Zadośćuczynienie za blizny i 'utratę atrakcyjności’ – Ile warte jest ciało?


Miała 54 lata. Była modelką. Uczestniczyła w konkursach piękności – nawet zdobyła tytuł miss dojrzałości. Jeździła na rowerze, biegała, dbała o sylwetkę. Przed wypadkiem wyglądała jak z okładki magazynu.

Po wypadku? Blizny na nodze długości 22 cm. Zdeformowany łokieć z ubytkiem kości. Ręka krótsza o 2 cm. I 10% trwałego uszczerbku na zdrowiu za „utrwalone zaburzenia adaptacyjne związane z utratą atrakcyjności”.

Dzisiaj opowiem Wam o sprawie, która pokazuje, że ciało ma wartość. I że sądy potrafią docenić nie tylko ból fizyczny, ale też cierpienie psychiczne wynikające z tego, jak wyglądamy po wypadku.

Bo prawo odszkodowawcze to nie tylko złamania i operacje. To też utrata tego, kim byliśmy.


Spis treści

  1. Historia pani R. – od modelki do osoby z 110% uszczerbkiem
  2. Czym są „utrwalone zaburzenia adaptacyjne”?
  3. Blizny szpecące – osobna kategoria uszczerbku
  4. Ile warte jest ciało? Analiza art. 445 § 1 KC
  5. Jak dokumentować psychiczne skutki wypadku?
  6. FAQ

1. Historia pani R. – od modelki do osoby z 110% uszczerbkiem

Przed wypadkiem

Pani R. miała 54 lata (dziś ma 61). Pracowała jako fryzjerka w zakładzie swojej siostry. Ale to nie była jej główna pasja.

Jej pasją było ciało.

Ćwiczyła. Biegała. Jeździła na rowerze. Korzystała z zabiegów medycyny estetycznej. Chodziła w szpilkach (nawet dziś zakłada je tylko podczas sesji zdjęciowych – bo boi się upadku).

Brała udział w konkursach piękności. Zdobyła tytuł miss dojrzałości. Zajmowała się modelingiem, uczestniczyła w programach telewizyjnych, sesjach zdjęciowych, pokazach mody.

Cytuję wyrok:

„Powódka była dumna ze swego wyglądu i ciała. Do chwili wypadku na wyglądzie zewnętrznym opierała poczucie własnej wartości.”

Po wypadku

29 września 2017 r. pani R. została potrącona przez samochód. Helikopter zabrał ją do szpitala w Pile.

Obrażenia:

  • Wieloodłamowe, otwarte złamanie piszczelowej lewej (z ubytkiem kostnym)
  • Wieloodłamowe, otwarte złamanie kości ramiennej lewej (z następowym zakażeniem i stawem rzekomym)
  • Wieloodłamowe złamanie miednicy (przód i tył po stronie lewej)
  • Złamanie talerza biodrowej prawej

5 operacji. 7 miesięcy z stabilizatorem na ręce (metalowa konstrukcja trzymająca kość). Wózek inwalidzki do czerwca 2018 r. Córka zrezygnowała z pracy, żeby się nią opiekować.

Efekt?

Cytuję opis z opinii biegłych (Instytut w Krakowie):

„Na przedniej powierzchni podudzia lewego występuje blizna pooperacyjna długości 22 cm, ciągnąca się od rzepki do ½ podudzia. Nieco powyżej ½ podudzia lewego widoczna jest blizna przebarwiona troficznie o wymiarach 5×6 cm. (…) Na tylnej powierzchni stawu łokciowego blizna pourazowa i pooperacyjna na obszarze o wymiarach 6×13 cm. (…) W zakresie kończyn dolnych: wyszczuplenie uda i podudzia lewego, różnica ok. 2 cm w obwodach. Ułożenie lewej kończyny dolnej przymusowe z lekkim przykurczem w stawie biodrowym, powódka z trudnością staje na całej stopie po tej stronie.”

Ale to nie wszystko. To, co najbardziej uderza w zeznaniach pani R., to zmiana w postrzeganiu samej siebie.

Cytuję jej zeznania:

„Powódka wstydzi się uszkodzonych części ciała, blizn. Stara się kamuflować i maskować rękę poprzez trzymanie w niej zawsze torebki, czy przyjmując odpowiednią pozycję ciała. Nosi bluzki z długim rękawem aby zakryć łokieć, nie zakłada krótkich spodenek, nawet latem. Aby ukryć blizny na nodze powódka nosząc sukienki zakłada podwójnie rajstopy. Powódka uważa, że obecnie jej ciało jest brzydkie i oszpecone, że kiedyś miała je idealne.”

Z powodu deformacji ciała i blizn nie uczęszcza na basen.


2. Czym są „utrwalone zaburzenia adaptacyjne”?

W opinii psychologicznej biegli stwierdzili:

„Podwyższona tendencja do nadmiernego reagowania przykrymi emocjami, brak akceptacji zmian w swoim wyglądzie, bowiem do chwili wypadku na wyglądzie zewnętrznym opierała poczucie własnej wartości, nadal obecny jest zespół adaptacyjny polegający na poczuciu wstydu i lęku oraz problemami z pogodzeniem się z utraconą atrakcyjnością fizyczną.”

Co to w praktyce znaczy?

To nie jest „tylko” psychologiczne. To konkretne zachowania:

  1. Maskowanie ciała: Długie rękawy latem. Podwójne rajstopy. Torebka zawsze w lewej ręce (żeby ukryć zdeformowany łokieć).
  2. Unikanie sytuacji społecznych: Rezygnacja z basenu (wcześniej regularnie pływała). Rezygnacja z biegania i jazdy na rowerze (strach przed kolejnym urazem).
  3. Utrata pasji: Pani R. nadal robi sesje zdjęciowe, ale tylko „na prośbę koleżanki”. Nie uczestniczy już w konkursach piękności.
  4. Przez rok korzystała z terapii psychologicznej (u swojej koleżanki).

Ile to warte?

Biegli ustalili 10% trwałego uszczerbku na zdrowiu z tytułu:

„Utrwalone zaburzenia adaptacyjne związane z wypadkiem, jego następstwami pod postacią utraty atrakcyjności, zmiany wyglądu zewnętrznego – 10%”

To osobna kategoria uszczerbku – oprócz uszczerbku fizycznego (złamania, ograniczenia ruchomości, ból).


3. Blizny szpecące – osobna kategoria uszczerbku

Oprócz 10% za zaburzenia adaptacyjne, biegli ustalili też:

„Blizny szpecące – 10%”

Jakie blizny?

  • Blizna na nodze długości 22 cm (od rzepki do połowy podudzia)
  • Blizna przebarwiona 5×6 cm (powyżej połowy podudzia)
  • Blizna na łokciu 6×13 cm (tylna powierzchnia stawu)
  • Blizna nad talerzem biodrowym długości 6 cm
  • Dwie blizny na ramieniu (po 1 cm)

Łącznie: 10% trwałego uszczerbku.

Dlaczego to osobna kategoria?

Bo blizny to nie tylko „uszkodzenie skóry”. To trwała zmiana wyglądu, która wpływa na:

  • Samoocenę
  • Relacje społeczne (unikanie sytuacji, w których ciało jest widoczne – basen, plaża, intymność)
  • Jakość życia

W przypadku pani R., która przed wypadkiem opierała na wyglądzie swoją wartość, blizny to coś więcej niż estetyczny problem. To utrata tożsamości.


4. Ile warte jest ciało? Analiza art. 445 § 1 KC

Art. 445 § 1 KC mówi:

„W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.”

Co to znaczy „odpowiednia suma”?

Sądy biorą pod uwagę:

  1. Rodzaj i rozległość obrażeń
  2. Długotrwałość cierpień (fizycznych i psychicznych)
  3. Skutki trwałe (kalectwo, blizny, ograniczenia)
  4. Wiek poszkodowanego (ile lat będzie z tym żyć?)
  5. Wpływ na życie zawodowe i osobiste
  6. Rokowania na przyszłość

Ile zasądził sąd?

250.000 zł (bez przyczynienia).

Po uwzględnieniu 50% przyczynienia pani R.: 125.000 zł (minus 22.500 zł już wypłacone przez ubezpieczyciela i 5.000 zł nawiązki z wyroku karnego = 100.000 zł zasądzone).

Jak sąd to uzasadnił?

Cytuję fragmenty wyroku:

Krzywdę doznaną przez powódkę na skutek wypadku z dnia 29 września 2017 r. należało uznać za dużą. (…) Powódka odczuwała konsekwencje doznanych urazów w postaci bólu i cierpienia o różnym nasileniu w momencie wypadku, w okresie bezpośrednio po wypadku i podczas dalszego okresu leczenia. (…) Ból bezpośrednio po wypadku oraz po wykonywanych operacjach był niewyobrażalny. Ból i mrowienie towarzyszy powódce do chwili obecnej.”

„Cierpienia psychiczne powódki związane z wypadkiem trzeba ocenić jako również poważne. (…) Powódka nie akceptuje zmian w swoim wyglądzie, na którym do chwili wypadku opierała poczucie własnej wartości. Do chwili obecnej u powódki występuje zespół adaptacyjny polegający na poczuciu wstydu i lęku oraz niepogodzenia się z utraconą atrakcyjnością fizyczną.”

„Powódka nigdy nie będzie w stanie wrócić do poprzedniego, aktywnego modelu życia. (…) Do śmierci będą jej towarzyszyć negatywne przeżycia psychiczne wynikające z tego zdarzenia. Chodzi tu o żal po utracie dawnego wyglądu zewnętrznego, życiowej pasji i straconego sposobu życia.”

Dlaczego 250.000 zł to „odpowiednia suma”?

Sąd uznał, że ta kwota:

  1. Spełnia funkcję kompensacyjną – złagodzi cierpienia fizyczne i psychiczne
  2. Nie jest nadmierna – odpowiada przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa
  3. Uwzględnia wszystkie cierpienia – zarówno przeszłe, jak i przyszłe (bo skutki są trwałe)

Dla porównania: Ubezpieczyciel ustalił zadośćuczynienie na 75.000 zł (przed uwzględnieniem przyczynienia).

Różnica: 175.000 zł.


5. Jak dokumentować psychiczne skutki wypadku?

To był kluczowy element sprawy pani R. Bo ubezpieczyciel mógłby powiedzieć: „No dobra, są złamania. Ale 250.000 zł? Za dużo.”

A sąd odpowiedział: „Nie. Bo to nie tylko złamania. To utrata tożsamości.”

Co pomogło w tej sprawie?

  1. Opinia psychologiczna (w ramach opinii kompleksowej Instytutu w Krakowie):
    • Stwierdzono zespół adaptacyjny
    • Opisano mechanizmy obronne (maskowanie ciała, unikanie sytuacji społecznych)
    • Ustalono 10% uszczerbku za zaburzenia psychiczne
  1. Zeznania świadka (córki pani R.):
    • Opisała, jak matka zmieniła się po wypadku („nie chciała rozmawiać z dziećmi, mówiła że straciła sens życia, miała nawet myśli samobójcze”)
    • Potwierdziła, że pani R. przez rok korzystała z terapii psychologicznej
  1. Zeznania powódki:
    • Opisała swoje życie przed wypadkiem (modelka, konkurs piękności, pasja do ciała)
    • Opisała, jak dziś maskuje ciało (długie rękawy, podwójne rajstopy, torebka w lewej ręce)
    • Potwierdziła, że rezygnuje z aktywności, które wcześniej dawały jej radość (basen, rower, bieganie)
  1. Dokumentacja aktywności przed wypadkiem:
    • Zdjęcia z konkursów piękności
    • Zdjęcia z sesji zdjęciowych
    • Dowody na to, że pani R. naprawdę opierała swoją wartość na wyglądzie (a nie tylko tak twierdzi)

Moja rada: Co zrobić, jeśli po wypadku masz problemy psychiczne?

Krok 1: Idź do psychologa/psychiatry

To najważniejsze. Bo bez dokumentacji medycznej sąd nie uwierzy, że masz problemy psychiczne.

Nie wystarczy powiedzieć: „Jestem w depresji po wypadku.”

Trzeba mieć: Dokumentację z wizyt u psychologa/psychiatry, ewentualnie przepisane leki (antydepresanty, leki uspokajające).

Krok 2: Zbieraj dowody na zmianę stylu życia

  • Zdjęcia przed wypadkiem (jeśli byłeś aktywny fizycznie, uprawiałeś sport, podróżowałeś)
  • Zeznania świadków (rodzina, przyjaciele) – jak zmieniłeś się po wypadku?
  • Dokumentacja rezygnacji z aktywności (np. wypowiedzenie karnetu na siłownię, rezygnacja z hobby)

Krok 3: Opisz to w pozwie (lub w zeznaniach)

Nie wstydzić się. Jeśli wstyd ci nosić krótkie rękawy – napisz to. Jeśli unikasz basenu – napisz to. Jeśli boisz się ludzi – napisz to.

To nie jest „ściema”. To prawdziwe cierpienie. I sądy to rozumieją.


6. FAQ

Czy można dostać zadośćuczynienie za blizny?
Tak. Blizny szpecące to osobna kategoria trwałego uszczerbku na zdrowiu. W tej sprawie: 10%.

Ile można dostać za „utratę atrakcyjności”?
To zależy od indywidualnej sytuacji. W tej sprawie: 10% uszczerbku za „utrwalone zaburzenia adaptacyjne związane z utratą atrakcyjności”. Ale to nie jest automatyczne – trzeba to udowodnić (opinia psychologiczna, zeznania, dokumentacja).

Czy zadośćuczynienie jest wyższe, jeśli poszkodowany był modelką/sportowcem?
Nie ma oficjalnych „tabel” w zależności od zawodu. Ale sądy biorą pod uwagę wpływ obrażeń na życie zawodowe i osobiste. Jeśli ktoś pracował jako model/sportowiec i po wypadku nie może już tego robić – to podnosi zadośćuczynienie.

Jak udokumentować psychiczne skutki wypadku?

  • Dokumentacja medyczna (psycholog, psychiatra)
  • Zeznania świadków (rodzina, przyjaciele)
  • Opis zmiany stylu życia (rezygnacja z aktywności, które dawały radość)
  • Zdjęcia przed wypadkiem (jeśli byłeś aktywny fizycznie)

Czy ubezpieczyciel uwzględni psychiczne skutki wypadku?
Z mojego doświadczenia: rzadko. Ubezpieczyciele skupiają się na „twardych” obrażeniach (złamania, operacje). Psychiczne skutki zwykle dopiero sąd docenia.

Ile czasu mam na dochodzenie zadośćuczynienia?
3 lata od dnia wypadku (art. 442¹ KC). Ale jeśli ubezpieczyciel wypłacił Ci część zadośćuczynienia i uznał swoją odpowiedzialność – termin biegnie od dnia, gdy powinieneś dostać pełne świadczenie.


Podsumowanie

Ta sprawa to jeden z najbardziej wzruszających wyroków, jakie czytałem w ostatnim czasie.

Bo to nie jest tylko o złamaniach i operacjach. To o tym, kim byliśmy przed wypadkiem. I kim staliśmy się po.

Pani R. przed wypadkiem była modelką, laureatką konkursu piękności, osobą, która na wyglądzie opierała swoją wartość.

Po wypadku? Blizny 22 cm na nodze. Zdeformowany łokieć. Podwójne rajstopy latem. Długie rękawy przez cały rok. Rezygnacja z basenu, bo wstyd pokazać ciało.

Sąd to zrozumiał. I zasądził 250.000 zł zadośćuczynienia (100.000 zł po uwzględnieniu przyczynienia).

W tym 10% trwałego uszczerbku za „utrwalone zaburzenia adaptacyjne związane z utratą atrakcyjności”.

Z mojego doświadczenia: ubezpieczyciele nigdy nie docenią psychicznych skutków wypadku. Ale sądy – tak. Pod warunkiem, że to udokumentujesz.

Dlatego: jeśli po wypadku zmieniłeś się psychicznie – idź do psychologa. Zbieraj dowody. I nie wstydzić się tego w zeznaniach.

Bo ciało ma wartość. I prawo to rozumie.


Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.prawospadkowepoznan.pl.

Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej