Wprowadzenie
„Panie Bartoszu, ubezpieczyciel w końcu wypłacił mi odszkodowanie, ale minęło już pół roku od zgłoszenia szkody. Czy oprócz odszkodowania należą mi się też jakieś odsetki?”
Słyszę to pytanie regularnie. I zawsze odpowiadam to samo: TAK, należą się! A często to wcale nie są małe pieniądze. W sprawie, o której dzisiaj opowiem, same odsetki od maja 2016 r. do czerwca 2020 r. to kilkanaście tysięcy złotych dodatkowe.
Problem w tym, że ubezpieczyciele rzadko o tym mówią. Wypłacają odszkodowanie bez odsetek, licząc na to, że poszkodowany nie wie o swoich prawach. Albo – jeszcze gorzej – twierdzą, że „nie pozostawali w opóźnieniu”, więc odsetki się nie należą.
Dziś rozłożę to na czynniki pierwsze. Po tym artykule będziecie wiedzieć dokładnie, kiedy należą Wam się odsetki i od kiedy je liczyć.
Sprawa, która wszystko wyjaśnia
Mam przed sobą wyrok w sprawie odszkodowawczej, która toczyła się prawie 4 lata. Fakty są proste:
- 28 kwietnia 2016 r. – zgłoszenie szkody
- 11 maja 2016 r. – ubezpieczyciel odmawia wypłaty
- 27 czerwca 2016 r. – ubezpieczyciel zmienia zdanie i wypłaca 40 tysięcy
- Kolejne miesiące – stopniowe dopłaty (59k, 13k, 7k)
- Lipiec 2017 r. – poszkodowany wnosi pozew
- Czerwiec 2020 r. – wyrok sądu
Pytanie: od kiedy liczą się odsetki?
Poszkodowany twierdzil: od 29 maja 2016 r. (30 dni od zgłoszenia szkody).
Ubezpieczyciel twierdził: odsetki w ogóle się nie należą, bo „nie pozostawał w zwłoce”.
Sąd orzekł: odsetki od 29 maja 2016 r.
Dlaczego tak? Zaraz wyjaśnię.
Magiczne 30 dni
Art. 812 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi jasno: „Ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku.”
To jest kluczowy przepis. 30 dni, nie 60, nie 90, nie „jak się uda”. 30 dni od zgłoszenia szkody.
W opisywanej sprawie:
- Szkoda zgłoszona: 28 kwietnia 2016 r.
- Termin na wypłatę: 28 maja 2016 r.
- Opóźnienie od: 29 maja 2016 r.
I od tego dnia należą się odsetki. Niezależnie od tego, że ubezpieczyciel wypłacił część odszkodowania w czerwcu, kolejną część w sierpniu, następną w marcu następnego roku…
Od 29 maja 2016 r. do dnia zapłaty. Kropka.
„Ale my nie byliśmy w zwłoce!” – ulubiony argument ubezpieczycieli
Ubezpieczyciel w procesie bronił się tak: „Przecież wypłacaliśmy stopniowo! W miarę jak poszkodowany dostarczał faktury! Nie mogliśmy wiedzieć, jaka będzie ostateczna wysokość szkody! Więc nie pozostawaliśmy w zwłoce z zapłatą!”
Brzmi logicznie, prawda? Ale sąd tego nie kupił. I słusznie.
Dlaczego ten argument nie działa?
Po pierwsze: art. 481 § 1 k.c. mówi wyraźnie: „Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”
Zauważcie: „chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi”. To znaczy, że nawet jeśli ubezpieczyciel miał „dobre powody” do opóźnienia, to i tak musi zapłacić odsetki.
Po drugie: Ubezpieczyciel mógł (i powinien!) powołać własnego rzeczoznawcę, który wyceniłby szkodę. Mógł zweryfikować faktury. Mógł poprosić o dodatkowe dokumenty. Mógł działać aktywnie, zamiast czekać biernie.
W opisywanej sprawie ubezpieczyciel ograniczył się do oczekiwania na faktury od poszkodowanego. To była jego decyzja. I ta decyzja oznacza, że od 29 maja 2016 r. liczą się odsetki.
Ile to jest w praktyce?
Policzmy to na przykładzie opisywanej sprawy:
- Zasądzona kwota: 76.609 zł
- Odsetki od: 29 maja 2016 r.
- Wyrok: 4 czerwca 2020 r.
- Okres: około 4 lata
Przyjmijmy na potzreby niniejszego wpisu średnią stopę odsetek ustawowych w tym okresie na poziomie około 7% rocznie (w 2016-2020 wahała się od 5% do 8%). To daje nam mniej więcej:
76.609 zł × 7% × 4 lata = około 21.450 zł
To nie jest precyzyjne wyliczenie (stopa odsetek zmieniała się w czasie), ale daje perspektywę: same odsetki to dodatkowe 21 tysięcy złotych!
A pamiętajcie: odsetki biegną do dnia zapłaty. Jeśli ubezpieczyciel zwleka z wykonaniem wyroku, suma rośnie dalej.
Najczęstsze błędy poszkodowanych
Z mojego doświadczenia wynika, że poszkodowani często popełniają trzy błędy związane z odsetkami:
Błąd 1: Nie żądają odsetek
Zaskakująco często widzę pozwy, w których poszkodowany żąda tylko odszkodowania, bez odsetek. Dlaczego? Bo po prostu nie wie, że mu się należą.
Zawsze żądajcie odsetek! To Wasze prawo, a często to spore pieniądze.
Błąd 2: Źle liczą datę początkową
Poszkodowany liczy odsetki od daty pozwu. Albo od daty pierwszej decyzji ubezpieczyciela. Albo od jakiejś innej daty.
Poprawna data to: 30 dni od zgłoszenia szkody.
W opisywanej sprawie poszkodowany zgłosił szkodę 28 kwietnia, więc odsetki liczył od 29 maja. I sąd to zaakceptował.
Błąd 3: Dają się przekonać ubezpieczycielowi
Ubezpieczyciel mówi: „Przecież wypłacaliśmy stopniowo, nie możemy być w zwłoce!” I poszkodowany odpuszcza odsetki.
Nie dajcie się! Opóźnienie to opóźnienie. Jeśli ubezpieczyciel nie wypłacił całego odszkodowania w ciągu 30 dni, to od 31. dnia liczą się odsetki. Kropka.
Praktyczne wskazówki
Żebyście mogli skutecznie dochodzić odsetek, musicie wiedzieć kilka rzeczy:
1. Dokumentujcie datę zgłoszenia szkody
To kluczowe. W opisywanej sprawie było oświadczenie wykonawcy robót z 28.04.2016 r., w którym potwierdził, że szkoda została zarejestrowana tego dnia. To był dowód dla sądu.
Jeśli zgłaszacie szkodę:
- E-mailem – zachowajcie potwierdzenie wysłania i odbioru
- Osobiście – poproście o potwierdzenie na piśmie
- Telefonicznie – wyślijcie potem e-mail potwierdzający zgłoszenie
2. Wezwijcie do zapłaty
Chociaż nie jest to konieczne dla naliczenia odsetek (art. 481 k.c. działa automatycznie), warto wysłać formalne wezwanie do zapłaty. Można w nim wyraźnie wskazać termin 30 dni od zgłoszenia szkody.
W opisywanej sprawie poszkodowany wysłał pismo 17 stycznia 2017 r., wzywając do uzupełnienia odszkodowania o 116 tysięcy złotych. Dał termin 14 dni. Ubezpieczyciel wypłacił wtedy tylko 7 tysięcy. Reszta? Dopiero po wyroku.
3. W pozwie żądajcie odsetek wyraźnie
Nie wystarczy napisać „odszkodowanie 100 tysięcy zł”. Trzeba dodać: „wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia [data] do dnia zapłaty”.
W opisywanej sprawie pozew zawierał dokładnie takie sformułowanie. I sąd je uwzględnił.
4. Sprawdzajcie aktualne stawki odsetek
Odsetki ustawowe zmieniają się co roku (a czasem częściej). Aktualną stawkę znajdziecie na stronach Ministerstwa Finansów lub NBP.
5. Nie przyjmujcie odszkodowania bez odsetek
Jeśli ubezpieczyciel proponuje: „Wypłacimy 100 tysięcy, ale bez odsetek”, to jest to próba oszczędzenia na Waszym rachunku. Odsetki Wam się należą!
Kiedy odsetki NIE biegną?
Żeby być uczciwym: są sytuacje, w których odsetki nie biegną lub biegną od innej daty:
1. Brak współpracy poszkodowanego
Jeśli ubezpieczyciel wielokrotnie prosi o dokumenty, a poszkodowany ich nie dostarcza, to opóźnienie może być usprawiedliwione. Ale uwaga: to musi być udokumentowane, z konkretnymi wezwaniami i terminami.
2. Sporna kwestia odpowiedzialności
Jeśli odpowiedzialność sprawcy (a więc i ubezpieczyciela) jest sporna, to dopiero wyrok sądowy ją przesądzi. Wtedy odsetki mogą biec od innej daty. Ale w typowych sprawach (jak zalanie, wypadek drogowy z jednoznaczną winą) to nie jest argument.
3. Częściowa wypłata
Jeśli ubezpieczyciel wypłacił część odszkodowania w terminie 30 dni, to od tej części odsetki nie biegną. Ale od reszty? Jak najbardziej.
W opisywanej sprawie ubezpieczyciel wypłacił 40 tysięcy w czerwcu 2016 r. (z opóźnieniem). Potem kolejne kwoty. Ale nigdy nie wypłacił całości. I od tej „reszty” odsetki biegły przez cały czas.
Refleksja na koniec
Często widzę, że poszkodowani traktują odsetki jako coś drugorzędnego. „Najważniejsze, że dostanę odszkodowanie, a odsetki to już dodatek.”
Ale prawda jest taka: odsetki to nie dodatek, to Wasze prawo. I często to spore pieniądze – w opisywanej sprawie nawet ponad 20 tysięcy złotych.
Ubezpieczyciele liczą na to, że nie będziecie żądać odsetek. Albo że dadzież się przekonać, że „nie ma podstaw”. Albo że po prostu nie wiecie o swoich prawach.
Teraz już wiecie. 30 dni od zgłoszenia szkody. Od 31. dnia – odsetki. Niezależnie od tego, czy ubezpieczyciel wypłacał stopniowo, czy czekał na faktury, czy miał inne „usprawiedliwienie”.
To prawo. I warto z niego korzystać.
Czy mieliście problemy z ubezpieczycielami w kwestii odsetek? Jak sobie poradziliście? Piszcie w komentarzach – chętnie podyskutuję!
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.prawospadkowepoznan.pl.
Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl