Zadośćuczynienie za śmierć dziecka – ile naprawdę można dostać?

To jedno z najtrudniejszych pytań, jakie słyszę w swojej praktyce. Rodzice, którzy stracili dziecko w wypadku, przychodzą do kancelarii zrozpaczeni, zgubieni – i często nie wiedzą, czego mogą się spodziewać.

Ubezpieczyciele proponują kwoty, które wydają się absurdalne. 20 000 zł? 30 000 zł? Jak można wycenić stratę dziecka?

Dziś chcę pokazać Wam, na podstawie prawdziwego wyroku sądowego, jakie kwoty rzeczywiście zasądzają polskie sądy – i co wpływa na wysokość zadośćuczynienia.

Dlaczego w ogóle mówimy o „wycenie” życia ludzkiego?

Zacznijmy od podstaw. Zadośćuczynienie nie jest ceną za życie dziecka. Żadne pieniądze nie zwrócą Wam ukochanej osoby. To oczywiste.

Zadośćuczynienie to forma rekompensaty za krzywdę, którą poniósł najbliższy członek rodziny. To próba – jakkolwiek niedoskonała – złagodzenia skutków tragedii.

Podstawa prawna to art. 446 § 4 Kodeksu cywilnego:

„Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.”

Kluczowe słowo: odpowiednią. Jak sąd ustala, co jest „odpowiednie”?

Prawdziwa sprawa: śmierć 18-letniego syna

W lutym 2024 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpatrywał sprawę matki, której 18-letni syn zginął w wypadku drogowym w 2020 roku. Sprawa dotyczyła żądania zadośćuczynienia za śmierć dziecka.

Kim był zmarły?

  • 18 lat w chwili śmierci
  • Uczeń liceum ogólnokształcącego, klasa o profilu matematyczno-fizyczno-informatycznym
  • Bardzo dobry uczeń, pasjonat informatyki
  • Planował studia informatyczne
  • Osoba wesoła, towarzyska, pogodna, grzeczna, chętna do pomocy
  • Bardzo silna, pozytywna więź z matką – nie było między nimi konfliktów, nie sprawiał problemów wychowawczych

Jaka była krzywda matki?

Sąd szczegółowo zbadał konsekwencje śmierci syna dla matki:

Bezpośrednie reakcje (pierwsze miesiące):

  • Ogromny szok – matka początkowo nie mogła uwierzyć w śmierć syna
  • Apatia, rozpacz
  • Bezsenność, brak apetytu
  • Ciągłe myśli o synu, częsty płacz
  • Niemożność skupienia się
  • Przez ponad rok kilka razy w tygodniu przesiadywała godzinami na cmentarzu

Długotrwałe skutki psychiczne:

  • We wrześniu 2020 roku rozpoczęła leczenie psychiatryczne (11 wizyt w prywatnej poradni, po 200 zł każda)
  • Przyjmowała leki psychiatryczne (50 zł miesięcznie przez ponad rok)
  • Diagnoza: ostra reakcja stresowazespół stresu pourazowego → obecnie trwała zmiana osobowości w postaci traumatycznej (powikłanej) żałoby
  • Nadal (po prawie 4 latach) odczuwa głęboki ból psychiczny, żal, tęsknotę
  • Straciła radość życia, ma mniej energii
  • Lęka się o bezpieczeństwo rodziny
  • Często ma trudności ze snem
  • Zachowała pokój zmarłego syna w niezmienionym stanie
  • Nadal nosi żałobę po nim

Opinia biegłych psychiatry i psychologa:

„Potrzebuje leczenia psychiatrycznego i terapii psychologicznej. Jednak rokowania są niepewne z uwagi na dotychczasowe nieskuteczne leczenie.”

Czy były okoliczności łagodzące?

Sąd wziął pod uwagę także pozytywne aspekty sytuacji matki:

  • Nie została sama – ma córkę, konkubenta i przyjaciół
  • Otrzymała silne wsparcie psychiczne od bliskich
  • To pomogło jej przetrwać najtrudniejsze chwile


Ile zasądził sąd?

Sąd uznał za odpowiednie zadośćuczynienie w wysokości 150 000 zł.

To kwota przed uwzględnieniem przyczynienia się poszkodowanego do wypadku (20%) oraz przed odjęciem nawiązki zasądzonej w sprawie karnej (10 000 zł).

Ostatecznie matka otrzymała:

  • 150 000 zł (podstawa)
  • minus 20% przyczynienia = 120 000 zł
  • minus 10 000 zł nawiązki
  • = 89 000 zł zadośćuczynienia (plus odsetki od października 2021 roku)

Dla porównania: PZU zaoferował początkowo 30 000 zł, a wypłacił 21 000 zł (po uwzględnieniu 30% przyczynienia).

Co wpływa na wysokość zadośćuczynienia? Analiza wyroku

Na podstawie uzasadnienia sądu możemy wyodrębnić kluczowe czynniki:

1. Wiek zmarłego dziecka

Im młodsze dziecko, tym większa krzywda rodziców. W tym przypadku 18 lat to wiek, w którym:

  • Dziecko już dorosło, ale wciąż mieszkało z rodzicem
  • Była przed nim całe życie
  • Rodzic miał konkretne nadzieje związane z jego przyszłością (studia, kariera)

2. Siła więzi rodzinnej

Sąd bardzo szczegółowo badał relację matka-syn:

  • „Więź bardzo silna, pozytywna”
  • Brak konfliktów
  • Wspólne spędzanie czasu (rowery, filmy, mecze)
  • Częste rozmowy telefoniczne (co drugi dzień, gdy syn był poza domem)
  • Syn pomagał w domu (informatyka, nauka siostry)

Im silniejsza więź, tym większa krzywda.

3. Intensywność i długotrwałość cierpienia

Sąd ocenił:

  • Dramatizm pierwszych przeżyć – szok, niedowierzanie, apatia
  • Długotrwałość skutków – po prawie 4 latach matka wciąż cierpi
  • Skutki medyczne – traumatyczna żałoba, zespół stresu pourazowego
  • Brak poprawy – leczenie psychiatryczne nieskuteczne, rokowania niepewne

Im dłuższe i intensywniejsze cierpienie, tym wyższe zadośćuczynienie.

4. Konsekwencje dla życia codziennego

Matka:

  • Straciła radość życia
  • Nie podjęła pracy (koncentruje się na opiece nad córką)
  • Ma trudności ze snem
  • Lęka się o bezpieczeństwo rodziny
  • Zachowała pokój syna w niezmienionym stanie (niemożność pogodzenia się ze stratą)

Im głębsze zakłócenie funkcjonowania, tym wyższe zadośćuczynienie.

5. Wsparcie bliskich (czynnik łagodzący)

Sąd uznał, że matka miała duże wsparcie psychiczne od konkubenta, córki i przyjaciół. To zmniejszyło rozmiar krzywdy.

Gdyby została sama – zadośćuczynienie mogłoby być wyższe.

6. Okoliczności śmierci

Śmierć gwałtowna, nagła, w wypadku – to zwiększa krzywdę. Rodzic nie miał szansy się pożegnać, przygotować.

Gdyby śmierć nastąpiła np. po długiej chorobie, krzywda byłaby inna (choć również ogromna).

Porównanie z innymi wyrokami – ile zasądzają sądy?

Na podstawie orzecznictwa polskich sądów można zarysować pewne przedziały:

Rodzaj stratyTypowy przedział zadośćuczynienia

Śmierć małego dziecka (0-10 lat)100 000 - 200 000 zł

Śmierć nastolatka (11-17 lat)80 000 - 180 000 zł

Śmierć dorosłego dziecka (18-30 lat)70 000 - 150 000 zł

Śmierć współmałżonka80 000 - 200 000 zł

Śmierć rodzica (dla małego dziecka)70 000 - 150 000 zł

Uwaga: To tylko orientacyjne przedziały. Każda sprawa jest oceniana indywidualnie!

Czynniki, które mogą zwiększyć zadośćuczynienie:

  • Szczególnie silna więź
  • Dramatyczne okoliczności śmierci (np. śmierć na oczach rodzica)
  • Ciężkie, długotrwałe konsekwencje psychiczne
  • Brak wsparcia ze strony innych bliskich
  • Pozostawienie rodzica samego (np. śmierć jedynego dziecka samotnej matki)

Czynniki, które mogą zmniejszyć zadośćuczynienie:

  • Przyczynienie się zmarłego do wypadku (jak w omawianej sprawie – 20%)
  • Słabsza więź rodzinna
  • Duże wsparcie ze strony bliskich
  • Szybka poprawa stanu psychicznego

Co z propozycją ubezpieczyciela?

W omawianej sprawie PZU zaproponował 30 000 zł (ostatecznie wypłacił 21 000 zł po uwzględnieniu przyczynienia).

Sąd zasądził 150 000 zł (ostatecznie 89 000 zł po przyczynieniu i nawiązce).

Różnica: pięciokrotność.

To nie jest wyjątek. Ubezpieczyciele rutynowo zaniżają zadośćuczynienia:

  • Zaniżają ocenę krzywdy
  • Zawyżają przyczynienie
  • Stosują wewnętrzne „tabele”, które nie mają oparcia w orzecznictwie

Wniosek: Nie należy automatycznie akceptować pierwszej propozycji ubezpieczyciela.

Czy warto iść do sądu?

W omawianej sprawie:

  • Czas trwania procesu: prawie 4 lata (od wypadku w sierpniu 2020 do wyroku w lutym 2024)
  • Wynik: +91 220 zł w stosunku do propozycji ubezpieczyciela
  • Koszty procesu: ubezpieczyciel musiał je pokryć (po stronie powódki ponad 13 000 zł)

Czy warto było czekać 4 lata? Każdy musi odpowiedzieć na to pytanie sam. Ale różnica między 21 000 zł a 112 220 zł (całość świadczeń) jest ogromna.

Moje refleksje

Przez lata praktyki widziałem dziesiątki takich spraw. Każda jest inna, każda boli. Ale kilka obserwacji zawsze się powtarza:

1. Ubezpieczyciele zaniżają – to norma

Rzadko zdarza się, że ubezpieczyciel od razu zaproponuje kwotę zbliżoną do tej, którą zasądziłby sąd. To nie jest złośliwość – to po prostu system.

2. Dokumentacja to klucz

W tej sprawie kluczowa była:

  • Opinia biegłych psychiatry i psychologa – potwierdziła traumatyczną żałobę
  • Dokumentacja medyczna – wizyty u psychiatry, leki
  • Zeznania świadków – konkubent, przyjaciółka, babcia chłopaka

Bez tego trudno byłoby udowodnić rozmiar krzywdy.

3. Przyczynienie może drastycznie zmniejszyć świadczenie

W tej sprawie 20% przyczynienia oznaczało 30 000 zł mniej zadośćuczynienia (plus proporcjonalnie mniej innych świadczeń).

Ubezpieczyciele często zawyżają przyczynienie. Warto je kwestionować.

4. Profesjonalna pomoc prawna ma sens

Matka w tej sprawie była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Dzięki temu:

  • Prawidłowo sformułowano roszczenia
  • Przeprowadzono dowody (w tym opinię biegłych)
  • Skutecznie argumentowano przed sądem

Bez tej pomocy trudno byłoby osiągnąć taki wynik.

Podsumowanie: ile naprawdę można dostać?

Na podstawie tej sprawy i mojego doświadczenia:

Za śmierć dziecka (18 lat, silna więź, długotrwałe konsekwencje psychiczne):

  • Ubezpieczyciel zaoferuje: 20 000 – 40 000 zł
  • Sąd zasądzi (bez przyczynienia): 100 000 – 180 000 zł
  • Po uwzględnieniu przyczynienia: minus 10-30% (w zależności od okoliczności)

Kluczowe czynniki wpływające na wysokość:

  1. Wiek dziecka
  2. Siła więzi rodzinnej
  3. Intensywność i długotrwałość cierpienia
  4. Konsekwencje dla życia codziennego
  5. Wsparcie bliskich
  6. Okoliczności śmierci

Czy warto walczyć?
Jeśli różnica między propozycją ubezpieczyciela a oczekiwaniami jest znaczna (np. oferują 30 000 zł, a oczekujesz 100 000 zł) – zdecydowanie tak.


A Wasze doświadczenia? Ile zaproponował Wam ubezpieczyciel? Ile zasądził sąd? Podzielcie się w komentarzach – Wasze historie mogą pomóc innym.


Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.blogoodszkodowaniach.pl.

Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl


Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza jest indywidualna i wymaga analizy konkretnych okoliczności.

Nieznane's awatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Dodaj komentarz