Kto odpowiada za wypadek na oblodzonym chodniku – spółdzielnia czy firma sprzątająca?

Zima w pełni, chodniki pokryte lodem, a co za tym idzie – setki wypadków dziennie. Złamane ręce, nogi, skręcone stawy kolanowe – w sezonie zimowym wypadki na oblodzonych chodnikach są niemal tak częste na sądowych wokandach jak sprawy komunikacyjne. W skali kraju liczba osób, które na śliskim chodniku łamią kości, idzie w tysiące.

Z praktyki kancelarii wiem, że chcąc dochodzić odszkodowania za koszty leczenia i zadośćuczynienia za ból związany z urazem, trzeba najpierw ustalić kto ponosi odpowiedzialność – czy spółdzielnia mieszkaniowa, czy firma sprzątająca, którą spółdzielnia zatrudniła? To nie jest taka oczywista sprawa, jak mogłoby się wydawać. Co ciekawe, czasem ustalenie podmiotu odpowiedzialnego jest trudniejsze niż samo dochodzenie odszkodowania.

W tym artykule opowiem o sprawie, którą konsultowałem z Czytelnikiem bloga – klasycznym przypadku wypadku na oblodzonym chodniku spółdzielni. Pokażę, jak rozszyfrować odpowiedzialność i kogo pozwać, gdy zarówno spółdzielnia, jak i firma sprzątająca zrzucają winę na siebie nawzajem.

Spis treści

  1. Sprawa z praktyki – wypadek na oblodzonym chodniku spółdzielni
  2. Kto odpowiada – spółdzielnia czy firma sprzątająca?
  3. Dlaczego ustalenie odpowiedzialności jest trudne?
  4. Co zrobić, gdy nie wiesz, kogo pozwać?
  5. Jak dotrzeć do umowy między spółdzielnią a firmą?
  6. FAQ – najczęstsze pytania

Sprawa z praktyki – wypadek na oblodzowym chodniku spółdzielni

Dostałem jakiś czas temu zapytanie od Czytelnika, który złamał rękę na pokrytym lodem chodniku na terenie administrowanym przez spółdzielnię mieszkaniową. Sprawa wydawała się prosta – chodnik należy do spółdzielni, lód nie został usunięty, doszło do wypadku. Ale okazało się, że w praktyce ustalenie podmiotu odpowiedzialnego wcale nie jest takie oczywiste.

Przebieg zdarzenia

  • Kiedy: początek grudnia, godziny poranne (ok. 7:00).
  • Gdzie: chodnik na terenie spółdzielni mieszkaniowej.
  • Co się stało: Poszkodowany wychodził do pracy, musiał przejść chodnikiem pokrytym lodem, który nie był posypany piaskiem ani solą. Doszło do poślizgnięcia i upadku.
  • Skutek: złamanie nasady dalszej kości promieniowej (potwierdzone badaniami).

Co zrobiła spółdzielnia?

Poszkodowany ustalił, że chodnik należy do spółdzielni mieszkaniowej. Spółdzielnia nie zaprzeczała i wskazała numer polisy OC.

Co zrobił ubezpieczyciel spółdzielni?

Po konsultacji ze spółdzielnią wydał decyzję odmowną, wskazując, że:

  • Spółdzielnia zawarła umowę z firmą sprzątającą w zakresie zimowego utrzymania nieruchomości.
  • To na firmie spoczywa odpowiedzialność za wypadek.

Co zrobiła firma sprzątająca?

Poszkodowany zgłosił sprawę do firmy sprzątającej (zgodnie ze wskazaniem spółdzielni). Firma przekazała sprawę do swojego ubezpieczyciela, który oświadczył, że brak jest podstaw prawnych do obciążenia firmy odpowiedzialnością, ponieważ:

  • W dniu wypadku zgłoszenie o konieczności posypania wpłynęło po wypadku.
  • Firma wykonała wszystkie czynności wynikające z umowy zgodnie z jej treścią.

Pytanie klienta

Czytelnik był zagubiony. Ewidentnie ktoś popełnił błąd, ale kto? Czy pozwać spółdzielnię, firmę sprzątającą, czy obu?


Kto odpowiada – spółdzielnia czy firma sprzątająca?

Odpowiedź na to pytanie zależy od treści umowy zawartej między spółdzielnią a firmą sprzątającą oraz od tego, jak umowa reguluje obowiązki firmy w zakresie zimowego utrzymania.

Wariant 1: Firma reaguje tylko na zgłoszenia

Jeśli umowa stanowi, że firma ma obowiązek reagować jedynie na zgłoszenie ze strony spółdzielni, a takiego zgłoszenia:

  • Nie było wcale, lub
  • Było, ale po wypadku,

to trudno firmie zarzucić winę. W takim przypadku odpowiedzialność ponosi spółdzielnia, która nie dopilnowała zgłoszenia na czas.

Wariant 2: Firma ma obowiązek samodzielnej reakcji

Jeśli umowa stanowi, że firma ma obowiązek samodzielnej reakcji w określonych warunkach pogodowych (np. automatyczne posypywanie po opadach śniegu, oblodzeniu), a warunki te zaszły, to odpowiedzialność może ponosić firma – niezależnie od tego, czy było zgłoszenie od spółdzielni.

Kluczowy przepis: art. 415 KC

Zgodnie z art. 415 Kodeksu cywilnego:

„Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.”

W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność ponosi podmiot, który:

  • Miał obowiązek zadbać o stan chodnika (odśnieżenie, posypanie),
  • Nie wykonał tego obowiązku (zaniechanie),
  • Przez co doszło do wypadku.

Pytanie brzmi: kto miał ten obowiązek – spółdzielnia czy firma?


Dlaczego ustalenie odpowiedzialności jest trudne?

W opisanej sprawie oba podmioty zrzucają odpowiedzialność na siebie nawzględnie:

  • Spółdzielnia twierdzi, że zawarła umowę z firmą i to ona odpowiada za zimowe utrzymanie.
  • Firma twierdzi, że wykonała wszystko zgodnie z umową, a zgłoszenie przyszło za późno.

Problem 1: Dostęp do umowy

Poszkodowany nie ma dostępu do umowy między spółdzielnią a firmą. Bez jej analizy trudno ustalić, kto faktycznie powinien odpowiadać.

Problem 2: Ryzyko pozwania obu podmiotów

Pozwanie obu podmiotów wiąże się z ryzykiem kosztów:

  • Jeśli sąd ustali, że winna jest tylko spółdzielnia, to oddali pozew względem firmy i obciąży powoda kosztami zastępstwa procesowego (honorarium adwokata/radcy prawnego firmy).
  • Odwrotnie – jeśli winna jest tylko firma, powód zapłaci koszty spółdzielni.

Z mojego doświadczenia wiem, że w pewnych sytuacjach nie ma innego wyjścia jak pozwać oba podmioty, pozostawiając rozstrzygnięcie sądowi. Ale warto to robić świadomie, po analizie dostępnych dokumentów.


Co zrobić, gdy nie wiesz, kogo pozwać?

Krok 1: Dotrzeć do treści umowy

Pierwszym krokiem jest próba dotarcia do umowy między spółdzielnią a firmą sprzątającą oraz ewentualnych protokołów potwierdzających wykonanie czynności.

Jak to zrobić?

  1. Poproś spółdzielnię o udostępnienie umowy – możesz powołać się na art. 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, który daje członkom prawo do informacji o działalności spółdzielni.
  2. Poproś firmę o udostępnienie umowy – można spróbować w dobrej wierze, choć firma nie ma obowiązku udostępnienia umowy osobie trzeciej.
  3. Złóż wniosek o udostępnienie dokumentów w sądzie – jeśli strony odmówią, dokumenty mogą zostać ujawnione w toku postępowania sądowego (art. 248 KPC – wniosek o zobowiązanie do przedłożenia dokumentu).

Krok 2: Przeanalizować umowę

Po uzyskaniu umowy sprawdź:

  • Czy firma ma obowiązek reagować tylko na zgłoszenie, czy automatycznie w określonych warunkach?
  • Jakie były warunki pogodowe w dniu wypadku? (sprawdź prognozy, archiwalne dane pogodowe).
  • Czy firma wykonała czynności zgodnie z umową? (protokoły, raporty).

Krok 3: Zadecydować, kogo pozwać

Jeśli analiza wskazuje, że winna jest spółdzielnia:

Pozwij spółdzielnię (lub jej ubezpieczyciela OC).

Jeśli analiza wskazuje, że winna jest firma:

Pozwij firmę (lub jej ubezpieczyciela OC).

Jeśli analiza nie daje jednoznacznej odpowiedzi:

Pozwij obu – to bezpieczniejsze rozwiązanie, choć wiąże się z ryzykiem kosztów. Sąd rozstrzygnie, kto ponosi odpowiedzialność.



Jak dotrzeć do umowy między spółdzielnią a firmą?

Opcja 1: Zwróć się do spółdzielni

Jeśli jesteś członkiem spółdzielni, masz prawo do informacji o jej działalności (art. 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Napisz pismo z żądaniem udostępnienia:

  • Umowy ze spółką sprzątającą,
  • Protokołów z wykonania usług w dniu wypadku,
  • Zgłoszeń do firmy (jeśli były).

Opcja 2: Wniosek w sądzie

Jeśli spółdzielnia odmówi, możesz złożyć wniosek o zobowiązanie do przedłożenia dokumentu (art. 248 KPC) w toku postępowania sądowego. Sąd może zobowiązać spółdzielnię lub firmę do przedłożenia umowy.

Opcja 3: Pełnomocnik może wystąpić o informacje

Prawnik może wystąpić w Twoim imieniu o udostępnienie dokumentów, powołując się na prowadzone postępowanie lub przygotowanie do sprawy.


FAQ – najczęstsze pytania

1. Czy mogę pozwać tylko ubezpieczyciela, bez spółdzielni/firmy?
Nie. W sprawie o odszkodowanie pozywasz sprawcę szkody (spółdzielnię lub firmę). Jeśli mają ubezpieczenie OC, ubezpieczyciel przejmuje odpowiedzialność, ale strona pozwana to sprawca, nie ubezpieczyciel.

2. Co się stanie, jeśli pozwę obu, a sąd uzna, że tylko jeden jest winny?
Sąd oddali pozew względem niewinnego podmiotu i obciąży Cię kosztami jego zastępstwa procesowego . Jednocześnie zasądzi odszkodowanie od winnego.

3. Czy warto pozwać obu, jeśli nie mam pewności?
Tak, jeśli nie możesz ustalić, kto jest winny, lepiej pozwać obu i pozwolić sądowi rozstrzygnąć. Ryzyko kosztów jest, ale alternatywą może być przegranie sprawy z powodu pozwania niewłaściwego podmiotu.

4. Czy spółdzielnia może całkowicie przerzucić odpowiedzialność na firmę?
Nie zawsze. Nawet jeśli spółdzielnia zawarła umowę z firmą, może ponosić odpowiedzialność za nienależyty nadzór nad wykonaniem umowy (np. brak zgłoszenia o konieczności posypania).

5. Jak długo mam czas na zgłoszenie roszczenia?
3 lata od dnia wypadku (art. 442¹ KC). Po tym czasie roszczenie się przedawnia.

6. Czy potrzebuję prawnika w takiej sprawie?
Zdecydowanie tak. Ustalenie odpowiedzialności wymaga analizy umowy, przepisów i orzecznictwa. Doświadczony prawnik zwiększy Twoje szanse na sukces.


Podsumowanie

Ustalenie, kto odpowiada za wypadek na oblodzonym chodniku – spółdzielnia czy firma sprzątająca – nie jest proste. Wszystko zależy od treści umowy między nimi. Jeśli firma miała obowiązek reagować tylko na zgłoszenia, a zgłoszenia nie było (lub było za późno), odpowiada spółdzielnia. Jeśli firma miała obowiązek samodzielnej reakcji w określonych warunkach i ich nie spełniła, odpowiada firma.

Z praktyki wiem, że bez analizy umowy nie sposób ustalić, który podmiot pozwać. A gdy nie wiesz na pewno – warto pozwać obu, pozostawiając rozstrzygnięcie sądowi. To bezpieczniejsze niż ryzykowanie przegraną z powodu pozwania niewłaściwego podmiotu.

Jaki z tego wniosek? Zanim skierujesz sprawę do sądu, zrób wszystko, by dotrzeć do umowy między spółdzielnią a firmą. A jeśli to niemożliwe – skonsultuj się z prawnikiem, który pomoże Ci podjąć najlepszą decyzję.


Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, dlatego zapraszam do kontaktu z naszą kancelarią.

Zapraszam do Kancelarii Prawnej Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy:
Radca Prawny Bartosz Kowalak
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 61 2224963
E-mail: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
www: https://prawnikododszkodowan.pl/


Źródła:
Kodeks cywilny, art. 415, 442¹;

Nieznane's awatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Dodaj komentarz