Karambol-kto odpowiada za skutki zdarzenia.

Dzisiejsza Gazeta wyborcza  a i pewnie inne media doniosły o koszmarze dla ubezpieczycieli, a deszczu złota dla warsztatów blacharskich.

Otóż w gęstej mgle i niesprzyjającej pogodzie w dwóch karambolach na autostradzie A1 potłukło się ponad 60 samochodów.

No cóż ubezpieczycieli, a w skrajnym przypadku nawet jednego ubezpieczyciela może to słono kosztować. Jak to jest bowiem z odpowiedzialnością za skutki karambolu?

W zasadzie kwestia ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za kolizję,w której uczestniczą dwa auta, czy 60 jest identyczna. Nie obowiązują tu żadne specjalne dodatkowe normy, czy przepisy dedykowane tego typu zdarzeniom.

Policja, czy też we własnym zakresie likwidatorzy szkód muszą wytypować osobę odpowiedzialną lub osoby odpowiedzialne kierując się kodeksowymi regułami winy.

W tego typu zdarzeniach teoretycznie sprawca może być jeden, który zainicjuje całą serię dalszych kolizji. Choć częściej jest to zbiór przewinień drogowych wielu kierowców.

Co więcej często kierowca jest jednocześnie winnym jak i poszkodowany,. Winnym bo nie zachował bezpiecznej odległości i przydzwonił w pojazd z przodu, a poszkodowanym bo kolejny pojazd wjechał taranem w jego auto.

Pierwszy wpadnie w poślizg stanie w poprzek, inny będzie jechał z nadmierną prędkością, lub akurat będzie rozmawiał przez komórkę itd. itp.

No cóż wypada tylko współczuć lokalnej jednostce Policji, która będzie musiała zebrać dowody, ślady, zeznania i dojść do tego kto co i kiedy.

A po drugie w takiej sytuacji lepiej mieć autocasco.

Reklamy

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

8 myśli na temat “Karambol-kto odpowiada za skutki zdarzenia.”

  1. Najgorsze w tym wszystkim jest to że część uczestników nie używała mózgu są jak PZU ich obowiązują inne prawa fizyki.Zawsze zastanawiam się jak ktoś mi siedzi na zderzaku co on ma w głowie.Każde gwałtowne hamowanie z mojej strony zakończy się tym że wjedzie mi w tył pojazdu,przy prędkości autostradowej a nawet i sporo mniejszej będąc kilka metrów za mną nie ma najmniejszej szansy na reakcję.Najczęściej w samochodzie zawodzi łącznik między pedałami a kierownicą…

    Polubienie

      1. Tym bardziej powinni byli włączyć myślenie i zdjąć od razu nogę z gazu.Ludzie nie są wbrew temu co się niektórym wydaje nieśmiertelni.Ułamek sekundy i może nas nie być na tym świecie a co gorsza odbierzemy życie komuś innemu.Zawsze jak jadę w odpowiedniej odległości za poprzedzającym mnie pojazdem znajdzie się jakiś sprytny który wjeżdża między nas.Jak byłem nastolatkiem jechaliśmy z rodzicami z wakacji mgła też była gęsta nagle wyprzedził nas ktoś jadący spokojnie koło 130km na godzinę.Kilometr dalej ten sam samochód stał wbity pod tira który stał na poboczu bo miał awarię,jednym słowem masakra a tak mu się spieszyło…Nikt nie jest idealny ale przy minimum wysiłku można nie dopuszczać do takich sytuacji.Szczytem głupoty jest dla mnie prowadzenie samochodu i pisanie wiadomości na smartfonie a takie akcje widuję niestety codziennie.

        Polubienie

          1. Ten który w nas wjechał w zeszłym roku prawdopodobnie właśnie to robił bo gość nie był w stanie w żaden logiczny sposób wytłumaczyć swojego zachowania.Policji tez kłamał ale pojawił się świadek który zeznał że jechał i po prostu w nas uderzył nawet nie hamował.Świadek powiedział ze zastanawiali się co on robi że nie widzi naszego samochodu tylko jedzie.

            Polubienie

  2. jak jest w ustaleniem sprawcy karambolu jeśli wypadek był spowodowany przez wybiegającą sarnę? kierowca pierwszego auta ostro zahamował i skręcił na pas techniczny żeby ją wyminąć, a w niego wjechały kolejne dwa samochody (pierwszy jechał z przepisową prędkością), ubezpieczyciel uznał że ten pierwszy nie zachował należytej ostrożności i nie chce wypłacić odszkodowania, ale moim zdaniem winni są kolejni kierowcy, którzy nie zachowali odległości wystarczającej do bezpiecznego zahamowania, co Pan sądzi?

    Polubienie

    1. Dzień dobry,

      Moim zdaniem każdą kolejną kolizję składajaca się na karambol i tak tzreba analizować indywidualnie.
      Co do zasady mamy tu odpowiedzialnosc na zasadzie winy, więc tak naprawdę to zadanie dla biegłego z rekonstrukcji wypadków bardziej niż dla prawnika.
      Pewnie bez analizy śladów hamowania, stref zgniotu itd. trudno będzie odpowiedzieć w jakim zakresie sprawstwo, którego z kierowców zachodzi.

      A ma Pani ustalenia Policji?
      Ubezpieczyciel powołał się na rekonstrukcję wypadku, czy tylko to sa jego – likwidatora luźne wywody?

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s