Wypłata bezspornej kwoty – taktyka ubezpieczyciela czy gest dobrej woli?

Ostatnio jeden z moich klientów powiedział: „Panie mecenasie, ubezpieczyciel wypłacił mi 20.000 zł jako 'bezsporną kwotę’. To chyba dobry znak, prawda? Odpowiedziałem: „To nie jest gest dobrej woli. To taktyka. Wypłacają tylko to, co muszą, resztę kwestionują.

Spis treści

  1. Dlaczego ubezpieczyciele płacą tylko część odszkodowania?
  2. Czy przyjęcie częściowej wypłaty zamyka sprawę?
  3. Jak dochodzić reszty odszkodowania po częściowej wypłacie?
  4. Pułapki w umowach ugodowych
  5. Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych
  6. FAQ – najczęstsze pytania

Dlaczego ubezpieczyciele płacą tylko część odszkodowania?

W sprawie, o której dzisiaj piszę, ubezpieczyciel wypłacił 19.686,44 zł jako „bezsporną kwotę” za naprawę uszkodzonego Volkswagena Touarega. To była kwota za samą naprawę pojazdu – nic więcej.

Ale pełna szkoda obejmowała również:

  • Koszt najmu pojazdu zastępczego: 13.284 zł
  • Koszt holowania: 430,50 zł
  • Koszt parkowania: 830,25 zł

Łącznie: 33.531,19 zł

Ubezpieczyciel wypłacił: 19.686,44 zł (59% szkody)

Czy zapomniał o reszcie? Nie. Po prostu zastosował strategię „bezspornej kwoty”. Co to oznacza?

Bezsporną kwota to kwota, co do której ubezpieczyciel nie ma wątpliwości. W tym przypadku:

  • Koszt naprawy pojazdu = 19.686,44 zł – to jest oczywiste, łatwe do udowodnienia, nie ma sensu tego kwestionować
  • Koszt najmu pojazdu zastępczego = 13.284 zł – to jest sporne, bo ubezpieczyciel może zarzucić: „Pan nie potrzebował auta”, „Stawka za wysoka”, „Czas najmu za długi”
  • Koszt holowania = 430,50 zł – to jest sporne, bo ubezpieczyciel może zarzucić: „Za dużo, mógł pan znaleźć taniej”
  • Koszt parkowania = 830,25 zł – to jest sporne, bo ubezpieczyciel może zarzucić: „To czas naprawy, warsztat nie powinien tego naliczać”

I co robi ubezpieczyciel? Wypłaca tylko bezsporną kwotę (19.686,44 zł), resztę kwestionuje. I czeka, co zrobi poszkodowany.

Scenariusz 1: Poszkodowany przyjmuje pieniądze i milczy

  • Ubezpieczyciel oszczędza 13.844,75 zł (41% szkody)
  • Poszkodowany traci 13.844,75 zł
  • Ubezpieczyciel wygrywa

Scenariusz 2: Poszkodowany protestuje, ale nie idzie do sądu

  • Ubezpieczyciel proponuje ugodę: „OK, dorzucę jeszcze 3.000 zł, ale pan rezygnuje z roszczeń”
  • Poszkodowany dostaje 22.686,44 zł (68% szkody)
  • Ubezpieczyciel oszczędza 10.844,75 zł (32% szkody)
  • Ubezpieczyciel wygrywa

Scenariusz 3: Poszkodowany idzie do sądu

  • Sąd przyznaje 24.000-30.000 zł (72-90% szkody)
  • Ubezpieczyciel oszczędza 3.500-9.500 zł (10-28% szkody)
  • Poszkodowany wygrywa (częściowo)

W większości przypadków ubezpieczyciele zakładają scenariusz 1 lub 2 – czyli że poszkodowany przyjmie częściową wypłatę i nie będzie się kłócił. I statystyki pokazują, że mają rację – 80-90% poszkodowanych przyjmuje bezsporną kwotę i nie domaga się więcej.

Dlaczego? Bo:

  1. Nie wiedzą, że mogą dochodzić więcej – myślą, że „bezsporną kwota” to pełne odszkodowanie
  2. Nie chcą się kłócić – „20.000 zł to już coś, zostawmy to”
  3. Boją się procesu – „Sąd to lata, koszty, niepewność”

I właśnie dlatego ubezpieczyciele stosują tę taktykę. Bo się opłaca.

Czy przyjęcie częściowej wypłaty zamyka sprawę?

To najważniejsze pytanie. Czy jeśli przyjmiesz bezsporną kwotę (19.686,44 zł), to tracisz prawo do dochodzenia reszty (13.844,75 zł)?

Odpowiedź brzmi: to zależy.

Wariant 1: Przyjmujesz pieniądze BEZ podpisywania ugody

  • Ubezpieczyciel przelewa 19.686,44 zł na twoje konto
  • Nie podpisujesz żadnej ugody, porozumienia, rezygnacji z roszczeń
  • Możesz dochodzić reszty – bo przyjęcie częściowej wypłaty nie oznacza zgody na zamknięcie sprawy

W sprawie, o której piszę, poszkodowany przyjął przelew 19.686,44 zł i później dochodzi reszty w sądzie. Czy to był problem? Nie. Sąd nie miał zastrzeżeń, że poszkodowany przyjął częściową wypłatę.

Wariant 2: Przyjmujesz pieniądze I podpisujesz ugodę

  • Ubezpieczyciel przelewa 19.686,44 zł na twoje konto
  • Prosisz cię o podpisanie ugody: „Pan przyjmuje 19.686,44 zł i rezygnuje z wszelkich roszczeń związanych z wypadkiem z dnia [data]”
  • Tracisz prawo do dochodzenia reszty – bo podpisałeś ugodę

Jak dochodzić reszty odszkodowania po częściowej wypłacie?

Jeśli przyjąłeś bezsporną kwotę, ale nie podpisałeś ugody, to możesz dochodzić reszty. Jak to zrobić?

Krok 1: Wezwanie do zapłaty

Najpierw wyślij ubezpieczycielowi wezwanie do zapłaty. Przykład:

„Szanowny Panie / Pani,

W dniu [data] wypłacili Państwo kwotę 19.686,44 zł tytułem odszkodowania za naprawę mojego pojazdu uszkodzonego w wypadku z dnia [data].

Jednakże pełna szkoda obejmowała również:

  • Koszt najmu pojazdu zastępczego: 13.284 zł (faktura w załączeniu)
  • Koszt holowania: 430,50 zł (faktura w załączeniu)
  • Koszt parkowania: 830,25 zł (faktura w załączeniu)

Łącznie: 14.544,75 zł.

Wezywam Państwa do wypłaty pozostałej kwoty 14.544,75 zł w terminie 14 dni od otrzymania niniejszego pisma. W przypadku braku wypłaty będę zmuszony/zmuszona skierować sprawę do sądu.

Pozdrawiam, [Imię i nazwisko]”

Czasem to wystarczy. Ubezpieczyciel może dopłacić 3.000-5.000 zł i zaproponować ugodę. Jeśli przyjmiesz, sprawa zamknięta. Jeśli nie – krok 2.

Krok 2: Mediacja (opcjonalna)

Możesz zaproponować mediację: „Szanowny Panie / Pani, proponuję mediację w celu polubownego rozwiązania sporu. Proszę o informację, czy są Państwo zainteresowani”.

Mediacja to szybsze i tańsze rozwiązanie niż sąd. Jeśli ubezpieczyciel się zgodzi, spotkacie się z mediatorem i spróbujecie dojść do porozumienia. Jeśli nie – krok 3.

Krok 3: Pozew do sądu

Jeśli ubezpieczyciel odmawia zapłaty lub proponuje śmieszne kwoty (np. 1.000 zł zamiast 14.544,75 zł), to idziesz do sądu. Składasz pozew, w którym domagasz się:

  • Zasądzenia pozostałej kwoty: 14.544,75 zł
  • Odsetek ustawowych za opóźnienie (od dnia wymagalności do dnia zapłaty)
  • Kosztów procesu (opłata sądowa, prawnik)

W sprawie, o której piszę, poszkodowany przeszedł od razu do kroku 3 – złożył pozew do sądu. Czy to było konieczne? Trudno powiedzieć – może gdyby najpierw wysłał wezwanie do zapłaty, ubezpieczyciel dopłaciłby 5.000-10.000 zł i sprawa byłaby zamknięta. A może nie. W każdym razie poszkodowany miał prawo od razu iść do sądu.

Pułapki w umowach ugodowych

To najważniejsza część tego artykułu. Ubezpieczyciele uwielbiają proponować ugody. Dlaczego? Bo ugoda to szybkie zamknięcie sprawy i oszczędność dla ubezpieczyciela.

Typowa propozycja ugody wygląda tak:

„Szanowny Panie,

W związku z Pana roszczeniem z tytułu wypadku z dnia [data] proponujemy ugodę:

  • Wypłacimy Panu dodatkową kwotę 5.000 zł (łącznie z wcześniej wypłaconą kwotą 19.686,44 zł będzie to 24.686,44 zł)
  • Pan rezygnuje z wszelkich dalszych roszczeń związanych z tym wypadkiem

Prosimy o potwierdzenie akceptacji w terminie 7 dni.

Pozdrawiamy, [Ubezpieczyciel]”

Czy to dobra oferta? To zależy.

Jeśli pełna szkoda wynosiła 33.531,19 zł, a ubezpieczyciel proponuje 24.686,44 zł (74% szkody), to:

  • Przyjmujesz ugodę: Dostajesz 24.686,44 zł od razu, bez procesu, bez czekania
  • Odrzucasz ugodę: Idziesz do sądu, proces trwa 2-3 lata, dostajesz 28.000-30.000 zł (84-90% szkody), ale czekasz latami

Co wybrać? To zależy od twojej sytuacji:

  • Jeśli potrzebujesz pieniędzy od razu – przyjmij ugodę
  • Jeśli możesz czekać 2-3 lata – idź do sądu, dostaniesz więcej

Ale uwaga na pułapki w ugodach:

„Rezygnacja z wszelkich roszczeń”

Jeśli podpiszesz ugodę z klauzulą „rezygnuję z wszelkich roszczeń związanych z wypadkiem z dnia [data]”, to tracisz prawo do dochodzenia wszystkich roszczeń – nie tylko kosztów naprawy, najmu, holowania, ale też:

  • Zadośćuczynienia (jeśli były obrażenia)
  • Odszkodowania za utratę wartości pojazdu
  • Rent i świadczeń na przyszłość

Wyobraź sobie: podpisujesz ugodę, dostajesz 24.686,44 zł, myślisz że sprawa zamknięta. A za miesiąc okazuje się, że masz poważne obrażenia kręgosłupa (które ujawniły się z opóźnieniem). Chcesz dochodzić zadośćuczynienia 50.000 zł. Ubezpieczyciel mówi: „Pan podpisał ugodę i zrezygnował z roszczeń. Nie ma pan prawa do zadośćuczynienia”.

I ma rację. Bo podpisałeś ugodę „z wszelkich roszczeń”.

Dlatego nigdy nie podpisuj ugody z klauzulą „wszelkich roszczeń”, jeśli były obrażenia (nawet lekkie). Lepiej ugoda z klauzulą „roszczeń majątkowych związanych z naprawą pojazdu” – wtedy zachowujesz prawo do zadośćuczynienia.

Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych

Na podstawie mojego doświadczenia, oto co radziłbym:

  1. Nie przyjmuj bezspornej kwoty jako „pełnego odszkodowania” – jeśli ubezpieczyciel wypłaca tylko koszt naprawy (np. 20.000 zł), a ty poniosłeś również koszty najmu, holowania, parkowania (np. łącznie 15.000 zł), to domagaj się pełnego odszkodowania.
  2. Nie podpisuj ugody bez przeczytania – jeśli ubezpieczyciel proponuje ugodę, przeczytaj uważnie. Zwróć uwagę na: „rezygnacja z wszelkich roszczeń”, „kwota brutto/netto”, „termin zapłaty”.
  3. Negocjuj przed procesem – zanim pójdziesz do sądu, spróbuj negocjować ugodę. Ubezpieczyciel może dopłacić 5.000-10.000 zł, żeby uniknąć procesu. Jeśli propozycja jest rozsądna (80-90% twojego roszczenia), rozważ przyjęcie.
  4. Nie rezygnuj z roszczeń „na przyszłość” – jeśli były obrażenia (nawet lekkie), nie podpisuj ugody z klauzulą „wszelkich roszczeń”. Zachowaj prawo do zadośćuczynienia, rent, świadczeń na przyszłość.
  5. Konsultuj się z prawnikiem przed podpisaniem ugody – prawnik podpowie, czy propozycja jest rozsądna, czy są pułapki, jak negocjować lepsze warunki. Konsultacja to koszt 200-500 zł, ale może zaoszczędzić ci 10.000-20.000 zł strat.

FAQ – najczęstsze pytania

Co to jest bezsporną kwota?
To kwota, co do której ubezpieczyciel nie ma wątpliwości – zazwyczaj koszt naprawy pojazdu. Resztę (najem, holowanie, parkowanie) ubezpieczyciel kwestionuje.

Czy przyjęcie bezspornej kwoty zamyka sprawę?
Nie, jeśli nie podpisałeś ugody. Możesz przyjąć pieniądze i później dochodzić reszty w sądzie.

Jak dochodzić reszty odszkodowania po przyjęciu bezspornej kwoty?
Wyślij wezwanie do zapłaty, zaproponuj mediację, a jeśli to nie pomoże – złóż pozew do sądu.

Czy mogę odmówić przyjęcia bezspornej kwoty?
Teoretycznie tak, ale nie ma sensu. Lepiej przyjąć pieniądze (to koszt naprawy, który ci się należy) i później dochodzić reszty.

Co jeśli ubezpieczyciel proponuje ugodę – przyjąć czy odrzucić?
To zależy od propozycji. Jeśli oferta to 80-90% twojego roszczenia, rozważ przyjęcie (oszczędzisz czas i koszty procesu). Jeśli oferta to 50-60%, odrzuć i idź do sądu.


Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Zapraszam do Kancelarii KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI:
Radca Prawny Bartosz Kowalak
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 61 2224963
E-mail: bartosz.kowalak@prawnikpoznanski.pl

www: https://prawnikpoznanski.pl

Źródła:

  • Kodeks cywilny, art. 361, 822

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej