O połamanej drabienie- czyli o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny.

Alcove_house_entrance,_Bandelier_National_Monument
Wingchi Poon

Wypadki chodzą po ludziach!

Nie ma jak to truizm na początek, no ale jak sama nazwa wskazuje truizm oparty jest na prawdzie. Wypadki w zasadzie zdarzają się codziennie, ba w skali kraju, to pewnie w każdej minucie w Polsce ktoś w taki, czy inny sposob łamie sobie jakąś kość.

Mimo iż na blogu o odszkodowaniach piszemy głównie o skutkach wypadków samochodowych, to źródłem nieszczęść człowieka nie jest tylko i wyłącznie ruch drogowy. Może być nim także drabina zakupiona w markecie budowlanym.

Taka oto historia przydarzyła się jednemu mieszkańcowi Poznania:

Pan poszkodowany poczuł potrzebę poprawy wyglądu swojego mieszkania, tak więc postanowił wykonać prace remontowe.

Gdy chciał zagipsować puszkę od gniazdka w kuchni w tym celu wszedł na drabinę, zakupioną kilka miesięcy wcześniej w jednym z poznańskich marketów budowlanych. Niestety bezpośrednio po wejściu na najwyższy poziom drabiny, uchwyty podtrzymujące belkę, na której stał poszkodowany pękły w następstwie czego poszkodowany spadł z drabiny.

Niestety nie skończyło sie tylko na poobijaniu.

Już w trakcie oczekiwania na karetkę pogotowia prawa noga poszkodowanego bardzo spuchła. Poszkodowany został przetransportowany karetką pogotowia do Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, gdzie rozpoznano mnogie złamania podudzia (wieloodłamowe złamanie nasady i przynasady dalszej kości piszczelowej prawej – 19 odłamów). W konsekwencji poszkodowany przeszedł zabieg operacyjny półkrytej repozycji złamania ze stabilizacją odłamów kości piszczelowej dwoma śrubami kostkowymi (zespolenie złamanej nasady dalszej kości piszczelowej) i zespolenie płytą LCP złamanej 1/3 dalszej kości piszczelowej. Poszkodowanemu zalecono poruszanie się o dwóch kulach łokciowych, zmianę opatrunku co 2 dni, kontrolę w poradni ortopedycznej oraz zażywanie antybiotyków i leków przeciwbólowych.

Rana pooperacyjna nie goiła się w sposób prawidłowy i poszkodowany odczuwał w związku z tym dolegliwości bólowe. Lekarze ustalili, że prawdopodobnie poszkodowany jest uczulony na tytan i z tego powodu rana może goić się nieprawidłowo. Wobec powyższego niezbędne będzie usunięcie tytanowych elementów z organizmu poszkodowanego.

Tak więc złamany szczebel drabiny spowodował konieczność przejścia kolejnej operacji  usunięcia materiału zespalającego – płyty piszczelowej dedykowanej i 8 śrub. Nadal w organizmie poszkodowanego pozostawiono 2 śruby ciągnące. Usunięto również przetokę z blizny pooperacyjnej. Poszkodowanemu zalecono chodzenie z ostrożnym obciążaniem operowanej kończyny w asyście dwóch kul łokciowych oraz przeciwobrzękowe układanie kończyny. Nadto codzienne zmiany opatrunku, zażywanie antybiotyków i leków przeciwbólowych oraz kontrolę na oddziale za 5 dni. Od dnia wypadku poszkodowany pozostaje pod stałą opieką ortopedyczną. Poszkodowany odbywa regularnie wizyty lekarskie co 2-3 tygodnie. Noga do dnia dzisiejszego jest zaczerwieniona i obrzęknięta, a z rany sączą się płyny. Poszkodowany nie może ustać na dwóch nogach i musi poruszać się przy pomocy jednej kuli łokciowej. Stan kończyny nie pozwala jeszcze na jej rehabilitację. Lekarz wskazuje, że leczenie kończyny może potrwać nawet 3 lata.

No cóż tak poważne złamania były tylko i wyłącznie wejściem na najwyższy stopień drainy – bubla.

I jak do takiej sytuacji podchodzi prawo?

Polskie prawo od kilkunastu lat przewiduje odpowiedzialność odszkodowawczą za tak zwany produkt niebezpieczny.

Zgodnie z art.  4491 §  1 kodeksu cywilnego kto wytwarza w zakresie swojej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt. Natomiast w §  3 ustawodawca wskazał, jaki produkt jest niebezpieczny: Niebezpieczny jest produkt niezapewniający bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu. O tym, czy produkt jest bezpieczny, decydują okoliczności z chwili wprowadzenia go do obrotu, a zwłaszcza sposób zaprezentowania go na rynku oraz podane konsumentowi informacje o właściwościach produktu. Produkt nie może być uznany za niezapewniający bezpieczeństwa tylko dlatego, że później wprowadzono do obrotu podobny produkt ulepszony.

Nadto zgodnie z art. 4495 kodeksu cywilnego do podmiotów współodpowiedzialnych za szkody wyrządzone przez produkt niebezpieczny należą:

  • wytwórca materiału, surowca albo części składowej produktu;
  • podmiot umieszczający na produkcie swoją nazwę, znak towarowy lub inne oznaczenia odróżniające podający się za producenta;
  • podmiot wprowadzający do obrotu krajowego w zakresie swojej działalności gospodarczej produkt pochodzenia zagranicznego (importer);
  • podmiot zbywający w zakresie swojej działalności gospodarczej produkt niebezpieczny.

Przedkładając to na nasz przypadek wskazać należy, że z uwagi na brak upływu 2 lat od dnia zakupu drabiny objęta była ona jeszcze rękojmią za wady. Żona poszkodowanego zgłosiła reklamację, która została uwzględniona, wobec czego wypłacono żonie poszkodowanego kwotę stanowiącą równowartość drabiny. Podkreślenia wymaga, że do dnia wypadku drabina używana była przez poszkodowanego i jego żonę jedynie sporadycznie np. do wieszania firan. Nic nie wskazywało na jej uszkodzenie. Poszkodowany korzystał z drabiny zgodnie z wszystkimi zaleceniami.

Nie ulega więc moim zdaniem wątpliwości, iż w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z odpowiedzialnością marketu, producenta drabiny i być może jej importera z Chin za skutki wprowadzenia do obrotu produktu niebezpiecznego.

 

Reklamy

Korekta z tytułu wcześniej wykonanych napraw

The_Soviet_Union_1970_CPA_3942_stamp_(Automobile_Tourism._Automobiles_and_Woman_Photographer)Kolejną korektą wpływającą na wartość pojazdu przy jego wycenie dokonywanej przez rzeczoznawcę jest korekta z uwagi na wcześniejsze naprawy ocenianego pojazdu.

Jak powszechnie wiadomo pojazdy, które miały wcześniej wykonane naprawy powypadkowe lub eksploatacyjne, mają dużo niższą wartość. Dlatego też w zasadzie wszystkie samochody, które wystawiane są do sprzedaży określane sąjako bezwypadkowe 🙂 co najwyżej może zona gdzieś tam obtarła lakier na parkingu 🙂

Zgodnie z instrukcją obsługi programu info expert korektę z tytułu wcześniej wykonanych napraw należy stosować według poniższych zasad.

W przypadku wcześniejszych napraw powypadkowych i eksploatacyjnych samochodów użytkowanych krócej niż 6 lat, w zasadzie zawsze można mówić o obniżeniu ich wartości z tego powodu i w konsekwencji obligatoryjne jest wówczas zastosowanie korekty ujemnej ich wartości.

Natomiast ujemne korekty wynikające z napraw samochodów starszych niż 6 lat powinny być stosowane w przypadkach ujawnionych wad tych napraw. W skrócie w przypadku, gdy ayto miało np. 10 lat, to zawarcie w wycenie biegłegokorekty z tytułu wcześniejszych napraw jest nieprawidłowe, chyba że wykaże się, iż naprawy te zostały wykonane przez fachowca rodem z programu Usterka.

W odniesieniu do samochodów o okresie eksploatacji do 3 lat, których naprawy powypadkowe wykonano prawidłowo, zgodnie z technologią zalecaną przez producenta, stosowane korekty powinny powodować utratę wartości zbliżoną do rynkowego ubytku wartości pojazdu. Gdy zakres naprawy jest duży, powyżej opłacalności naprawy w warunkach specjalistycznego warsztatu lub jakość tej naprawy odbiega od jakościowych i technologicznych wymagań naprawczych określonych przez producenta i przyjęte normy, zastosowana korekta i wynikająca z niej utrata wartości może być wyższa od rynkowego ubytku wartości, a okres zasadności takiej korekty dłuższy od 3 lat, lecz w zasadzie nie przekraczający 6 lat.

Wykonana naprawa nadwozia w samochodach eksploatowanych dłużej niż 6 lat najczęściej nie powoduje spadku jego wartości. W przypadkach, gdy naprawa nadwozia lub innych zespołów pojazdu jest połączona z wymianą lub naprawą części znacznie skorodowanych lub zużytych, wartość pojazdu może ulec po naprawie zwiększeniu. Wykonane prawidłowo naprawy eksploatacyjne, w tym wymiany zespołów, których celem jest usprawnienie pojazdu, najczęściej podwyższają jego wartość. Warunkiem korekty dodatniej jest odpowiednio krótki okres, jaki upłynął od czasu wykonania naprawy, w którym wymierny jest pozytywny wpływ naprawy na stan techniczny pojazdu (zwykle nie powinien przekraczać 12 miesięcy). Podstawowym kryterium oceny zasadności stosowania korekty wartości z tytułu wcześniejszych napraw pojazdu powinna być ocena, czy wykonana naprawa, jej zakres, poziom jakości i czas wykonania, skutkowała pozytywnie lub negatywnie w odniesieniu do wartości tego pojazdu przed kolizją lub awarią. Naprawy wykonane niewłaściwie zawsze obniżają wartość pojazdu. Przy ustalaniu wielkości procentowej korekty z tytułu uszkodzeń nadwozia należy wziąć pod uwagę następujące czynniki:

• rozmiar (rozległość) uszkodzeń nadwozia (kabiny) w stosunku do całej jego powierzchni,·

• charakter uszkodzeń nadwozia (deformacje głębokie, średnie lub płytkie oraz tylko uszkodzenia powłok lakierowych),·

• umiejscowienie uszkodzeń (główne elementy nośne nadwozia, elementy nie odejmowalne lub odejmowalne),·

• jakość naprawy (brak widocznych śladów naprawy, przestrzeganie technologii producenta, widoczne ślady naprawy).

Zaleca się stosować korektę z tytułu wcześniej wykonanych napraw w granicach od minus 15% do plus 5% (współczynnik korekty 0,85 do 1,05).

O korektach można rownież poczytać pod tymi linkami: JEDEN i DRUGI,  a nawet i TRZECI. i CZWARTY. i PIĄTY.

Korekta ze względu na pochodzenie pojazdu

590px-Georges_Gaudy_-_Cycles_et_Automobiles_Legia_-_Google_Art_ProjectNa wartość pojazdu może mieć wpływ pochodzenie pojazdu, zwłaszcza jeżeli został on sprowadzony z zagranicy. No i co istotne zalezy z jakiej zagranicy.

Jak wskazano w instrukcjach do programów eksperckich typu info expert, czy Eurotax fakt indywidualnego sprowadzenia do Polski pojazdu może wiązać się z niską wiarygodnością dokumentów pochodzenia, wysokim zagrożeniem nielegalnego pochodzenia, nieznanym charakterem wcześniejszej eksploatacji oraz trudnym do określenia przebiegiem.

Czynniki te sprawiają, że wartość rynkowa pojazdów sprowadzonych indywidualnie jest często niższa od wartości takich samych pojazdów zakupionych po raz pierwszy w Polsce i tu eksploatowanych.

Upływ czasu jaki nastąpił od daty pierwszej rejestracji w Polsce takiego pojazdu stopniowo zaciera te różnice. Stosowanie korekt wartości z tego tytułu nie powinno przekraczać 5-cio letniego okresu użytkowania w Polsce. Należy więc pamiętać o tym, że bezprawne jest stosowanie korekty pochodzenia pojazdu, jeżeli użytkowanie pojazdu w Polsce przekracza 5-lat, co często się zdarza w sporządzanych kalkulacjach i tym samym bezzasadnie obniża wartość pojazdu.

Zaleca się stosowanie korekty w odniesieniu do pojazdów sprowadzonych indywidualnie w granicach od minus 8% do 0%. (współczynnik korekty 0,92 do 1,00)

Dodać przy tym nalezy, iż stosowanie tej korekty w przypadku sprowadzania pojazdów z obszaru Wspólnotowego -Unii europejskiej jest bardzo kontrowersyjne.

Mówiąc obrazowo sam fakt, iż pojazd zostal sprowadzony z Niemiec, a nie był uzytkowany w Polsce może wręcz świadczyć na korzyść tego pojazdu, a nie uzasadniać zastosowanie korekty ujemnej. Co więcej w chwili obecnej raczej nie ma większych problemów z ustaleniem historii pojazdu także w innych Krajach UE.

O korektach można rownież poczytać pod tymi linkami: JEDEN i DRUGI,  a nawet i TRZECI. i CZWARTY.

„Nici” z prokonsumenckiego podejścia w uznawaniu reklamacji na decyzję Zakładu Ubezpieczeń. Choć…

close up court courthouse hammer
Photo by Pixabay on Pexels.com

Sąd Najwyższy w dniu dzisiejszym niestety nie otworzył szeroko drzwi dla poszkodowanych walczących z zakładami ubezpieczeń.

Przypomnę, iż sprawa dotyczyła interpretacji wydawało się jasnego literalnie przepisu.

W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 6 (bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania reklamacji ), a w określonych przypadkach terminu określonego w art. 7, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. 

Wydawało by się, że sprawa jasna. Ubezpieczyciel nie odpowiada w terminie na reklamację Klienta-poszkodowanego. Wówczas uznajemy jego rację.

Fakt trzeba przyznać, iż uznanie, każdej reklamacji nie rozpatrzonej w terminie za uznaną, stanowiłoby ogromny problem dla zakładów ubezpieczeń i pewnie w wielu przypadkach doszłoby do kuriozalnych sytuacji prawnych.

Z drugiej strony pewnie by zakłady ubezpieczeń sobie poradziły.

Sąd Najwyższy jednak stanowiska tego nie podzielił i nie zgodził się zpoglądem zaprezentowanym w istotnym poglądzie Rzecznika Finansowego odnośnie skutków przekroczenia terminu odpowiedzi na reklamację.

Zdaniem Sądu klient z jednej strony może w przypadku niedotrzymania terminu domagać się uznania jego reklamacji za rozpatrzoną pozytywnie, ale z drugiej strony zakład ubezpieczeń, czy inny podmiot rynku finansowego zachowuje możliwość kwestionowania zasadności dochodzonego roszczenia tak co do zasady, jak i co do wysokości.

Skutek nie rozpatrzenia reklamacji powoduj jednak przejście ciężaru dowodu i to ubezpieczyciel będzie musiał w tej sytuacji udowodnić, iż roszczenie poszkodowanego jest niezasadne.

Jest to na pewno i tak sporo, w wielu przypadkach przerzucenie ciężaru dowodu na ubezpieczyciela jest już wystarczające dla osiągnięcia swoich oczekiwanych skutków procesowych.

Oczywiście pełne uzasadnienie i wywody prawne znajdą się w uzasadnieniu pisemnym, na które przyjdzie poczekać.

Niemniej jednak wypada dodać, iż analogiczny przepis w przepisach dotyczących rozpatrywania reklamacji klienta z tytułu rękojmi nie budził żadnych wątpliwości Sądu Najwyższego. Gdzie Sąd ten stał na stanowisku, iż brak rozpatrzenia reklamacji np. na pęknięte buty powoduje automatyczne jej uznanie.

Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego w sprawie zadośćuczynienia dla bliskich osób najciężej poszkodowanych w wypadkach.

antique bible blur book
Photo by Pixabay on Pexels.com

Pisałem dzisiaj, ze jutro można się spodziewać wyroku Sądu Najwyższego w sprawie reklamacji składanych zakładom ubezpieczeń.

Tymczasem na stronach Sądu Najwyższego pojawiało się uzasadnienie dla innej przełomowej uchwały Sądu Najwyższego.

Przypomnę, iż w marcu Sąd Najwyższy uznał, iż: 

​Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu.

a jakie motywy przyświecały Sądowi, pozwolę sobie na zacytowanie fragmentów uzasadnienia:

 

„Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kodeks cywilny w art. 23 przyznaje ochronę prawa cywilnego dobrom
osobistym, których nie definiuje, lecz jedynie przykładowo wymienia zdrowie,
wolność, cześć, swobodę sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnicę
korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukową, artystyczną,
wynalazczą i racjonalizatorską.

Sformułowanie uniwersalnej definicji przypadło w tej
sytuacji judykaturze oraz nauce prawa i współcześnie przyjmuje się powszechnie,
że dobra osobiste są wartościami o charakterze niemajątkowym, które wiążą się
z osobowością człowieka, obejmując jego fizyczną i psychiczną integralność oraz
są immanentnie związane z istotą człowieczeństwa i naturą człowieka. Wyjaśnianie
istoty dóbr osobistych następuje na podstawie kryteriów obiektywnych, przy
uwzględnieniu, że przedmiotem ochrony są poszczególne, konkretne dobra osobiste,
które niejednokrotnie przenikają się i nie mają ostrych granic. Panuje też zgoda co do
tego, że przy ustalaniu treści dóbr osobistych należy mieć na względzie wartości
konstytucyjne oraz że otwarty katalog dóbr osobistych nie tylko obejmuje dobra
niewymienione w art. 23 k.c., np. tak doniosłe, jak życie, wolność i nietykalność
osobista, ale też powiększa się w miarę rozwoju stosunków społecznych i w reakcji
na zmieniające się postrzeganie różnych wartości, co prowadzi do odkrywania
i nazywania kolejnych takich dóbr.

O tym, czy w konkretnym wypadku chodzi o dobro
osobiste rozstrzygają panujące w społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne
i obyczajowe. Niemożliwe do ujęcia w ściśle zakreślone ramy ogólne pojęcie
dobra osobistego sprawia, że wyodrębnienie konkretnego dobra osobistego
następuje w praktyce orzeczniczej. Proces identyfikowania określonych wartości
jako dóbr osobistych jest rozciągnięty w czasie; nadąża, nie zawsze dość
dynamicznie, za rozwojem stosunków społecznych i zmianami ocen dominujących
w społeczeństwie w danym czasie. W tym procesie sądy nie tworzą nowych dóbr
osobistych, lecz na podstawie elastycznej wykładni przepisów rozpoznają je,
stwierdzają, że w danym czasie istniały w porządku prawnym.

W ustabilizowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentnie
przyjmuje się, że istnieje i podlega ochronie dobro osobiste, którego istotą są więzi
łączące osoby bliskie i które najczęściej jest opisywane jako prawo do życia
rodzinnego obejmujące różnego rodzaju więzi (wyrok z dnia 14 stycznia 2010 r.,
IV CSK 307/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 91), więź emocjonalna łącząca osoby
bliskie (wyroki z dnia 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10, OSNC-ZD 2011, nr B,
poz. 44, i z dnia 25 maja 2011 r., II CSK 537/10, nie publ.), więzi rodzinne (wyrok
z dnia 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, nie publ.), więzi rodzinne i szczególna więź
emocjonalna między członkami rodziny (uchwała z dnia 22 października 2010 r.,
III CZP 76/10, OSNC-ZD 2011, nr B, poz. 42), więź rodzinna, której zerwanie
powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy (uchwała z dnia 13 lipca 2011 r.,
III CZP 32/11, OSNC 2012, nr 1, poz. 10), prawo do życia w rodzinie i utrzymanie
tego rodzaju więzi (wyrok z dnia 15 marca 2012 r., I CSK 314/11, nie publ.),
szczególna emocjonalna więź rodzinna między osobami najbliższymi (uchwała z dnia
7 listopada 2012 r., III CZP 67/12, OSNC 2013, nr 4, poz. 45), relacja z najbliższym
członkiem rodziny (wyrok z dnia 11 lipca 2012 r., II CSK 677/11, nie publ.),
szczególna emocjonalna więź rodzinna (uchwała z dnia 20 grudnia 2012 r., III CZP
93/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 84) albo silna więź emocjonalna, szczególnie bliska
w relacjach rodzinnych (uchwała z dnia 12 grudnia 2013 r., III CZP 74/13, OSNC
2014, nr 9, poz. 88, i wyrok z dnia 20 sierpnia 2015 r., II CSK 595/14, nie publ.).
Sąd Najwyższy postanowieniem składu siedmiu sędziów z dnia 27 czerwca
2014 r., III CZP 2/14, odmówił podjęcia uchwały z tej między innymi przyczyny,
że różnice w określeniu dobra osobistego podlegającego ochronie mają charakter
pozorny i nie spowodowały rozbieżności przy stosowaniu prawa. Podkreślił,
że w orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, iż o zadośćuczynienie na podstawie art.
448 k.c. może występować osoba najbliższa zmarłego, jeżeli ze zmarłym łączyły ją
więzi rodzinne i więzy emocjonalne. Te czynniki można więc uznać łącznie
za „konstrukcyjne” elementy analizowanego dobra osobistego. Istnienie tego
dobra osobistego Sąd Najwyższy stwierdzał także przy rozważaniu nietypowych
stanów faktycznych, opisując je jako prawo do życia rodzinnego i rodzicielstwa,
do dorastania w biologicznej rodzinie i do wychowywania biologicznych dzieci
(wyrok z dnia 18 czerwca 2014 r., V CSK 463/13, nie publ.) lub jako więzi
emocjonalne z dzieckiem nienarodzonym (wyrok z dnia 13 maja 2015 r., III CSK
286/14, OSNC 2016, nr 4, poz. 45).

Dobru osobistemu w postaci więzi rodzinnych sądy powszechne przyznawały
ochronę jeszcze przed wprowadzeniem art. 446 § 4 k.c. (por. wyroki Sądu
Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 września 2005 r., I ACa 554/05, „Palestra” 2006,
nr 9-10, poz. 308 i z dnia 14 grudnia 2007 r., I ACa 1137/07, Przegląd Orzecznictwa
Sądu Apelacyjnego w Gdańsku 2008, nr 1, s. 55).

Stanowisko Sądu Najwyższego jest stanowcze i konsekwentne.
Przy różnicach w ujęciu dobra osobistego jednakowa lub bardzo zbliżona jest
argumentacja powoływana na jego uzasadnienie, podtrzymana mimo krytyki
formułowanej z pozycji dogmatycznych.

Elementem tej koncepcji dobra osobistego
jest twierdzenie, że w rozważanych wypadkach wchodzą w grę własne dobra
osobiste osób połączonych tymi więzami, a ich zerwanie wskutek śmierci jednej
z nich jest źródłem własnej krzywdy osób najbliższych, którym – jako bezpośrednio
poszkodowanym – przysługuje, co do zasady, roszczenie o zadośćuczynienie na
podstawie art. 448 k.c. (np. uzasadnienia uchwał z dnia 13 lipca 2011 r., III CZP
32/11, z dnia 12 grudnia 2013 r., III CZP 74/13, i z dnia 16 lutego 2017 r., III CZP
103/16, OSNC 2018, nr 1, poz. 4, oraz postanowienia składu siedmiu sędziów z dnia
27 czerwca 2014 r., III CZP 2/14, i postanowienia z dnia 29 listopada 2017 r., II CSK
137/17, nie publ.). Sąd Najwyższy traktuje zatem krzywdę doznawaną przez bliskich
jako niezależną, stanowiącą naruszenie ich własnej sfery niemajątkowej, a nie
pośrednią, mającą być jedynie refleksem krzywdy doznanej przez ofiarę wypadku
(innego zdarzenia szkodzącego). Istnienie więzi bliskości (rodzinnej) oznacza
istnienie takiego samego co do treści i autonomicznego, mającego wymiar
indywidualny, dobra po stronie każdego z podmiotów połączonych tą więzią.
Takie podejście jest w pełni uzasadnione, gdyż każdy z tych podmiotów na
podstawie więzi z osobą najbliższą kształtuje swoją sytuację i własną,
niepowtarzalną tożsamość.

W świetle powołanych orzeczeń jest wyraźnie widoczne, że kluczowe
znaczenie ma istota dobra osobistego, a nie nadana mu forma (nazwa).

Przy formułowaniu zasad dotyczących ochrony dóbr osobistych z reguły operuje się
pojęciami nieostrymi. Różnice występują jedynie w sferze werbalnej, podczas gdy
rozumienie dobra osobistego jest niewątpliwie tożsame. To dobro, najczęściej
opisywane jako szczególna emocjonalna więź między osobami najbliższymi,
odpowiada nie tylko intuicyjnemu rozumieniu pojęcia dobra osobistego, ale
spełnia też kryteria „definicyjne”, gdyż jest przejawem samorealizacji osoby
ludzkiej, ma silne umocowanie aksjologiczne, plasuje się wysoko w hierarchii
wartości w ogóle i bezsprzecznie jest powszechnie społecznie akceptowane.
Można stanowczo stwierdzić, że uznanie więzi bliskości (rodzinnej) za dobro
immanentnie związane z istotą człowieczeństwa jest dalece bardziej oczywiste,
niż np. akceptowanie – jak nakazuje ustawa – że wartością nieodłącznie związaną
z naturą człowieka jest tajemnica korespondencji.

Mając na względzie, że dobra osobiste wynikają z wartości ściśle związanych
z człowiekiem i jego indywidualnością, trzeba uznać, iż nierozerwalnie połączone
z naturą człowieka i wspólne wszystkim ludziom jest pozostawanie w więzi
z osobami najbliższymi. Przyrodzoną cechą człowieka jest potrzeba pozostawania
w więzi z drugim człowiekiem, przejawiającej się w poczuciu bliskości i przywiązania
do osoby najbliższej. Uznanie więzi bliskości za dobro osobiste pozostaje też
w zgodzie z pojmowaniem dóbr osobistych jako indywidualnych wartości świata
uczuć. Odwoływanie się przy analizie konkretnego dobra osobistego wprost do
pojęcia uczuć człowieka nie jest niczym nowym, wystarczy przypomnieć, że za dobro
osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. uznaje się poczucie przynależności do danej
płci (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1991 r., III CRN 28/91,
„Przegląd Sądowy” 1991 r. nr 5-6, s. 118), że poczucie własnej wartości jest
podstawą godności człowieka (wewnętrznego aspektu czci), a kult pamięci osoby
zmarłej obejmuje ochronę jej czci w zakresie, w jakim naruszenie godzi w uczucia
osób najbliższych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1968 r., I CR
252/68, OSNCP 1970, nr 1, poz. 18, i z dnia 24 lutego 2004 r., III CK 329/02, OSNC
2005, nr 3, poz. 48).

Reasumując, należy uszanować dotychczasowy dorobek orzecznictwa Sądu
Najwyższego i potwierdzić, że szczególna więź emocjonalna pomiędzy osobami
najbliższymi, wynikająca z przynależnego każdej z nich indywidualnie poczucia
bliskości i przywiązania, nierozerwalnie związana z naturą człowieka i kształtująca
jego tożsamość, stanowi wartość podlegającą ochronie prawnej na podstawie
przepisów o dobrach osobistych (art. 23, 24 i 448 k.c.).

Zagadnienie prawne przedstawione w tak ukształtowanym przez orzecznictwo
kontekście zawiera się w pytaniu, czy dobro osobiste w postaci więzi emocjonalnej
pomiędzy osobami bliskimi może zostać naruszone przez wywołanie ciężkiego
uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, a więc w inny sposób, niż przez
doprowadzenie przez sprawcę deliktu do śmierci jednej z tych osób, i czy w takiej
sytuacji osoby bliskie mogą ubiegać się o przyznanie zadośćuczynienia na podstawie
art. 448 k.c.

Sąd Najwyższy przedstawiający zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia
przytoczył wyroki z dnia 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15, i z dnia 10 lutego 2017 r.,
V CSK 291/16, w których przyjęto, że doprowadzenie czynem niedozwolonym do
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego niemożnością nawiązania typowej
więzi rodzinnej, stanowi naruszenie własnego dobra osobistego bliskich i źródło ich
własnej krzywdy. W ocenie Sądu Najwyższego, nie ma podstaw do rozróżnienia
między zerwaniem więzi rodzinnej wskutek śmierci, a niemożnością nawiązania
lub rozwinięcia tej więzi pomiędzy bliskimi z powodu ciężkiego uszkodzenia
ciała jednego z nich. Sąd Najwyższy zastrzegł, że chodzi tylko o takie więzi rodzinne,
które mają postać rzeczywistych, silnych i trwałych więzi emocjonalnych,
przejawiających się na zewnątrz w sposób umożliwiający ich obiektywną weryfikację,
i podkreślił, iż o naruszeniu dobra osobistego w sposób uzasadniający domaganie
się naprawienia wynikłej stąd krzywdy można mówić tylko w razie poważnego
i trwałego inwalidztwa, powodującego niezdolność do nawiązania relacji typowej
dla więzi rodzinnej. Argument, któremu Sąd Najwyższy kwestionujący to stanowisko
nadał pierwszoplanowe znaczenie, wynika z odczytania wprowadzonego w 2008 r.
przepisu art. 446 § 4 k.c. w ten sposób, że ustawodawca udzielił ochrony dobru
osobistemu w postaci więzi rodzinnej tylko w razie jej zerwania przez śmierć.
Znaczenie wprowadzenia art. 446 § 4 k.c., przewidującego możliwość
przyznania w takim wypadku najbliższym członkom rodziny zmarłego
zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i wzajemny stosunek tego przepisu, oraz art.
448 k.c., były rozważane w orzeczeniach mających za przedmiot rozstrzygnięcie
o możliwości dochodzenia przez osobę najbliższą zadośćuczynienia na podstawie
art. 448 k.c. z powodu naruszenia jej dóbr osobistych, przy szczególnym
uwzględnieniu czynnika czasu, a więc tego, czy delikt wyrządzający szkodę miał
miejsce przed czy po dniu 3 sierpnia 2008 r., czyli chwili wejścia w życie art. 446 § 4
k.c., wprowadzonego przez ustawę z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy –
Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 116, poz. 731). Problem ten
był rozważany także przy rozstrzyganiu o zakresie ochrony ubezpieczeniowej
w wypadku zadośćuczynienia za krzywdę osoby, wobec której ubezpieczony ponosił
odpowiedzialność na podstawie art. 448 k.c.

Sąd Najwyższy przyjmował jednolicie, że przed wejściem w życie art. 446 § 4
k.c. – mającego zastosowanie wyłącznie do sytuacji, w których czyn niedozwolony
został popełniony po dniu 3 sierpnia 2008 r. – było możliwe dochodzenie
zadośćuczynienia w związku ze śmiercią osoby bliskiej na podstawie art. 448 k.c.
(por. np. uchwały z dnia 22 października 2010 r., III CZP 76/10, z dnia 13 lipca
2011 r., III CZP 32/11, z dnia 7 listopada 2012 r., III CZP 67/12, i z dnia 20 grudnia
2012 r., III CZP 93/12 oraz wyroki z dnia 14 stycznia 2010 r., IV CSK 307/09, z dnia
25 maja 2011 r., II CSK 537/10, z dnia 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, z dnia
15 marca 2012 r., I CSK 314/11, z dnia 11 lipca 2012 r., II CSK 677/11, i z dnia
17 kwietnia 2013 r., I CSK 485/12).

W orzeczeniach tych, w których jako wyjściowe założenie przyjęto istnienie
dobra osobistego w postaci szczególnej więzi pomiędzy osobami najbliższymi,
Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że wprowadzenie art. 446 § 4 k.c. nie może być
rozumiane w ten sposób, iż w poprzednim stanie prawnym art. 448 k.c. nie stanowił
podstawy przyznania zadośćuczynienia osobie bliskiej. Zdaniem Sądu Najwyższego,
włączenie do art. 446 nowego § 4 doprowadziło jedynie do zmiany w sposobie
realizacji roszczenia przez skonkretyzowanie osób uprawnionych do jego
dochodzenia oraz przesłanek wystarczających do jego zastosowania (np. uchwały
z dnia 22 października 2010 r., III CZP 76/10, i z dnia 13 lipca 2011 r., III CZP 32/11
oraz wyroki z dnia 14 stycznia 2010 r., IV CSK 307/09, i z dnia 11 maja 2011 r.,
I CSK 621/10). W uzasadnieniu uchwały z dnia 13 lipca 2011 r., III CZP 32/11,
Sąd Najwyższy wyraźnie też stwierdził, że przed nowelizacją art. 446 k.c. jedyną
podstawę roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną w wyniku śmierci
osoby bliskiej mógł stanowić art. 448 k.c., a skutkiem nowelizacji jest możliwość
dochodzenia roszczenia zarówno na podstawie art. 448 k.c., jak i na podstawie art.
446 § 4 k.c., przy uwzględnieniu jego ograniczenia podmiotowego.
Krytyka tego stanowiska opiera się zasadniczo na trzech elementach –
na zaprzeczeniu istnienia takiego dobra osobistego w ogóle, na kwestionowaniu tego,
że osoba bliska doznaje własnej szkody (krzywdy) oraz na twierdzeniu, że regulacja
art. 446 § 4 k.c. stoi na przeszkodzie udzielaniu ochrony osobom bliskim na
podstawie art. 448 k.c.; odrzuca się w ten sposób wszystko, co tworzy fundamenty
koncepcji przyjętej i utrwalonej w jednolitej judykaturze Sądu Najwyższego.
Rozwinięcie tej postawy krytycznej wyraża się w wypowiedziach, że art. 446 § 4 k.c.
jest wyłączną podstawą dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną
śmiercią osoby bliskiej i stanowi lex specialis względem przepisów dotyczących dóbr
osobistych. Twierdzi się też niekiedy, że w intencji ustawodawcy wprowadzenie art.
446 § 4 k.c. miało stworzyć podstawę prawną dla roszczeń, które przedtem podstawy
takiej nie miały, oraz że obecnie przepisami przewidującymi roszczenia w wypadku,
gdy czyn niedozwolony spowoduje uszkodzenie ciała osoby fizycznej, są wyłącznie
art. 445 i 445 k.c., a gdy spowoduje śmierć – art. 446 k.c.

W wypowiedziach, w których stanowisko Sądu Najwyższego przyjmuje się ze
zrozumieniem, podkreśla się, że ustawodawca nie ograniczył możliwości
dochodzenia roszczeń przez osoby poszkodowane wskutek śmierci osoby bliskiej,
a z tego, że ochrona z tytułu naruszenia dóbr osobistych przysługuje niezależnie
od ochrony przewidzianej w innych przepisach, wynika, iż wprowadzenie art. 446 § 4
k.c. nie wyłącza dochodzenia ochrony praw na podstawie art. 23 k.c. Podnosi się też,
że ratio legis nowego art. 446 § 4 k.c. polegała na istotnym uproszczeniu sądowego
dochodzenia roszczeń z tytułu pieniężnej kompensaty szkody niemajątkowej
w przypadku śmierci najbliższego członka rodziny, gdyż jest to instrument znacznie
ułatwiający dochodzenie zadośćuczynienia w przypadku śmierci osoby bliskiej,
przesądzając jednoznacznie istnienie takiego roszczenia.
W ocenie Sądu Najwyższego w składzie powiększonym, art. 446 § 4 k.c.
umożliwia uzyskanie przez najbliższych członków rodziny zmarłego
zadośćuczynienia obejmującego różne aspekty krzywdy spowodowanej przez śmierć
osoby bliskiej, nie stawiając wymagania wykazania istnienia i naruszenia dobra
osobistego. Nie można wykluczyć, że zadośćuczynienie to rekompensuje także
naruszenie więzi rodzinnej, tym bardziej że zmiana (pogorszenie) sytuacji członków
rodziny, mająca aspekt majątkowy, podlega uwzględnieniu przy rozpoznawaniu
roszczenia o odszkodowanie na innej podstawie (art. 446 § 3 k.c.), jednak art. 446
§ 4 k.c. nie łączy wprost roszczenia o zadośćuczynienie z naruszeniem dobra
osobistego, lecz jedynie z krzywdą związaną ze śmiercią najbliższego członka
rodziny.

W wyniku ewolucji przepisów dotyczących roszczeń przysługujących osobom
ubiegającym się o udzielenie ochrony ich dobrom osobistym ukształtował się stan,
w którym regulacja dotycząca ochrony dóbr osobistych jest zawarta w przepisach
ogólnych oraz w przepisach o czynach niedozwolonych, które precyzują rodzaje
roszczeń, lecz nie wyłączają stosowania do nich przepisów ogólnych.
Brak podstaw do traktowania art. 446 § 4 k.c. jako lex specialis w stosunku do
art. 448 k.c. lub wyprowadzania z niego a contrario rozumowania co do ogólnej
zasady odpowiedzialności. Przyczynę roszczeń przyznanych w art. 446 k.c.
określonym w nim osobom stanowi śmierć poszkodowanego wynikająca ze
zdarzenia, z którym jest związana odpowiedzialność deliktowa, oparta nie tylko na
zasadzie winy. Unormowanie zawarte w tym przepisie nie wyłącza roszczeń, których
faktyczna i prawna podstawa wywodzi się z naruszenia dóbr osobistych.
Wprowadzenie art. 446 § 4 k.c. nie spowodowało wyłączenia zasad ogólnych, w tym
zasad rządzących ochroną dóbr osobistych naruszonych czynem niedozwolonym.
Ochrona z tytułu naruszenia dóbr osobistych przysługuje niezależnie od ochrony
przewidzianej w innych przepisach i art. 446 § 4 k.c. nie pozbawia możliwości
dochodzenia roszczeń w oparciu o art. 23 i 24 oraz 448 k.c.
Zakresy norm art. 446 § 4 i 448 k.c. nie pokrywają się. To, że art. 446 § 4 k.c.
dotyczy wyłącznie sytuacji, w których poszkodowany stracił życie nie uzasadnia
twierdzenia, że ustawodawca przyznając zadośćuczynienie w takim wypadku tym
samym „w sposób negatywny” uregulował kwestię roszczeń w innych sytuacjach,
między innymi w wypadku ciężkiego uszkodzenia ciała osoby bliskiej.
W razie spowodowania „tylko” uszkodzenia ciała osoby bliskiej art. 446 § 4 k.c. nie ma
zastosowania i może wchodzić w rachubę jedynie roszczenie oparte na art. 448 k.c.,
z wszystkimi właściwymi mu przesłankami – ustaleniem dobra, jakie miało zostać
naruszone i faktu jego naruszenia, osoby, której dobro zostało naruszone, doznania
krzywdy przez tę osobę w następstwie naruszenia, winy sprawcy szkody oraz zespołu
okoliczności ostatecznie decydujących o tym, czy zadośćuczynienie zostanie
zasądzone.

Z tych względów brak podstaw do twierdzenia, że przyznanie w art. 446 § 4 k.c.
roszczenia o zadośćuczynienie z powodu krzywdy doznanej na skutek śmierci osoby
bliskiej oznacza jednocześnie wyłączenie ochrony w odniesieniu do krzywdy doznanej
w wyniku naruszenia dobra osobistego w postaci więzi bliskości w sposób inny niż
zerwanie tej więzi przez śmierć, tj. w przypadku, w którym zdarzenie szkodzące jest
inne niż śmierć.

To, że przepisy prawa rodzinnego uwzględniają osobiste stosunki rodzinne,
zapewniając im ochronę przy użyciu właściwych im środków prawnych, nie wyłącza
ochrony wartości związanych z rodziną przez skorzystanie z instytucji dóbr osobistych,
w czym istotną rolę pełni orzecznictwo sądowe, które ma istotną zasługę
w przekonaniu o potrzebie ochrony wartości niemajątkowych i możliwości
przyznawania zadośćuczynienia pieniężnego za ich naruszenie, czemu sprzeciwiano
się, powołując współcześnie niemożliwy do obrony argument, że krzywdy takiej nie
można, a nawet nie godzi się wynagradzać w pieniądzu. Ewolucja, która dokonała się
między innymi pod wpływem judykatury, odzwierciedla zmiany w systemie wartości
przyjmowanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny.
Artykuł 448 k.c. wiąże odpowiedzialność z naruszeniem dobra osobistego.
Różnica między sytuacją, w której jedna z osób połączonych więzami rodzinnymi
(bliskości) traci życie, a sytuacją, w której doznaje ona ciężkiego uszczerbku
na zdrowiu, nie polega na tym, czy dobro osobiste bliskiego zostało naruszone,
gdyż tak jest w każdym z tych wypadków, lecz dotyczy sposobu naruszenia.
Skoro w utrwalonym i jednolitym orzecznictwie Sądu Najwyższego uznaje się,
że zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c. przysługuje w razie śmierci bliskiego,
to niezasadne jest odmawianie go, gdy to samo dobro ucierpiało ciężko, chociaż w inny
sposób. W razie pozostawania osoby najbliższej w nieodwracalnym stanie śpiączki lub
trwałego stanu wegetatywnego dochodzi do podobnych skutków jak w przypadku
śmierci, a sytuacja taka jest porównywalna z zerwaniem więzi z osobą bliską, która
straciła życie. W okolicznościach trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia mózgu
14
cierpienie osoby bliskiej może być nie mniej dojmujące niż doświadczenie śmierci
chorego. Twierdzenie, że naruszenie dobra osobistego może polegać tylko na jego
definitywnym unicestwieniu z powodu śmierci jednej z osób połączonych więzami
bliskości, a nie zrywa się dopóty, dopóki osoba ta żyje, nie uwzględnia bogactwa
i złożoności czynników tworzących tę więź, do której podtrzymania nie wystarczy jedynie
zachowanie egzystencji fizycznej.
Problemu nie można też postrzegać w kategoriach istnienia więzi lepszej lub
gorszej, nie chodzi bowiem o wartościowanie więzi pomiędzy bliskimi, lecz o istnienie lub
nieistnienie wszystkich czynników, które tę więź tworzą. Ogólne stwierdzenie, że nie
każda krzywda może i musi być naprawiona nie utrzymuje się w konfrontacji
z okolicznościami, w których nie jest rozważany wypadek losowy lub nieszczęśliwy zbieg
okoliczności, lecz sytuacja, w której szkoda (krzywda) została wyrządzona wskutek
bezprawnej ingerencji w sferę chronionego prawnie dobra przez osobę trzecią – sprawcę
czynu niedozwolonego, z jego winy.
Stwierdzenie istnienia dobra osobistego w postaci szczególnej więzi
emocjonalnej między najbliższymi należy odgraniczyć od jego naruszenia w konkretnym
wypadku, a o tym, czy istotnie naruszenie takie nastąpiło, powinno być rozstrzygane na
podstawie oceny okoliczności przy użyciu kryteriów obiektywnych. Orzeczenia
dotyczące możliwości przyznania zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.
w przypadku śmierci osoby bliskiej oraz dopuszczające możliwość przyznania
zadośćuczynienia w razie doznania przez osobę bliską ciężkiego uszkodzenia
ciała świadczą o stosowaniu takich właśnie kryteriów i nie dostarczają powodów do
obaw o „automatyzm” przy wyrokowaniu, a Sąd Najwyższy wielokrotnie i stanowczo
podkreślał konieczność wyznaczenia rozsądnych granic odpowiedzialności.
Granice te wyznaczają dwa główne czynniki.
Po pierwsze, naruszenie dobra osobistego w postaci więzi bliskości następuje
tylko w razie istnienia szczególnie silnego stosunku emocjonalnego i psychicznego
o charakterze rzeczywistym i trwałym. Nie chodzi więc o abstrakcyjnie ujętą więź
emocjonalną, ale o szczególny charakter związku między najbliższymi. Po wtóre,
o naruszeniu więzi pomiędzy tymi osobami w sposób uzasadniający roszczenie oparte
na art. 448 k.c. można mówić jedynie w okolicznościach wyjątkowych, w których doszło
nie do zaburzenia, zakłócenia lub pogorszenia więzi, lecz do faktycznej niemożliwości
nawiązania i utrzymywania kontaktu właściwego dla danego rodzaju stosunków –
w szczególności więzi łączącej dzieci i rodziców – z powodu ciężkiego i głębokiego stanu
upośledzenia funkcji życiowych. Dotyczy to zatem uszczerbków zdrowia najcięższych
i nieodwracalnych, a więc takich, w których naruszenie więzi rodzinnej wiąże się
z dotkliwą, niekończącą się krzywdą, i jest porównywalne z krzywdą związaną
z definitywną utratą osoby najbliższej. Ustalenie wskazanych okoliczności, przy
zastosowaniu kryteriów obiektywnych, powinno stanowić miarodajną podstawę
faktyczną oceny, czy doszło do naruszenia przez sprawcę czynu niedozwolonego dóbr
osobistych osoby bliskiej przez uniemożliwienie utrzymywania więzi rodzinnej we
właściwych jej przejawach. Ocena wszystkich przesłanek jest dokonywana na
podstawie konkretnych okoliczności, które ma obowiązek wykazać dochodzący
zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.

Trudności, które mogą się wiązać z ustaleniem i oceną tych przesłanek
w sposób zindywidualizowany i zarazem zobiektywizowany, nie uzasadniają obawy
o „uznaniowość” lub „dowolność” orzekania, zawsze bowiem towarzyszą
one rozpoznawaniu spraw o zadośćuczynienie z powodu krzywdy o niemajątkowym,
a więc niewymiernym, charakterze, zwłaszcza w sytuacjach granicznych, chociaż jest
to łatwiejsze w przypadku naruszenia takich dóbr, jak zdrowie lub nietykalność cielesna,
niż takich jak prywatność lub właśnie więzi rodzinne. To, co stanowi jednocześnie
obowiązek i uprawnienie sądu i jest nieodłącznym elementem procesu wyrokowania, nie może służyć jako argument przeciwko uznaniu istnienia określonych roszczeń. W tej
kategorii spraw szczególna rola przypada tzw. prawu sędziowskiemu, a w judykaturze
dawno już wyjaśniono, na czym polega różnica między uznaniowością, a dowolnością.
W dotychczasowym orzecznictwie wyraźnie też określono, jakie okoliczności – poza
ogólnymi kryteriami ukształtowanymi w sprawach o przyznanie zadośćuczynienia
z powodu naruszenia dóbr osobistych – są miarodajne przy ocenie rozważanego
obecnie roszczenia pod kątem spełnienia przesłanek zastosowania art. 448 k.c.
Przedstawione rozważania uzasadniają wniosek, że sąd może przyznać
zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który
na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku
na zdrowiu. Stanowisko to jest zgodne z europejskim standardem, który
polega na intensyfikacji ochrony integralności nie tylko fizycznej, ale i psychicznej
człowieka.

Niezależnie od zróżnicowania regulacji prawnych i szczegółowych
przesłanek, w orzecznictwie sądów europejskich występuje w związku z tym
tendencja do przyznawania zadośćuczynienia bliskim osoby poważnie
poszkodowanej w wyniku czynu niedozwolonego. Jest to ważny przejaw
współcześnie kształtowanego, wspólnego systemu wartości, akceptowanego
w opinii społecznej i europejskim systemie prawnym.”

Już jutro być może przełomowe orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie zagadnienia prawnego związanego ze skutkami przekroczenia terminu odpowiedzi na reklamację

justice-law-case-hearing-159832.jpegPrzepis brzmi tak:

W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 6 (bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania reklamacji ), a w określonych przypadkach terminu określonego w art. 7, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. 

Wydawało by się, że sprawa jasna. Ubezpieczyciel nie odpowida w terminie na reklamację Klienta-poszkodowanego. Wówczas uznajemy jego rację.

Sądy jednak nie są co do takiej interpretacji przekonane, dlatego też do Sądu Najwyższego zwrócił się Sąd Okręgowy w Lublinie z prośbą o interpretację tego zagadnienia.

Przy okazji głos zabrała również Rzecznik Finansowy Aleksandra Wiktorow która stoi na następującym stanowisku: w sytuacji gdy zostanie przekroczony termin odpowiedzi na reklamację przez podmiot rynku finansowego, klient nie powinien zostać odesłany do sądu, natomiast bank czy ubezpieczyciel powinien zrealizować to, czego klient domagał się w reklamacji.

Na swojej stronie internetowej Rzecznik Finansowy wypowiadając się na ten temat, stwierdziła że słowo „uważa się” występujące w art. 8 oznacza obowiązek, a taka interpretacja jest zgodna z wykładnią językową, funkcjonalną, celowościową i systemową. W związku z tym brak odpowiedzi na reklamację skutkuje jej milczącym uznaniem.

 

Bardzo ciekawa sprawa i bardzo istotny dla rynku usług finansowych, a przede wszystkim poszkodowanych temat. Tak więc czekamy do jutra.

Pozwanie zagranicznego oddziału

Jednym z pierwszych wpisów na niniejszym blogu, był post poświęcony ówczesnemu ( 2015 r.) problemowi związanemu z prawidłowym pozywaniem zagranicznych zakładów ubezpieczeń, które działały  w Polsce za pośrednictwem ustanawianych tutaj oddziałów.

Dla krótkiego przypomnienia:

Gdy poszkodowany był ofiara wypadku za skutki, którego ponosił odpowiedzialność ubezpieczyciela z zagranicy, to przez wiele lat pozwy, które były kierowane do Sądu w zasadzie wskazywały jako pozwanego oddział tego ubezpieczyciela.

W pewnym  jednak momencie jeden z Sądów dopatrzył się usterki ustawodawcy. Sąd Okręgowy w Łodzi, w wyroku z z 11 kwietnia 2014 r. sygn. akt XIII Ga 525/13 wskazał, iż: „Pojęcia oddziału i głównego oddziału na gruncie ustawy o działalności ubezpieczeniowej nie są tożsame, dotyczą bowiem innego kręgu podmiotów (zagranicznych zakładów ubezpieczeniowych) je tworzących. Oddział główny może utworzyć zakład ubezpieczeń mający siedzibę w państwie niebędącym państwem członkowskim Unii Europejskiej, natomiast oddział może utworzyć zakład ubezpieczeń mający siedzibę w państwie będącym państwem członkowskim UE… Zdolność sądowa i zdolność procesowa należą do bezwzględnych i pozytywnych przesłanek procesowych (art. 64 kodeksu postępowania cywilnego). Brak tych przesłanek sąd bierze pod uwagę z urzędu w każdym stanie sprawy (art. 202 zd. 3 k.p.c.), a postępowanie prowadzone w przypadku występowania takiego braku jest dotknięte nieważnością. …W ocenie sądu brak zdolności sądowej oddziału zagranicznego zakładu ubezpieczeń z państwa członkowskiego Unii Europejskiej ma charakter nieusuwalny, ponieważ nie istnieje możliwość uzyskania tej zdolności przez oddział. W miejsce pozwanego oddziału musiałby wstąpić posiadający zdolność sądową zakład ubezpieczeń, a w konsekwencji nie zostałaby zachowana tożsamości stron”

Przyjęcie tego poglądu skutkowało odrzuceniem wszystkich pozwów, które były kierowane wobec oddziałów zagranicznych ubezpieczycieli, a nie przeciwko ubezpieczycielowi jako takiemu.

Błąd ten jakiś już czas temu został przez Ustawodawcę naprawiony poprzez przyjęcie odpowiedniej nowelizacji.

I tak w Ustawie o Działalności Ubezpieczeniowej i Reasekuracyjnej wprowadzono art 11 o następującej treści:

Art. 11 Wskazanie w piśmie procesowym oddziału zagranicznego zakładu ubezpieczeń jako strony postępowania dotyczącego roszczenia wynikającego z działalności zagranicznego zakładu ubezpieczeń wykonywanej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez oddział jest jednoznaczne ze wskazaniem jako strony tego postępowania zagranicznego zakładu ubezpieczeń.

Tak wiec stosownie do powyższej regulacji nawet jeżeli wskażemy w pozwie oddział zagranicznego ubezpieczyciela, to Sąd uznaje iż pozwanym jest w rzeczywistości spółka matka tego ubezpieczyciela.

Nie grozi nam już więc odrzucenie pozwu.

 

 

W chwili obecnej zgodnie z informacją ze strony KNF sytuacja ta dotyczy następujących ubezpieczycieli ( choć niektórzy z nich są w fazie likwidacji lub przejęcia, tak więc mogą tu zajść zmiany)

„BALCIA INSURANCE” SE SPÓŁKA EUROPEJSKA ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń „BALCIA INSURANCE” SE, Łotwa

AEGON MAGYARORSZÁG ÁLTALÁNOS BIZTOSITÓ SPÓŁKA AKCYJNA ODDZIAŁ W POLSCE,
(nazwa skrócona: AEGON Ubezpieczenia Majątkowe),
Oddział zakładu ubezpieczeń AEGON MAGYARORSZÁG ÁLTALÁNOS BIZTOSITÓ ZRT (SPÓŁKA AKCYJNA) Z SIEDZIBĄ W BUDAPESZCIE, Węgry

AIG Europe Limited Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń AIG Europe Limited, Wielka Brytania

 

ATRADIUS CREDIT INSURANCE N.V. – SPÓŁKA AKCYJNA – ODDZIAŁ W POLSCE
Oddział zakładu ubezpieczeń ATRADIUS CREDIT INSURANCE N.V. – SPÓŁKA AKCYJNA, Holandia

 

ATRADIUS CREDITO Y CAUCION S.A. DE SEGUROS Y REASEGUROS SPÓŁKA AKCYJNA ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń ATRADIUS CREDITO Y CAUCION S.A. DE SEGUROS Y REASEGUROS, Hiszpania

 

Avanssur Spółka Akcyjna Oddział w Polsce w likwidacji,
(Marka handlowa: AXA Direct),
Oddział zakładu ubezpieczeń: Avanssur S.A., Francja

 

AWP P&C S.A. Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń AWP P&C S.A., Francja

 

Cardif-Assurances Risques Divers S.A. Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń Cardif-Assurances Risques Divers Societe Anonyme, Francja

 

Česká pojišťovna a.s. Oddział w Polsce,
(Marka handlowa: Proama),
Oddział zakładu ubezpieczeń Česká pojišťovna a.s., Czechy

W dniu 1 stycznia 2016 r. nastąpiło przeniesienie portfela ubezpieczeń z Česká pojišťovna a.s. Oddział w Polsce do Generali Towarzystwo Ubezpieczeń S.A.
W wyniku powyższego, Česká pojišťovna a.s. Oddział w Polsce zaprzestał prowadzenia działalności ubezpieczeniowej w Polsce.

CHUBB EUROPEAN GROUP LIMITED Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń CHUBB EUROPEAN GROUP LIMITED, Wielka Brytania

 

COLONNADE INSURANCE SOCIETE ANONYME ODDZIAŁ W POLSCE, Oddział zakładu ubezpieczeń COLONNADE INSURANCE SOCIETE ANONYME (SPÓŁKA AKCYJNA), Luksemburg

 

COMPAGNIE FRANCAISE D’ASSURANCE POUR LE COMMERCE EXTERIEUR S.A. ODDZIAŁ W POLSCE,
(COFACE S.A. Oddział w Polsce),
Oddział zakładu ubezpieczeń COMPAGNIE FRANCAISE D’ASSURANCE POUR LE COMMERCE EXTERIEUR (COFACE) S.A., spółka akcyjna według prawa francuskiego, Francja

CREDENDO – EXCESS & SURETY SPÓŁKA AKCYJNA ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń CREDENDO – EXCESS & SURETY SOCIÉTÉ ANONYME, Belgia

 

CREDENDO – SHORT-TERM EU RISKS ÚVEROVÁ POJIŠT’OVNA, A.S. SPÓŁKA AKCYJNA ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń CREDENDO – SHORT-TERM EU RISKS ÚVEROVÁ POJIŠT’OVNA, A.S. , Czechy

 

Europaische Reiseversicherung Aktiengesellschaft Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń Europaische Reiseversicherung Aktiengesellschaft, Niemcy

 

Inter Partner Assistance SA Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń Inter Partner Assistance SA, Belgia

 

LIBERTY SEGUROS, COMPANIA DE SEGUROS Y REASEGUROS SPÓŁKA AKCYJNA, ODDZIAŁ W POLSCE W LIKWIDACJI,
(Marka handlowa: LIBERTY DIRECT),
Oddział zakładu ubezpieczeń LIBERTY SEGUROS COMPANIA DE SEGUROS Y REASEGUROS SOCIEDAD ANONIMA (TOWARZYSTWO UBEZPIECZEŃ I REASEKURACJI, SPÓŁKA AKCYJNA), Hiszpania

W dniu 16 września 2016 r. hiszpański organ nadzoru zatwierdził przeniesienie portfela ubezpieczeń Liberty Seguros Compania de Seguros y Reaseguros S.A. Oddział w Polsce do AXA Ubezpieczenia TUiR S.A.

 

LLOYD’S POLSKA Sp. z o.o.
(Society of Lloyd’s Oddział w Polsce),
Oddział zakładu ubezpieczeń Society of Lloyd’s, Wielka Brytania

 

LMG Försäkrings AB Spółka Akcyjna Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń LMG FÖRSÄKRINGS AB SPÓŁKA AKCYJNA, Szwecja

LONDON GENERAL INSURANCE COMPANY LIMITED Sp. z o.o. ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń LONDON GENERAL INSURANCE COMPANY LIMITED, Wielka Brytania

 

MEDICOVER FORSAKRINGS AB (PUBL)SPÓŁKA AKCYJNA – ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń MEDICOVER FORSAKRINGS AKTIEBOLAG (PUBL), Szwecja

 

SOGECAP S.A. Oddział w Polsce,
Oddział zakładu ubezpieczeń SOGECAP SOCIÉTÉ ANONYME, Francja

 

STEWART TITLE LIMITED Sp. z o.o. ODDZIAŁ W POLSCE,
Oddział zakładu ubezpieczeń STEWART TITLE LIMITED, Wielka Brytania