Koszty parkowania powypadkowego a odszkodowanie

Wypadek komunikacyjny to nie tylko stres i koszty naprawy. W praktyce kancelarii często spotykamy się z sytuacją, gdy poszkodowani muszą jeszcze zapłacić za przechowanie uszkodzonego pojazdu na parkingu – i nierzadko kwoty te potrafią być naprawdę spore. Pojawia się wtedy pytanie: czy ubezpieczyciel musi to zwrócić? I jeśli tak, to w jakiej wysokości i przez jak długi okres?

Kiedy pojawia się problem z parkowaniem?

Najczęściej kwestia przechowania pojazdu pojawia się przy szkodzie całkowitej – czyli gdy koszt naprawy przewyższa wartość auta sprzed wypadku. W takiej sytuacji pojazd trzeba sprzedać jako wrak, ale do czasu jego zbycia należy go gdzieś przechować. Auto ma przecież wartość rynkową (wartość pozostałości), więc trzeba je zabezpieczyć przed kradzieżą czy dalszym zniszczeniem.

Problem w tym, że nie każdy ma własny garaż. Często jedynym rozwiązaniem jest odstawienie pojazdu na płatny parking strzeżony. I tu zaczynają się schody – parking kosztuje, dni mijają, a ubezpieczyciel najchętniej w ogóle nie chce tego kosztu uznać.

Co mówi prawo o kosztach parkowania?

W przypadku autocasco sprawa jest zazwyczaj prosta – jeśli ogólne warunki ubezpieczenia przewidują zwrot kosztów przechowania, ubezpieczyciel zapłaci. Problem w tym, że takich zapisów w OWU najczęściej po prostu nie ma.

Ciekawiej robi się przy ubezpieczeniu OC. Jeśli mamy do czynienia ze szkodą całkowitą, a poszkodowany nie ma gdzie odstawić pojazdu, odszkodowanie za parking co do zasady się należy. Uzasadnienie jest proste: to koszt niezbędny, związany bezpośrednio ze szkodą wyrządzoną przez sprawcę wypadku.

Przez ile dni ubezpieczyciel ma płacić?

Z praktyki kancelarii wiemy, że ubezpieczyciele mają tu swoje „ulubione” podejście – zazwyczaj chcą pokryć koszt parkingu maksymalnie przez 7-14 dni od momentu, gdy poinformowali poszkodowanego o szkodzie całkowitej. Po tym terminie – ich zdaniem – poszkodowany powinien już sprzedać wrak i problem z głowy.

Czy takie stanowisko jest słuszne? Absolutnie nie.

Sądy powszechne wielokrotnie podkreślały, że okres uzasadnionego parkowania trwa do dnia faktycznego zbycia wraku. Co ciekawe, w praktyce może to oznaczać nawet kilka miesięcy! Nie da się przecież sprzedać wraku z dnia na dzień, zwłaszcza jeśli chcemy uzyskać najlepszą cenę (co jest w naszym interesie, bo im wyższa wartość pozostałości, tym wyższe odszkodowanie).

Oczywiście, trzeba wykazać pewną aktywność w procesie sprzedaży – nie można odkładać tego w nieskończoność. Ale rozsądny czas na znalezienie kupca, negocjacje i dopełnienie formalności to całkiem normalna sprawa.

A co ze szkodą częściową?

To pytanie może się wydawać dziwne – skoro auto ma być naprawione, to po co je parkować? W praktyce jednak zdarzają się sytuacje, gdy koszty parkingu pojawiają się także przy szkodzie częściowej.

Przykład? Poszkodowanego nie stać na naprawę z własnej kieszeni, a ubezpieczyciel zwleka z wypłatą odszkodowania. Warsztaty nie zawsze akceptują darmowe przechowywanie pojazdu przez tygodnie czy miesiące – zwłaszcza gdy nie wiadomo, kiedy w ogóle rozpocznie się naprawa. W takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem może być odstawienie auta na płatny parking, a koszt ten powinien pokryć zakład ubezpieczeń.

Ile można żądać za dobę parkowania?

Rozpiętość stawek za parking jest ogromna – od kilku złotych za dobę w małej miejscowości do kilkudziesięciu złotych w dużych miastach. Co jest „rozsądną” stawką?

Pomocnym punktem odniesienia są maksymalne stawki określone w obwieszczeniach dotyczących opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego przechowywanie na parkingu strzeżonym. Stawki te wynoszą obecnie ponad 30 zł za dobę.

Jeśli organy administracji mogą pobierać takie opłaty, trudno wymagać od prywatnych parkingów, by stosowały stawki niższe. Oczywiście, zawsze należy brać pod uwagę lokalne realia – inne ceny będą w Warszawie, a inne w małym miasteczku.

Moja rada: dokumentuj wszystko

Jeśli znalazłeś się w sytuacji, gdy musisz zaparkować uszkodzony pojazd:

  1. Zbierz oferty – sprawdź kilka parkingów w okolicy i wybierz ten z rozsądną ceną
  2. Zachowaj dowody – paragony, faktury, umowa z parkingiem
  3. Komunikuj się z ubezpieczycielem – pisemnie poinformuj o konieczności parkowania i jego kosztach
  4. Działaj aktywnie – postaraj się sprzedać wrak w rozsądnym czasie (wystawiaj ogłoszenia, zbieraj oferty)
  5. Dokumentuj próby sprzedaży – zrzuty ekranu z ogłoszeń, korespondencja z potencjalnymi kupcami

Co ciekawe, zdarza się, że ubezpieczyciele próbują kwestionować koszty parkingu nawet wtedy, gdy sami zalecają poszkodowanemu „zabezpieczenie pojazdu”. To klasyczny przykład tego, jak zakłady ubezpieczeń próbują przerzucić odpowiedzialność na poszkodowanego.

Podsumowanie

Koszty parkowania powypadkowego to jeden z tych elementów odszkodowania, o którym poszkodowani często zapominają. A szkoda, bo w ciągu kilku miesięcy mogą narosnąć do pokaźnej kwoty. Z praktyki kancelarii wiemy, że ubezpieczyciele niechętnie uznają ten koszt – albo w ogóle go odmawiają, albo limitują do absurdalnych 7-14 dni.

Pamiętaj: masz prawo do zwrotu uzasadnionych kosztów przechowania pojazdu przez cały okres niezbędny do jego zbycia. Nie daj się zwieść argumentom ubezpieczyciela o „nadmiernym czasie parkowania” – jeśli wykazujesz aktywność w sprzedaży wraku, czas ten jest uzasadniony.

A jakie są Wasze doświadczenia z parkowaniem powypadkowym? Spotkaliście się z odmową zwrotu kosztów przez ubezpieczyciela?


Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o praktyce kancelarii znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl.

Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej