Przyczynienie się do wypadku: Kiedy 70% to za dużo?


Rozmawiałem kiedyś z klientem, który dostał propozycję od ubezpieczyciela: „Płacimy 5.000 zł zadośćuczynienia, bo przyczyniłeś się w 90%”.

– Jak to 90%? – zapytał zdziwiony.
– No bo nie miałeś zapiętych pasów – odpowiedział likwidator.

Pasy. Pasy! A sprawca jechał po pijaku 120 km/h w terenie zabudowanym.

I wiecie co? Ubezpieczyciel uznał, że to mój klient był głównie winny wypadku.

Dzisiaj opowiem Wam o sprawie, gdzie ubezpieczyciel ustalił 70% przyczynienia pieszej, która przeszła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. A sąd uznał: 50%. Bo kierowca jechał z nadmierną prędkością.

I pokażę Wam, jak ubezpieczyciele nadużywają art. 362 KC (przepisu o przyczynieniu się do szkody).


Spis treści

  1. Co to jest przyczynienie się do szkody?
  2. Sprawa z Piły: 70% vs 50%
  3. Dlaczego sąd zmienił przyczynienie?
  4. Jak ubezpieczyciele nadużywają art. 362 KC?
  5. Praktyczne wskazówki: Jak podważyć nadmiernie ustalony stopień przyczynienia?
  6. FAQ

1. Co to jest przyczynienie się do szkody?

Art. 362 KC (Kodeks cywilny) mówi:

„Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.”

Mówiąc prościej: jeśli Ty też nawalileś, to ubezpieczyciel zapłaci Ci mniej.

Kiedy można mówić o przyczynieniu?

Żeby było przyczynienie, muszą być spełnione 3 warunki:

  1. Twoje zachowanie było obiektywnie nieprawidłowe (np. przeszedłeś przez jezdnię w niedozwolonym miejscu).
  2. Twoje zachowanie pozostawało w związku przyczynowym ze szkodą (np. gdybyś nie przeszedł, wypadku by nie było).
  3. Twoje zachowanie współdziałało z zachowaniem sprawcy (np. sprawca też naruszył przepisy).

Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony – nie ma przyczynienia.

Ile może wynosić przyczynienie?

Od 1% do 99%. (100% = nie ma w ogóle odpowiedzialności sprawcy).

I tutaj zaczyna się problem: ubezpieczyciele zawsze ustalają przyczynienie „na oko”. Nie ma tabel, nie ma stawek. To uznanie likwidatora.

A jak wiadomo: uznanie likwidatora zawsze działa na korzyść ubezpieczyciela.


2. Sprawa z Piły: 70% vs 50%

Co się stało?

29 września 2017 r., ul. (…) w B. (koło Piły).

Piesza (pani R., 54 lata) przechodziła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Wyszła zza zaparkowanego auta, nie rozpoznając sytuacji.

Kierowca (Ł. K.) jechał Citroënem z prędkością nie mniejszą niż 67 km/h (w terenie zabudowanym, limit 50 km/h).

Efekt: Potrącenie. Pani R. trafiła do szpitala helikopterem. Wieloodłamowe złamania, 5 operacji, 110% trwałego uszczerbku.

Co uznał ubezpieczyciel?

Przyczynienie: 70%.

Uzasadnienie: „Powódka wywołała stan zagrożenia na drodze, przechodząc przez jezdnię w niedozwolonym miejscu, bez rozpoznania sytuacji. To główna przyczyna wypadku.”

Co uznał sąd?

Przyczynienie: 50%.

Uzasadnienie (cytuję wyrok):

„Choć to powódka wywołała stan zagrożenia, to do wypadku by nie doszło, gdyby Ł. K. nie naruszył zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, jadąc z nadmierną prędkością (67 km/h zamiast 50 km/h). Gdyby jechał z dozwoloną prędkością, zatrzymałby się 2 metry przed miejscem wypadku.”

Różnica: 20 punktów procentowych.


3. Dlaczego sąd zmienił przyczynienie?

Opinia techniczna: Kluczowy dowód

W sprawie karnej przeciwko kierowcy powstała opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych, która ustaliła:

„Gdyby prędkość jazdy samochodu Citroën przed zdarzeniem nie przekraczała prędkości dozwolonej (50 km/h) i kierujący podjąłby działania obronne (intensywne hamowanie), to mógłby zatrzymać kierowany samochód w odległości ok. 2 m przed miejscem wypadku i uniknąłby potrącenia pieszej.”

Innymi słowy: Kierowca jechał za szybko. I przez to nie zdążył zahamować.

Wina obu stron

Sąd uznał, że:

  • Piesza: Wywołała stan zagrożenia (przeszła w niedozwolonym miejscu, nie rozpoznając sytuacji).
  • Kierowca: Jechał z nadmierną prędkością (67 km/h zamiast 50 km/h) w terenie zabudowanym, w okolicy sklepów i punktów usługowych.

Obie strony dopuściły się naruszeń przepisów ruchu drogowego.

Dlatego: 50/50.


4. Jak ubezpieczyciele nadużywają art. 362 KC?

Z mojego doświadczenia: ubezpieczyciele zawsze (powtarzam: zawsze) zawyżają przyczynienie. Oto ich ulubione triki:

Trik 1: „Główna przyczyna wypadku to Ty”

Ubezpieczyciel skupia się wyłącznie na Twoim zachowaniu i pomija to, co zrobił sprawca.

Przykład: Przeszedłeś przez jezdnię w niedozwolonym miejscu? 70% przyczynienia. A to, że kierowca jechał 67 km/h zamiast 50 km/h? „To szczegół.”

Trik 2: „Gdybyś nie zrobił X, wypadku by nie było”

To prawda. Ale gdyby sprawca nie naruszył przepisów, też by nie było.

W sprawie z Piły ubezpieczyciel argumentował: „Gdyby powódka nie przeszła przez jezdnię, wypadku by nie było”.

Ale sąd odpowiedział: „Gdyby kierowca jechał 50 km/h, też by nie było”.

Obie przyczyny są równoważne.

Trik 3: „Brak pasów = 80% przyczynienia”

To mój ulubiony. Ubezpieczyciele uwielbiają ustalać wysokie przyczynienie za to, że poszkodowany nie miał zapiętych pasów.

A wiecie co? Sądy tego nie kupują. Bo brak pasów nie spowodował wypadku – tylko zwiększył obrażenia.


5. Praktyczne wskazówki: Jak podważyć nadmiernie ustalony stopień przyczynienia?

Krok 1: Sprawdź, czy Twoje zachowanie NAPRAWDĘ przyczyniło się do wypadku

Żeby było przyczynienie, Twoje zachowanie musi być:

  1. Obiektywnie nieprawidłowe (np. przejście w niedozwolonym miejscu).
  2. W związku przyczynowym ze szkodą.

Przykład 1: Przeszedłeś przez jezdnię na czerwonym świetle. Kierowca jechał 120 km/h. Jest przyczynienie (bo gdybyś nie przeszedł, wypadku by nie było).

Przykład 2: Nie miałeś zapiętych pasów. Kierowca wjechał w Ciebie z tyłu. Nie ma przyczynienia (bo brak pasów nie spowodował wypadku – tylko zwiększył obrażenia).

Krok 2: Sprawdź, co zrobił sprawca

Kluczowe pytanie: Czy sprawca też naruszył przepisy?

Jeśli tak – to wina obu stron. A to oznacza, że przyczynienie nie może być wygórowane (np. 80%, 90%).

W sprawie z Piły:

  • Piesza: Przeszła w niedozwolonym miejscu.
  • Kierowca: Jechał 67 km/h zamiast 50 km/h.

Obie strony dopuściły się naruszeń. Dlatego 50/50.

Krok 3: Zamów opinię techniczną (jeśli to wypadek drogowy)

To był kluczowy dowód w sprawie z Piły.

Opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych ustaliła, że gdyby kierowca jechał 50 km/h, zatrzymałby się 2 m przed miejscem wypadku.

Wniosek: Nadmierna prędkość kierowcy była równie istotną przyczyną wypadku jak przejście pieszej w niedozwolonym miejscu.

Rada ode mnie: Jeśli ubezpieczyciel ustalił wysokie przyczynienie w sprawie wypadku drogowego – zawsze warto zamówić opinię techniczną. Kosztuje 3.000-5.000 zł, ale może zmienić wynik sprawy.

Krok 4: Zbierz dokumenty

Do podważenia przyczynienia potrzebne są:

  • Dokumentacja policyjna (notatka, szkic miejsca wypadku)
  • Wyrok karny (jeśli był proces karny sprawcy) – sąd cywilny jest związany ustaleniami z wyroku karnego (art. 11 KPC)
  • Opinia techniczna (jeśli to wypadek drogowy)
  • Zeznania świadków (jeśli byli)

Krok 5: Nie akceptuj propozycji ubezpieczyciela

Jeśli ubezpieczyciel ustalił przyczynienie 50% lub więcejzawsze warto walczyć.

Z mojego doświadczenia: sądy rzadko ustalają przyczynienie powyżej 60%. A ubezpieczyciele? Regularnie ustalają 70%, 80%, nawet 90%.

Każdy procent to setki (albo tysiące) złotych różnicy.


6. FAQ

Czy ubezpieczyciel może ustalić 100% przyczynienia?
Nie. 100% przyczynienia = brak odpowiedzialności sprawcy. Wtedy ubezpieczyciel w ogóle nie płaci.

Ile może wynosić przyczynienie?
Od 1% do 99%. Najczęściej: 20-60%.

Czy można zmienić przyczynienie po wypłacie świadczenia?
Tak. Jeśli ubezpieczyciel ustalił wygórowane przyczynienie, możesz dochodzić dopłaty w sądzie. Wtedy sąd ponownie oceni, jaki był stopień przyczynienia.

Jak długo trwa sprawa o podwyższenie świadczenia?
Zależy od sądu. Zwykle 2-4 lata. Ale jeśli masz wyrok karny sprawcy – może być szybciej (rok-dwa).

Ile kosztuje sprawa?

  • Opłata od pozwu: 5% wartości roszczenia (max. 200.000 zł)
  • Wynagrodzenie radcy prawnego: 3.600-10.800 zł (zależy od wartości sprawy)
  • Opinia techniczna (jeśli potrzebna): 3.000-5.000 zł

Czy warto się procesować o 10-20% różnicy w przyczynieniu?


Podsumowanie

Ta sprawa to lekcja, jak ubezpieczyciele nadużywają przepisu o przyczynieniu się do szkody.

Ubezpieczyciel ustalił: 70% przyczynienia pieszej, która przeszła przez jezdnię w niedozwolonym miejscu.

Sąd uznał: 50%. Bo kierowca jechał z nadmierną prędkością (67 km/h zamiast 50 km/h), a gdyby jechał z dozwoloną prędkością, zatrzymałby się 2 m przed miejscem wypadku.

Różnica: 50.000 zł (przy zadośćuczynieniu 250.000 zł).

Z mojego doświadczenia: ubezpieczyciele zawsze zawyżają przyczynienie. Zawsze. I za każdym razem warto to podważyć.

Zwłaszcza jeśli różnica to kilkadziesiąt tysięcy złotych.


Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.prawospadkowepoznan.pl.

Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej