
„Panie mecenasie, już minęły dwa tygodnie od zgłoszenia szkody, a ubezpieczyciel dopiero teraz chce przeprowadzić drugie oględziny. Dlaczego? Przecież już raz oglądali moje auto!”. To pytanie słyszę w mojej kancelarii co najmniej raz w miesiącu. I za każdym razem odpowiadam: to taktyka ubezpieczycieli. Dzisiaj wam wytłumaczę, jak to działa.
Spis treści
- Co to są dodatkowe oględziny i kiedy są potrzebne?
- Taktyka opóźniania wypłaty odszkodowania
- Kto ponosi koszty dodatkowych oględzin?
- Jak przyspieszyć proces likwidacji szkody?
- Czy można odmówić drugich oględzin?
- Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych
- FAQ – najczęstsze pytania
Co to są dodatkowe oględziny i kiedy są potrzebne?
W sprawie, o której dzisiaj piszę, ubezpieczyciel przeprowadził pierwsze oględziny uszkodzonego Volkswagena Touarega 8 maja 2017 roku. Sporządził kosztorys naprawy. Warsztat przyjął pojazd, zaczął rozkręcać, i… okazało się, że są dodatkowe uszkodzenia, niewidoczne na pierwszy rzut oka. Warsztat zgłosił potrzebę dodatkowych oględzin. Kiedy się odbyły? 19 maja 2017 roku – 11 dni później!
Dlaczego tak długo? Bo ubezpieczyciel musi:
- Wyznaczyć rzeczoznawcę (a ten ma innych klientów)
- Ustalić termin oględzin z warsztatem (a warsztat ma innych klientów)
- Dojechać na miejsce (czasem z drugiego końca Polski)
- Sporządzić uzupełniający kosztorys
- Zatwierdzić go w centrali
W teorii to 2-3 dni robocze. W praktyce? 10-14 dni. A czasem więcej.
Dodatkowe oględziny są potrzebne, gdy:
- Podczas rozbiórki pojazdu odkryto ukryte uszkodzenia
- Pierwsze oględziny były powierzchowne (rzeczoznawca „na oko”)
- Warsztat zauważył, że zakres naprawy jest większy niż początkowo szacowano
- Ubezpieczyciel chce zweryfikować kosztorys warsztatu (podejrzewa, że warsztat „dopisał” coś od siebie)
W sprawie chodziło o typową sytuację – po rozebraniu auta warsztat odkrył dodatkowe uszkodzenia. To normalne. Ale 11 dni zwłoki? To już nie jest normalne.
Taktyka opóźniania wypłaty odszkodowania
Z mojego doświadczenia wynika, że ubezpieczyciele świadomie opóźniają dodatkowe oględziny. Dlaczego? Bo:
- Im dłużej zwlekają, tym poszkodowany jest bardziej skłonny do ugody – „Panie, już miesiąc nie mam auta, płacę za najem zastępczego 300 zł dziennie, przyjmę każdą ofertę, byle szybko!”. I wtedy ubezpieczyciel proponuje 80% kosztorysu, a poszkodowany się zgadza, bo jest zmęczony.
W sprawie biegły sądowy uznał, że 10 dni zwłoki to odpowiedzialność ubezpieczyciela. Dlaczego? Bo warsztat zgłosił potrzebę oględzin 9 maja (czyli dzień po pierwszych oględzinach), a ubezpieczyciel pojawił się 19 maja. Co robił przez te 10 dni? Tego nikt nie wie. Może szukał wolnego terminu u rzeczoznawcy. Może czekał na zatwierdzenie w centrali. A może po prostu zwlekał, licząc, że poszkodowany zrezygnuje.
Kto ponosi koszty dodatkowych oględzin?
To kluczowe pytanie. Jeśli ubezpieczyciel zleca dodatkowe oględziny, to kto płaci za czas oczekiwania na te oględziny?
Wariant 1: Dodatkowe oględziny są konieczne (ukryte uszkodzenia)
- Warsztat rozbiera auto, odkrywa dodatkowe uszkodzenia
- Zgłasza ubezpieczycielowi: „Proszę przyjechać, są dodatkowe uszkodzenia”
- Ubezpieczyciel ma obowiązek przyjechać szybko (w praktyce 2-3 dni robocze)
- Jeśli zwleka dłużej (np. 10 dni), to koszt najmu pojazdu zastępczego w tym czasie obciąża ubezpieczyciela
Wariant 2: Dodatkowe oględziny wynikają z podejrzliwości ubezpieczyciela
- Ubezpieczyciel podejrzewa, że warsztat „dopisał” coś do kosztorysu
- Zleca dodatkowe oględziny, żeby sprawdzić
- Tu jest pytanie: czy to uzasadniona weryfikacja, czy celowe opóźnianie?
- Jeśli weryfikacja potwierdzi podejrzenia ubezpieczyciela (warsztat faktycznie zawyżył kosztorys), to koszt oględzin obciąża poszkodowanego (wybrał niewłaściwy warsztat)
- Jeśli weryfikacja nie potwierdzi podejrzeń (kosztorys był prawidłowy), to koszt oględzin obciąża ubezpieczyciela
Wariant 3: Dodatkowe oględziny wynikają ze zwłoki warsztatu
- Warsztat zwleka z rozebraniem auta, z zamówieniem części, z naprawą
- Po tygodniu nagle zgłasza: „Odkryliśmy dodatkowe uszkodzenia”
- Ubezpieczyciel może zasadnie zarzucić, że to zwłoka warsztatu, nie jego
- Koszt najmu pojazdu zastępczego w czasie zwłoki obciąża poszkodowanego (wybrał niewłaściwy warsztat)
W sprawie, o której piszę, biegły uznał wariant 1 – dodatkowe oględziny były konieczne, a ubezpieczyciel zwlekał 10 dni. Dlatego koszt najmu pojazdu zastępczego w tych 10 dniach (3.000 zł netto) obciążał ubezpieczyciela.
Jak przyspiedzić proces likwidacji szkody?
Jeśli chcesz uniknąć 10-dniowej zwłoki w dodatkowych oględzinach, musisz działać aktywnie. Oto moje rady:
- Wybierz warsztat, który współpracuje z ubezpieczycielem – warsztaty, które regularnie współpracują z danym ubezpieczycielem, mają „swoich” rzeczoznawców. Oględziny odbywają się szybciej. Ale uwaga: taki warsztat może być też bardziej „posłuszny” wobec ubezpieczyciela (mniej będzie walczył o pełny kosztorys).
- Ustal z warsztatem termin rozbiórki – jeśli warsztat zacznie rozbierać auto od razu po pierwszych oględzinach (np. następnego dnia), to dodatkowe uszkodzenia zostaną odkryte szybciej. I wtedy ubezpieczyciel będzie miał mniej czasu na zwlekanie.
- Monitoruj proces – dzwoń do warsztatu co 2-3 dni: „Czy są jakieś postępy? Czy zgłosiliście potrzebę dodatkowych oględzin?”. Jeśli warsztat zwleka, to zmień warsztat. Jeśli ubezpieczyciel zwleka, to zacznij pisać maile z przypomnieniami: „Dzień dobry, minęły 3 dni od zgłoszenia potrzeby oględzin, kiedy rzeczoznawca przyjedzie?”.
- Dokumentuj wszystko – każdy mail, każdy telefon, każde SMS. To będzie twój dowód w sądzie, że zwłoka była po stronie ubezpieczyciela, nie warsztatu. W sprawie, o której piszę, biegły mógł ustalić 10 dni zwłoki, bo warsztat potwierdził daty zgłoszenia i oględzin.
- Zaproponuj termin oględzin – jeśli ubezpieczyciel zwleka, napisz: „Proszę o przeprowadzenie oględzin w terminie do 3 dni roboczych od dziś. Jeśli rzeczoznawca nie będzie dostępny, proszę o wyznazczenie innego rzeczoznawcy. W przeciwnym razie będę uznawał zwłokę za odpowiedzialność ubezpieczyciela i będę dochodzić kosztów najmu pojazdu zastępczego w całości”. Czasem to pomaga.
Czy można odmówić drugich oględzin?
To pytanie słyszę rzadko, ale warto je poruszyć. Czy poszkodowany może odmówić dodatkowych oględzin? Nie, nie może.
Ubezpieczyciel ma prawo zweryfikować zakres uszkodzeń i koszt naprawy. To wynika z zasady ostrożności – ubezpieczyciel musi się upewnić, że płaci za rzeczywiste uszkodzenia, nie za „dopisane” przez warsztat. Jeśli poszkodowany odmówi oględzin, ubezpieczyciel może:
- Odmówić wypłaty odszkodowania (lub wypłacić tylko „bezsporną kwotę”)
- Zarzucić, że poszkodowany celowo utrudnia likwidację szkody
- W skrajnych przypadkach – zakwestionować całe roszczenie
Ale uwaga: ubezpieczyciel ma obowiązek przeprowadzić oględziny szybko. Jeśli zwleka 10 dni, to poszkodowany może:
- Napisać do ubezpieczyciela: „Minęło X dni od zgłoszenia potrzeby oględzin, proszę o natychmiastowe wyznaczenie terminu. Jeśli termin nie zostanie wyznaczony w ciągu 2 dni roboczych, uznam to za zgodę na kosztorys warsztatu i będę dochodzić pełnej kwoty”.
- Zlecić naprawę na koszt własny (na podstawie kosztorysu warsztatu) i potem dochodzić pełnego odszkodowania w sądzie. Ryzykowne, ale czasem skuteczne.
- Skonsultować się z prawnikiem – może warto wysłać oficjalne wezwanie do ubezpieczyciela?
W sprawie, o której piszę, poszkodowany nie odmówił oględzin. Czekał cierpliwie 10 dni. I to było błędem – powinien był interweniować szybciej, pisać maile, dzwonić. Ale łatwo mówić z perspektywy czasu…
Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych
Na podstawie mojego doświadczenia, oto co radziłbym:
- Nie czekaj biernie – jeśli warsztat zgłosił potrzebę dodatkowych oględzin, a ubezpieczyciel nie reaguje przez 3 dni, zacznij interweniować. Dzwoń, pisz maile, wyznaczaj terminy.
- Dokumentuj wszystko – maile z warsztatem, maile z ubezpieczycielem, telefony. To twój dowód w sądzie.
- Ustal z warsztatem, kto zgłosił potrzebę oględzin i kiedy – to kluczowe. Jeśli warsztat zgłosił 9 maja, a ubezpieczyciel przyjechał 19 maja, to masz 10 dni zwłoki. Ale jeśli warsztat zgłosił 15 maja, a ubezpieczyciel przyjechał 19 maja, to masz tylko 4 dni zwłoki (co może być uznane za uzasadnione).
- Rozważ zmianę warsztatu – jeśli warsztat zwleka z rozebraniem auta, z zamówieniem części, ze zgłoszeniem potrzeby oględzin, to zmień warsztat. Nie warto tracić czasu i pieniędzy na niewłaściwy warsztat.
- Skonsultuj się z prawnikiem – jeśli ubezpieczyciel zwleka dłużej niż 5 dni z dodatkowymi oględzinami, warto skonsultować się z prawnikiem. Może wystarczy jedno pismo, żeby ubezpieczyciel się obudził?
FAQ – najczęstsze pytania
Ile czasu ma ubezpieczyciel na przeprowadzenie dodatkowych oględzin?
Przepisy nie określają konkretnego terminu. W praktyce 2-3 dni robocze to rozsądny czas. Jeśli zwleka dłużej (np. 10 dni), to może być uznane za nieuzasadnioną zwłokę.
Kto płaci za czas oczekiwania na dodatkowe oględziny?
Jeśli zwłoka jest po stronie ubezpieczyciela, to on płaci (w tym koszty najmu pojazdu zastępczego). Jeśli zwłoka jest po stronie warsztatu, to płaci poszkodowany.
Czy mogę odmówić dodatkowych oględzin?
Nie, nie możesz. Ubezpieczyciel ma prawo zweryfikować zakres uszkodzeń. Jeśli odmówisz, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.
Co zrobić, jeśli ubezpieczyciel zwleka z oględzinami?
Pisz maile, dzwoń, wyznaczaj terminy. Jeśli to nie pomaga, skonsultuj się z prawnikiem. Może warto wysłać oficjalne wezwanie?
Jak udowodnić, że zwłoka była po stronie ubezpieczyciela?
Potrzebujesz dowodów: maili, SMS-ów, zeznania warsztatu. W sądzie biegły zbada, kiedy warsztat zgłosił potrzebę oględzin i kiedy ubezpieczyciel przyjechał.
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
Zapraszam do Kancelarii KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI:
Radca Prawny Bartosz Kowalak
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 61 2224963
E-mail: bartosz.kowalak@prawnikpoznanski.pl
www: https://prawnikpoznanski.pl
Źródła:
- Kodeks cywilny, art. 361
- Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, art. 14








