O zmianie przepisów i odszkodowaniach

Ulica_Nowowiczlińska,_Gdynia_-_wypadek_samocgodowy_-_004
Autor: Joymaster [Public domain], Wikimedia Commons

Jako że nie jestem jeszcze doświadczonym „bloggerem”, to nie wyrobiłem sobie jeszcze żadnej rutyny w zakresie wyszukiwania tematów na bloga. Najczęściej jak mnie nachodzi na napisanie jakiegoś tekstu, to ma on związek z jakąś sprawą, kazusem, który akurat gdzieś przy okazji sprawy się pojawił. Ewentualnie tak jak dzisiaj z małym szumem medialnym związanym z wprowadzeniem zaostrzeń do kodeksu drogowego- skutkujących zwiększeniem kar za wykroczenia drogowe, a przede wszystkim obligatoryjnym odbieraniem prawa jazdy na okres trzech miesięcy w sytuacji przekroczenia prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym.

Zmiany te według tez powielanych przez media mają doprowadzić do zmniejszenia śmiertelnego bilansu na polskich drogach o nawet 50%. Bilans ten obecnie wynosi ponad 3 tysięcy zabitych rocznie w wypadkach drogowych, parę lat temu był dwukrotnie większy, a parenaście sięgał nawet i 8 tysięcy ofiar ruchu drogowego. Oczywiście poza samymi ofiarami śmiertelnymi wypadkom towarzyszą również tysiące innych ofiar, które ocaliły życie, ale na masce samochodu zostawiły rozstrój zdrowia.

Dlaczego o tym pisze na blogu poświęconym odszkodowaniom? Otóż każde takie zdarzenie, to potencjalna sprawa, jedna lub kilka dla prawników zajmujących się odszkodowaniami, zadośćuczynieniami, wypadkami itd., itp. Pracę ma adwokat broniący sprawcy wypadku, radca prawny po drugiej stronie działający jako pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Pracę ma pełnomocnik osoby poszkodowanej, który wytacza powództwo przeciwko zakładowi ubezpieczeń, wreszcie spore zyski ciągną prawnicy obsługujący ubezpieczycieli. Można by więc dojść do przewrotnego wniosku, iż grupą najbardziej poszkodowaną nie są ci kierowcy, którzy będąc „mistrzami kierownicy” stracą na kilka miesięcy prawo jazdy, ale są nimi prawnicy 😦 , a więc i również autor tego wpisu.

Sam zresztą na spotkaniu z kolegą po fachu reprezentującym zakład ubezpieczeń spotkałem się z, z mam nadzieję żartobliwie wypowiedzianym poglądem, iż lepiej żeby wypadków było więcej, bo i więcej my osobiście zarobimy.

No cóż pewnie w tym i trochę prawdyjest. Sam pamiętam jak kilkanaście lat temu zaczynając jako aplikant, czy nawet student pracę w Kancelarii zajmującej się tego typu sprawami, w zasadzie co tydzień pojawiał się nowy klient z sprawą powiązaną z wypadkiem samochodowym. Obecnie mimo iż prawo odszkodowań ciągle jest jedną z solidniejszych gałęzi w mojej praktyce, to jednak klientów jest zauważalnie dużo mniej niż kiedyś. Niewątpliwie przyczyna takiego stanu rzeczy jest fakt odnotowanego w ostatnich latach znacznego spadku ofiar wypadków drogowych, ale też i pojawienie się na rynku tzw. biur dochodzenia odszkodowań, które klienta pozyskują często jeszcze na sali szpitalnej.

No cóż jeżeli wprowadzone przepisy przyczynią się do dalszego zmniejszenia ofiar na polskich drogach, to tylko się cieszyć. Lepiej chyba poszukać innych miejsc swojej aktywności prawniczej niż będąc użytkownikiem dróg mieć spora szanse na to, aby to nasza rodzina została Klientem konkurencyjnej Kancelarii.

 

Reklamy

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s