
To pytanie, które słyszę bardzo często: „Dostałem nawiązkę z wyroku karnego. Teraz dochodzę odszkodowania w sprawie cywilnej. Czy muszę oddać nawiązkę?”
Odpowiedź brzmi: nie musisz oddawać, ale nawiązka zostanie zaliczona na poczet odszkodowania.
Brzmi skomplikowanie? Dziś wyjaśnię to szczegółowo – na przykładzie prawdziwej sprawy.
Co to jest nawiązka?
Zacznijmy od podstaw.
Nawiązka to świadczenie pieniężne, które sąd karny może zasądzić od sprawcy przestępstwa na rzecz pokrzywdzonego.
Podstawa prawna: art. 46 § 2 Kodeksu karnego
„Sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny, wskazany przez pokrzywdzonego lub za jego zgodą.”
Kiedy sąd karny orzeka nawiązkę?
Zazwyczaj gdy:
- Sprawca wyrządził szkodę majątkową lub niemajątkową
- Pokrzywdzony wniósł o nawiązkę (oskarżyciel posiłkowy)
- Prokurator wniósł o nawiązkę
- Sąd z urzędu uznał, że nawiązka jest uzasadniona
J
Prawdziwa sprawa: nawiązka 10 000 zł, zadośćuczynienie 150 000 zł
28 sierpnia 2020 roku w Pile doszło do tragicznego wypadku. Kierowca potrącił na przejściu dla pieszych 18-letniego chłopaka. Młody człowiek zginął na miejscu.
Co się stało w sprawie karnej?
Wyrok Sądu Rejonowego w Pile z 10 lutego 2021 roku:
- Kierowca K.T. został uznany za winnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym
- Skazano go na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania
- Sąd zasądził od niego 10 000 zł nawiązki na rzecz matki zmarłego
Nawiązka została przez sprawcę zapłacona.
Co się stało w sprawie cywilnej?
Matka zmarłego chłopaka wystąpiła z pozwem przeciwko PZU (ubezpieczycielowi sprawcy) o:
- 100 000 zł zadośćuczynienia (częściowego – w postępowaniu likwidacyjnym żądała 300 000 zł)
- 20 000 zł odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej
- Inne koszty (pogrzeb, leczenie, dojazdy)
Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził:
- 150 000 zł zadośćuczynienia (kwota podstawowa, przed przyczynieniem)
Jak nawiązka wpłynęła na odszkodowanie?
Sąd wyliczył świadczenie następująco:
- Kwota podstawowa zadośćuczynienia: 150 000 zł
- Minus 20% przyczynienia: 150 000 zł – 30 000 zł = 120 000 zł
- Minus nawiązka zapłacona w sprawie karnej: 120 000 zł – 10 000 zł = 110 000 zł
- Minus świadczenie wypłacone przez PZU: 110 000 zł – 21 000 zł = 89 000 zł
Ostatecznie sąd zasądził: 89 000 zł
Kluczowa zasada: nawiązka jest zaliczana na poczet odszkodowania
Dlaczego tak się dzieje?
Bo gdyby nie zaliczać nawiązki – pokrzywdzony otrzymałby podwójną rekompensatę za tę samą krzywdę:
- Raz od sprawcy (nawiązka w sprawie karnej)
- Drugi raz od ubezpieczyciela (zadośćuczynienie w sprawie cywilnej)
To byłoby niesprawiedliwe.
Jak to działa w praktyce?
Przykład 1:
- Sąd karny zasądził 10 000 zł nawiązki
- Sąd cywilny uznał, że należy się 100 000 zł zadośćuczynienia
- Pokrzywdzony otrzyma od ubezpieczyciela: 100 000 zł – 10 000 zł = 90 000 zł
Razem (nawiązka + odszkodowanie): 10 000 zł + 90 000 zł = 100 000 zł
Przykład 2:
- Sąd karny zasądził 20 000 zł nawiązki
- Sąd cywilny uznał, że należy się 15 000 zł zadośćuczynienia (np. bo krzywda była mniejsza niż początkowo sądzono)
- Pokrzywdzony otrzyma od ubezpieczyciela: 0 zł (bo nawiązka już pokryła całe zadośćuczynienie)
Razem: 20 000 zł (tylko nawiązka)
Przykład 3 (z omawianej sprawy):
- Sąd karny zasądził 10 000 zł nawiązki
- Sąd cywilny uznał, że należy się 150 000 zł zadośćuczynienia (przed przyczynieniem)
- Po uwzględnieniu 20% przyczynienia: 120 000 zł
- Po odjęciu nawiązki: 110 000 zł
- Po odjęciu już wypłaconych przez PZU 21 000 zł: 89 000 zł
Razem: 10 000 zł (nawiązka) + 21 000 zł (PZU) + 89 000 zł (wyrok) = 120 000 zł
Czy sprawca może żądać zwrotu nawiązki?
NIE.
Nawiązka to świadczenie ostateczne. Sprawca nie może żądać jej zwrotu – nawet jeśli później okaże się, że pokrzywdzony otrzymał od ubezpieczyciela pełne odszkodowanie.
Przykład:
- Sprawca zapłacił 10 000 zł nawiązki
- Ubezpieczyciel wypłacił 10 000 zł zadośćuczynienia
- Sąd cywilny uznał, że wystarczy 15 000 zł zadośćuczynienia
- Pokrzywdzony otrzymał razem 20 000 zł (10 000 zł + 10 000 zł) – czyli więcej niż 15 000 zł
Czy sprawca może żądać zwrotu 5 000 zł? NIE. Nawiązka pozostaje u pokrzywdzonego.
Czy ubezpieczyciel może odliczyć nawiązkę od swojego świadczenia?
TAK – i to właśnie robi w praktyce.
Jak to wygląda?
Scenariusz 1: Ubezpieczyciel wypłaca świadczenie PRZED wyrokiem karnym
- Ubezpieczyciel uznaje swoją odpowiedzialność i wypłaca 30 000 zł zadośćuczynienia
- Później sąd karny zasądza 10 000 zł nawiązki
- Pokrzywdzony otrzymuje nawiązkę od sprawcy
- Ubezpieczyciel NIE MOŻE żądać zwrotu 10 000 zł od pokrzywdzonego
Dlaczego? Bo w momencie wypłaty świadczenia ubezpieczyciel nie wiedział o nawiązce.
Scenariusz 2: Wyrok karny pada PRZED wypłatą świadczenia przez ubezpieczyciela
- Sąd karny zasądza 10 000 zł nawiązki
- Sprawca płaci nawiązkę pokrzywdzonemu
- Ubezpieczyciel uznaje, że należy się 30 000 zł zadośćuczynienia
- Ubezpieczyciel odlicza nawiązkę i wypłaca: 30 000 zł – 10 000 zł = 20 000 zł
To jest prawidłowe postępowanie.
Scenariusz 3: Sprawa w sądzie cywilnym (jak w omawianym wyroku)
- Sąd karny zasądził 10 000 zł nawiązki (zapłacona)
- PZU wypłacił 21 000 zł zadośćuczynienia (w postępowaniu likwidacyjnym)
- Sąd cywilny uznał, że należy się 120 000 zł (po przyczynieniu)
- Sąd odjął nawiązkę i świadczenie PZU: 120 000 zł – 10 000 zł – 21 000 zł = 89 000 zł
To jest prawidłowe.
Co jeśli nawiązka jest wyższa niż zadośćuczynienie?
To rzadka sytuacja, ale może się zdarzyć.
Przykład:
- Sąd karny zasądził 50 000 zł nawiązki
- Sąd cywilny uznał, że zadośćuczynienie powinno wynosić 40 000 zł
Co się dzieje?
- Pokrzywdzony zachowuje całą nawiązkę (50 000 zł)
- Ubezpieczyciel nie musi nic płacić (bo nawiązka już pokryła zadośćuczynienie)
- Sprawca nie może żądać zwrotu 10 000 zł od pokrzywdzonego
Wniosek: Pokrzywdzony wychodzi na tym dobrze – otrzymał więcej niż „należało się” w sprawie cywilnej.
czynienie wynosiłoby 99 000 zł (89 000 zł + 10 000 zł), a razem 122 220 zł.
Czy warto żądać nawiązki w sprawie karnej?
TAK – z kilku powodów:
1. Nawiązka to „pewne” pieniądze
Nawiązka jest natychmiast wykonalna – sprawca musi ją zapłacić (albo trafi do więzienia za niepłacenie).
W sprawie cywilnej możesz czekać lata na wyrok i pieniądze.
2. Nawiązka motywuje sprawcę do ugody
Jeśli sprawca wie, że musi zapłacić nawiązkę na pewno (wyrok karny jest prawomocny) – może być bardziej skłonny do ugody w sprawie cywilnej.
3. Nawiązka „zamraża” stan rzeczy
Jeśli dostaniesz 10 000 zł nawiązki – masz gwarancję, że przynajmniej tyle otrzymasz.
Nawet jeśli później sąd cywilny zasądzi mniej (np. 8 000 zł) – zachowasz całą nawiązkę (10 000 zł).
4. Nawiązka to dodatkowa presja na ubezpieczyciela
Jeśli sprawca zapłacił nawiązkę – ubezpieczyciel wie, że pokrzywdzony już otrzymał jakieś pieniądze.
To może skłonić ubezpieczyciela do szybszej wypłaty świadczenia (żeby nie toczyć procesu).
Najczęstsze błędy związane z nawiązką
Błąd 1: „Dostałem nawiązkę, więc nie muszę dochodzić odszkodowania”
Źle. Nawiązka to zazwyczaj niewielka kwota w porównaniu do pełnego zadośćuczynienia.
W omawianej sprawie:
- Nawiązka: 10 000 zł
- Zadośćuczynienie (po przyczynieniu): 120 000 zł
Różnica: 110 000 zł!
Gdyby matka nie poszła do sądu cywilnego – straciłaby te pieniądze.
Błąd 2: „Nie będę żądać nawiązki, bo i tak dochodzę odszkodowania”
Źle. Nawiązka to dodatkowe zabezpieczenie.
Jeśli dostaniesz 10 000 zł nawiązki – masz pewność, że przynajmniej tyle otrzymasz.
A proces cywilny może trwać latami – lub w ogóle się nie skończyć korzystnie.
Błąd 3: „Sprawca zapłacił mi nawiązkę prywatnie, więc nie zgłoszę tego ubezpieczycielowi”
Źle. Ubezpieczyciel i tak się dowie o nawiązce (bo ma dostęp do wyroku karnego).
A jeśli zataisz nawiązkę – ubezpieczyciel może potrącić ją później z Twojego odszkodowania.
Lepiej zgłosić to od razu – wtedy wiesz, ile dokładnie Ci się należy.
Błąd 4: „Ubezpieczyciel odjął mi nawiązkę, więc muszę ją oddać sprawcy”
Źle. Nawiązka zostaje u Ciebie.
Ubezpieczyciel tylko odlicza ją od swojego świadczenia – ale Ty nie musisz oddawać pieniędzy sprawcy.
Praktyczne porady
1. Zawsze żądaj nawiązki w sprawie karnej
Jeśli jesteś pokrzywdzonym w sprawie karnej – wystąp jako oskarżyciel posiłkowy i wnioskuj o nawiązkę.
To Ci nic nie kosztuje (nie płacisz opłat sądowych w sprawie karnej), a możesz dostać kilka-kilkanaście tysięcy złotych szybko.
2. Informuj ubezpieczyciela o nawiązce
Jeśli dostałeś nawiązkę – poinformuj ubezpieczyciela (najlepiej na piśmie).
Dzięki temu unikniesz późniejszych sporów o to, ile Ci się należy.
3. Nie rezygnuj z procesu cywilnego
Nawet jeśli dostałeś nawiązkę – to zazwyczaj za mało.
Zadośćuczynienie w sprawie cywilnej jest wielokrotnie wyższe niż nawiązka.
4. Zachowaj dowody zapłaty nawiązki
Jeśli sprawca zapłacił Ci nawiązkę – zachowaj potwierdzenie przelewu.
To będzie potrzebne w sprawie cywilnej (sąd musi wiedzieć, czy nawiązka została rzeczywiście zapłacona).
Moje refleksje
Przez lata praktyki zauważyłem kilka prawidłowości:
1. Nawiązki są zazwyczaj zaniżone
Sądy karne zasądzają symboliczne kwoty:
- 5 000 – 10 000 zł za śmierć osoby bliskiej
- 2 000 – 5 000 zł za ciężkie obrażenia
To niewspółmiernie mało w porównaniu do rzeczywistej krzywdy.
2. Ale nawiązka to lepsze niż nic
Nawet symboliczna nawiązka to pewne pieniądze.
A proces cywilny może trwać lata – i nie ma gwarancji, że wygrasz.
3. Ubezpieczyciele pilnują, żeby odliczyć nawiązkę
Ubezpieczyciele zawsze pamiętają o nawiązce i odliczają ją od swojego świadczenia.
To prawidłowe – ale musisz o tym wiedzieć, żeby nie liczyć na więcej, niż Ci się należy.
4. Sprawcy rzadko płacą nawiązki od razu
Mimo że wyrok karny jest prawomocny – sprawcy często zwlekają z zapłatą nawiązki.
Wtedy trzeba wszcząć egzekucję komorniczą – a to kolejny proces, kolejny czas, kolejne nerwy.
W omawianej sprawie:
- Nawiązka: 10 000 zł (zapłacona przez sprawcę)
- Zadośćuczynienie po przyczynieniu: 120 000 zł
- Sąd odjął nawiązkę: 120 000 zł – 10 000 zł = 110 000 zł
- Po odjęciu świadczenia PZU (21 000 zł): 89 000 zł
Razem pokrzywdzony otrzymał:
- 10 000 zł (nawiązka od sprawcy)
- 21 000 zł (PZU w postępowaniu likwidacyjnym)
- 89 000 zł (wyrok sądu cywilnego)
- = 120 000 zł (dokładnie tyle, ile uznał sąd cywilny po przyczynieniu)
A Wasze doświadczenia? Otrzymaliście nawiązkę w sprawie karnej? Jak ubezpieczyciel ją potraktował? Podzielcie się w komentarzach!
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.blogoodszkodowaniach.pl.
Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza jest indywidualna i wymaga analizy konkretnych okoliczności.