
Wprowadzenie
Zakup polisy autocasco ze stałą sumą ubezpieczenia wydaje się gwarancją spokoju – płacisz dodatkową składkę i masz pewność, że w razie szkody całkowitej dostaniesz ustaloną w polisie kwotę. Prawda? Niekoniecznie.
Historia, którą dziś opisuję, pokazuje, jak ubezpieczyciel może próbować kwestionować własne ustalenia z momentu zawarcia umowy. To sprawa, którą prowadziłem kilka lat temu przeciwko STU Ergo Hestia S.A., dotycząca właściciela Suzuki Swift. Sprawa o tyle ciekawa, że z pewnością nie miała charakteru jednostkowego – podobnych przypadków było zapewne więcej, ale nie każdy właściciel polisy zdecydował się podjąć walkę z ubezpieczycielem.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
Spis treści
- Co to jest stała suma ubezpieczenia w autocasco?
- Sprawa Suzuki Swift – kiedy ubezpieczyciel „poprawia” własne błędy
- Dlaczego klauzula Hestii była abuzywna?
- Jak zakończyła się sprawa w sądzie?
- FAQ – najczęstsze pytania o autocasco i stałą sumę ubezpieczenia
Co to jest stała suma ubezpieczenia w autocasco?
Stała suma ubezpieczenia (zwana także niezmienną wartością pojazdu) to opcja dostępna w większości polis autocasco. Polega na tym, że:
- przy zawieraniu umowy ustalasz wartość swojego pojazdu (np. 18.625 zł),
- płacisz za to dodatkową składkę (zwykle kilkanaście procent więcej),
- w zamian masz gwarancję, że przez cały okres ubezpieczenia – niezależnie od upływu czasu – w razie szkody całkowitej dostaniesz ustaloną kwotę (pomniejszoną o wartość wraku).
Brzmi prosto i bezpiecznie, prawda? Niestety, jak pokazuje praktyka naszej kancelarii, nie zawsze ubezpieczyciele honorują tę zasadę.
Sprawa Suzuki Swift – kiedy ubezpieczyciel „poprawia” własne błędy
Okoliczności sprawy
Kilka lat temu zgłosił się do mnie poszkodowany – właściciel Suzuki Swift, który zawarł z STU Ergo Hestia S.A. umowę autocasco. Kluczowe: kupił opcję stałej sumy ubezpieczenia, płacąc za to dodatkową składkę. Wartość pojazdu ustalono w polisie na 18.625 zł.
W listopadzie 2015 roku doszło do kolizji. Pojazd został uszkodzony na tyle poważnie, że ubezpieczyciel stwierdził szkodę całkowitą (tzw. total loss – nieopłacalność naprawy).
Problem – ubezpieczyciel obniża wartość pojazdu
Hestia oszacowała:
- wartość pojazdu przed szkodą: 15.800 zł (zamiast 18.625 zł z polisy!),
- wartość wraku: 4.200 zł,
- wypłacone odszkodowanie: 11.600 zł (15.800 – 4.200).
Poszkodowany oczekiwał natomiast: 14.425 zł (18.625 – 4.200).
Uzasadnienie ubezpieczyciela
STU Ergo Hestia powołała się na zapisy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU), konkretnie § 1.1 oraz 1.2 KLAUZULE 02, które rzekomo dawały jej prawo do ponownego oszacowania wartości pojazdu na dzień zawarcia umowy.
Innymi słowy: ubezpieczyciel twierdził, że wartość 18.625 zł została błędnie ustalona przy zakupie polisy, więc ma prawo ją „poprawić” – oczywiście w dół, nigdy w górę.
Dodatkowo Hestia dokonała wyceny w systemie INFO-EKSPERT, podczas gdy OWU autocasco wyraźnie wskazywały na system Eurotax.
⚠️ Z praktyki kancelarii: To nie był odosobniony przypadek. Ubezpieczyciele często próbują kwestionować własne ustalenia z momentu zawarcia umowy, gdy przychodzi do wypłaty odszkodowania.
Dlaczego klauzula Hestii była abuzywna?
W pozwie skierowanym przeciwko Hestii argumentowałem, że klauzula pozwalająca na „ponowne oszacowanie” wartości pojazdu jest niedozwolonym postanowieniem umownym (klauzulą abuzywną) w rozumieniu art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego.
Co to znaczy „klauzula abuzywna”?
Zgodnie z art. 385¹ § 1 KC:
„Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.”
W przypadku klauzuli Hestii oznaczało to:
- Sprzeczność z dobrymi obyczajami:
- Poszkodowany zapłacił dodatkową składkę za stałą sumę ubezpieczenia.
- Oczekiwał, że wartość pojazdu (18.625 zł) będzie niezmienna przez cały okres ubezpieczenia.
- Ubezpieczyciel natomiast zastrzegł sobie prawo do jednostronnej zmiany tej wartości w dół, co godziło w równowagę kontraktową.
- Rażące naruszenie interesów konsumenta:
- Klauzula prowadziła do nieusprawiedliwionej dysproporcji – ubezpieczyciel mógł obniżyć wartość pojazdu i wypłacić mniejsze odszkodowanie, zachowując pełną składkę za stałą sumę ubezpieczenia.
- Konsument nie miał żadnej możliwości wpływu na decyzję ubezpieczyciela.
- Zaprzeczenie istocie stałej sumy ubezpieczenia:
- Jeśli wartość pojazdu można „poprawiać” w dół, to jaki sens ma płacić za opcję stałej sumy? To przeczy samej idei tej instytucji.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego
W pozwie powołałem się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04), który wskazał:
„Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść, natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom wyraża się w tworzeniu klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową.”
Klauzula Hestii idealnie wpisywała się w tę definicję.
Dodatkowe naruszenie – wycena w złym systemie
Ubezpieczyciel dokonał wyceny wartości pojazdu w systemie INFO-EKSPERT, podczas gdy § 6 OWU Autocasco wyraźnie wskazywał na system Eurotax. To kolejne naruszenie postanowień umowy przez samą Hestię.
Jak zakończyła się sprawa w sądzie?
Sąd przychylił się do naszych argumentów. Klauzula pozwalająca na ponowne oszacowanie wartości pojazdu została uznana za niedozwolone postanowienie umowne, a Hestia została zobowiązana do wypłaty pełnego odszkodowania – zgodnie z wartością ustaloną w polisie (18.625 zł pomniejszone o wartość wraku 4.200 zł).
Rezultat: Klient otrzymał dodatkowe kilka tysięcy złotych ponad pierwotną propozycję ubezpieczyciela, plus odsetki i zwrot kosztów procesu.
Praktyczne wskazówki
Jeśli ubezpieczyciel kwestionuje wartość pojazdu ustaloną w polisie autocasco:
- Sprawdź OWU – czy klauzula pozwalająca na ponowną wycenę nie jest abuzywna (narusza art. 385¹ KC)?
- Zbierz dowody – polisa, dowód opłaty dodatkowej składki za stałą sumę ubezpieczenia, decyzje ubezpieczyciela.
- Zlecić niezależną wycenę – ekspert może potwierdzić prawidłową wartość pojazdu na dzień zawarcia umowy.
- Nie zgadzaj się na zaniżone odszkodowanie – masz prawo do pełnej kwoty ustalonej w polisie.
- Skonsultuj się z prawnikiem – sprawy z ubezpieczycielami wymagają znajomości przepisów i orzecznictwa.
FAQ – najczęstsze pytania
1. Co to jest stała suma ubezpieczenia w autocasco?
To opcja, za którą płacisz dodatkową składkę, gwarantująca, że wartość pojazdu ustalona w polisie nie zmieni się przez cały okres ubezpieczenia.
2. Czy ubezpieczyciel może zmienić wartość pojazdu po zawarciu umowy?
Nie, jeśli zawarłeś umowę ze stałą sumą ubezpieczenia. Klauzule pozwalające na jednostronną zmianę tej wartości są abuzywne.
3. Co zrobić, jeśli ubezpieczyciel zaniża odszkodowanie pomimo stałej sumy ubezpieczenia?
Złóż reklamację, a następnie pozew do sądu. Możesz powołać się na art. 385¹ KC (klauzule abuzywne).
4. Czy warto płacić za stałą sumę ubezpieczenia?
Tak, pod warunkiem, że ubezpieczyciel honoruje tę opcję. W praktyce daje ona większą pewność i wyższe odszkodowanie przy szkodzie całkowitej.
5. Ile kosztuje prawnik w sporze z ubezpieczycielem?
Koszty zależą od wartości sprawy. W przypadku wygranej, ubezpieczyciel zwraca koszty procesu, w tym wynagrodzenie pełnomocnika.
6. Czy takie sprawy są wygrane w sądach?
Tak, jeśli ubezpieczyciel narusza postanowienia umowy lub stosuje klauzule abuzywne. Orzecznictwo Sądu Najwyższego potwierdza ochronę konsumentów w takich przypadkach.
Najważniejsze wnioski
- Stała suma ubezpieczenia to nie tylko marketing – to prawna gwarancja wartości pojazdu.
- Klauzule pozwalające ubezpieczycielowi na jednostronną zmianę tej wartości są abuzywne (art. 385¹ KC).
- Nie zgadzaj się na zaniżone odszkodowanie – masz prawo do pełnej kwoty z polisy.
Podsumowanie
Sprawa Suzuki Swift przeciwko Hestii pokazuje, że warto walczyć o swoje prawa, nawet gdy ubezpieczyciel opiera się na zapisach OWU. Klauzule abuzywne, które rażąco naruszają interesy konsumentów, nie wiążą poszkodowanych – tak orzekają polskie sądy, w tym Sąd Najwyższy.
Z mojego doświadczenia jako radcy prawnego wynika, że ubezpieczyciele często próbują obniżać odszkodowania, licząc na to, że poszkodowani się poddadzą. Nie daj się – jeśli zapłaciłeś za stałą sumę ubezpieczenia, masz prawo do pełnej kwoty ustalonej w polisie.
Zapraszam do kontaktu z naszą kancelarią – pomożemy Ci wywalczyć sprawiedliwe odszkodowanie.
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, dlatego zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.
Zapraszam do Kancelarii KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI:
Radca Prawny Bartosz Kowalak i Zespół Prawników
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 61 2224963
E-mail: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
www: https://prawnikpoznanski.pl
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.blogoodszkodowaniach.pl.
Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
Źródła:
- Kodeks cywilny, art. 385¹ § 1
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/04








