Kiedyś na rozprawie wysłuchałem argumentacji pełnomocnika ubezpieczyciela, która brzmiała mniej więcej tak: „Powód twierdzi, że ma zawroty głowy i problemy z koncentracją po wypadku. Ale przecież whiplash objawia się bólem szyi, nie zawrotami głowy! To musi być coś innego, niezwiązanego z wypadkiem.”
Spojrzałem na sędziego, sędzia spojrzał na biegłego, biegły westchnął i zaczął wykład z biomechaniki kręgosłupa szyjnego. Po 15 minutach pełnomocnik siedział cicho jak mysz. Wygraliśmy sprawę, ale pomyślałem: „Ile osób rezygnuje z dochodzenia odszkodowania, bo ktoś im powiedział, że ich objawy 'nie pasują’ do whiplash?”
Dlatego dziś chcę obalić pięć najpopularniejszych mitów o urazie biczowym – mitów, które kosztują ludzi tysiące złotych w należnych odszkodowaniach.

MIT #1: „Whiplash to tylko ból szyi” – największe kłamstwo ubezpieczycieli
Powiem Wam coś, co brzmi jak lista objawów z horroru medycznego, ale jest prawdą o whiplash:
- Bóle głowy (często nie do opanowania zwykłymi lekami)
- Zawroty głowy
- Mrowienie i drętwienie ramion
- Nudności, wymioty
- Trudności w połykaniu (!)
- Problemy z koncentracją i pamięcią
- Bóle szczęki
- Ograniczone pole widzenia
- Dzwonienie w uszach (tinnitus)
- Ogólne osłabienie
I tak, to wszystko może być skutkiem urazu biczowego. Nie, nie wymyśliłem tego. To jest udokumentowane w literaturze medycznej od dziesięcioleci.
Pamiętam klienta, który miał po wypadku chroniczny tinnitus – nieustanne dzwonienie w uszach. Ubezpieczyciel twierdził, że „to niemożliwe, whiplash nie wpływa na uszy”. Biegły sądowy – specjalista otolaryngolog – wyjaśnił, że uszkodzenie górnej części kręgosłupa szyjnego może zaburzać ukrwienie struktur ucha wewnętrznego. Klient dostał pełne zadośćuczynienie, ale ile osób się poddaje, słysząc „to nie może być od wypadku”?
Najważniejsze: Objawy mogą się pojawić natychmiast albo dopiero po tygodniach lub miesiącach. Jeśli po wypadku zaczęły Was dręczyć dziwne dolegliwości – nie ignorujcie ich i nie dajcie się przekonać, że „to nie od tego”.
FAKT #1: Whiplash występuje przy niskich prędkościach (pisałem o tym wcześniej, ale powtórzę)
Ile razy słyszałem: „Pan jechał 15 km/h, niemożliwe żeby się Pan zranił”? Chyba z tysiąc.
A prawda jest taka: aby uszkodzić tkanki miękkie szyi (mięśnie, ścięgna, więzadła, dyski), wystarczy niekorzystne działanie nawet małej siły.
Prędkość to tylko jeden z wielu czynników wpływających na powstanie whiplash. Inne to:
- Waga i rozmiar pojazdu
- Różnice prędkości obu pojazdów
- Położenie zagłówków
- Kąt oparcia siedzenia
- Wysokość oparcia
- Czy byliście napięci czy zrelaksowani w momencie uderzenia
Kiedyś miałem sprawę, gdzie pełnomocnik ubezpieczyciela twierdził, że „przy 12 km/h nie może dojść do urazu”. Przedstawiłem badania pokazujące, że whiplash występuje nawet przy 8 km/h. Wygraliśmy.
MIT #2: „Brak uszkodzeń w aucie = brak obrażeń u pasażerów”
To mój ulubiony mit, bo jest dokładnie odwrotnie niż intuicja podpowiada.
Wyobraźcie sobie taką sytuację: zostajecie uderzeni od tyłu, wychodzicie z auta, oglądacie zderzak – idealny, ani zadrapania. Ubezpieczyciel mówi: „Skoro auto jest w porządku, to Pan też musi być w porządku.”
A tymczasem fizyka mówi coś zupełnie innego:
Jeśli pojazd ulega uszkodzeniu, energia uderzenia zostaje pochłonięta przez karoserię. Samochód się zgniata, ale Wy macie mniejsze dolegliwości.
Jeśli pojazd NIE ulega uszkodzeniu, cała energia musi gdzieś pójść. I idzie właśnie w Was – w Wasze ciało, Waszą szyję, Wasze tkanki miękkie.
To jak różnica między uderzeniem w worek treningowy (który się ugina i absorbuje energię) a uderzeniem w betonową ścianę (która odbija całą energię z powrotem).
Pamiętam sprawę, gdzie likwidator napisał dosłownie: „Auto powoda nie wykazuje śladów uszkodzenia, co wyklucza możliwość powstania obrażeń ciała.” Przedstawiłem w sądzie literaturę z biomechaniki i wygraliśmy. Ale ile osób nie dociera do sądu, wierząc w ten absurd?
FAKT #2: Kręgosłup tworzy krzywą w kształcie litery „S” podczas uderzenia
To jest fascynujące z punktu widzenia biomechaniki.
W normalnych warunkach kręgosłup szyjny ma łagodną krzywą w kształcie litery „C” (lordoza). Ale podczas uderzenia od tyłu dzieje się coś niezwykłego:
- Pierwsza faza: Siedzenie przesuwa Wasz tułów do przodu
- Druga faza: Głowa (która jeszcze nie zareagowała) zostaje w tyle
- Efekt: Kręgosłup tworzy nienaturalną krzywą w kształcie litery „S”
Ta krzywa „S” to moment, w którym dochodzi do mikrouszkodzeń. Górna część kręgosłupa szyjnego jest zgięta w jedną stronę, dolna w drugą. To jak próba złamania gałęzi przez jej skręcenie.
Dopiero potem głowa uderza w zagłówek i wraca do normalnej pozycji. Ale szkoda jest już zrobiona – stąd nazwa „złamanie bata” (whiplash).
Kiedy biegły to wyjaśniał na rozprawie używając modelu kręgosłupa, widziałem jak sędzia kiwa głową ze zrozumieniem, a pełnomocnik ubezpieczyciela robi notatki. To jeden z tych momentów, gdy nauka wygrywa z mitami.
FAKT #3: RTG nie wykazuje uszkodzeń tkanek miękkich (i dlatego ubezpieczyciele Was nie wierzą)
To jest serce problemu z dochodzeniem odszkodowań za whiplash.
Promienie rentgenowskie są wykorzystywane głównie do wykrywania złamań – pokazują kości. Nie pokazują mięśni, ścięgien, więzadeł czy dysków międzykręgowych. A whiplash to właśnie uraz tkanek miękkich, nie kości.
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że 90% odmów wypłaty odszkodowania za whiplash opiera się na argumencie: „RTG bez zmian, więc nie ma urazu.”
Ale to jak powiedzieć: „Nie widzę drzew przez okno, więc las nie istnieje.” RTG po prostu nie jest narzędziem do oceny tego typu urazów.
Rezonans magnetyczny (MR) jest lepszy – potrafi pokazać niektóre zmiany w tkankach miękkich. Ale nawet MR nie wykaże wszystkich mikrouszkodzeń charakterystycznych dla whiplash.
Dlatego w sądach decyduje opinia biegłego, który rozpoznaje whiplash na podstawie:
- Mechanizmu urazu
- Czasu pojawienia się objawów
- Charakteru dolegliwości
- Wyniku badań neurologicznych
A nie na podstawie „czystego” RTG.
Moja rada – nie dajcie się zmylić mitom
Jeśli doznaliście urazu biczowego:
- Dokumentujcie wszystkie objawy – nawet te „dziwne” jak zawroty głowy czy problemy z koncentracją
- Nie wierzcie w „brak uszkodzeń auta = brak urazu” – to mit obalony przez naukę
- RTG „bez zmian” nie oznacza „bez urazu” – to tylko pokazuje, że nie macie złamań
- Objawy mogą pojawić się później – to normalne przy whiplash
- Nie przyjmujcie odmowy – w sądzie z biegłym macie duże szanse
Dlaczego te mity przetrwają?
Wiesz, co mnie najbardziej fascynuje w tej całej sprawie? To, że te mity są obalane w literaturze medycznej od dziesięcioleci, ale ubezpieczyciele nadal je używają.
Dlaczego? Bo działają. Ludzie słyszą „ale Pan nie ma nic na RTG” i myślą: „No to może faktycznie nic mi nie jest?”. Rezygnują z walki, a ubezpieczyciel oszczędza pieniądze.
Prowadzę tego bloga właśnie po to, żeby walczyć z tą dezinformacją. Bo każda sprawa, którą wygrywamy opierając się na faktach naukowych a nie mitach, to zwycięstwo nie tylko dla klienta, ale dla sprawiedliwości.
To dopiero część pierwsza!
W kolejnym artykule przedstawię kolejne mity i fakty dotyczące whiplash. Bo tych absurdów, które słyszę od ubezpieczycieli, jest znacznie więcej.
A jakie mity o whiplash słyszeliście Wy? Jakie argumenty używali Wasi likwidatorzy? Podzielcie się w komentarzach – wasze doświadczenia mogą pomóc innym!
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją, bo fascynuje mnie walka z mitami i dezinformacją, które krzywdzą poszkodowanych. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz tutaj, na blogu.
Masz pytanie o swoją sprawę z whiplash? Ubezpieczyciel używa argumentów, które brzmią jak mity z tego artykułu? Napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl lub zadzwoń: 795 777 519. Chętnie pomogę obalić mity i dochodzić sprawiedliwego odszkodowania.
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza wymaga indywidualnej analizy okoliczności i dokumentacji medycznej.
Źródła:
- Literatura medyczna dotycząca objawów i mechanizmu whiplash
- Badania biomechaniczne kręgosłupa szyjnego podczas zderzeń
- Orzecznictwo sądów w sprawach o odszkodowania za urazy biczowe
- Praktyka własna w prowadzeniu spraw o zadośćuczynienie za whiplash