Współczynnik odchylenia przy lakierowaniu – kolejny sposób ubezpieczyciela na zaniżenie odszkodowania
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
Czy ubezpieczyciel może pomniejszyć odszkodowanie o „współczynnik odchylenia przy lakierowaniu”? Nie – i sądy konsekwentnie to potwierdzają. Stosowanie współczynnika odchylenia (np. 67%) przy wycenie materiałów lakierniczych jest tak samo nieuzasadnione jak amortyzacja części zamiennych. Jak trafnie ujął to jeden z moich klientów: „Panie mecenasie, w jaki sposób ja mam zdobyć używany lakier samochodowy – zeskrobać ze starej części czy co?”
Spis treści
- O amortyzacji wie każdy – ale co ze współczynnikiem odchylenia?
- Czym jest współczynnik odchylenia przy lakierowaniu?
- Dlaczego jego stosowanie jest niedopuszczalne?
- Co na to sądy?
O amortyzacji wie każdy – ale co ze współczynnikiem odchylenia?
Większość poszkodowanych, którym przydarzyła się stłuczka likwidowana z OC sprawcy, wie lub szybko znajdzie w internecie, że niedopuszczalne jest stosowanie przez ubezpieczycieli amortyzacji części zamiennych. Amortyzacji, czyli wyliczania odszkodowania z potrąceniem procentowo wyrażonej wartości odpowiadającej rzekomemu zużyciu technicznemu części składających się na pojazd.
Ale w kalkulacjach naprawy, które poszkodowany otrzymuje od ubezpieczyciela, pojawia się jeszcze jeden punkt obniżający należne odszkodowanie: współczynnik odchylenia przy lakierowaniu – np. 67%.
I o tym mówi się znacznie rzadziej.
Czym jest współczynnik odchylenia przy lakierowaniu?
Programy eksperckie (Audatex, Eurotax) pokazują wartość materiału lakierniczego obejmującą nie tylko sam lakier, ale także koszty składające się na jego zastosowanie:
- marżę handlową warsztatu,
- koszty czynności dodatkowych (przygotowanie, mieszanie, aplikacja).
W teorii zastosowanie współczynnika odchylenia ma prowadzić do określenia „czystej” wartości lakieru – bez narzutów powstających w procesie lakierowania pojazdu.
W praktyce jest to kolejny sposób na sztuczne zaniżenie odszkodowania.
| Element kalkulacji | Wartość pełna | Po współczynniku 67% |
|---|---|---|
| Materiał lakierniczy | 1 000 zł | 670 zł |
| Różnica (strata poszkodowanego) | – | 330 zł |
Dlaczego jego stosowanie jest niedopuszczalne?
Argumenty przeciwko współczynnikowi odchylenia są analogiczne do tych przeciwko amortyzacji:
1. Brak podstaw przy faktycznej naprawie
Jeśli poszkodowany naprawił pojazd i zapłacił za lakierowanie rynkową cenę – nie ma żadnych podstaw, by ubezpieczyciel wypłacał mniej niż rzeczywisty koszt.
2. Odszkodowanie ma odpowiadać szkodzie rzeczywistej
Zgodnie z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego odszkodowanie obejmuje straty, które poszkodowany poniósł. Skoro odszkodowanie ma odpowiadać poniesionej szkodzie, to winno odpowiadać cenom rynkowym jej usunięcia, a nie teoretycznym cenom „przed narzutami”.
3. Nie istnieje „używany lakier”
O ile można sobie jeszcze wyobrazić zakup używanej części zamiennej po cenie odpowiadającej wartości po amortyzacji, to – jak zauważył mój klient – nie sposób „zdobyć używany lakier samochodowy”. Materiały lakiernicze są z definicji jednorazowe.
4. Brak uzasadnienia w aktach szkody
Ubezpieczyciele stosują współczynnik odchylenia automatycznie, bez jakiejkolwiek analizy konkretnego przypadku. Nie wyjaśniają, dlaczego akurat 67% czy 55%, ani na jakiej podstawie prawnej dokonują tego potrącenia.
Co na to sądy?
Sądy konsekwentnie kwestionują stosowanie współczynnika odchylenia. Przytoczę dwa wyroki:
Wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia, VIII Wydział Cywilny, sygn. akt VIII C 1510/12 z dnia 24 lipca 2013 r.:
„Powodowi przysługiwało odszkodowanie w pełnej wysokości równej rzeczywiście poniesionej szkodzie. Brak było zatem podstaw do zastosowania współczynnika amortyzacji przy cenach części zamiennych, czy też współczynnika odchylenia przy pracach lakierniczych, jak to uczyniła w swojej kalkulacji strona pozwana. Poszkodowany nie jest bowiem zobowiązany do poszukiwania części najtańszych, lecz części, dzięki którym możliwe jest przywrócenie samochodu do stanu sprzed wypadku z zachowaniem wszystkich jego parametrów i funkcji.”
Sąd powołał się także na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2002 r., sygn. akt I CKN 1466/99.
Wyrok Sądu Rejonowego, sygn. akt I C 1128/13 z dnia 6 maja 2014 r.:
„Pozwany nie wyjaśnił, w oparciu o jaką podstawę dokonał «urealnienia» cen części niezbędnych do wykonania naprawy, zaniżając ich ceny o 45%, czy też zaniżając koszty prac lakierniczych o 33% i stosując tzw. «współczynnik odchylenia».”
Praktyczne wskazówki
Jeśli w kalkulacji od ubezpieczyciela widzisz „współczynnik odchylenia” przy lakierowaniu:
- Złóż reklamację – powołaj się na art. 361 § 2 KC i wskaż, że odszkodowanie ma odpowiadać rzeczywistej szkodzie.
- Zażądaj wyjaśnienia – niech ubezpieczyciel wskaże podstawę prawną i faktyczną zastosowania tego współczynnika.
- Porównaj kalkulacje – zamów własną wycenę w niezależnym warsztacie lub u rzeczoznawcy.
- Rozważ drogę sądową – orzecznictwo jest jednoznacznie korzystne dla poszkodowanych.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Czym jest współczynnik odchylenia przy lakierowaniu? To procentowe pomniejszenie wartości materiałów lakierniczych w kalkulacji naprawy, stosowane przez ubezpieczycieli w celu obniżenia odszkodowania. Ubezpieczyciel twierdzi, że „urealniona” wartość lakieru jest niższa niż wykazywana przez programy eksperckie.
Czy ubezpieczyciel może stosować współczynnik odchylenia? Sądy konsekwentnie uznają, że nie ma do tego podstaw prawnych. Odszkodowanie ma odpowiadać rzeczywistej szkodzie, a nie teoretycznym wartościom „przed narzutami”.
Jaka jest różnica między amortyzacją a współczynnikiem odchylenia? Amortyzacja dotyczy części zamiennych (potrącenie za rzekome zużycie). Współczynnik odchylenia dotyczy materiałów lakierniczych (potrącenie za rzekome narzuty). Oba są równie nieuzasadnione.
Co zrobić, gdy ubezpieczyciel zastosował współczynnik odchylenia? Złożyć reklamację, zażądać pełnej wypłaty i w razie odmowy – rozważyć drogę sądową. Orzecznictwo jest korzystne dla poszkodowanych.
Czy mogę dochodzić dopłaty do odszkodowania za współczynnik odchylenia? Tak. Roszczenie o dopłatę przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 442¹ KC).
Podsumowanie
Współczynnik odchylenia przy lakierowaniu to kolejna – obok amortyzacji części – metoda sztucznego zaniżania odszkodowań przez ubezpieczycieli. Nie ma dla niej podstaw prawnych, a sądy konsekwentnie przyznają rację poszkodowanym. Jeśli w Twojej kalkulacji pojawił się taki współczynnik – masz prawo dochodzić pełnego odszkodowania.
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl.
Masz pytanie o zaniżone odszkodowanie? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
Źródła:
- Art. 361 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny
- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2002 r., sygn. akt I CKN 1466/99
- Wyrok SR dla Wrocławia-Śródmieścia z dnia 24 lipca 2013 r., sygn. akt VIII C 1510/12
- Wyrok SR z dnia 6 maja 2014 r., sygn. akt I C 1128/13
Witam.
Faktycznie to państwo zmuszać poszkodowanych do praktycznie zakupu używanego lakieru. Czego to ubezpieczyciele nie wymyślą by tylko nie płacić
Dzień dobry,
Jak rozumiem wyraża Pan/ Pani dezaprobatę co do polityki zakładów ubezpieczeń w tym zakresie. I słusznie.
W każdym razie z mojego doświadczenia wynika, iż obniżenia odszkodowania z uwagi na zastosowany przez ubezpieczyciela współczynnik odchylenia przy lakierowaniu jest do wygrania.
Polecam zatem w razie takiego problemu skorzystać z usług wymiary sprawiedliwości.
Pozdrawiam serdecznie
Bartosz Kowalak
radca prawny
Bardzo pomocny artykuł, który pomógł mi napisać odwołanie do decyzji ubezpieczalni. Teraz pozostaje tylko czekać na odpowiedź. Dziękuję bardzo!
Witam Serdecznie Pana Mecenasa,
W dniu 03.6.2061 mój samochód Opel Insignia uległ uszkodzeniu podczas kolizji komunikacyjnej spowodowanej przez innego użytkownika drogi.
Klasyka gatunku- Sprawca zdarzenia wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z drogi podporządkowanej. Na miejscu kolizji drogowej sporządzone zostało oświadczenie które sprawca podpisał.
Od razu w zasadzie tego samego dnia zostało zgłoszone to do ubezpieczyciela sprawcy STU ERGO HEstia.
W kalkulacji którą dostałem zastosowano tzw. amortyzacje na części zamienne 30%, jakiś współczynnik odchylenia przy lakierowaniu 67% . Kwotę z kalkulacji Hestia przelała na moje konto.
Proszę Panie Mecenasie o podpowiedź jak dalej poprowadzić sprawę żeby uzyskać należne mi pieniądze o które Hestia pomniejszyło kwotę odszkodowania z tytułu amortyzacji części i współczynnik odchylenia przy lakierze.
Dzień dobry.
Mam taką sprawę powierzyłem naprawę auta warsztatowi. Naprawa miała być bezgotówkowa. Ubezpieczyciel stwierdził ze to szkoda całkowita. Mimo tego dogadałem. Się z warsztatem za naprawę za tę kwotę. Ale bezgotówkowo. Teraz warsztat mówi ze mam mu dopłacić za przegląd ponaprawczy. Czy może się tego domagać skoro zamówiłem się na naprawę gotówkową.
Dziękuje
Jan z Poznania
Dzień dobry,
Szanowny Panie Janie z Poznania,
Moim zdaniem w takiej sytaucji powinien Pan za ten przegląd powypadkowy zapłacic. Pan się umówił na naprawe bezgotówkową, czyli odpowiadajaca kosztom naprawy wypłaconym przez ubezpieczyciela. w tym przypadku teoretycznie nie ma naprawy bo jest szkoda całkowita.
Tak wiec bliżej mi do uznania, iż umówił sie Pan an naprawę za koszt odpowiadajace kosztom szkody całkowitej.
Przegląd powypadkowy nie jest natomiast elementem usługi naprawy. Chyba że umówiliście się inaczej.
A więc,najechałem na tył auta po czym z tyłu na mój tył najechało inne auto i ja znowu najechałem na tył auta przede mną.Kierowca który wjechał we mnie odjechał z miejsca wypadku a ja nie zdążyłem zapisać numerów więc całą szkodę wziołem na siebie.Po kilku dniach do mojego blacharza zgłosił się ten facet co we mnie wjechał(opisałem blacharzowi co i jak) a ten drogą dedukcji doszedł do tego że to ten sprawca…..i przyznał się do zdarzenia,tylko że facet do którego ja wjechałem właśnie naprawia swój samochód u mechanika i już nie cofniemy oświadczenia.Co mam zrobić żeby odzyskać część kosztów za przód z mojego auta przez sprawcę który uderzył we mnie po czym ja uderzyłem drugi raz w auto przede mną,oczywiście facet co we mnie wjechał podpisał się że tak było i facet co ja w niego wjechałem potwierdza że poczuł dwa uderzenia w tył,proszę o pomoc mecenasa,czy należy mi się 50% za przód od winowajcy co we mnie wjechał…..
Trudno powiedzieć, czy nalezy się Panu akurat 50%. Musiałby sie pewnie tutaj rzeczoznawca samochodow wypowiedzieć, które uszkodzenia powstały przy pierwszej kolizji, a ktoreprzy drugiej.
Panie Bartoszu,ale mam prawo dochodzić części odszkodowania od samochodu co do mnie wjechał co do przodu tak?,kierowca z auta co do niego wjechałem przyznał w oświadczeniu że poczuł dwa uderzenia w tył pod którym się podpisał……
Tak. Problem będzie miał rzeczoznawca które uszkodzenie jak zakwalifikuje.
A więc nie odpuszczę części kosztów za przód,dziękuję Panie Bartoszu za pomoc,pozdrawiam.
Hej, czemu czy tylko mi tak długo ładuje się strona ?