( Ubezpieczeniowe Pajacyki) Algorytmy i procenty do określania krzywdy = kosztorys na uraz na zdrowiu.

Powiem szczerze, ze nie jestem w stanie pojąć sensowności rozbijania decyzji ubezpieczyciela na procentowe składniki składowe. Co ostatnimi czasy stało się jakąś plagą w decyzjach ubezpieczycieli.

Otóż w raz z decyzją przyznająca zadośćucznienie za połamane kości w kwocie 4756,68 zł poszkodowana Klienta otrzymała takie coś:

2019-04-11_13h06_28 - tabela do zadoścuczynienia

Osobiście uważam, iż tego typu tabele, to po prostu zbędna robota, która nic do sprawy w rzeczywistości nie wnosi.

Zadośćuczynienie jest roszczeniem o charakterze tak nie wymiernym, iż akurat dawanie 3% za międzynarodową rozpoznawalność, a 2% np. za zamieszkiwanie w małej miejscowości jest moim zdaniem po prostu śmieszne. Ni mówiąc już o tym dlaczego akurat kobieta ma dostać większe zadośćuczynienie niż mężczyzna?

Ja osobiście znacznie bardziej przezywam katar i przeziębienie niż zona, wiec pewnie skutki połamania ręki też jako typowy mężczyzna bym bardziej eksponował niż kobieta. Skąd wiec ta niesprawiedliwość?

W każdym razie jakkolwiek by się starać, to tego typu roszczenie nie ma charakteru matematycznego. Krzywdy w postaci uszczerbku na zdrowiu, czy śmierci osoby bliskiej nie sposób bowiem sprowadzić do matematycznego algorytmu.

W przeciwnym razie może od razu wprowadźmy kosztorysy w typie Eurotaxu, czy Infoexperta dla szkody osobowej.

I tyle!

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

2 myśli na temat “( Ubezpieczeniowe Pajacyki) Algorytmy i procenty do określania krzywdy = kosztorys na uraz na zdrowiu.”

  1. Nie dość że kwota zenujaca to uzasadnienie to już kompletny idiotyzm. Poza tym dalej twierdzę że największą patologia jest określanie rozmiaru szkody i wysokości odszkodowania przez tego kto jest zobowiązany do jej naprawienia. Trzeba nazwać po imieniu OSZUSTSWO popełniane przez ubezpieczycieli nie jest w zaden sposób ścigane. Oszustwo dlatego że jest to działanie w pełni przemyślane i doprowadzone do perfekcji celem czerpania korzyści materialnych.

    Polubienie

  2. Miałem w połowie września wypadek.
    Jadąc rowerem , kobieta wyjeżdżała z ulicy podporządkowanej i pech chciał , że mnie ustrzeliła.Policja , pogotowie i SOR , komplet prześwietleń nic nie wykazał.Szyta głowa , dolegliwości bólowe szyi , lędźwi to naturalna konsekwencja zdarzenia.
    Do dnia dzisiejszego jestem na zwolnieniu.
    Pierwszym krokiem było zgłoszenie szkody na rzeczy z OC sprawcy. Wizyta rzeczoznawcy z TU i jego opinia wydana w ciągu 5 minut dała mi sygnał , że już wiem jaka będziesz szkoda. Opinia po kliku dniach – szkoda całkowita!!! Do dnia dzisiejszego brak dokumentów na jakiej podstawie szkoda została wyliczona. Określili kwotę do wypłaty i tyle.
    Nawet nie mogę się odwołać od decyzji bo brak dokumentów.
    Uszczerbku na zdrowie jeszcze nie zgłaszałem , ale czytając artykuł dochodzę do wniosku , że jestem w 200% zdrowy jakbym miał naście lat.

    Czytając różne artykuły , opinie na forach obraz wyłania się jeden.
    Towarzystwa Ubezpieczeniowi to złodzieje , oszuści i naciągacze.
    Fantastycznie wszystko wygląda na ich kolorowych ulotach , stronach internetowych oddaj się w nasze ręce MY cię ochronimy(czytaj- daj nam swoja kasę) , ale jak coś się wydarzy i ja jako ubezpieczony liczę na uczciwe ocenienie mojego przypadku to już nie jest tak kolorowo.Oni patrzą na papier tu i teraz bez kalkulacji jak to za jakiś czas możne wpłynąć na życie poszkodowane za parę lat.
    Zawsze będą dwie strony barykady.
    Poszkodowany vs Towarzystwa Ubezpieczeniowe

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s