Nie zamontujesz kół w warsztacie- nie naprawiłeś auta =odszkodowanie w dół!!!

woman posing in front of tires
Photo by Tim Savage on Pexels.com

Miałem ostatnio dość dziwną jak dla mnie szkodę, a raczej dość dziwną decyzję ubezpieczyciela, który radykalnie obniżył należne Klientowi odszkodowanie.

Otóż poszkodowany – pasjonat samochodowy, a przy okazji osoba dysponująca większa niż przeciętna gotówką w swoim garażu posiadał dobre, sportowe auto klasy premium. Co więcej do tego auta dodatkowo zakupił koła z przeznaczeniem sportowym, których wartość kilkunastokrotnie przewyższała wartość kół seryjnie montowanych.

Oczywiście wiedząc, iż licho nie śpi, wykupił pełny pakiet ubezpieczeń, w tym AC w wariancie serwisowym.

Rzeczywiście w jego przypadku licho spać nie zamierzało i nocy pewnej do jego garażu włamało się kilku amatorów dobrego ogumienia. Złodzieje samego auta nie ruszyli ale warte grube kilkadziesiąt tysięcy koła zdemontowali i zabrali z sobą.

No cóż poszkodowanemu bez kół trudno byłoby jeździć tak więc wydał kolejne kilkadziesiąt tysięcy i zakupił ponownie 4 sztuki sportowych kół. Po ich dostarczeniu wraz z szwagrem po prostu je sam za pomocą zwykłych narzędzi zamontował.

Szkodę zgłosił ubezpieczycielowi. Ten jednakże uznał, iż brak jest przesłanek do wypłaty odszkodowania w wariancie serwisowym- a więc takim, który uwzględnia pełną wartość z faktury. Szkoda została policzona w opcji wariantu optymalnego – tj. uwzględniając kilkuletni wiek auta z odpowiednią kilkudziesięcio procentową amortyzacją i na podstawie kalkulacji ubezpieczyciela, a nie na podstawie przedstawionych faktur. Przy tak dużej wartości szkody obniżka na odszkodowaniu wyniosła cały czas jeszcze kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Co ciekawe w kalkulacji naprawy koszt części – kół wynosił przed amortyzacją te grube kilkadziesiąt tysięcy złotych, gdy koszt roboczogodziny potrzebnej na montaż kół w warsztacie wynosił niecałe 400 zł. Co nawet nie stanowiło procenta szkody.

Jaki argument przyświecał ubezpieczycielowi dla takiej decyzji?

Otóż uznał on, iż do naprawy nie doszło. Bo poszkodowany nie przedstawił faktury za usługę naprawczą = za zamontowanie, przykręcenie kół do osi auta.

No cóż decyzja jak dla mnie zasługująca na blogowego pajacyka. W zasadzie uważam, iż ubezpieczyciel nie ma nawet prawa narzucać konieczności naprawy w warsztacie, gdy dajmy na to poszkodowany sam jest prywatnie mechanikiem i potrafi powymieniać części w aucie.

A w przypadku przykręcenia koła, to pewnie 80% kierowców w tym kraju byłoby w stanie samodzielnie tego dokonać, a kolejne 20% po obejrzeniu filmiku instruktażowego na youtubie.

W każdym razie sprawa poszła do sądu, gdzie będziemy Wysoki Sąd przekonywać, iż w zasadzie montaż kół nie jest naprawą auta. A jeżeli już to w pełni do przeprowadzenia dla przeciętnego Kowalskiego, tak jak montaż fotelika samochodowego dla dziecka, czy wymiana wycieraczek.

Reklamy

Odszkodowanie z AC (autocasco) w wariancie serwisowym bez potrąceń- także wtedy, gdy poszkodowany nie przedstawił rachunków

Ubezpieczając auto z tytułu Autocasco (AC) agent daje nam zwykle do wyboru dwa warianty ubezpieczenia, jeden droższy ( wariant serwisowy) , drugi znacznie tańszy (wariant optymalny, kosztorysowy).

Oczywiście w zależności od zakładu ubezpieczeń konkretne zapisy OWU ( Ogólnych Warunków Ubezpieczenia) mogą się trochę różnić.

Niemniej jednak płacąc składkę w niższej wysokości i korzystając z wariantu kosztorysowego– ubezpieczyciel ustalał wysokość odszkodowania na podstawie sporządzanego przez siebie kosztorysu, w oparciu o niskie stawki za rbg (roboczogodzinę), biorąc pod uwagę wartość części alternatywnych i stosując amortyzację. Często także odszkodowanie było obniżana także o podatek VAT.

Plusem takiego rozwiązania poza niższa składką był także brak konieczności przeprowadzania naprawy pojazdu. Klient – poszkodowany kasował odszkodowanie, a auta mógł nie naprawiać, naprawić własnym sumptem, czy w garażowym warsztacie bez faktury.

W wariancie serwisowym, przy znacznie wyższej składce, poszkodowany dostawał odszkodowanie, które uwzględniać mogłoby ceny części oryginalnych, do tego nowych, ceny rbg (roboczogodziny) nawet w oparciu o stawki ASO i bez amortyzacji.

Warunkiem jednak otrzymania tak wyliczonego odszkodowania było jednak przeprowadzenie naprawy i przedstawienia faktur ubezpieczalni.

W sytuacji, gdy poszkodowany mimo wykupionego wariantu serwisowego faktur nie przedstawił zwykle OWU przewidywało wyliczenie odszkodowania w wariancie kosztorysowym.

Taki jednak modus operandi ubezpieczyciela względem poszkodowanych został jednak uznany za nieuczciwy.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał bowiem, iż skoro poszkodowany – ubezpieczony płaci większa składkę, to nie ma powodów aby zmuszać go do przedstawiania faktur.

Poniżej trochę prawniczych rozważań, ale może komuś się przyda 🙂 :

W tym miejscu przywołać należy uzasadnienie wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 23 października 2006 r. (sygn. akt XVII AmC 147/05), z którego wynika w sposób jednoznaczny, że niedozwolone jest postanowienie umowne, które uzależnia zakres obowiązku naprawienia szkody od wykonania naprawy. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy samochodu bądź jej zaniechaniu nie ma bowiem wpływu na okoliczność doznanego uszczerbku majątkowego. Na mocy powołanego wyroku za niedozwoloną uznano następującą klauzulę umowną: „Wycena kosztów naprawy obejmuje: a) koszt robocizny ustalony wg wartości netto (bez uwzględnienia podatku) w oparciu o: – naprawcze normy czasowe określone przez producenta pojazdu lub inne, uznane przez (…) S.A, – średnią stawkę za 1 roboczogodzinę, stosowaną na terenie działalności jednostki terenowej, która zawarła umowę ubezpieczenia lub w miejscu naprawy pojazdu, pod warunkiem braku możliwości dokonania naprawy na terenie działalności ww. jednostki; b) koszty części zamiennych i materiałów według wartości netto (tzn. bez uwzględnienia podatku, cła, akcyzy, itp..) ustalonych na podstawie katalogów E., A. lub innych uznanych przez (…) S.A. (…)”

W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów miał na uwadze, to, że w innych zapisach OWU były zawarte inne postanowienia regulujące sposób ustalania odszkodowania dla ubezpieczonych, którzy dokonują naprawy samochodu, odrębne, bo uwzględnia­jące podatek. VAT w wysokości odszkodowania. Wprawdzie na mocy wyżej zaprezentowanego wyroku została zakwestionowana jedynie zasada uzależniania wypłaty odszkodowania według cen brutto od faktu przeprowadzenia naprawy oraz przedłożenia stosownych faktur, to wywody zamieszczone w uzasadnieniu powołanego wyroku mają, w ocenie tutejszego Sądu, walor natury ogólnej. Sąd ten bowiem, analizując zakres obowiązku odszkodowawczego wynikającego z zawarcia dobrowolnego ubezpieczenia AC, stwierdził, że obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego czy poszkodowany dokonał naprawy rze­czy. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy samochodu bądź jej zanie­chaniu nie ma wpływu na okoliczność doznanego uszczerbku majątkowego. W ocenie tutejszego Sądu brak jest podstaw do zaakceptowania różnicowania zakresu obowiązku odszkodowawczego od faktu wykonania naprawy.

Z uwagi na powyższe Sąd uznał za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 kc zapisy § 22 ust. 5 OWU w zw. z § 22 ust. 3 OWU oraz § 22 ust. 7 OWU, w zakresie uzależniającym uwzględnienie w świadczeniu ubezpieczeniowym podatku VAT jak i zastosowanie cen części oryginalnych serwisowych od dokonana naprawy i przedstawienia oryginałów rachunków lub faktur VAT. Te postanowienia, w ocenie Sądu godzą w równowagę kontraktową stron i wprowadza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść powoda, rażąco naruszając jego interesy jako konsumenta. Szczególnego podkreślenia wymaga to, że powód jako osoba fizyczna zawarł umowę w droższym wariancie serwisowym, który upoważniał go do dokonania napraw w zakładach serwisowych. Tymczasem z powołanego przepisu wynika, że w przypadku ustalenia wartości odszkodowania według metody kosztorysowej wysokość odszkodowania oblicza się według reguł obowiązujących przy tańszym wariancie optymalnym, na który powód nie wyrażał zgody. Zapisy te de facto przewidują, jak wskazał powód w jednym ze swoich pism procesowych, niedopuszczalny mechanizm uzależniania zakresu obowiązku odszkodowawczego od faktu dokonania naprawy i z tej przyczyny Sąd uznał, iż nie wiąże on powoda.

Identyczne stanowisko zajął Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 30 stycznia 2015 r. podobnej sprawie toczącej się pod sygnaturą akt: I C 94/13.

W powyższej sprawie, w apelacji od wyroku uwzględniającego powództwo, pozwany zakład ubezpieczeń zarzucił zaskarżonemu wyrokowi, naruszenie postanowień § 22 ust. 3 pkt 2, ust. 4 w zw. z ust. 5 i 7 OWU, z których wynikało, że w przypadku nieprzedłożenia przez ubezpieczonego rachunków lub faktur VAT za naprawę pojazdu, zamiast wariantu serwisowego stosuje się wariant optymalny z uwzględnieniem cen części zamiennych zawartych w systemie Audatex lub Eurotax; części oryginalnych z uwzględnieniem 25% pomniejszenia z uwagi na okres eksploatacji.

W odpowiedzi na ten zarzut Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał za niedozwolone klauzule umowne postanowienia OWU wykluczające wariant serwisowy do ustalenia wartości części zamiennych tylko z tego względu, że konsument nie przedstawił rachunków czy faktur dokumentujących naprawę auta.

Z uzasadnienia:

Z kolei zarzut naruszenia § 22 OWU AC wiąże z brakiem przyjęcia przez Sąd Rejonowy ustalenia wysokości odszkodowania w wariancie optymalnym, a więc z potrąceniem 25% wartości nowych części zamiennych z uwagi na okres eksploatacji auta, wobec nieprzedłożenia przez powoda rachunków lub faktur za naprawę pojazdu, zamiast w wariancie serwisowym. Biegły wyliczył wartość odszkodowania w wariancie serwisowym, powołując się na oświadczenie pozwanego, które ma zawierać k.268 akt. Na tej karcie akt brak takiego oświadczenia pozwanego. Jednak z treści polisy (k.21) wynika, że umowa ubezpieczenia została zawarta w wariancie serwisowym, a nie optymalnym. § 22 jest sformułowany w sposób niejasny, szczególnie dla konsumenta nie będącego prawnikiem. To postanowienie umowne nie odnosi się w ogóle do ustalenia wariantu serwisowego w umowie stron, co przecież wiązało się z ustaleniem składki od ceny auta brutto. Niejasne postanowienia umowy należy wykładać na korzyść ubezpieczonego – art.12 ust.4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, art.385 § 2 zdanie drugie kc. Podzielić należy przy tym pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 5 września 2008 r. (CSK 64/08 LEX nr 457853): „Przy wykładni postanowień ubezpieczenia, w tym ogólnych warunków ubezpieczenia należy uwzględniać cel umowy i interesy ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego.” Celem umowy dla ubezpieczonego było uzyskanie odszkodowania w wysokości brutto, skoro zapłacił on składkę od tak ustalonej wartości i zawarł umowę w wariancie serwisowym. Skoro powód umówił się na wariant serwisowy, to w tym wariancie, z uwzględnieniem części oryginalnych, winno zostać ustalone odszkodowanie, bez potrącenia 25% z tytułu eksploatacji auta.

Po drugie § 22 ust.7 OWU AC zawiera postanowienie niedozwolone w zakresie, w jakim wyklucza wariant serwisowy do ustalenia wartości części zamiennych tylko z tego względu, że konsument nie przedstawił rachunków czy faktur dokumentujących naprawę auta.

(…)

Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) SN stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. (tezy 10 i 11 Komentarza do Kodeksu cywilnego cyt. wyżej).

Obowiązek naprawienia szkody powstaje z dniem powstania szkody i nie jest zależny od tego, czy poszkodowany naprawi auto. Poszkodowany nie ma obowiązku naprawy pojazdu, a odszkodowanie mu należne obejmuje uszczerbek majątkowy, jaki poniósł w momencie powstania szkody, równy kwocie potrzebnej do przywrócenia auta do stanu poprzedniego. Wielkość odszkodowania winna zatem odpowiadać zasadzie z art.361 k.c. Uzależnianie ustalenia wysokości szkody od przedstawienia rachunków bądź faktur kształtuje prawa ubezpieczonego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes.

(…)

Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Oznacza to, że odszkodowanie powinno zostać wyliczone w wariancie serwisowym.

Takie samo stanowisko zajął Sąd Rejonowy Gdańsk – Południe w Gdańsku w wyroku z dnia 14 września 2015 r.  sprawie IC 469/12:

W ocenie Sądu postanowienia § 22 ust. 5 OWU w zw. z § 22 ust. 3 OWU oraz w zw. z § 22 ust. 7 OWU, w zakresie uzależniającym wypłacenie odszkodowania od dokonana naprawy i przedstawienia oryginałów rachunków lub faktur VAT, dotyczących robocizny, części zamiennych, materiałów lakierniczych i normaliów, w tym oryginałów rachunków lub faktur VAT dokumentujących nabycie części oryginalnych serwisowych w autoryzowanym punkcie sprzedaży pojazdu marki L., stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art. 395 1 kc.

(…)

Jak więc widać zdaniem Sądów będąc ubezpieczonym w wariancie serwisowym wcale nie musimy naprawiać auta by otrzymać godne odszkodowanie.