pojazdu do stanu sprzed szkody.
Koszty tej naprawy Sąd Rejonowy uznał za nieistotne dla rozstrzygnięcia, gdyż
błędne decyzje poszkodowanego co do wyboru nieefektywnego sposobu naprawy
szkody nie mogą zwiększyć zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela.
3
Sąd Rejonowy ustalił, że średni rynkowy koszt naprawy samochodu VW
Tuareg na rynku lokalnym przy zastosowaniu oryginalnych części zamiennych
sygnowanych znakiem producenta pojazdu oraz stawek za roboczogodzinę
stosowanych przez odpowiednio wyposażone nieautoryzowane warsztaty
naprawcze w dacie szkody wynosił 43.987,43 zł. Naprawienie samochodu w taki
sposób nie spowodowałaby wzrostu jego wartości w stosunku do stanu sprzed
szkody. Zastosowanie części używanych zmniejszyłoby koszty naprawy do
25.129,32 zł.
Sąd Rejonowy uznał, że z uwagi na wiek pojazdu w dacie szkody (6 lat)
i brak danych, żeby wcześniej był naprawiany z zastosowaniem części używanych,
do naprawy po likwidowanej szkodzie powinny być wykorzystane części nowe,
co zapewniłoby późniejszą bezpieczną eksploatację pojazdu i zarazem nie
spowodowałby wzbogacenia powódki.
Podstawę roszczenia powódki Sąd Rejonowy wywiódł z art. 436 § 2 k.c.
w zw. z art. 415 k.c. i art. 19 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach
obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze
Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152
ze zm.). Uwzględniając ustalenia co do kosztów naprawy samochodu powódki,
Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na jej rzecz kwotę dochodzoną pozwem,
stanowiącą część różnicy pomiędzy kosztem naprawy pojazdu, a kwotą, którą
uzyskała z tytułu umowy ubezpieczenia AC pojazdu. O odsetkach za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 817 § 1 i 2 k.c.
Przyjął, że skoro ubezpieczyciel mógł wyjaśnić wszystkie okoliczności niezbędne
do ustalenia zakresu szkody i dokonać wypłaty odszkodowania do 18 października
2011 r., to od 19 października 2019 r. pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu
świadczenia.
Wyrokiem z 29 września 2015 r. Sąd Okręgowy w S. w uwzględnieniu
apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego zmienił ten wyrok i oddalił
powództwo oraz stosownie orzekł o kosztach.
Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sąd Rejonowego, że pozwany
odpowiada za szkodę powódki wynikającą ze zdarzenia z 7 marca 2011 r.
4
stosownie do art. 822 § 1 k.c. i art. 34 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych. Skoro powódka dokonała naprawy pojazdu, to
za wadliwe uznał jednak określenie wysokości należnego powódce odszkodowania
w oparciu o hipotetyczne koszty jego naprawy wyliczone na podstawie opinii
biegłego sądowego.
Sąd Okręgowy stwierdził, że art. 361 k.c. wyraża obowiązującą w polskim
prawie cywilnym zasadę pełnego odszkodowania, w myśl której naprawienie
szkody ma zapewnić całkowitą kompensatę doznanego przez poszkodowanego
uszczerbku. Podlegający naprawieniu uszczerbek wynika z różnicy między
rzeczywistym stanem dóbr poszkodowanego a stanem hipotetycznym, który
by istniał, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego. Sąd Okręgowy dostrzegł
wprawdzie, że obowiązek naprawienia szkody nie jest uzależniony od tego,
czy poszkodowany dokonał naprawy pojazdu i czy w ogóle zamierzał go naprawić.
W takim przypadku określenie wartości uzasadnionej ekonomicznie naprawy
wyznaczającej wysokość należnego odszkodowania polega na hipotetycznym
ustaleniu, jakie wydatki należałoby ponieść, aby doprowadzić pojazd do należytego
stanu. Uznał jednak, że hipotetyczne ustalenia tracą na aktualności, gdy
poszkodowany naprawi szkodę. Skoro bowiem odszkodowanie ma pokryć
istniejący po stronie poszkodowanego uszczerbek, to gdy doszło do naprawy
uszkodzonego pojazdu, obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela obejmuje
wyłącznie faktycznie poniesione i wykazane wydatki, które doprowadziły
uszkodzony samochód do stanu sprzed wystąpienia szkody. Powódka nie
wykazała jednak wysokości wydatków, jakie poniosła na te cele, co sprawiło,
że Sąd Okręgowy oddalił powództwo (art. 6 k.c.).
W skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku
Sądu Okręgowego w S. z 29 września 2015 r. powódka zarzuciła, że wyrok ten
został wydany z naruszeniem prawa materialnego, tj.: – art. 6 k.c. przez przyjęcie,
że na niej spoczywał ciężar dowodzenia faktu przeprowadzonej naprawy pojazdu,
jej zakresu i kosztów oraz tego czy naprawa doprowadziła pojazd do stanu sprzed
uszkodzenia spowodowanego wskutek zdarzenia z 7 marca 2011 r.; – art. 361 § 2
w zw. z art. 363 § 1 i 2 k.c. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że wartość
poniesionej przez nią szkody w związku ze zdarzeniem z 7 marca 2011 r. należy
5
ustalić według stanu rzeczy z momentu określania rozmiaru szkody, a nie z chwili
zajścia zdarzenia wywołującego szkodę oraz poprzez uznanie, iż naprawa pojazdu
przed wypłatą całości odszkodowania ma wpływ na zakres odpowiedzialności
pozwanego oraz przyjęcie, że zdarzenia zaistniałe po dniu powstania szkody mają
wpływ na wysokość wymagalnego roszczenia w stosunku do pozwanego, a fakt
częściowej naprawy pojazdu determinuje wysokość doznanego przez powódkę
uszczerbku w majątku i sposób ustalania jego wysokości; – art. 436 § 2 k.c. zw. z
art. 415 k.c. i art. 19 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach
obowiązkowych przez błędną wykładnię prowadzącą do odmowy przyznania
odszkodowania za uszkodzenie pojazdu chociaż powódka wykazała przesłanki
odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego.
Powódka zarzuciła też, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem
prawa procesowego, tj. art. 232 i 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, iż nie wykazała
wysokości szkody powstałej w pojeździe oraz że do ustalenia wartości należnego
jej odszkodowania konieczne było wykazanie zakresu dotychczas przeprowadzonej
naprawy pojazdu, jej kosztów oraz tego, czy w wyniku naprawy uszkodzony pojazd
doprowadzono do stanu technicznej używalności występującej przed
uszkodzeniem.
Skarżąca zarzuciła, że zaskarżony wyrok jest niezgody z art. 6, art. 361 § 1
i 2, art. 363 § 2, art. 415, art. 436 § 2 k.c. oraz art. 232 i art. 233 k.p.c. i wniosła
o stwierdzenie tej niezgodności z prawem.
Pozwany wniósł o oddalenie skargi.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Pozwany w niniejszej sprawie odpowiadał wobec powódki jako
ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej osoby, która jako posiadacz samoistny
mechanicznego środka komunikacji wyrządziła powódce szkodę w mieniu
w związku z ruchem tego środka komunikacji (art. 822 § 1 k.c. i art. 19 ust. 1
ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych w zw. z art. 436 § 2
k.c. zw. z art. 415 k.c.). Jego legitymacja bierna była niesporna, tak samo jak
zakres uszkodzeń samochodu powódki, do których doszło w związku w związku
ze zdarzeniem z 7 marca 2011 r.
6
Z art. 822 § 1 k.c. wynika, że obowiązek ubezpieczyciela odpowiedzialności
cywilnej polega na zapłacie określonego w umowie odszkodowania za
szkody wyrządzone przez ubezpieczonego osobom trzecim, a więc na spełnieniu
świadczenia pieniężnego. W judykaturze przyjmuje się (por. m.in. wyrok Sądu
Najwyższego z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15;
postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nie publ.,
uchwałę Sądu Najwyższego z 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSNC 2007, nr 10,
poz. 144), że poszkodowany może, według swojego wyboru, żądać od
ubezpieczyciela zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji albo zapłaty odpowiedniej
sumy pieniężnej ustalonej zgodnie z metodą różnicy. Przepis art. 822 § 1 k.c.
modyfikuje normę wynikającą z art. 363 § 1 k.c. bowiem jedynie tylko w ten sposób,
że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca w roszczenie
o zapłatę kosztów restytucji. Powstanie roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela
o zapłacenie odszkodowania, a tym samym jego zakres odszkodowania, nie zależą
od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar
(por. wyroki Sądu Najwyższego z 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, nieopubl.,
i z 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego
z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nieopubl.).
Zastosowanie art. 822 § 1 w zw. z art. 363 § 1 k.c. oznacza,
że poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów (hipotetycznej) restytucji
w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo też
pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty (por. wyrok Sądu Najwyższego
z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15; postanowienie Sądu
Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nieopubl.). W takim przypadku
może żądać wyrównania tego uszczerbku w jego majątku, który odpowiada
wartości rzeczy zniszczonej wskutek działania sprawcy szkody. Ocena, czy koszty
restytucji są nadmierne zależy od okoliczności sprawy. Na gruncie spraw
dotyczących naprawy pojazdów mechanicznych ugruntowała się praktyka
zakładająca, że koszt naprawy nie jest nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa
wartości pojazdu sprzed wypadku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 lutego
2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15; postanowienie Sądu
Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nieopubl.).
7
W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy za bezsporny uznał rodzaj i zakres
uszkodzeń, do jakich doszło w samochodzie powódki wskutek zdarzenia z 7 marca
2011 r. Ustalił ponadto, że średni rynkowy koszt naprawy samochodu VW Tuareg
na rynku lokalnym przy zastosowaniu oryginalnych części zamiennych
sygnowanych znakiem producenta pojazdu oraz stawek za roboczogodzinę
stosowanych przez odpowiednio wyposażone nieautoryzowane warsztaty
naprawcze w dacie szkody wynosił 43.987,43 zł, a przy zastosowaniu części
używanych obniżyłby się do kwoty 25.129,32 zł. Naprawienie samochodu przy
użyciu części nowych nie spowodowałaby jednak wzrostu jego wartości w stosunku
do stanu sprzed szkody. Powódka podjęła wprawdzie działania zmierzające do
naprawienia samochodu, ale były one nieprofesjonalne i wręcz spowodowały
obniżenie wartości samochodu w porównaniu z tą sprzed daty wyrządzenia
powódce szkody.
Tych ustaleń Sąd Okręgowy nie zakwestionował i nie zmienił, gdyż nie ma
o tym mowy w motywach jego rozstrzygnięcia, powinien był je zatem wykorzystać
przy jego wydawaniu. Skoro w świetle powołanych wyżej art. 363 § 1 i art. 822 § 1
k.c. za koszty restytucji samochodu do stanu sprzed wypadku należało uznać –
nieprzekraczające jednak wartości samochodu – wydatki, jakie powódka miała
ponieść w celu przywrócenia jego stanu sprzed wypadku, to na ich podstawie
należało określić należne jej odszkodowanie, niezależnie od tego, czy działania
powódki podjęte z zamiarem osiągnięcie tego rezultatu były udane, czy nieudane.
Materiał dowodowy dawał podstawę do poczynienia tego rodzaju ustaleń, gdyż
dokonał ich Sąd Rejonowy. Sąd Okręgowy błędnie ograniczył zakres
odpowiedzialności pozwanego za skutki zdarzenia z 7 marca 2011 r. do wysokości
odpowiadającej – uznanym przy tym za niewykazane – wydatkom, które
powódka poniosła w związku z oddaniem samochodu do nieprofesjonalnie
przeprowadzonej naprawy. Zastosowanie ustalonej wykładni art. 363 § 1 i art. 822
§ 1 k.c. w okolicznościach sprawy prowadzi do oczywistego wniosku, że
powódce należało się odszkodowanie w wysokości odpowiadającej kosztom
profesjonalnej naprawy pojazdu, chociaż powierzyła czynności mające doprowadzić
do osiągnięcia takiego rezultatu osobie, które naprawę wykonała wprawdzie
tanim sposobem, ale za to wadliwie, powiększając zakres doznanego przez nią
8
uszczerbku majątkowego.
Z tych względów, na podstawie art. 42411 § 2 k.p.c., Sąd Najwyższy
stwierdził, że zaskarżony wyrok jest niezgodny z prawem, a o kosztach
postępowania orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 391 § 1, art. 39821
i art. 42412 k.p.c.”