Ubezpieczyciel odpowiada na zasadzie ryzyka za śmierć kierowcy podczas postoju.

Prowadzę sprawę, w której kierowca Tira zmarł w wyniku pożaru, powstałego podczas postoju w nocy. W toku sprawy z strony ubezpieczyciela pojawił się zarzut braku odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, z uwagi na fakt, iż pojazd zdaniem pozwanego zakładu ubezpieczeń w momencie szkody nie był w ruchu.

Przyjęcie zasady ryzyka jest tu kluczowe, gdyż przesądza ona o wyniku procesu, gdyż faktycznie brak jest danych wskazujących na przyczynę pożaru. Nie wiadomo więc, czy winny jest tu pojazd, czy inny czynnik.

Sprawa jest dość złożona, aczkolwiek nie mogę się zgodzić z stanowiskiem pozwanego.

Przypomnę w tym miejscu, iż pojęcie szkody powstałej w związku z ruchem pojazdu jest szerokie, i uznaje się stosownie do art. 34 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych za taką również szkodę powstałą przy wsiadaniu i wysiadaniu do/z pojazdu, szkodę powstałą bezpośrednio przy załadowaniu i rozładowaniu pojazdu oraz szkodę powstałą podczas zatrzymania, postoju lub garażowania. O ruchu pojazdu nie przesądza fakt poruszania się w znaczeniu fizycznym tzn. zmiana miejsca położenia pojazdu.  Stąd też bezsporna jest odpowiedzialność pozwanych za zaistniałe zdarzenie.

Nadto należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i  Polskim Burze Ubezpieczeń, z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Natomiast ust. 2 tego artykułu, precyzuje jak należy rozumieć pojęcie „ruchu” na gruncie tej ustawy. Zgodnie z tym przepisem za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą podczas i w związku z zatrzymaniem lub postojem pojazdu mechanicznego. O ruchu pojazdu nie przesądza zatem fakt poruszania się w znaczeniu fizycznym, tzn. zmiana miejsca położenia pojazdu.

Powyższe znajduje odzwierciedlenie także w treści wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 28 października 2009 r. (sygn. akt II Ca 722/09): Każdy postój pojazdu bez względu na czas jego trwania jak i to czy miał miejsce na trasie jazdy czy też po osiągnięciu przez pojazd miejsca przeznaczenia, jest przez ustawodawcę traktowany, na potrzeby odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, jako ruch pojazdu. Co istotne, przedmiotem postępowania w tej sprawie był również pożar pojazdu w trakcie postoju, którego przyczyny wybuchu nie zostały ustalone.

Wreszcie wskazać należy, iż podobne zarzuty jak stawiane przez pozwaną w decyzji stanowiącej podstawę odmowy były rozpatrywane w analogicznej sprawie przez Sąd Najwyższy, gdzie również przyczyną zgonu kierowcy w trakcie postoju była niesprawna instalacja grzewcza kabiny. Przy czym w tym wypadku nie doszło do samozapłonu a do wydzielenia tlenku węgla.

Sąd Najwyższy wskazał, iż właściciel pojazdu odpowiada na zasadzie ryzyka za śmierć kierowcy tego pojazdu, gdy nastąpiła ona podczas snu kierowcy w związku z zatruciem tlenkiem węgla w tym pojeździe, a zatem podczas postoju pojazdu. W konsekwencji oznacza to, że nie jest konieczne wykazanie winy posiadacza pojazdu (wyrok SN, sygn. akt: II CSK 404/17).

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s