Czy zakład ubezpieczeń stosuje różne stawki za roboczogodzinę w zależności od rodzaju szkody?

Wprowadzenie

Pewnie każdy z Czytelników, który ma lub miał do czynienia z wyceną szkody dokonywaną przez ubezpieczyciela, doskonale zna odpowiedź na pytanie postawione w tytule. Ale dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z dochodzeniem odszkodowania za uszkodzony pojazd, warto wyjaśnić jedną z najbardziej kontrowersyjnych praktyk zakładów ubezpieczeń: manipulowanie stawkami za roboczogodzinę w zależności od tego, czy szkoda zostanie zakwalifikowana jako całkowita, czy częściowa.

Przypomnę tylko, że w pewnych okolicznościach dla ubezpieczyciela znacznie bardziej opłacalnym sposobem likwidacji szkody jest tzw. likwidacja w oparciu o szkodę całkowitą. Wówczas od wartości odszkodowania odlicza się wartość wraku, co może dać lepszy finansowo rezultat niż refundacja kosztów naprawy auta. Dlatego też ubezpieczycielowi często zależy, aby szkodę rozliczyć jako całkowitą – i tu zaczynają się schody.

Z mojego doświadczenia wiem, że ubezpieczyciele stosują podwójne standardy w ustalaniu stawek za roboczogodzinę – w zależności od tego, jak im to finansowo pasuje. Raport Rzecznika Finansowego tylko potwierdza to, co od lat obserwujemy w praktyce.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Spis treści

  1. Czym jest szkoda całkowita i częściowa?
  2. Dlaczego ubezpieczycielom zależy na szkodzie całkowitej?
  3. Manipulacja stawkami za roboczogodzinę – jak to działa?
  4. Co na to Rzecznik Finansowy?
  5. Jak bronić się przed zaniżonymi stawkami?
  6. Najczęstsze pytania (FAQ)

Czym jest szkoda całkowita i częściowa?

Zanim przejdziemy do sedna sprawy, wyjaśnijmy podstawowe pojęcia:

Szkoda częściowa

  • Koszt naprawy pojazdu jest niższy niż jego wartość rynkowa (pomniejszona o wartość wraku)
  • Ubezpieczyciel pokrywa koszty naprawy (lub ich część)
  • Poszkodowany zachowuje pojazd i może go naprawić

Szkoda całkowita

  • Koszt naprawy pojazdu przewyższa jego wartość rynkową (pomniejszona o wartość wraku)
  • Ubezpieczyciel wypłaca wartość pojazdu przed szkodą, pomniejszoną o wartość wraku
  • Poszkodowany oddaje wrak ubezpieczycielowi (lub zachowuje go za potrąceniem wartości wraku)

Przykład z praktyki:
Wartość rynkowa auta przed szkodą: 30 000 zł
Wartość wraku: 5 000 zł
Koszt naprawy: 28 000 zł

  • Jeśli szkoda częściowa: ubezpieczyciel wypłaci 28 000 zł (koszt naprawy)
  • Jeśli szkoda całkowita: ubezpieczyciel wypłaci 30 000 zł – 5 000 zł = 25 000 zł

Jak widać, ubezpieczycielowi opłaca się zakwalifikować szkodę jako całkowitą – zaoszczędzi 3 000 zł. I tu zaczynają się manipulacje.

Dlaczego ubezpieczycielom zależy na szkodzie całkowitą?

Z perspektywy ubezpieczyciela, szkoda całkowita to często tańsze rozwiązanie niż pokrycie kosztów naprawy. Dlatego zakłady ubezpieczeń stosują różne triki, aby „dociągnąć” szkodę do progu szkody całkowitej:

  • Zaniżają wartość rynkową pojazdu przed szkodą
  • Zawyżają wartość wraku (im wyższa wartość wraku, tym mniejsza różnica do pokrycia)
  • Zawyżają koszty naprawy – i tu pojawia się manipulacja stawkami za roboczogodzinę

Paradoksalnie, kiedy ubezpieczycielowi zależy, aby szkoda była całkowita, nagle w kosztorysie pojawiają się wysokie stawki za roboczogodzinę – na poziomie autoryzowanych serwisów (ASO) lub nawet stawki premium. Natomiast gdy szkoda jest częściowa i ubezpieczyciel musi faktycznie pokryć koszty naprawy – stawki spadają jak po burzy.

Manipulacja stawkami za roboczogodzinę – jak to działa?

Tutaj dochodzimy do sedna problemu. Ubezpieczyciele stosują podwójny standard:

Szkoda całkowita – wysokie stawki

Gdy ubezpieczycielowi zależy, aby szkoda przekroczyła próg całkowitej, w kosztorysie pojawiają się stawki:

  • 150–250 zł/rbg za prace blacharskie i lakiernicze
  • Stawki zgodne z ASO (autoryzowanymi serwisami obsługi)
  • Nawet stawki premium dla pojazdów luksusowych

Dlaczego? Bo im wyższy koszt naprawy, tym łatwiej przekroczyć wartość pojazdu i zakwalifikować szkodę jako całkowitą.

Szkoda częściowa – niskie stawki

Gdy szkoda jest częściowa i ubezpieczyciel musi faktycznie pokryć koszty naprawy, nagle te same stawki spadają do:

  • 60–100 zł/rbg za prace blacharskie i lakiernicze
  • Stawki „rynkowe” – choć nikt nie wie, skąd się wzięły
  • Odwołania do „bazy danych” ubezpieczyciela – której nikt nie widział

Przykład z mojej praktyki:
Klient miał uszkodzony BMW serii 5. W pierwszym kosztorysie (szkoda całkowita) ubezpieczyciel zastosował stawkę 200 zł/rbg – zgodną z ASO BMW. Kiedy poszkodowany zakwestionował wartość wraku i szkoda okazała się częściowa, nagle w nowym kosztorysie stawka spadła do 80 zł/rbg. To samo auto, te same prace – różnica 120 zł za godzinę!

Co na to Rzecznik Finansowy?

No cóż, Rzecznik Finansowy Ameryki nie odkrył, ale cytując fragment jego raportu, utwierdzimy się w przekonaniu, że:

„Analiza poszczególnych skarg dotyczących problematyki roboczogodzin w odniesieniu do stawek zaprezentowanych powyżej prowadzi do następujących wniosków:

  • W procesach likwidacji szkód komunikacyjnych metodą kosztorysową widoczny jest brak jakichkolwiek obiektywnych kryteriów określania stawek za roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych.
  • W przypadku kwalifikacji szkody jako całkowitej zakłady ubezpieczeń stosują stawki obowiązujące w autoryzowanych stacjach obsługi lub nawet właściwe dla pojazdów marek premium; w przypadku szkód częściowych ubezpieczyciele stosują stawki za roboczogodzinę znacznie odbiegające (mniejsze) od tych stawek.
  • Ubezpieczyciele, pomimo zapewnień, że stosowane przez nich stawki są stawkami rynkowymi, nie są w stanie przedstawić żadnych dowodów potwierdzających to stanowisko.”

Krótko mówiąc: Rzecznik Finansowy potwierdził to, co my, prawnicy od odszkodowań, widzimy od lat – ubezpieczyciele manipulują stawkami, stosując je w zależności od tego, co im się bardziej opłaca, bez żadnych obiektywnych kryteriów.

To samo auto, te same prace – a stawka zależy od tego, czy ubezpieczycielowi pasuje szkoda całkowita, czy częściowa. To po prostu nieuczciwa praktyka.

Jak bronić się przed zaniżonymi stawkami?

Z doświadczenia wiem, że poszkodowani często nie mają świadomości, że mogą skutecznie kwestionować stawki za roboczogodzinę. Oto kilka praktycznych kroków:

1. Zbierz oferty z lokalnych warsztatów

  • Udaj się do kilku warsztatów (najlepiej ASO i niezależnych)
  • Poproś o wycenę naprawy z podaniem stawki za roboczogodzinę
  • Oferty te będą dowodem, że stawka ubezpieczyciela jest zaniżona

2. Powołaj się na raport Rzecznika Finansowego

  • W piśmie do ubezpieczyciela wskaż, że Rzecznik Finansowy potwierdził brak obiektywnych kryteriów ustalania stawek
  • Zażądaj wyjaśnienia, na jakiej podstawie ustalono konkretną stawkę

3. Złóż reklamację

  • Jeśli ubezpieczyciel odmawia podniesienia stawki, złóż reklamację (zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych)
  • W reklamacji wskaż konkretne oferty warsztatów i zarzuć brak rzetelności w ustalaniu stawek

4. Skieruj sprawę do Rzecznika Finansowego lub sądu

  • Jeśli reklamacja nie przyniesie rezultatu, możesz skierować wniosek do Rzecznika Finansowego
  • Lub pozwać ubezpieczyciela do sądu – w takich sprawach często udaje się uzyskać wyższe odszkodowanie

Najczęstsze pytania (FAQ)

1. Czy ubezpieczyciel może stosować różne stawki za roboczogodzinę w zależności od rodzaju szkody?
Teoretycznie – nie. Stawka za roboczogodzinę powinna odzwierciedlać rzeczywiste koszty rynkowe. W praktyce – ubezpieczyciele robią to nagminnie, choć jest to nieuczciwa praktyka.

2. Jak sprawdzić, czy stawka za roboczogodzinę jest uczciwa?
Zbierz oferty z lokalnych warsztatów – zarówno ASO, jak i niezależnych. Jeśli stawki w warsztatach są znacznie wyższe niż w kosztorysie ubezpieczyciela, masz podstawę do reklamacji.

3. Co zrobić, jeśli ubezpieczyciel odmawia podniesienia stawki?
Złóż reklamację, a jeśli to nie pomoże – skieruj sprawę do Rzecznika Finansowego lub do sądu. W sprawach sądowych często udaje się uzyskać wyższe odszkodowanie.

4. Ile wynosi przeciętna stawka za roboczogodzinę w Polsce?
To zależy od regionu i typu warsztatu:

  • ASO (autoryzowane serwisy): 150–250 zł/rbg
  • Warsztaty niezależne: 80–150 zł/rbg
  • Ubezpieczyciele w szkodach częściowych: często 60–100 zł/rbg (czyli poniżej rynku)

5. Czy mogę wybrać warsztat, w którym naprawię auto?
Tak, masz prawo wyboru warsztatu (wynika to z art. 824 § 1 Kodeksu cywilnego). Ubezpieczyciel nie może ci narzucić konkretnego warsztatu, choć może kwestionować wysokość kosztów naprawy.

6. Jak długo trwa sprawa sądowa o odszkodowanie za szkodę w aucie?
Zazwyczaj od kilku miesięcy do 1,5 roku, w zależności od złożoności sprawy i obciążenia sądu.

Podsumowanie – najważniejsze wnioski

  • Ubezpieczyciele stosują podwójne standardy – wysokie stawki przy szkodzie całkowitej, niskie przy częściowej.
  • Brak obiektywnych kryteriów ustalania stawek – potwierdził to Rzecznik Finansowy.
  • Masz prawo kwestionować stawki – zbieraj oferty z warsztatów, składaj reklamacje, idź do sądu.
  • Nie zgadzaj się na zaniżone stawki – to nieuczciwa praktyka, którą można skutecznie zwalczać.
  • Skonsultuj się z prawnikiem – doświadczony prawnik pomoci ci uzyskać sprawiedliwe odszkodowanie.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza jest indywidualna, dlatego zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.

Zapraszam do Bloga o Odszkodowaniach:
Bartosz Kowalak, radca prawny
KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
tel. +48 61 2224963
e-mail: bartosz.kowalak@prawnikpoznanski.pl
www: https://blogoodszkodowaniach.pl


Źródła

  • Raport Rzecznika Finansowego dotyczący praktyk zakładów ubezpieczeń w zakresie likwidacji szkód komunikacyjnych
  • Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (art. 14)

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej