
Gdy ktoś bliski ginie w wypadku, rodzina mierzy się nie tylko z bólem i tęsknotą – ale często też z poważnymi zaburzeniami psychicznymi.
Depresja, lęki, bezsenność, myśli samobójcze. A czasem diagnoza brzmi jeszcze poważniej: zespół stresu pourazowego, traumatyczna żałoba, trwała zmiana osobowości.
Dziś pokażę Wam – na przykładzie prawdziwej sprawy – jak takie diagnozy wpływają na wysokość zadośćuczynienia i dlaczego opinie biegłych psychiatrów i psychologów są kluczowe.
Czym jest „traumatyczna żałoba”?
Zacznijmy od wyjaśnienia terminu, który pojawił się w wyroku.
Normalna żałoba vs traumatyczna żałoba
Normalna żałoba to naturalny proces przepracowywania straty. Trwa zazwyczaj kilka miesięcy do 1-2 lat. Z czasem ból słabnie, osoba powraca do normalnego funkcjonowania.
Traumatyczna (powikłana) żałoba to zaburzenie psychiczne, w którym:
- Proces żałoby nie postępuje – osoba „zamarza” w bólu
- Ból nie słabnie z upływem czasu – wręcz przeciwnie, może się nasilać
- Osoba nie jest w stanie funkcjonować – nie wraca do pracy, izoluje się, ma myśli samobójcze
- Pojawia się trwała zmiana osobowości – osoba staje się inna niż przed stratą
To choroba, która wymaga leczenia psychiatrycznego i psychologicznego.
Jak rozpoznać traumatyczną żałobę?
Według klasyfikacji psychiatrycznych (ICD-11) objawy to:
- Intensywna tęsknota za zmarłym (po wielu miesiącach/latach)
- Trudności w akceptacji śmierci – osoba nie potrafi pogodzić się ze stratą
- Unikanie wspomnień o zmarłym lub – przeciwnie – obsesyjne skupienie na wspomnieniach
- Poczucie winy związane ze śmiercią
- Utrata sensu życia, radości, energii
- Trudności w funkcjonowaniu społecznym – izolacja, rezygnacja z pracy
- Objawy somatyczne – bezsenność, utrata apetytu, problemy zdrowotne
Kluczowe: Objawy trwają ponad 6-12 miesięcy i znacząco zaburzają funkcjonowanie.
Prawdziwa sprawa: matka z traumatyczną żałobą po śmierci syna
28 sierpnia 2020 roku w Pile doszło do tragicznego wypadku. Kierowca potrącił na przejściu dla pieszych 18-letniego chłopaka. Młody człowiek zginął na miejscu.
Jego matka popadła w głęboką depresję. Ale nie była to „zwykła” depresja – rozwinęła się u niej traumatyczna żałoba.
Jak wyglądała jej sytuacja psychiczna?
Sąd szczegółowo ustalił jej stan na podstawie opinii biegłych psychiatry i psychologa oraz dokumentacji medycznej.
Bezpośrednio po wypadku (sierpień-wrzesień 2020):
- Szok, niedowierzanie – początkowo nie mogła uwierzyć w śmierć syna
- Apatia, rozpacz
- Bezsenność, brak apetytu
- Ciągłe myśli o synu, częsty płacz
- Niemożność skupienia się
- Niemożność zajęcia się pogrzebem – musiała to zrobić babcia chłopaka
Pierwszy rok (wrzesień 2020 – sierpień 2021):
- Rozpoczęła leczenie psychiatryczne we wrześniu 2020 (prywatna poradnia w Bydgoszczy)
- Przyjmowała leki psychiatryczne
- Kilka razy w tygodniu przesiadywała godzinami na cmentarzu
- Nie mogła spać, nie miała apetytu
- Ciągle myślała o synu, płakała
- Była stale poddenerwowana, nie mogła się skupić
- Szczególnie trudny był pierwszy rok – każde święto, każda uroczystość rodzinna po raz pierwszy bez syna
Po ponad roku (od końca 2021):
- Pod koniec lata 2021 roku, w wyniku interwencji konkubenta, ograniczyła wizyty na cmentarzu do 2 razy w miesiącu (wcześniej kilka razy w tygodniu!)
- W listopadzie 2021 roku zrezygnowała z leczenia psychiatrycznego – z powodu wysokich kosztów (200 zł za wizytę) i braku efektów
- Do grudnia 2021 przyjmowała jeszcze leki (50 zł/miesiąc), potem przerwała
Stan w chwili procesu (prawie 4 lata po wypadku):
- Nadal odczuwa głęboki ból psychiczny, żal, tęsknotę
- Straciła radość życia, ma mniej energii
- Lęka się o bezpieczeństwo rodziny
- Często ma trudności ze snem
- Zachowała pokój zmarłego syna w niezmienionym stanie
- Nadal nosi żałobę po nim
- Nie pracuje – koncentruje się na pieczy nad córką i utrzymywaniu porządku w mieszkaniu
Co ustalili biegli psychiatra i psycholog?
Sąd zlecił opinię biegłym psychiatrze i psychologowi. To był kluczowy dowód w sprawie.
Diagnoza:
„Na skutek śmierci syna u powódki wystąpiła ostra reakcja stresowa, która rozwinęła się w stan zespołu stresu pourazowego i obecnie przybrała postać trwałej zmiany osobowości w postaci traumatycznej (powikłanej) żałoby.”
Co to oznacza?
Ostra reakcja stresowa → Zespół stresu pourazowego (PTSD) → Trwała zmiana osobowości (traumatyczna żałoba)
To progresja choroby. Matka nie „przeżyła żałoby” – przeciwnie, jej stan się pogorszył.
Rokowania:
„Potrzebuje leczenia psychiatrycznego i terapii psychologicznej. Jednak rokowania są niepewne z uwagi na dotychczasowe nieskuteczne leczenie.”
To oznacza, że:
- Matka powinna kontynuować leczenie
- Ale nie ma gwarancji, że to pomoże
- Dotychczasowe leczenie nie przyniosło efektów
- Możliwe, że konsekwencje będą trwałe
Jak ta opinia wpłynęła na wysokość zadośćuczynienia?
Sąd zasądził 150 000 zł zadośćuczynienia (przed uwzględnieniem przyczynienia).
W uzasadnieniu wprost odwołał się do opinii biegłych:
„Strata syna wywołała u powódki nie tylko zaburzenia somatyczne i cierpienia psychiczne, ale również zespół stresu pourazowego, który z czasem spowodował trwałą zmianę osobowości w postaci traumatycznej żałoby, która wymaga leczenia psychiatrycznego. Zakłóca ona społeczne funkcjonowanie powódki. Rokowania pełnego jej powrotu do zdrowia psychicznego są niepewne i oddalone w czasie.”
Gdyby nie było opinii biegłych – sąd prawdopodobnie zasądziłby znacznie niższe zadośćuczynienie.
Dlaczego opinia biegłych jest tak ważna?
1. Potwierdza istnienie zaburzeń psychicznych
Bez opinii biegłych Twoje słowa to tylko Twoje słowa. Możesz mówić, że cierpisz na depresję, że nie śpisz, że masz myśli samobójcze – ale sąd nie musi Ci uwierzyć.
Opinia biegłych to obiektywne potwierdzenie, że:
- Zaburzenia rzeczywiście istnieją
- Są skutkiem śmierci bliskiej osoby
- Mają określony charakter i nasilenie
2. Określa stopień nasilenia zaburzeń
Różnica między:
- „Ma objawy depresyjne, które ustąpią z czasem”
- „Ma trwałą zmianę osobowości w postaci traumatycznej żałoby, rokowania niepewne”
To ogromna różnica dla wysokości zadośćuczynienia.
3. Pozwala przewidzieć przyszłość
Opinia biegłych prognozuje, jak długo potrwają konsekwencje:
- Czy zaburzenia ustąpią w ciągu roku?
- Czy będą trwać przez wiele lat?
- Czy są trwałe i nieodwracalne?
Im gorsze rokowania – tym wyższe zadośćuczynienie.
4. Ma dużą moc dowodową
Sąd rzadko kwestionuje opinie biegłych. Dlaczego?
Bo biegli to:
- Specjaliści z wieloletnim doświadczeniem
- Osoby bezstronne (nie mają interesu w wyniku sprawy)
- Osoby powołane przez sąd (nie są Twoimi prywatnymi lekarzami)
Jeśli biegły stwierdza, że masz traumatyczną żałobę – sąd to przyjmie jako fakt.
Jak wygląda proces opiniowania przez biegłych?
Krok 1: Sąd wydaje postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłych
To dzieje się na wniosek strony (Twój lub ubezpieczyciela) lub z urzędu.
Wniosek o opinię biegłych powinien zawierać:
- Kim jest osoba do zbadania
- Co się wydarzyło (śmierć bliskiej osoby, wypadek)
- Jakie objawy występują
- Tezę dowodową – co biegły ma ustalić
Przykład tezy:
„Czy u powódki występują zaburzenia psychiczne? Jeśli tak, to jakiego rodzaju, jakiego stopnia nasilenia i jaki jest ich związek ze śmiercią syna? Jakie są rokowania?”
Krok 2: Badanie przez biegłych
Biegli zapraszają Cię na badanie – zazwyczaj w szpitalu psychiatrycznym lub poradni.
Badanie polega na:
- Wywiad psychiatryczny/psychologiczny – pytania o objawy, ich nasilenie, czas trwania
- Testy psychologiczne – jeśli psycholog jest współbiegłym
- Analiza dokumentacji medycznej – wypisy ze szpitala, karty leczenia, recepty
Jak długo trwa? Zazwyczaj 1-2 godziny.
Krok 3: Biegli sporządzają opinię
Opinia to szczegółowy dokument (zazwyczaj 10-20 stron), który zawiera:
- Wywiad – co biegłym opowiedziałeś
- Badanie psychiatryczne/psychologiczne – wyniki testów, obserwacje
- Analiza dokumentacji medycznej
- Rozpoznanie – jaka diagnoza
- Odpowiedź na pytania sądu
Ile to trwa? Zazwyczaj 1-3 miesiące od badania.
Krok 4: Opinia trafia do akt sprawy
Sąd doręcza opinię stronom. Możesz zgłosić zastrzeżenia – jeśli uważasz, że opinia jest nieprawidłowa.
Jeśli zgłosisz zastrzeżenia – sąd może zlecić opinię uzupełniającą lub opinię innych biegłych.
Co może zwiększyć wysokość zadośćuczynienia? Kluczowe czynniki
Na podstawie omawianej sprawy można wyróżnić elementy, które zwiększają wysokość zadośćuczynienia:
1. Poważna diagnoza psychiatryczna
„Ma objawy depresyjne” → zadośćuczynienie niższe
„Ma zespół stresu pourazowego i trwałą zmianę osobowości w postaci traumatycznej żałoby” → zadośćuczynienie wyższe
Im poważniejsza diagnoza – tym wyższe świadczenie.
2. Długotrwałość objawów
„Objawy ustąpiły po roku” → zadośćuczynienie niższe
„Po prawie 4 latach objawy nadal się utrzymują, rokowania niepewne” → zadośćuczynienie wyższe
Im dłużej trwają konsekwencje – tym wyższe świadczenie.
3. Intensywność cierpienia
„Ma obniżony nastrój, czasem płacze” → zadośćuczynienie niższe
„Przesiadywała godzinami na cmentarzu kilka razy w tygodniu przez ponad rok, miała myśli samobójcze, nie mogła spać ani jeść” → zadośćuczynienie wyższe
Im intensywniejsze cierpienie – tym wyższe świadczenie.
4. Zakłócenie funkcjonowania społecznego
„Wrócił do pracy po kilku miesiącach, funkcjonuje normalnie” → zadośćuczynienie niższe
„Nie podjęła pracy, zachowała pokój syna w niezmienionym stanie, nadal nosi żałobę po 4 latach” → zadośćuczynienie wyższe
Im większe zakłócenie funkcjonowania – tym wyższe świadczenie.
5. Nieskuteczność leczenia
„Leczenie pomogło, objawy ustąpiły” → zadośćuczynienie niższe
„Leczyła się przez ponad rok, leczenie nie przyniosło efektów, rokowania niepewne” → zadośćuczynienie wyższe
Jeśli leczenie nie pomaga – to oznacza, że konsekwencje mogą być trwałe. A to zwiększa krzywdę.
Jak przygotować się do badania przez biegłych?
1. Zbierz dokumentację medyczną
Przed badaniem dostarcz biegłym:
- Wypisy ze szpitala (jeśli byłeś hospitalizowany psychiatrycznie)
- Karty leczenia ambulatoryjnego (z poradni psychiatrycznej/psychologicznej)
- Recepty na leki psychiatryczne
- Zaświadczenia od lekarzy
Im więcej dokumentacji – tym lepsza opinia.
2. Bądź szczery
Nie przesadzaj – ale też nie bagatelizuj swoich objawów.
Źle: „Mam tak ciężką depresję, że nie mogę wstać z łóżka” (a dokumentacja pokazuje, że funkcjonujesz)
Dobrze: „Mam obniżony nastrój, trudności ze snem, często płaczę, straciłam radość życia, ale staram się funkcjonować ze względu na córkę”
3. Opisuj konkretne objawy
Źle: „Czuję się źle”
Dobrze: „Nie mogę spać – budzę się o 3 w nocy i myślę o synu. Straciłam apetyt – schudłam 10 kg. Często płaczę bez powodu. Unikam kontaktów towarzyskich.”
4. Opisuj, jak objawy wpływają na Twoje życie
Źle: „Mam depresję”
Dobrze: „Zrezygnowałam z pracy, bo nie byłam w stanie się skupić. Nie biorę udziału w spotkaniach rodzinnych. Zachowałam pokój syna w niezmienionym stanie – nie potrafię się rozstać z jego rzeczami.”
5. Nie ukrywaj, jeśli leczenie nie pomaga
To zwiększa wysokość zadośćuczynienia – bo oznacza, że rokowania są gorsze.
„Leczyłam się przez rok, ale nie odczuwałam poprawy. Leki nie pomagały. Zrezygnowałam z leczenia.”
Typowe błędy przy opiniowaniu
Błąd 1: Brak dokumentacji medycznej
Problem: „Leczę się u psychiatry od 2 lat” – ale nie masz żadnej dokumentacji.
Biegły nie ma czego analizować. Opinia będzie powierzchowna.
Rozwiązanie: Zawsze zbieraj dokumentację. Proś lekarzy o zaświadczenia, zachowuj recepty.
Błąd 2: Przesada w opisie objawów
Problem: Opisujesz objawy, które nie pasują do Twojego zachowania lub dokumentacji.
Biegły to zauważy. Opinia będzie niekorzystna.
Przykład: Mówisz, że masz tak ciężką depresję, że „nie możesz wstać z łóżka” – ale dokumentacja pokazuje, że normalnie funkcjonujesz w domu, opiekujesz się dzieckiem.
Rozwiązanie: Bądź realistyczny. Opisuj objawy tak, jak są.
Błąd 3: Bagatelizowanie objawów
Problem: Z „dumy” lub „wstydu” bagatelizujesz swoje problemy psychiczne.
Biegły uzna, że stan jest lekki. Opinia będzie niekorzystna.
Rozwiązanie: Nie wstydź się. To nie Twoja wina, że masz zaburzenia psychiczne. Opisz je szczerze.
Błąd 4: Niekonsekwencja w zeznaniach
Problem: Raz mówisz, że „nie śpisz w ogóle”, innym razem „śpisz 5 godzin dziennie”.
Biegły zauważy niespójność. Opinia będzie ostrożna.
Rozwiązanie: Mów konsekwentnie. Jeśli nie pamiętasz szczegółów – powiedz to wprost.
Moje refleksje
Przez lata praktyki widziałem dziesiątki opinii biegłych psychiatrów i psychologów. Kilka obserwacji:
1. Opinia biegłych to najważniejszy dowód w sprawach o zadośćuczynienie
Bez opinii sąd opiera się na Twoich zeznaniach i zeznaniach świadków. To niepewne źródło.
Z opinią biegłych masz obiektywne potwierdzenie swojego stanu. To zmienia wszystko.
2. Nie bój się badania przez biegłych
Wielu poszkodowanych boi się, że biegły „znajdzie, że nie mają depresji” i „stracą sprawę”.
To nieprawda. Jeśli rzeczywiście cierpisz – biegły to stwierdzi.
3. Dokumentacja medyczna to podstawa
Im więcej dokumentacji – tym lepsza opinia.
Leczyłeś się tylko u prywatnego psychiatry? Proś o dokumentację (kartę leczenia).
Brałeś leki? Zachowuj recepty i paragony.
4. Opinia biegłych znacznie zwiększa wysokość zadośćuczynienia
W omawianej sprawie:
- PZU oferował 30 000 zł (ostatecznie wypłacił 21 000 zł)
- Sąd zasądził 150 000 zł (ostatecznie 89 000 zł po przyczynieniu i nawiązce)
Dlaczego taka różnica? Bo opinia biegłych potwierdziła poważne zaburzenia psychiczne.
Bez tej opinii – sąd prawdopodobnie zasądziłby znacznie mniej.
Podsumowanie: kiedy sąd uwzględni opinie biegłych?
Sąd uwzględni opinię biegłych, jeśli:
- Opinia jest rzetelna – biegli przebadali Cię, przeanalizowali dokumentację, uzasadnili swoje wnioski
- Opinia odpowiada na pytania sądu – zawiera wszystkie elementy, o które pytał sąd
- Opinia jest spójna – wnioski nie są sprzeczne z dokumentacją ani zeznaniami
- Strony nie zgłosiły uzasadnionych zastrzeżeń – lub biegli przekonująco na nie odpowiedzieli
W omawianej sprawie wszystkie te warunki zostały spełnione.
Kluczowe elementy opinii, które zwiększyły zadośćuczynienie:
- Poważna diagnoza: zespół stresu pourazowego → trwała zmiana osobowości (traumatyczna żałoba)
- Długotrwałość: objawy trwają prawie 4 lata, nie słabną
- Intensywność: kilka razy w tygodniu na cmentarzu przez rok, zachowała pokój syna, nie pracuje
- Nieskuteczność leczenia: leczyła się przez ponad rok bez efektów
- Niepewne rokowania: brak gwarancji poprawy
Rezultat: 150 000 zł zadośćuczynienia (przed przyczynieniem)
A Wasze doświadczenia? Mieliście badanie przez biegłych psychiatrów/psychologów? Jak wyglądało? Czy opinia wpłynęła na wysokość zadośćuczynienia? Podzielcie się w komentarzach!
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.blogoodszkodowaniach.pl.
Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza jest indywidualna i wymaga analizy konkretnych okoliczności.