Link4 przyznało nam rację. W czterech sprawach naraz. Oto co z tego wynika.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.


Spis treści:

  1. Krótkie przypomnienie — o co chodziło?
  2. Co odpowiedział Link4?
  3. Dlaczego ubezpieczyciel się wycofał?
  4. Kiedy rekalkulacja składki jest w ogóle dopuszczalna?
  5. Co z tego wynika dla ubezpieczonych?
  6. FAQ

Krótkie przypomnienie — o co chodziło?

Jakiś czas temu pisałem na tym blogu o zjawisku rekalkulacji składki ubezpieczeniowej — czyli sytuacji, gdy ubezpieczyciel żąda po zawarciu umowy zapłaty kwoty kilkukrotnie wyższej niż ta, która wynika z dokumentu polisy. Bez aneksu. Bez zmiany warunków umowy. Za to z windykatorem w tle.

Sprawa, którą opisywałem, nie była hipotetyczna. Reprezentowałem klienta — spółkę z o.o. — wobec której Link4 TU S.A. wystąpiło z żądaniem dopłaty składki ponad trzy razy wyższej niż wynikająca z wystawionych polis OC. Uzasadnienie? Rzekome użytkowanie pojazdów jako taksówek, co miało stanowić zatajenie okoliczności przy zawarciu umów. W odpowiedzi przygotowałem pisma, w których zakwestionowałem to stanowisko w całości — zarówno co do podstawy prawnej rekalkulacji, jak i co do samego zarzutu zatajenia.

Dziś mam do przekazania konkretną informację o tym, jak sprawa się zakończyła.


Co odpowiedział Link4?

Dnia 19 marca 2026 r. Link4 TU S.A. przesłało do kancelarii pisma w odpowiedzi na zgłoszone uwagi — osobno dla każdej z czterech kwestionowanych polis . Treść każdego z pism jest identyczna i nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Link4 przyznało wprost, że przekazanie klientowi informacji o dopłacie składki było ich pomyłką. Potwierdziło, że z tytułu wskazanych umów ubezpieczenia firma F.Q. Sp. z o.o. nie ma żadnych zobowiązań finansowych. Jednocześnie poinformowało, że wycofało wszelkie procesy windykacji składki.

Cztery polisy. Cztery identyczne odpowiedzi. Pełne wycofanie się z roszczenia.


Dlaczego ubezpieczyciel się wycofał?

Wycofanie Link4 nie było gestem dobrej woli — było konsekwencją tego, że argumenty prawne po naszej stronie były po prostu silniejsze. Warto przypomnieć, na czym opierała się nasza linia obrony, bo ma ona znaczenie uniwersalne — nie tylko dla tej konkretnej sprawy.

Po pierwsze — składka wpisana w polisie wiąże ubezpieczyciela. Kwota składki to element przedmiotowo istotny umowy ubezpieczenia (essentialia negotii). Ubezpieczyciel, który wystawił polisy z konkretnymi kwotami, był nimi związany. Żadne z pism windykacyjnych nie było poprzedzone aneksem zmieniającym warunki umów.

Po drugie — nie było podstawy do zastosowania art. 816 § 1 k.c. Przepis ten pozwala żądać zmiany składki tylko wtedy, gdy w trakcie trwania ubezpieczenia ujawnią się okoliczności istotnie zwiększające ryzyko wypadku ubezpieczeniowego — i wymaga zachowania procedury wypowiedzenia dotychczasowych warunków. Nic takiego nie nastąpiło.

Po trzecie — zarzut zatajenia był chybiony. Pojazdy były wcześniej użytkowane jako taksówki przez poprzednich właścicieli, co wynikało wprost z adnotacji w dowodach rejestracyjnych — dokumentach okazywanych agentom przy zawieraniu umów. Klient nie zataił żadnej informacji, bo sam użytkował pojazdy w zupełnie innym charakterze. A agent, który trzymał dowód rejestracyjny w rękach, nie mógł zasłaniać się niewiedzą.

Po czwarte — odpowiedzialność za błąd agenta spoczywa na ubezpieczycielu. Zgodnie z art. 474 Kodeksu cywilnego ubezpieczyciel odpowiada za działania i zaniechania agenta jak za własne. Ewentualne roszczenia z tytułu błędnej kalkulacji mógł kierować wyłącznie do agenta — nie do klienta, który zawarł umowę w dobrej wierze.


Kiedy rekalkulacja składki jest w ogóle dopuszczalna?

Skoro już przy tym jesteśmy — przypomnę krótko, bo pytanie to pojawia się coraz częściej.

Polskie prawo przewiduje dwie główne sytuacje, w których ubezpieczyciel może skutecznie zmienić wysokość składki w trakcie trwania umowy.

Pierwsza to art. 816 § 1 Kodeksu cywilnego — zmiana składki możliwa jest wtedy, gdy w czasie trwania ubezpieczenia ujawnią się okoliczności istotnie zwiększające prawdopodobieństwo wypadku ubezpieczeniowego. Wymaga to jednak zachowania trybu wypowiedzenia dotychczasowych warunków i zaproponowania nowych, ze skutkiem wyłącznie na przyszłość. Retroaktywna korekta składki za miniony okres na tej podstawie jest niedopuszczalna.

Druga to art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK — podwyższenie składki możliwe jest w przypadku zatajenia przez ubezpieczającego okoliczności istotnych dla oceny ryzyka. Przepis wymaga jednak wykazania, że ubezpieczający świadomie przemilczał konkretną informację w chwili zawierania umowy. Ciężar udowodnienia tego faktu spoczywa na ubezpieczycielu — zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego.

Poza tymi przypadkami — oraz oczywiście zgodną wolą obu stron wyrażoną w aneksie — ubezpieczyciel nie ma prawnych narzędzi do jednostronnej zmiany wysokości składki. Wezwanie do zapłaty wyższej kwoty niż ta z polisy, bez spełnienia którejkolwiek z tych przesłanek, jest prawnie bezskuteczne.


Co z tego wynika dla ubezpieczonych?

Kilka rzeczy, które warto zapamiętać.

Przede wszystkim — kwota składki w polisie to nie orientacyjna cena do negocjacji. To wiążące postanowienie umowne. Jeśli ubezpieczyciel chce ją zmienić, musi działać w ściśle określonym trybie.

Dalej — zarzut zatajenia informacji nie jest magiczną formułą pozwalającą ubezpieczycielowi cofnąć własną kalkulację. Żeby ten zarzut był skuteczny, musi być udowodniony. Samo twierdzenie w wezwaniu do zapłaty — bez żadnych dowodów — nie wystarczy.

I wreszcie — windykator w tle nie przesądza o zasadności roszczenia. To, że sprawa trafiła do firmy windykacyjnej, nie znaczy, że dług istnieje. W tej sprawie Link4 samo wycofało windykację, przyznając pomyłkę.

Z praktyki wiem, że wielu ubezpieczonych w takiej sytuacji po prostu płaci — bo boi się konsekwencji, bo nie wie, że ma prawo kwestionować żądanie, albo bo wydaje mu się, że skoro ubezpieczyciel pisze, to pewnie ma rację. Otóż nie zawsze ma. I warto o tym pamiętać.


FAQ

Czy ubezpieczyciel może się wycofać z rekalkulacji składki po zgłoszeniu sprzeciwu? Tak — i właśnie taka sytuacja miała miejsce w opisanej sprawie. Link4 TU S.A., po zapoznaniu się z argumentacją prawną, przyznało wprost, że żądanie dopłaty było pomyłką, potwierdziło brak zobowiązań finansowych po stronie klienta i wycofało postępowanie windykacyjne.

Czy rekalkulacja składki przez ubezpieczyciela jest zawsze bezprawna? Nie — ale jest dopuszczalna wyłącznie w ściśle określonych przypadkach: gdy w trakcie trwania umowy ujawnią się okoliczności istotnie zwiększające ryzyko (art. 816 § 1 k.c.) albo gdy ubezpieczający świadomie zataił istotne informacje przy zawarciu umowy (art. 8a ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). Poza tymi przypadkami żądanie wyższej składki bez aneksu jest bezskuteczne.

Co zrobić, jeśli ubezpieczyciel żąda wyższej składki niż wynikająca z polisy? Przede wszystkim nie płacić pochopnie. Należy zweryfikować treść polisy, ustalić podstawę prawną żądania, złożyć pisemny sprzeciw i — jeśli to konieczne — reklamację do ubezpieczyciela oraz skargę do Rzecznika Finansowego. Ciężar wykazania zasadności roszczenia leży po stronie ubezpieczyciela.

Czy błąd agenta ubezpieczeniowego przy kalkulacji składki obciąża klienta? Nie. Zgodnie z art. 474 k.c. ubezpieczyciel odpowiada za działania i zaniechania agenta jak za własne. Klient, który zawarł umowę w dobrej wierze na podstawie przedstawionych przez agenta warunków, nie ponosi odpowiedzialności za błędy kalkulacyjne po stronie dystrybutora.

Czy przekazanie sprawy do firmy windykacyjnej oznacza, że dług istnieje? Nie. Przekazanie wierzytelności do windykacji nie kreuje zobowiązania i nie przesądza o jego zasadności. W opisanej sprawie Link4 samo wycofało procesy windykacyjne, potwierdzając tym samym brak podstaw do dochodzenia roszczenia.


Podsumowanie

Cztery pisma. Cztery identyczne przyznania się do pomyłki. Cztery pełne wycofania z roszczeń i windykacji.

Ta sprawa pokazuje coś ważnego: ubezpieczyciel, nawet ten duży i z windykatorem w tle, nie zawsze ma rację. Prawo daje ubezpieczonym konkretne narzędzia do obrony — i warto z nich korzystać. Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić w takiej sytuacji, jest zapłacenie bez zadania pytania, czy żądanie w ogóle ma podstawę.

Masz pytanie dotyczące sporu z ubezpieczycielem? Napisz lub zadzwoń — chętnie przeanalizuję Twoją sytuację.


Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.


Bartosz Kowalak — radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.blogoodszkodowaniach.pl.

Masz pytanie? Napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl


Źródła:

  • Kodeks cywilny, art. 6, art. 474, art. 816 § 1
  • Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, art. 8a ust. 1
Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej