Roszczenia odszkodowawcze – zwolnienie od kosztów sądowych?

Prasa doniosła, iż Naczelna Rada Adwokacka przygotowała projekt zmian Ustawy regulującej kwestię wykonywania zawodu prawnika.

Elementem tego projektu jest także proponowana nowa regulacja dotycząca ustawy o kosztach sądowych, która przewiduje, iż  w przypadku osób poszkodowanych czynami niedozwolonymi – wprowadzone zostanie ustawowe zwolnienie od kosztów sądowych, jeżeli powód dochodzi roszczeń odszkodowawczych, o których mowa w art 444 do 447 K.c.

Zgodnie z wyjaśnieniem do projektu  wskazano, iż: „Wyszliśmy z założenia, że w przeważającej liczbie przypadków osoby poszkodowane dochodzące roszczeń odszkodowawczych wynikających z tych przepisów korzystają ze zwolnienia przyznanego przez sąd, zaś koszty sądowe są rozliczane w orzeczeniu kończącym postępowanie. Z racji charakteru roszczeń i szczególnej sytuacji życiowej osób poszkodowanych ważne jednak, by ułatwić im realizację ich praw i objąć te osoby dobrodziejstwem ustawowego zwolnienia od kosztów sądowych”  wyjaśnia adwokat Przemysław Rosati z NRA.

Musze powiedzieć, iż pomysł ciekawy. Niewątpliwie bowiem widmo poniesienia znacznych kosztów sądowych w raczej nieuniknionym sporze z ubezpieczycielem wstrzymuje wielu poszkodowanych przed pójściem na drogę sądową.

Z drugiej strony wprowadzenie tej możliwości spowoduje znaczną eskalacje roszczeń co do kwot.

A jak Państwo odnoszą się do tej propozycji?

Reklamy

Zarysowany kask motocyklowy- czy można w ramach odszkodowania żądać ceny nowego?

man wearing white black and orange motorcross suit
Photo by Pixabay on Pexels.com

Nie sprawdzałem statystyk, ale jestem przekonany, iż motocykliści statystycznie biorą udział w znacznie większej liczbie kolizji i wypadków, niż by wskazywał na to ich ogólny udział w całym transporcie mechanicznym.

Nie rzadko to właśnie oni są ofiarami innych uczestników ruchu, w tym przede wszystkim kierowców samochodów.

Sam prowadziłem już wielokrotnie sprawy o odszkodowanie z OC sprawcy, gdzie poszkodowanym był motocyklista.

Ubezpieczyciela co pewnie z ich punktu widzenia naturalne i w tym wypadku starają się wypłacać jak najniższe odszkodowania.

Jednym z stałych punktów spornych w przypadku poszkodowanych kierowców motocykli jest kwestia odszkodowania za kask motocyklowy.

Często bowiem kask po kolizji, w której uczestniczył motocyklista jest w całkiem dobrym stanie, ma tylko porysowania i w sumie jak twierdzą pełnomocnicy ubezpieczyciela, w zasadzie jest tylko poobijany i można z niego dalej korzystać.

Mimo takiego stanowiska zakładów ubezpieczeń i faktycznie wizualnie dobrego stanu kasku motocyklowego zawsze występuję o zapłatę odszkodowania odpowiadającego wartości całego kasku motocyklowego.

Kask motocyklowy jest bowiem szczególnym elementem wyposażenia motocyklisty i ma bardzo ważne zadanie- ma chronić tak wrażliwy organ jakim jest ludzka głowa. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż kask, który przyjął już na siebie pewne obciążenia, który był uderzony. Ba! jak mówią mi Klienci motocykliści, nawet taki, który spadł z stołu na podłogę, może już nie spełniać swoich funkcji i zagrażać życiu kierowcy motocykla.

 

Jak pozwać Gefion Insurance A/S

Gefion Insurance jak pozwaćNiewątpliwie funkcjonowanie Polski w strukturach Unii Europejskiej jest dla obywateli RP korzystne. Niemniej jednak to co korzystne nie zawsze jest prostsze.

Tak tez jest i z tytułową spółka ubezpieczeniową.

Zasada wolnej konkurencji w Unii Europejskiej pozwala zakładom ubezpieczeń z każdego kraju członkowskiego na sprzedaż polis na terytorium Państw wchodzących w skład UE, a nie koniecznie będącym Państwem siedzimy towarzystwa ubezpieczeniowego.

O ile przy zakupie polisy nie ma jeszcze większego problemu, system sprzedaży jest bowiem zwykle skonstruowany w taki sposób, aby ubezpieczyciel jak najwygodniej mógł swoją polisę sprzedać, to schody zaczynają sie przy konieczności wyegzekwowania roszczenia o zagranicznego ubezpieczyciela.

Nie jest tutaj wyjątkiem duńska firma ubezpieczeniowa, która w ostatnim czasie zaczęła rozpychać się na polskim rynku polis OC.

Mowa tutaj o Gefion Insurance A/S, która sprzedaje polisy za pośrednictwem spółki Polin sp. z o.o.

Natomiast procedura likwidacji szkody jest tu trochę bardziej skomplikowana.

Procesem likwidacji szkody zajmuje się spółka Crawford Polska Sp. z o.o.

Zgodnie z informacjami posiadanymi przez Komisję Nadzoru Finansowego, to ona jest przedstawicielem Gefion Insurance do spraw roszczeń w Polsce.

Gdyby jednak działający w imieniu Gefion ich przedstawiciel Crawford Polska sp zoo wydał decyzje odmowną lub inną obniżającą w sposób, z którym się nie zgadzamy, to pozwać musimy nie tę spółkę, ale samego ubezpieczyciela.

Nie ma przy tym konieczności kierowania pozwu do Danii.

Ewentualny pozew należy kierować pozywając Gefion Insurance, ale można jako adres do doręczeń adres jej przedstawiciela do spraw roszczeń w Polsce = Crawford Polska Sp. z o.o. W takiej konfiguracji nie zachodzi też konieczność tłumaczenia pozwu przeciwko Gefion na język duński.

 

Stop zakazowi cesji! Czyżby czekał nas STRAJK laweciarzy?

47254478_327862201142455_2615558461047439360_n

Jeszcze w końcówce ubiegłego roku komentując projekt nowelizacji Ustawy mającej regulować rynek Kancelarii odszkodowawczych zauważyłem, iż część przepisów dotknie nie tylko pośredników odszkodowawczych, ale również warsztaty samochodowe.

Szerzej na ten temat pisałem TU i Tu.

Wczoraj jeden z Czytelników bloga poprosił mnie o udostępnienie grupy facebookowej poświęconej wywarciu presji na parlamentarzystach aby kontrowersyjny zapis dotyczący wprowadzenia zakazu cesji roszczeń odszkodowawczych nie przeszedł procedury legislacyjnej.

Tak więc na prośbę Czytelnika zostawiam link do grupy : https://www.facebook.com/STOPzakazowiCESJI/

Zmiany można popierać lub nie, ale na pewno warto poznać rację zainteresowanych.

Obserwując wpisy na grupie można zauważyć, iż przedsiębiorcy z branży motoryzacyjnej już rozpoczęli protesty. Między innymi w Warszawie odbyły się pikiety, a z treści komentarzy wynika, iż szykują się dalsze akcje protestacyjne.

Kiedy mamy do czynienia z przyczyną zewnętrzną przy wypadku przy pracy?

slippery foot dangerous fall
Photo by Pixabay on Pexels.com

Podstawowym kryterium przy ocenie, czy dane zdarzenia, w wyniku którego doszło do wypadku jest jednocześnie wypadkiem przy pracy, z którym to wypadkiem Ustawodawca wiąże pewne uprawnienia osoby poszkodowanej jest kryterium:  „PRZYCZYNY ZEWNĘTRZNEJ”.

Tj. ustalenia, iż do zdarzenia doszło z uwagi na przyczynę zewnętrzną.

No tak, ale czym jest owa przyczyna zewnętrzna?

Przede wszystkim jak łatwo się domyślić można, przyczyna zewnętrzna, to nie przyczyna wewnętrzna.

Zewnętrzność zdarzenia oznacza, że nie może ono pochodzić z ciała pracownika, u którego uszczerbek na zdrowiu bądź śmierć nastąpiła (np. wstrząs mózgu na skutek upadku w trakcie udaru).

Przyczyna zewnętrzna winna mieć swoje źródło w środowisku związanym z pracą (np. załamanie się rusztowania pod pracującym na wysokościach pracownikiem).

Podkreśla się, że przyczyna ta powinna wynikać z zakłócenia normalnego trybu pracy.

Ogólnie rzecz mówiąc ustalić należy, że pracownik nie uległby temu wypadkowi, gdyby nie wykonywanie pracy. Czyli po prostu bez tej przyczyny zdarzenie by nie nastąpiło.

Co istotne powstanie zdarzenia nie musi nastąpić w oparciu tylko o jedną przyczynę, może być ich kilka współistniejących, jednak należy ustalić tą jedną o dominującym charakterze.

To ona powinna mieć zewnętrzny charakter aby zdarzenie zakwalifikować jako wypadek przy pracy. Takie podejście umożliwia uznanie za wypadek przy pracy zdarzeń, które powstały z przyczyn zewnętrznych ale skutek wywołały po zetknięciu się również z przyczyną wewnętrzną taką jak choroba pracownika.

W takich okolicznościach duże znaczenie ma jednak opinia biegłego powołanego przez sąd.

Przyczyna zewnętrzna nie może być świadomie wywołana przez poszkodowanego pracownika. Wówczas nawet jeżeli zdarzenie zostanie uznane za wypadek przy pracy, to pracownikowi nie zostaną wypłacone świadczenia. Co wydaje się dość oczywistym.

Podsumowując aby ustalić przyczynę zewnętrzną siłą  sprawczą wypadku powinno być:

– narzędzie pracy,

– zaniedbania pracodawcy w zakresie badań pracownika (np. praca pomimo przeciwskazań, brak ważnych badań),

– nadmierny stres,

– nadmierny wysiłek.

Odwołując się w tym miejscu do praktyki sądowej warto przywołać przykładowe wyroki, w których odniesiono się do kwestii przyczyny zewnętrznej:

  • Ubezpieczona zajmowała stanowisko głównej księgowej i trudno za przyczynę uznać jej zdenerwowanie spowodowane rozmową telefoniczną z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Stanowisko głównej księgowej jest bowiem stanowiskiem kierowniczym, samodzielnym i pracownik zajmujący takie stanowisko musi się liczyć z tym, że wykonywanie normalnych obowiązków nie zawsze przebiega bez konfliktów oraz że z wykonywaniem tych obowiązków łączy się z reguły konieczność doznania mniejszych lub większych stresów psychicznych. (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 kwietnia 2004 r., sygn. akt III AUa 4062/02).
  • Przy ocenie nadmiernego wysiłku jako przyczyny zewnętrznej wypadku przy pracy należy mieć na uwadze nie tylko rodzaj wykonywanych czynności, ale także warunki i okoliczności, w których czynności te są wykonywane.(Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2004 r., sygn. akt II UK 236/03).
  • Istnienie przyczyny wewnętrznej nie wyklucza przyjęcia, że zdarzenie miało miejsce na skutek działania czynnika zewnętrznego. (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2005 r., sygn. akt I UK 257/04);

Niniejszy wpis ma charakter wpisu gościnnego z Bloga Joanny Janiak: wypadek przy pracy.

Czy ubezpieczyciel powinien zwrócić koszty myjni samochodowej?

women s daisy dukes
Photo by Pixabay on Pexels.com

Z ciekawym pytaniem zwrócił się do mnie ostatnio jeden z warsztatów samochodowych, dla którego prowadzimy kilkanaście sporów sądowych z zakładami ubezpieczeń.

Otóż Klient prowadzący warsztat po wykonanej usłudze naprawy uszkodzonego w wyniku wypadku samochodu odprowadza tenże na myjnię samochodową.

Co oczywiste w związku z tym ponosi także koszt mycia pojazdu po wykonanej naprawie i często lakierowaniu. Do tej pory mimo, iż biznes prowadzi od wielu lat koszt ten, nawet przy szkodach likwidowanych z OC sprawcy brał na siebie. Nawet nie szczególnie doliczał koszt mycia do ceny usługi.

No a jako, że pomysły czasami przychodzą do głowy nagle, to po kilku latach płacenia z własnej kasy za myjnię doszło go pytanie, czy słusznie?

Odpowiadając na tak postawione pytanie musimy określić, czy koszt umycia samochodu po wykonaniu usługi naprawy pojazdu, wymiany części czy jego lakierowania pozostaje w tzw. adekwatnym związku przyczynowo skutkowym z szkodą.

Tzn, czy gdyby nie wypadek będący przyczyną wykonywanej usługi naprawczej, to czy osoba poszkodowana poniosłaby tenże koszt, lub czy też ten koszt jest potrzebny, dla usunięcia powstałej szkody.

Jak dla mnie taki związek jak najbardziej zachodzi.

Raczej oczywistym jest, iż proces naprawy auta, lakierowania wiąże się także z jego pobrudzeniem, smarem, olejem. Nie widzę wiec za bardzo powodów aby poszkodowany miał oddawane auto brudne.

A Państwo co o tym sądzicie?

Warto domagać się kosztów myjni z Oc sprawcy?

Dopuszczalność amortyzacji odzieży motocyklowej

action active adventure bike
Photo by Pixabay on Pexels.com

 

Zazwyczaj w wyniku wypadku motocyklowego dochodzi nie tylko do zniszczenia motocyklu, ale także często bardzo wartościowej odzieży i obuwia motocyklowego. Dlatego też wielu poszkodowanych w wyniku takiego wypadku chce dochodzić nie tylko odszkodowania za zniszczenie motocyklu, ale także odzieży i obuwia motocyklowego.

Chcąc dochodzić takiego odszkodowania trzeba wykazać, że do zniszczenia odzieży i obuwia rzeczywiście doszło na skutek wypadku. Wskazane jest więc wykazanie, jaki był przebieg wypadku. Dobrze jest również posiadać zdjęcia zniszczonej odzieży i obuwia tak, by ubezpieczyciel nie zakwestionował samego faktu, że do tych zniszczeń doszło.

W związku ze zniszczeniem odzieży, nasuwają się istotne pytania – jak określić wysokość  odszkodowania, czy według cen zniszczonych rzeczy, czy według ich wartości z dnia wypadku, to znaczy z uwzględnieniem stopnia zużycia.

Z naszego doświadczenie wynika, że zdarza się, iż zarówno biegli sądowi, jak i sądy przyjmują, że wartość tej odzieży powinno się ustalać według ich cen, bez uwzględnienia stopnia zużycia.

Odszkodowanie  powinno bowiem odpowiadać różnicy między wartością rzeczy w dniu wypadku, a wartością pozostałości, przy czym w związku z brakiem możliwości naprawy, czy sprzedaży tych pozostałości należy uznać, że nie przedstawiają one żadnej wartości. Wiadomo przecież, że nikt nie kupi zniszczonych rzeczy, ich naprawa też z reguły nie jest możliwa. Dlatego też odszkodowanie powinno być ustalone w oparciu o ceny rynkowe tych rzeczy.

W uzasadnieniu wyroku w jednej z naszych spraw Sąd wprost wskazał, że roszczenie powoda o odszkodowanie za zniszczoną odzież powinno zostać ustalone w oparciu o ceny rynkowe zniszczonych rzeczy bez stosowania amortyzacji z tytułu ich zużycia.

Oczywiście moim zdaniem jest to kwestia dość kontrowersyjna, niemniej jednak warto żądać zapłaty odszkodowania w pełnej wysokości.