
Pamiętam rozmowę z panem Markiem, który dzwonił do kancelarii w panice. „Panie mecenasie, wypadek był 2 lata i 11 miesięcy temu. Za miesiąc upływa przedawnienie. Co mam robić?!”.
Uspokoiłem go jednym zdaniem: „Proszę natychmiast zgłosić szkodę ubezpieczycielowi. Dzisiaj. Teraz”.
Pan Marek zrobił dokładnie to, co mówiłem. I wygraliśmy sprawę rok później – bez obawy o przedawnienie.
To był kolejny przypadek, gdy art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego uratował roszczenie. Przepis, o którym wielu poszkodowanych nie wie. Przepis, który potrafi wydłużyć czas na dochodzenie praw o… kolejne lata.
Dziś chcę wytłumaczyć, jak to dokładnie działa. Bo to prawdziwa magia prawna – i każdy poszkodowany powinien o niej wiedzieć.
Podstawowa zasada: zgłoszenie = przerwanie przedawnienia
Art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego brzmi tak:
„Bieg przedawnienia roszczeń o świadczenie przerywa się względem ubezpieczyciela także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem.”
Spróbuję to przetłumaczyć na ludzki język:
Jeśli zgłosisz szkodę lub roszczenie ubezpieczycielowi – przedawnienie się przerywa. I zaczyna biec na nowo od momentu, gdy ubezpieczyciel wyda decyzję.
Brzmi prosto? W teorii tak. W praktyce – diabeł tkwi w szczegółach.
Kiedy przedawnienie biegnie „na nowo”?
Tu jest klucz. Przepis mówi dalej:
„Przedawnienie biegnie na nowo od dnia, w którym poszkodowany otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia.”
Czyli:
- Zgłaszasz szkodę → przedawnienie przerwane
- Ubezpieczyciel wydaje decyzję (uznaje lub odmawia) → nowe przedawnienie zaczyna biec
- Masz kolejne 3 lata od daty decyzji
Przykład : Prosty reset terminu
1 stycznia 2020 – wypadek (szkoda w mieniu, normalnie 3 lata przedawnienia)
15 grudnia 2022 – zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi (tuż przed upływem 3 lat!)
20 stycznia 2023 – ubezpieczyciel wydaje decyzję odmowną
Nowe przedawnienie upływa: koniec roku 2026
Efekt? Zyskałeś dodatkowe 3 lata od daty decyzji, zamiast liczyć od daty wypadku.
Czy każde zgłoszenie przerywa przedawnienie?
Tu pojawia się pierwszy problem. Nie każde zgłoszenie działa jak reset.
Co przerywa przedawnienie:
✅ Formalne zgłoszenie roszczenia o odszkodowanie – pismo, e-mail, formularz
✅ Zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem – nawet jeśli nie precyzujesz kwoty
✅ Rozszerzenie roszczenia – np. zgłosiłeś szkodę w aucie, potem dochodzisz zadośćuczynienia
Jak prawidłowo zgłosić roszczenie, by przerwać przedawnienie?
Z mojego doświadczenia – oto co musisz zrobić:
1. Formalne pismo (najlepiej)
Napisz do ubezpieczyciela pismo, w którym:
- Opisujesz zdarzenie (data, miejsce, okoliczności)
- Wskazujesz sprawcę i numer polisy OC
- Wyraźnie zgłaszasz roszczenie – np. „Zgłaszam roszczenie o odszkodowanie/zadośćuczynienie”
- Podajesz swoje dane kontaktowe
Wyślij listem poleconym za potwierdzeniem odbioru lub e-mailem (zachowaj potwierdzenie wysłania).
2. Formularz online (też działa)
Większość ubezpieczycieli ma formularze zgłoszeniowe online. Wypełnij go dokładnie. Zachowaj potwierdzenie (zrzut ekranu, e-mail zwrotny).
3. E-mail (ryzykowne, ale możliwe)
Możesz zgłosić roszczenie e-mailem. Ale uwaga:
- Wyślij na oficjalny adres ubezpieczyciela (nie do likwidatora prywatnie)
- Zachowaj potwierdzenie wysłania (wiadomość w skrzynce „Wysłane”)
- Najlepiej poproś o potwierdzenie odbioru
Kiedy ubezpieczyciel „musi” wydać decyzję?
Tu pojawia się drugi problem. Przepis mówi, że przedawnienie biegnie na nowo od daty pisemnej decyzji ubezpieczyciela.
A co jeśli ubezpieczyciel… nie wydaje decyzji? Zwleka? Milczy?
Co mówi prawo:
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych (art. 14) nakłada na ubezpieczyciela obowiązek:
- 30 dni na wypłatę odszkodowania lub odmowę (w przypadkach bezspornych)
- 90 dni maksymalnie w sprawach spornych
Przykład z życia: pani Anna i „wiszące” roszczenie
Pani Anna zgłosiła roszczenie o zadośćuczynienie ubezpieczycielowi w grudniu 2020. Ubezpieczyciel… milczał. Przez 2 lata.
W 2022 roku pani Anna przyszła do mnie: „Panie mecenasie, oni nic nie robią. Czy moje roszczenie się przedawni?”.
Odpowiedziałem: „Nie, przedawnienie jest przerwane. Ale czekanie to bez sensu – pozywamy ich teraz”.
I tak zrobiliśmy. Sąd przyznał pani Annie zadośćuczynienie + odsetki za zwłokę. Ubezpieczyciel próbował wmówić sądowi, że przedawnienie upłynęło, ale sąd odrzucił ten zarzut – zgłoszenie roszczenia przerwało bieg przedawnienia.
Moja rada: zgłaszaj roszczenie, ale nie zwlekaj potem
Ten przepis (art. 819 § 4 KC) to świetna siatka bezpieczeństwa. Jeśli zbliża się koniec terminu przedawnienia – natychmiast zgłoś roszczenie ubezpieczycielowi. To da ci dodatkowy czas.
Ale nie traktuj tego jako wymówki, by bezczynnie czekać. Im szybciej działasz, tym lepiej:
- Świeże dowody
- Lepsza pozycja negocjacyjna
- Szybsze pieniądze
- Mniej stresu
Traktuj zgłoszenie jako awaryjny przycisk, nie jako standard.
Podsumowanie: zgłoś i zyskaj czas
To jeden z najcenniejszych przepisów dla poszkodowanych. Pozwala „zresetować” przedawnienie jednym prostym ruchem – zgłoszeniem roszczenia ubezpieczycielowi.
Zapamiętaj:
- Zgłoszenie roszczenia przerywa przedawnienie
- Przedawnienie biegnie na nowo od daty pisemnej decyzji ubezpieczyciela
- Zgłaszaj formalnie – pismo, e-mail, formularz (nie telefon!)
- Zgłaszaj wszystkie roszczenia naraz – odszkodowanie, zadośćuczynienie, koszty
- Nie czekaj celowo – to siatka bezpieczeństwa, nie strategia życiowa
A czy kiedykolwiek korzystaliście z tego przepisu? Udało się „uratować” roszczenie w ostatniej chwili? Podzielcie się w komentarzach!
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o praktyce kancelarii znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl.
Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl








