Kogo pozwać sprawcę czy jego ubezpieczyciela, a może obu?

Dość często kierując pozew do Sądu przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy szkody Klienci pytają mnie, czy pozywamy także samego sprawcę?

Co do zasady przepisy prawa polskiego w stosunku do roszczeń z tytułu umowy ubezpieczenia pozwalają na pozwanie zarówno ubezpieczyciela jak i samego sprawcę.

Poszkodowany dochodzący odszkodowania ma więc tu pełny wybór.

Możemy pozwać samego ubezpieczyciela, samego sprawcę albo obu łącznie na zasadach podobnych do tzw. solidarności. Ta zasada obejmuje także większość Państw Unii Europejskiej w zakresie dochodzenia roszczeń z tytułu OC pojazdów mechanicznych, ale w przypadku innych ubezpieczeń może być inaczej.

Spróbujmy zatem odpowiedzieć na pytanie kiedy warto roszczenie, czy pozew kierować bezpośrednio wobec sprawcy wypadku?

W zasadzie jedynym oczywistym przypadkiem jest sytuacja, w której ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania wskazując np. na fakt, iż jego polisa nie obejmuje odpowiedzialności za sprawcę, lub gdy istnieje spore ryzyko uznania, iż tak właśnie może być.

Wówczas lepiej ograniczyć się do pozwania sprawcy- zwłaszcza gdy wiemy, iż jest on osobą wypłacalną. Co prawda ten będzie mógł wnosić o przypozwanie ubezpieczyciela, który może się do sprawy przyłączyć, ale nie jest to regułą, zwłaszcza gdy ubezpieczyciel wcześniej odmówił wypłaty odszkodowania.

Można oczywiście pozew kierować przeciwko ubezpieczycielowi i osobie odpowiedzialnej za zdarzenie jeżeli poszkodowanemu zależy na tym aby sprawca musiał stawiać się w sądzie i w ten sposób dodatkowo go w jakiś sposób „ukarać”

Czy warto natomiast pozywać sprawcę obok ubezpieczyciela, gdy nie ma wątpliwości co do odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń ani też nie zależy nam ambicjonalnie na obecności winnego wypadku komunikacyjnego w sądzie.

Moim zdaniem nie warto.

Spór z samym zakładem ubezpieczeń jest sporem koncentrującym się na istocie sprawy, tj. uznaniu bądź nie odpowiedzialności sprawcy i ewentualnie ustaleniu wysokości należnego odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Udział w sporze kolejnego podmiotu- osoby fizycznej może wnieść do procesu niepotrzebne emocje, może skutkować nieprzewidzianymi wnioskami dowodowymi, które mogą przedłużać postępowanie.

Wreszcie co bardzo istotne, gdy po drugiej stronie procesu mamy dwóch pozwanych każdy z nich może wynająć do pomocy adwokata lub radcę prawnego, których koszty w razie przegrania musimy ponieść. Niejako więc idąc z takim powództwem ryzykujemy podwójnie – co jest moim zdaniem absolutnie wystarczająca przesłanką dla zostawienia biednego sprawcy w spokoju i procesowania się jedynie z jego ubezpieczycielem.

autor: Bartosz Kowalak radca prawny w Kancelarii adwokacko radcowskiej Kacprzak Kowalak sp.p. w Poznaniu: http://kacprzak.pl/odszkodowania

Reklamy

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

52 myśli na temat “Kogo pozwać sprawcę czy jego ubezpieczyciela, a może obu?”

  1. Witam

    Panie Mecenasie, Bardzo proszę o porade.

    Czy jako osoba poszkodowana w wypadku komunikacyjnym skoro najpierw domagałam się odszkodowania od ubezpieczyciela Pana, który spowodowal wypadek i nie jestem do końca zadowolona z otrzymanej kwoty zadośćuczynienia mogę teraz domagać się większego odszkodowania bezpośrednio od sprawcy szkody?

    Jestem w takiej sytuacji, że zostałam potrącona i dostałam od PZU 12 tyś zadośćuczynienia. Uwazam jednak, ze to za mało i chiałabym aby sprawca dopłacił

    Dziękuję

    Polubienie

  2. Dzień dobry,

    Co do zasady może Pani pozwać sprawcę, niemniej jednak nie wiem czy w tym kontekście ma to sens.
    Przede wszystkim skoro nie jest Pani zadowolona z decyzji zakładu ubezpieczeń, to nie ma żadnych przeszkód aby przeciwko zakładowi ubezpieczeń skierować pozew o zapłatę odszkodowania/ zadośćuczynienia przekraczającego kwotę, która Pani otrzymała na podstawie decyzji ubezpieczyciela.

    W sytuacji, w której pozwie Pani o uzupełniające roszczenie sprawcę wypadku, ten najprawdopodobniej poinformuje o tym fakcie swojego ubezpieczyciela, który przystąpił do procesu w charakterze intwerwenienta ubocznego.

    Tak jak pisałem udział dwóch podmiotów w procesie po stronie pozwanej przede wszystkim naraża Pania na ryzyko poniesienia podwójnych kosztów w przypadku przegrania procesu.

    Tak wiec najbezpieczniej jest po prostu kontynuować sprawę na drodze sądowej przeciwko ubezpieczycielowi, który wydał decyzję, z której nie jest Pani zadowolona.

    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. A czy orientują się Państwo kogo miałabym na chwilę pozwać w przypadku sprawcy ubezpieczonego w Proama? Wypadek miał miejsce w listopadzie 2015 r. i jak ustaliłam wtedy była to firma Ceska Pojistovna, a teraz jak widzę od stycznia markę ma Generali. Nie poinformowali mnie o tej okoliczności, że były jakieś zmiany, zatem wobec kogo mam się zwracać w sądzie? Dziękuję i pozdrawiam

    Polubienie

    1. Dzień dobry,
      Z tego co wiem grup Generali przejęła od Proama, czyli Ceskiej Poijstovni ich oddział w Polsce.
      Nie oznacza, to oczywiscie iż doszło do likwidacji tego oddziału, bo w krsie cały czas widnieje. Pewnie więc dopiero będa przeprowadzać procedurę połączenia, czy co tam mają w planie.

      Konkludując moim zdaniem może Pan pozwac Ceską Poistovnie, co najwyżej Panu w toku procesu wskazą, iz doszło do jakiś przekształcen majatkowych co skutkowac winno zmianą pozwanego.

      Prosze tylko pamiętać, iz Proama czy Ceska Poijstovan w Polsce działała jako oddział, czyli musi Pan pozwyać CeskaPoijstovnie w Czechach wskazując jedynie Oddział do celów doręczeniowych. Pisałem o tym w poscie z zeszłego roku: o legitymacji zagranicznych oddziałów…

      Swoją droga z www wynika, iż sprzedaż Proamy miała miejsce już w 2014 r. a od tego czasu toczyłem i tocze conajmniej kilka procesów przeciwko Ceskiej Poijstovni, ale fakt iż płatnosci zaczeły klientom wchodzić na konto od Generali.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Uzupełniajaco,

        Na stronie Proamy znalazłem, iż : „Od stycznia 2013 Proama działa w strukturach Grupy Generali. Obecnie – od stycznia 2016 roku – nastąpiła formalno-prawna zmiana – Proama została przekształcona w Oddział Generali T.U. S.A.. Dzięki temu będzie podlegała bezpośrednio pod nadzór KNF.

        Dla klientów nic się nie zmieni. Wszystkie umowy i zobowiązania pozostają ważne, a Proama nadal będzie działała w Polsce pod swoją marką, te same osoby będą zarządzały spółką i będzie kontynuowana jej dotychczasowa strategia, a Proama zyska zaplecze silnej kapitałowo i doświadczonej grupy.”

        Co by oznaczało, iż pozwanie Generali nie powinno być błędem. Nie za bardzo mi to wynika z Krs-u, ale może jeszcze zmiana nie jest wpisana.

        Myślę, ze najrozsądniej jest zadzwonić na ich infolinie i będa potrafili odpowiedzieć na to pytanie

        Pzodrawiam

        Polubienie

    1. Dzień dobry,

      To zależy na jakiej podstawie będzie określona odpowiedzialność za powstałe zdarzenie.

      Jeżeli na zasadzie winy- 415 K.c. np. w sytuacji kolizji dwóch aut, to nie ma podstaw aby pozywać właściciela pojazdu jeżeli jednocześnie własciciel nie jest sprawcą szkody.
      Osobą obowiązaną do zapłaty odszkodowania jest bowiem sprawca lub jego ubezpieczyciel.

      W przypadku jednak gdyby do powstania szkody doszło w sytuacji uzasadniajacej przyjęcie zasady ryzyka jako podstawy odpowiedzialności, to wówczas teoretycznie może Paani pozywac także towarzystwo leasingowe.
      Leasing jako właściciel pojazdu ponosi bowiem odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Np w sytuacji potrącenia pieszego na przejściu.

      Pytanie tylko po co chce Pani ten leasing pozywać, moim zdaniem będzie to niepotrzebna komplikacja procesowa.

      Pozdrawiam
      Bartosz Kowalak
      radca prawny

      Polubienie

  4. Witam,

    Panie adwokacie We grudniu zeszłego roku na korytarzu szkolnym złamałam rękę odprowadzając dziecko do szkoły.
    Zakończenie leczenia nastąpiło 25 kwietnia.
    Zgłosiłam szkodę przez internet i za dwa dni dostałam potwierdzenie i propozycję wypłaty 1900 pln

    Nastąpiło to tak niespodziewanie że niestety zgodziłam się a pieniądze niemal natychmiast wpłynęły na moje konto.

    Czy w takiej sytuacji mogę jeszcze zaskarżyć decyzję PZU? Czy i w jaki sposób mogę otrzymać odszkodowanie ze szkoły w której zdarzył się ten wypadek?

    Polubienie

    1. Dzień dobry, Jeżeli nie zawarła Pani ugody, to nie ma żadnych przeszkód aby domagać się zapłaty odszkodowania w kwotach wyższych niż przyznana suma z PZU

      pozdrawiam
      Bartosz Kowalak
      radca prawny

      Polubienie

  5. Dzień dobry.

    Może na początek pokrótce przedstawię sytuację.

    Zdarzenie miało miejsce w dniu 6.12.2014 godz.6:40 pod blokiem na chodniku. Teren należy do Spółdzielni mieszkaniowej.
    Chodnik ten był pokryty lodem i nie był posypany piaskiem ani solą. Wskutek upadku nastąpiło złamanie nasady dalszej kości promieniowej, co wykazały późniejsze badania.
    Świadków bezpośrednich nie było, a tylko tuż po zdarzeniu. Są trzy oświadczenia.
    Jeden świadek napisała: że poszkodowana stała przy bloku i miała bardzo opuchniętą rękę.
    Drugi świadek widział jak poszkodowana już stała ze złamaną ręką, gdy wychodził z klatki. Powiadomił syna poszkodowanej, który zawiózł ją do szpitala dopiero jak wrócił z pracy.
    Pracownica firmy sprzątającej napisała w oświadczeniu, że o 7:30 została powiadomiona, żeby posypać chodniki piaskiem.

    Do ambulatorium chirurgicznego została przyjęta o godz. 14:36, gdzie stwierdzono złamanie nasady dalszej kości promieniowej ręki prawej.
    Później nastąpiła operacja, leczenie i rehabilitacja. Posiada dokumentację medyczną z wpisem końcowym o zakończeniu leczenia z dnia 22.12.2015
    W okresie leczenia moja żona często i dużo pomagała poszkodowanej w czynnościach domowych i przy samej poszkodowanej.

    09.02.2016 po otrzymaniu od SM nr polisy, została zgłoszona szkoda u ubezpieczyciela drogą elektroniczną.
    Następnie ubezpieczyciel kontaktował się ze SM, wynikiem czego SM wystosowało pismo 13.06.2016 do poszkodowanej informując, że za zimowe utrzymanie ciągu pieszego odpowiada firma sprzątająca, do której należy kierować roszczenia i że nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie.
    20.06.2016 poszkodowana zgłosiła pisemnie do firmy sprzątającej wypadek opisując zdarzenie i załączając dokumentację medyczną.
    22.06.2016 w odpowiedzi firma sprzątająca przesłała nazwę ubezpieczyciela i nr polisy informując, że roszczenie należy kierować do ubezpieczyciela.
    Potem nastąpiła wymiana informacji pomiędzy obiema instytucjami, w wyniku której ubezpieczyciel ostatecznie oświadczył, że brak jest podstaw prawnych by obciążyć firmę sprzątającą odpowiedzialnością cywilną deliktową za powstałe zdarzenie.
    Po tej odmowie poszkodowana jeszcze raz zwróciła się do SM o zajęcie stanowiska w związku z odmową przez ubezpieczyciela firmy sprzątającej. W odpowiedzi 02.09.2016 SM oświadczyła, że nie jest stroną w powyższej sprawie.

    Na tym kończy się działanie w zakresie uzyskania odszkodowania i zadośćuczynienia dla poszkodowanej.

    Może zlecić sprawę jakiejś firmie odszkodowawczej, czy lepiej zatrudnić adwokata? Nie sądzę, aby poszkodowana sama dała sobie radę w sądzie.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

    Polubienie

    1. Dzień dobry,

      1.

      Odnośnie pytania, czy do prowadzenia sprawy wziąć prawnika czy firmę odszkodowawczą? Moim zdaniem i z mojego doświadczenia odradzałbym z korzystania z tzw. firm odszkodowawczych. Pisałem o tym szerzej w wpisie: https://wordpress.com/stats/day/blogoodszkodowaniach.pl?startDate=2016-09-14. Jak już chielibyście Państwo korzystać z czyjejś pomocy, to raczej skorzystałbym z pomocy prawnika adwokata lub radcy prawnego oczywiście najlepiej z doświadczeniem w tego typu sprawach, aczkolwiek nie są to rzadkie sprawy. Wiec o to doświadczenie nie trudno.

      Z prawnikiem też może się Pan umówić na procent, lub na kombinacje jakiejś kwoty z góry i procentu.

      2. Kogo pozwać, z treści pisma wynika, iż inter risk nie neguje swojej odpowiedzialności polisowej jedynie neguje zasadę odpowiedzialności firmy sprzątajacej.

      Tak wiec ja bym pozwał Inter risk, ale żeby nie narazić się na przedawnienie przed terminem 3 lat od daty zdarzenia zawezwałbym do próby ugodowej pozostałych potencjalnych odpowiedzialnych ( o ile do tego czasu nie będzie rozstrzygnięcia). Zawezwanie kosztuj jedynie 300 zł a przerywa bieg przedawnienia na kolejne 3 lata.

      3. Jako że sprawy o poślizgnięcia się są zawsze ryzykowne, wina nie jest taka oczywista. Co po części próbuje wykazać inter risk w swoim piśmie, to z pozwem byłbym ostrożny. Tj jeżeli poza samym zadośćuczynieniem są jeszcze jakieś inne roszczenia, np: koszty leczenia itp, to spróbowałbym pozwać na początek o odszkodowanie tylko w tym zakresie, żeby uzyskać zasadę odpowiedzialności w sądzie, a w razie przegania ponieść minimalnie niskie koszty.

      4. Trudno mi się oczywiście odnieść do szans procesowych- bez wywiadu i analizy dokumentów. Tak wiec tu się nie wypowiem, niemniej jednak zalecałbym ostrożność procesową. Sam fakt, iż ktoś się przewrócił nie oznacza automatycznego uznania winy osoby odpowiedzialnej za chodnik.

      Pozdrawiam
      Bartosz Kowalak

      Polubienie

  6. Dobry wieczór

    Jakieś Kilka tygodni temu miałem wypadek samochodowy. Wypadek był nie z mojej winy.

    Kierowca walnąl mnie z tyłu. Twierdził ze chcialz dązyc na żółtym i myslał, że ja nie będe hamować.

    Uznano szkodę całkowitą za samochód i z tego tytułu wypłacono odszkodowanie.

    Od Pani z ubezpieczalni dowiedziałem się że mogę się jeszcze dochodzić o wypłatę odszkodowania z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku komunikacyjnego.

    Co prawda uszczerbku na zdrowie wielkiego nie poniosłem ale byłem w szpitalu 7 dni podejrzenie wstrząsnienia mozgu i później u neurologa – teraz jest już ok.

    wraz ze mną poszkodowana była moja żona jej nic się nie stało fizycznie ale uraz psychiczny pozostał.

    Ma mocnego stresa, budzi sie po nocach, śnią jej sie koszmary. Do auta nie wchodzi, jeżdzi teraz mi wszedzie tramwajem albo chodzi pieszo.

    Dowiedziałem się że zwrócą mi za poniesione udokumentowane koszty (leki, koszt dojazdu) jak również za poniesiony uraz psychiczny.

    Chciałbym się zapytac: :
    1. Jakiej kwoty można żądać za krzywdę o podłożu psychicznym ?
    2. Jak Pan sądzi powinienem ja wyslac do jakiegoś d psychologa czy wystarczy sam fakt uczestnictwa w wypadku?
    3. Ile mam czasu aby złożyć taki wniosek? Kiedy to sie przedawnia
    4. Czy warto wziąc do pomocy adwokata?

    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Dzień dobry,

      Odpowiadajac na Pana pytania, może od końca
      4. Tak warto skorzystać z pomocy profesjonalisty, adwokata czy radcy prawnego zajmującego się zawodowo kwestiami ubezpieczeń. Mimo iz wyda Pan pewne środki na usługe, to jestem przekonany, iz z nawiązką się to Panu zwróci.

      3. 3 alta, albo nawet 20 gdyby uznac że sprawa miała charakter karny. W kazdym razie prosze się zmieścić w terminie 3 lat od daty wypadku i będzie ok.

      2.Tak jak najbardziej warto żonę wysłać do psychologa. a) po pierwsze psycholog jej pomoże b) dokumentacja procesu leczenia i stanu chorobowego jest janajbardziej konieczna w toku sprawy przed ubezpieczycielem

      1. Trudno powiedzieć bez wywiadu z żoną i analizą dokumentacji medycznej. Może to byc kilka tysięc, a nawet i 200 w przypadku utraty zmysłów.
      Prosze zebrac dokumentację medyczną i wówczas się zastanowimy

      Pozdrawiam

      Polubienie

  7. Dzień dobry,
    W odpowiedzi na zamieszczony wpis, chciałam poinformować iż w tej kwestii najlepiej aby sprawę przeanalizował profesjonalista. Osobiście mogę polecić firmę odszkodowawczą Jest to czołowa firma na rynku odszkodowań, która uzyskuje jedne z większych odszkodowań dla poszkodowanych. Dodatkowo dodam iż firma ta ma dogodne warunki umów oraz istnieje możliwość zaliczkowania w sytuacji gdy sprawa ma trafić na drogę postępowania sądowego. pomogło tysiącom klientów, którzy wyrażają swoje zadowolenie mówiąc iż dzięki naszej pomocy w uzyskaniu należytego odszkodowania szybciej doszli do zdrowia i mieli możliwość zakupu niezbędnych sprzętów rehabilitacyjnych. Klienci zawsze traktowani są w sposób indywidualny- nigdy nie byli numerami w systemie. Pełnomocnicy podchodzą profesjonalnie do powierzonych zadań oraz osobiście reprezentują poszkodowanego na drodze postępowania sądowego. Z całą odpowiedzialnością mogę polecić usługi tej firmy.

    Polubienie

  8. Witam.

    Mam pytanie wczorajak brałam udział w kolizji. Z miejsca wypadku z uwagi na ból głowy i szyi zabrała mnie karetka. Teraz się zastanawiam jak mam ustalić gdzie był ubezpieczony sprawca wypadku?

    Polubienie

  9. Dzien dobry, ponad 4 lata temu spododowalem kolizje wymuszajac pierwszenstwo. Poszkodowany w kolizji pozwal mnie oraz moj zaklad ubezpieczen domagajac sie wyplaty zadoscuczynienia. Mam pytanie – czy skoro wspolpozwane jest TU, musze miec swojego adwokata? Rozumiem, ze nawet jesli sad przyzna racje poszkodowanemu, to TU bedzie placic za szkode. Czy musze pojawic sie w sadzie? Mieszkam na stale za granica i powrot do Polski w tym terminie wiaze sie dla mnie ze sporymi kosztami. Czy pozew 4 lata po zdarzeniu jest zasadny? W czasie tych 4 lat poszkodowany korespondowal z TU probujac uzyskac odszkodowanie.

    Polubienie

    1. Dzień dobry, Tak co do zasady to obowiązek płatności będzie obciążał Państwa solidarnie, więc ubezpieczyciel ostatecznie te zasądzone kwoty zapłaci.

      Co do pojawienia się w sądzie, to jak sąd Pana wezwie, to powinien Pan się pojawić, aczkolwiek jako strona nie można Pana zmusić do stawiennictwa grzywnami. Jedynie sąd będzie wyciągał swoje wnioski z Pana niestawiennictwa.

      Czy musi miec Pan adwokata? W tej sytaucji nie jest to bardzo konieczne, ale nie znam treści pozwu i żądań- więc nie mogę Panu dać gwarancji, ze będzie to na pewno nie zasadne.

      W każdym razie mimo nie uczestniczenia sugerowałbym kontrolować co się w sprawie dzieje.

      Co do terminu, to nie ma to większego znaczenia, poza ewentualnym przedawnieniem.

      Jeżeli jest to szkoda na osobie, to go nie ma. Jeżeli jest to szkoda samochodowa, to jeżeli pozew jest złożony więcej jak po 3 latach od daty zdarzenia, to wobec Pana by było przedawnienie, wobec ubezpieczyciela nie. Bo wobec ubezpieczyciela doszło do przerwania biegu przedawnienia.

      Polubienie

      1. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. W zdarzenia nikt nie ucierpiał na zdrowiu, został całkowicie zniszczony samochód. Oprócz tego nie prowadziłem pod wpływem alkoholu ani nie uciekłem z miejsca wypadku, sam nawet wezwałem policję. W związku z tym rozumiem, że wobec mnie wszelkie roszczenia się już przedawniły? Czy mogę się odwołać od tego pozwu powołując na przedawnienie? Widzę, że mam 14 dni od doręczenia na złożenie odpowiedzi na pozew. Zależy mi na tym aby jednak nie być stroną w sprawie, ponieważ obawiam się, że nie będę mógł przyjechać.

        Polubienie

        1. Jeszcze raz dzień dobry,

          Być moze jest przedawnione. Rozumiem, ze wczesniej żadnych prob ugodowych w sądzie nie było?
          Stroną w sprawie i tak Pan juz jest.
          Skuteczne podniesienie przedawnienia spowoduje jedynie oddalenie pozwu.

          Niech mi Pan podeślę skan pozwu na maila, to bede Panu cos więcej mógł powiedzieć na temat przedawnienia.

          Polubienie

  10. Witam,
    Mój tata miał pod koniec 2015 roku kolizję w której brały udział 2 pojazdy (jego i drugiego uczestnika). Na miejsce przyjechała policja która stwierdziła winę taty, ale tata nie przyjął mandatu więc sprawa trafiła do sądu. W sądzie po opinii biegłego zapadł wyrok w którym sędzina orzekła iż tata nie jest winny. Wyrok się uprawomocnił, ale pomimo tego T.U odmówiło wypłaty odszkodowania uzasadniając to tym ,iż 2 uczestnik nie przyznaje się do winy. Skoro w kolizji brały udział 2 pojazdy a sąd orzekł, iż mój tata jest niewinny to jednoznacznym jest iż winny jest drugi uczestnik. Bardzo proszę o pomoc i poradę co możemy w takiej sytuacji zrobić.

    Polubienie

    1. Dzień dobry,

      Formalnie tylko wyrok skazujący wiąże inne sądy. Tak więć sam fakt uniewinnienia nie oznacza automatycznego uznania winy drugiego uczestnika- formalnie.

      W praktyce jednak pewnie do tego się sprowadza. Zakłądam że uniwinnienie było rezultatem postępowania dowodowego, opinii biegłego, a nie np. błędow procesowych ze strony Policji.

      W każdym razie pozostaje droga sądowa i pozwanie ubezpieczyciela.

      Polubienie

  11. Witam. Mój tata miał wypadek komunikacyjny. Jechał na rowerze, został potrącony przez samochód. Wina kierowcy. Wypadek był ze skutkiem śmiertelnym. Od Proamy dostałem odszkodowanie w wysokości 20 tys, chcą iść na ugodę ( chcą dopłacić 15 tys. ) Radca prawny w procesie karnym chce wystąpić o odszkodowanie dodatkowe od sprawcy. Napomniałem o tym Proamie ,a oni byli zdziwieni. Mówili, że będę musiał oddawać, że nie mogę mieć 2 odszkodowań. Nie bardzo rozumiem co mam robić juz. 20 tysięcy lub 35 tys za śmierć ojca, który był jedynym żywicielem rodziny ? Bardzo proszę o poradę.

    Polubienie

    1. Dzień dobry,

      Jak Pan ma pełnomocnika to najlepiej z nim wyjasnić tę kwestie.
      Co do zasady jednak jezeli zawarlby Pan ugodę, to nie ma podstaw do zasądzenia jeszcze dodatkowo zadoścuczynienia w postepowaniu karnym, niemniej jednak nie widze przeszkód aby przyznac nawiązkę.

      Polubienie

      1. Rozumiem dziękuję za odpowiedź . Ale jeżeli Proama proponuje 35 tys ugodowo to na jaką kwotę można liczyć w sądzie gdy się ich pozwie i czy jeżeli podam do sądu Proamę to czy prócz tego mogę starać się od sprawcy ?

        Polubienie

  12. Dzień dobry,

    Nie wiem z jakiego Pan tytułu dochodzi tych kwot.

    Czy tylko zadośćuczynienie, czy także jednorazowe odszkodowanie. Nie wiem czy są przeslanki do renty.

    Nie wiem takze co obejmuje ugoda, czy zrzeczenie się jakichkolwiek roszczeń, czy tylko o zadośćuczynienie.

    35 tyś nie jest kwotą rażąco niską, ale też byc może można walczyć o więcej. W każdym razie jak ma Pan pełnomocnika, to z nim powinien Pan starategię ustalić.

    Polubienie

  13. Proama stwierdzila że to zadoścuczynienie. Ugoda obejmuje zrzeczenie się jakichkolwiek roszczeń co do proamy i sprawcy. jeżeli nie zgodzę się na ugodę to jaka kwota jest pewna do wygrania ? jestem osobą niepracującą z powodu załamania psychicznego zrezygnowałem ze szkoły. ojciec był jedynym żywicielem rodziny.

    Polubienie

  14. Witam
    Miałam wypadek w pracy, kierowca wjezdzając w kontener nie zachował ostrożności i paleta przygniótł mi nogę. Lekarz stwierdził stłuczenie, po spotkaniu z BHP-owcem zostało uznane to za wypadek w pracy, jednak okazało się, że osoba kierująca wózkiem elektrycznym z firmy zewnętrznej nie miała uprawnien na wózek którym kierowała. Czy mogę podać jego firmę o odszkodowanie? W jaki sposób to zrobić?

    Polubienie

  15. Dzień dobry,
    Sytuacja wygląda następująco: w Wielkiej Brytanii doszło do kolizji, sprawcą był Anglik, poszkodowanym Polak. Reprezentant do spraw roszczeń odmówił wypłaty odszkodowania. W przypadku chęci pozwania ubezpieczyciela zagranicznego dyrektywy europejskie dają możliwość wytoczenia powództwa w Polsce na podstawie prawa polskiego. Co natomiast gdybyśmy chcieli pozwać jedynie sprawcę szkody? Czy również jest to możliwe na terytorium Polski, czy należy wnieść powództwo przeciwko sprawcy w sądzie brytyjskim?

    Polubienie

  16. Panie Mecenasie,

    skoro przypozwanie nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia sprawcy względem zakładu ubezpieczeń to ma Pan jakąś wskazówkę praktyczną w tym zakresie ?

    Dopozwanie zakładu ubezpieczeń na wniosek pozwanego raczej nie powinno mieć miejsca z uwagi na to, że powinno ono nastąpić z reguły na wniosek powoda.

    Co Pan o tym sądzi ?

    dziękuję pozdrawiam

    Polubienie

    1. Dzień dobry, Przypozwanie moze w pewnych okolicznościach przerwać bieg przedawnienia. Tj. w sytuacji, gdy wcześniej roszczenie nie było zgłaszane ubezpieczycielowi. Natomiast żeby miec pewnośc co do przerwania nalezy po porstu ubezpieczyciela pozwać.

      Polubienie

      1. dziękuję za odpowiedź.

        Natomiast kwestia wygląda trochę inaczej w kontekście pozwania przez poszkodowanego wyłącznie ubezpieczonego.

        Jeśli powód (poszkodowany) nie pozwie zakładu ubezpieczeń to pojawia się pewnego rodzaju problem związany właśnie z przerwaniem biegu przedawnienia ubezpieczonego względem zakładu ubezpieczeń.

        Ma Pan jakieś przemyślenia na ten temat?

        pozdrawiam

        Polubienie

              1. Zawezwanie do próby ugodowej. I trzeba to zlozyc w sądzie odpowiednim dla siedziby ubezpieczyciela i stawić się na posiedzenie żeby było ważne?

                Polubienie

                1. Tak działa, aczkolwiek Sąd Najwyższy ostatnimi czasy uznał, iż wola zawarcia ugody powinna być rzeczywista, a nie tylko nakierowana na przerwanie biegu przedawnienia. Sąd właściwy jest dla zawezwanego- w tym wypadku ubezpieczyciela.

                  Polubienie

                  1. Czyli wystarczy opisać czego ugoda ma dotyczyć podać kwotę i pojawić się w sądzie a to czy ubezpieczyciel się pojawi czy nie i tak już wpływu na ważność działania mieć nie będzie?Od tego momentu kolejne 3 lata?

                    Polubienie

                    1. Od daty posiedzenia. Formalnie nawet nie trzeba by było pojawiać się w sądzie, ale wówczas może sąd nas obciążyć kosztami zastępstwa drugiej strony- jakby ta się pojawiła ( ale to groszowe sprawy), no i chyba lepiej wykażemy chęć zawarcia ugody z ubezpieczycielem.

                      Polubienie

                    2. Ja bym chętnie zawarł ugodę i temat zakończył ale na moich warunkach.Ciekawe czy wzrost OC wpłynął na coś poza ogromnymi zyskami ubezpieczycieli…

                      Polubienie

                    3. Mnie w 2015 Allianz zaproponował przy określonym przez siebie uszczerbku na zdrowiu na poziomie 7% ugodę w wysokości 1000zl…

                      Polubienie

  17. Witam,
    w październiku zeszłego roku miałam wypadek, w którym doszło do złamania mostku, byłam pasażerką, a sprawca to kierowca z innego pojazdu, który ostatecznie przyznał się do winy.
    W dniu dzisiejszym otrzymałam zawiadomienie o posiedzeniu w przedmiocie wydania wyroku bez postępowania. Jak się okazuje sprawca chce zapłacić nawiązkę w wysokości 1000zł, jest to według mnie za mało, tym bardziej, że zwlekał z odpisaniem oświadczenia do ubezpieczyciela i odszkodowanie za samochód otrzymaliśmy po ponad 2miesiącach.Będę również starać się o odszkodowanie z oc sprawcy.
    W związku z tym proszę o informację, czy mogę starać się o większą kwotę nawiązki od sprawcy wypadku skoro chcę również ubiegać się o odszkodowanie z oc sprawcy?

    Polubienie

    1. Dzień dobry, Może Pani oczywiście wnioskować o wyższa nawiązkę, ale moim zdaniem nie ma to większego sensu. Tak kwota i tak jest zaliczana przez ubezpieczyciela na poczet naleznego Pani zadośćuczynienia.

      Polubienie

  18. Dzień dobry,
    Chciałbym przedstawić swoją małą przygodę, z prośbą o poradę.
    w dniu 23.07. na parkingu strzeżonym, gdzie stał mój samochód, przejeżdżająca koparka (która również tam parkuje) zrywając linię zasilania monitoringu i łamiąc słupek z kamerami który to spadł na mój samochód – uszkodziła moje auto.
    W dniu 24.07. gdy zauważyłem szkodę, wezwałem patrol policji, który po oględzinach stwierdził winę operatora koparki i przekazał mi namiary na firmę budowlaną – właściciela koparki. Tego samego dnia spotkałem się z przedstawicielem firmy budowlanej, po oględzinach miejsca zdarzenia (jak również filmu z kamer monitoringu), przyznał się do winy. Spisaliśmy oświadczenie, dostałem nr polisy OC – InterRisk. W dniu 26.07. Zgłosiłem szkodę ubezpieczycielowi sprawcy. Ubezpieczycielowi zostały przekazane posiadane przeze mnie dokumenty oraz przeprowadzona została ocena szkód. Ze względu na to, że samochód jest nowy (w chwili szkody nie minęło 4 m-ce od odbioru z salonu – 3000 km przebiegu) szkodę naprawiał będzie autoryzowany serwis marki. Podobno serwis i ubezpieczyciel porozumieli się już co do wysokości odszkodowania.
    Niestety ubezpieczyciel od końca sierpnia (ok 24-26) odmawia wzięcia odpowiedzialności za szkodę ze względu na nie przesłanie przez ubezpieczonego wszystkich wymaganych przez InterRisk dokumentów.
    Ubezpieczyciel jest w posiadaniu notatki patrolu policji wezwanego w dniu 24.07.
    Kontaktuję się również ze sprawcą – właścicielami firmy, którzy potwierdzają wysłanie dokumentów oraz próby porozumiewania się z likwidatorem – ale na to nie mam innego potwierdzenia.
    Do tego likwidator prawdopodobnie kontaktuje się ze sprawcą wyłącznie w formie korespondencji papierowej co wydłuża procedurę.
    26.09 minie już 2 miesiące od zgłoszenia szkody, a sprawa stoi dalej w martwym punkcie. Jakie kroki powinienem poczynić? Na całe szczęście uszkodzenia samochodu nie wyłączyły go z ruchu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s