10 000 zł z wyroku karnego vs zadośćuczynienie w sprawie cywilnej – czy i jak się je liczy?

Spis treści

  1. Pytanie, które słyszę najczęściej
  2. Co to jest nawiązka i zadośćuczynienie w postępowaniu karnym?
  3. Czy sąd cywilny musi odjąć kwotę z wyroku karnego?
  4. Praktyczna strategia – kiedy czekać, a kiedy działać
  5. FAQ

Pytanie, które słyszę najczęściej

„Panie mecenasie, w sprawie karnej sąd zasądził na moją rzecz 10 000 zł. Teraz chcę wnieść pozew cywilny o zadośćuczynienie. Czy te 10 000 zł zabierze mi coś z przyszłego zadośćuczynienia?”

To pytanie słyszę regularnie. I rozumiem tę obawę. Poszkodowani boją się, że skoro w sprawie karnej już coś dostali, to w sprawie cywilnej sąd „odejmie” tę kwotę od należnego im zadośćuczynienia.

Niedawno analizowałem fascynującą sprawę, która idealnie pokazuje, jak to działa w praktyce.

Fakty:

  • Wypadek: wrzesień 2017 r.
  • Wyrok karny: luty 2018 r. – sprawca skazany, zasądzono 10 000 zł zadośćuczynienia na rzecz poszkodowanego
  • Propozycja ubezpieczyciela: marzec 2018 r. – 16 000 zł
  • Pozew cywilny: kwiecień 2019 r.
  • Wyrok Sądu Rejonowego: kwiecień 2024 r. – zasądzone dodatkowo 44 000 zł
  • Wyrok Sądu Okręgowego: styczeń 2025 r. – zasądzone dodatkowo 51 000 zł

Łączny wynik: Poszkodowany otrzymał 121 000 zł (10 000 zł z wyroku karnego + 16 000 zł od ubezpieczyciela + 44 000 zł od Sądu Rejonowego + 51 000 zł od Sądu Okręgowego).

I tu pojawia się kluczowe pytanie: czy gdyby nie było tych 10 000 zł z wyroku karnego, poszkodowany dostałby więcej w sprawie cywilnej?

Co to jest nawiązka i zadośćuczynienie w postępowaniu karnym?

Zanim odpowiem na to pytanie, muszę wyjaśnić podstawy.

W postępowaniu karnym sąd może (ale nie musi!) zasądzić na rzecz pokrzywdzonego:

1. Nawiązkę (art. 46 § 2 k.k.) To środek karny, który sąd wymierza sprawcy jako dodatkową karę. Pieniądze trafiają do pokrzywdzonego, ale w istocie to kara dla sprawcy, nie odszkodowanie.

2. Zadośćuczynienie lub odszkodowanie (art. 46 § 1 k.k.) To już typowe odszkodowanie lub zadośćuczynienie, ale orzeczone w postępowaniu karnym.

W analizowanej sprawie było to zadośćuczynienie (art. 46 § 1 k.k.), choć Sąd Rejonowy w wyroku cywilnym nazywa je „nawiązką” – co pokazuje, że nawet sądy czasem się mylą w nazewnictwie.

Kluczowy jest art. 46 § 3 k.k.:

„Orzeczenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie § 1 albo nawiązki na podstawie § 2 nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu niezaspokojonej części roszczenia w drodze postępowania cywilnego.”

Co to oznacza w praktyce?

Czy sąd cywilny musi odjąć kwotę z wyroku karnego?

Odpowiedź brzmi: zależy od poglądów sądu.

W prawie odszkodowawczym istnieją dwa główne podejścia:

Pogląd 1: „Pełna kompensacja bez zaliczenia” Niektórzy sędziowie uważają, że skoro poszkodowanemu należy się np. 100 000 zł zadośćuczynienia, a w sprawie karnej dostał 10 000 zł, to w sprawie cywilnej powinien dostać kolejne 100 000 zł (bo tamte 10 000 zł to była „nawiązka”, środek karny, nie zadośćuczynienie).

Pogląd 2: „Zaliczenie na poczet zadośćuczynienia” Inni sędziowie (i to zdaje się przeważać) uważają, że skoro poszkodowany już dostał 10 000 zł, to należy to zaliczyć na poczet ogólnego zadośćuczynienia. Jeśli należy się 100 000 zł, a dostał już 10 000 zł, to w sprawie cywilnej dostanie 90 000 zł.

W analizowanej sprawie Sąd Rejonowy wyraźnie zastosował pogląd drugi:

„Stosownie do art. 46 § 3 k.k., orzeczenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie § 1 albo nawiązki na podstawie § 2 nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu niezaspokojonej części roszczenia w drodze postępowania cywilnego, ale skutecznie na drodze procesu cywilnego można dochodzić tej części roszczenia, która nie była objęta orzeczeniem karnym wydanym w trybie art. 46 § 1 k.k.”

Sąd uznał, że poszkodowanemu należy się łącznie (nie dodatkowo!) kwota obejmująca także te 10 000 zł zasądzone w postępowaniu karnym.

Czy to znaczy, że poszkodowany „stracił” te 10 000 zł?

Nie! Bo w sumie dostał 121 000 zł – dokładnie tyle, ile sąd uznał za odpowiednie. Gdyby nie było tych 10 000 zł z wyroku karnego, dostałby 121 000 zł w sprawie cywilnej.

A przynajmniej takie jest przeważające podejście sądów.

Praktyczna strategia – kiedy czekać, a kiedy działać

Z mojego doświadczenia wynika, że należy rozważyć dwie strategie:

Strategia 1: Szybkie działanie równoległe

Zalety:

  • Szybko dostajesz przynajmniej część zadośćuczynienia (z wyroku karnego)
  • Nie czekasz latami na zakończenie procesu cywilnego
  • Masz coś „w ręku” od razu

Wady:

  • Ryzyko, że sąd cywilny zaliczy to na poczet zadośćuczynienia (ale to nie jest strata!)
  • Niektórzy prawnicy mogą argumentować, że dostałeś „mniej”

Kiedy stosować: Gdy potrzebujesz szybko pieniędzy (np. na leczenie, rehabilitację) i gdy postępowanie karne toczy się znacznie szybciej niż cywilne.

Strategia 2: Czekanie na zakończenie postępowania karnego

Zalety:

  • Masz wyrok karny jako silny dowód w sprawie cywilnej (ustalenia faktyczne są wiążące!)
  • Unikasz dylematów związanych z zaliczeniem kwot

Wady:

  • Czekasz dłużej na jakiekolwiek pieniądze
  • Postępowanie karne może trwać latami

Kiedy stosować: Gdy nie potrzebujesz pilnie pieniędzy i gdy postępowanie karne może dostarczyć istotnych dowodów (np. opinie biegłych).

W analizowanej sprawie poszkodowany wybrał strategię 1: dostał 10 000 zł z wyroku karnego (luty 2018), a potem wniósł pozew cywilny (kwiecień 2019). I to był dobry wybór, bo:

  • Szybko dostał przynajmniej część pieniędzy
  • Wyrok karny posłużył jako dowód w sprawie cywilnej
  • Ostatecznie dostał pełne zadośćuczynienie (121 000 zł)

Moja rada: Jeśli postępowanie karne toczy się i wiesz, że sąd karny zasądzi na Twoją rzecz jakąś kwotę, weź ją. Nie czekaj. To nie zabierze Ci nic w sprawie cywilnej – po prostu sąd cywilny uwzględni to przy ustalaniu całkowitej kwoty należnego Ci zadośćuczynienia.

FAQ

Czy mogę równocześnie domagać się zadośćuczynienia w sprawie karnej i cywilnej?

Tak! Możesz wystąpić z roszczeniem cywilnym w postępowaniu karnym (tzw. powództwo adhezyjne) i jednocześnie wnieść osobny pozew do sądu cywilnego. Lub wnieść pozew cywilny, gdy postępowanie karne się toczy.

Co się stanie, jeśli dostanę 10 000 zł w sprawie karnej, a potem sąd cywilny zasądzi 50 000 zł?

Dostaniesz 40 000 zł od ubezpieczyciela (bo 10 000 zł już masz od sprawcy). Łącznie będziesz miał 50 000 zł.

A co jeśli najpierw dostanę 50 000 zł w sprawie cywilnej, a potem sąd karny zasądzi 10 000 zł?

To już masz 50 000 zł, więc nie dostaniesz tych dodatkowych 10 000 zł – sąd karny albo nie zasądzi więcej (bo już dostałeś), albo zasądzi, ale nie będziesz mógł wyegzekwować (bo już masz pełne zadośćuczynienie).

Czy sprawca może się bronić, że „już zapłacił w sprawie karnej”?

Tak, i to jest częsta linia obrony. Ale jak pokazuje analizowana sprawa, sądy to uwzględniają tylko w ten sposób, że zaliczają już wypłaconą kwotę na poczet ogólnego zadośćuczynienia.

Ile trwa postępowanie karne vs cywilne?

W analizowanej sprawie:

  • Wypadek: wrzesień 2017
  • Wyrok karny: luty 2018 (5 miesięcy!)
  • Pozew cywilny: kwiecień 2019
  • Wyrok cywilny I instancji: kwiecień 2024 (5 lat od pozwu!)
  • Wyrok cywilny II instancji: styczeń 2025 (prawie 6 lat od pozwu!)

Czy ubezpieczyciel może zaliczyć kwotę z wyroku karnego na poczet swojej wypłaty?

Nie! To są dwie różne rzeczy. Sprawca zapłacił z własnej kieszeni (lub ubezpieczyciel wypłacił w ramach OC sprawcy), ale to nie zwalnia ubezpieczyciela z obowiązku wypłaty zadośćuczynienia z OC posiadacza pojazdu.


Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza jest indywidualna, dlatego zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.

Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.prawospadkowepoznan.pl.

Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl

Źródła

  • Kodeks karny, art. 46
  • Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 27 stycznia 2025 r., sygn. II Ca 1414/24
  • Kodeks cywilny, art. 444, 445

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Dodaj komentarz