Czy brak zapiętych pasów obniża odszkodowanie? Analiza zarzutu przyczynienia

Ubezpieczyciele w sprawach odszkodowawczych bardzo często podnoszą zarzut, że poszkodowany nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa w chwili wypadku, a przez to sam przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody. W konsekwencji proponują znacznie niższe odszkodowanie – czasem nawet o 40-50% mniejsze. Czy jednak taki zarzut zawsze jest uzasadniony? I co najważniejsze – kto musi udowodnić, że pasy nie były zapięte?

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Spis treści

  1. Czym jest przyczynienie się poszkodowanego do szkody?
  2. Dlaczego ubezpieczyciele tak często podnoszą zarzut niezapięcia pasów?
  3. Kto musi udowodnić, że pasy nie były zapięte?
  4. Jak sądy badają, czy pasy były zapięte – analiza rzeczywistej sprawy
  5. Kiedy zarzut przyczynienia jest uzasadniony?
  6. Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych

Czym jest przyczynienie się poszkodowanego do szkody?

Zgodnie z art. 362 Kodeksu cywilnego, jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Przepis ten dotyczy zarówno szkód majątkowych, jak i niemajątkowych – a więc także zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wypadku komunikacyjnym.

Czy sąd zawsze musi obniżyć odszkodowanie?

Wbrew powszechnemu przekonaniu, art. 362 KC nie nakłada obowiązku automatycznego obniżenia odszkodowania w każdym przypadku przyczynienia. Jak wskazuje orzecznictwo Sądu Najwyższego przepis ten ustanawia normę kompetencyjną – daje sądowi możliwość zmniejszenia odszkodowania, ale nie wymusza takiego rozstrzygnięcia.

Sąd ocenia każdy przypadek indywidualnie i może uznać, że mimo formalnego przyczynienia się poszkodowanego, okoliczności sprawy nie uzasadniają obniżenia odszkodowania.

Dlaczego ubezpieczyciele tak często podnoszą zarzut niezapięcia pasów?

Z naszej praktyki wynika, że zarzut niezapięcia pasów bezpieczeństwa to jedna z najczęstszych taktyk stosowanych przez ubezpieczycieli do zaniżania odszkodowań. Dlaczego?

Ekonomiczna kalkulacja ubezpieczycieli

Jeśli ubezpieczyciel uzna, że poszkodowany przyczynił się do szkody w 40%, może wypłacić mu tylko 60% należnego zadośćuczynienia. W praktyce oznacza to ogromne oszczędności:

  • Sąd uznałby, że należne zadośćuczynienie to 100.000 zł
  • Ubezpieczyciel twierdzi, że przyczynienie wynosi 40%
  • Wypłaca tylko 60.000 zł zamiast 100.000 zł
  • Oszczędność: 40.000 zł

Łatwość podniesienia zarzutu

Ubezpieczyciele wiedzą, że po wypadku – zwłaszcza poważnym – trudno jest poszkodowanemu udowodnić, że miał zapięte pasy. Często:

  • Pojazd jest zniszczony lub już nie istnieje
  • Nie ma nagrań z miejsca wypadku
  • Poszkodowany był nieprzytomny i nie pamięta szczegółów
  • Świadkowie nie zwracali uwagi na pasy

W tej sytuacji ubezpieczyciele liczą, że poszkodowany:

  1. Zaakceptuje obniżoną kwotę bez walki
  2. Nie będzie miał środków ani wiedzy, jak skutecznie podważyć zarzut
  3. Obawia się długiego procesu sądowego

Kto musi udowodnić, że pasy nie były zapięte?

To kluczowe pytanie w każdej sprawie, w której ubezpieczyciel podnosi zarzut przyczynienia. Odpowiedź jest jasna: ciężar dowodu spoczywa na ubezpieczycielu.

Zasada rozkładu ciężaru dowodu

Zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Skoro ubezpieczyciel twierdzi, że poszkodowany nie miał zapiętych pasów i z tego powodu domaga się obniżenia odszkodowania, to on musi to udowodnić.

Nie wystarczy samo twierdzenie czy przypuszczenie. Ubezpieczyciel musi przedstawić konkretne dowody.

Jakie dowody mogą świadczyć o niezapięciu pasów?

Ubezpieczyciele najczęściej powołują się na:

  1. Protokół oględzin miejsca wypadku – jeśli policja zanotowała, że pasy nie były zapięte
  2. Zeznania świadków – funkcjonariuszy policji, ratowników, innych uczestników wypadku
  3. Charakterystyczne obrażenia – brak śladów od pasa na ciele poszkodowanego
  4. Stan techniczny pojazdu – np. czy napinacz pasa został uruchomiony

Jednak żaden z tych dowodów sam w sobie nie przesądza sprawy.

Jak sądy badają, czy pasy były zapięte – analiza rzeczywistej sprawy

Najlepiej zobrazować to na przykładzie autentycznej sprawy rozstrzygniętej przez Sąd Okręgowy w Poznaniu (wyrok z 31 lipca 2017 r., sygn. XVIII C 374/16). Pokazuje ona, jak szczegółowo sądy badają kwestię zapięcia pasów i jakie argumenty mogą obalić zarzut ubezpieczyciela.

Stan faktyczny sprawy

22-letni mężczyzna (kierowca pojazdu) uczestniczył w wypadku komunikacyjnym. W wyniku zderzenia doznał poważnych obrażeń:

  • Otwartego złamania trzonu kości piszczelowej prawej
  • Stłuczenia płuc
  • Złamania żebra
  • Licznych urazów głowy ze wstrząśnieniem mózgu

Ubezpieczyciel wypłacił mu zadośćuczynienie w wysokości zaledwie 8.400 zł, obniżając je o 40% z uwagi na rzekome niezapięcie pasów bezpieczeństwa. Twierdził, że pierwotnie przysługiwałoby 14.000 zł, ale ze względu na przyczynienie wypłacił tylko 60% tej kwoty.

Poszkodowany wniósł sprawę do sądu, domagając się 100.000 zł zadośćuczynienia i kategorycznie zaprzeczając, że nie miał zapiętych pasów.

Jak ubezpieczyciel próbował udowodnić niezapięcie pasów?

Pozwany ubezpieczyciel powołał się na:

  1. Protokół oględzin miejsca wypadku – według niego wynikało z niego, że pas kierowcy nie był zablokowany
  2. Zeznania świadków – funkcjonariuszy policji i innych osób obecnych na miejscu wypadku
  3. Brak charakterystycznych obrażeń – twierdził, że gdyby pasy były zapięte, poszkodowany miałby typowe obrażenia od pasa

Co zrobił sąd?

Sąd nie poprzestał na ogólnikowych twierdzeniach. Zlecił szczegółową rekonstrukcję wypadku zespołowi biegłych:

  • Inżynierowi z zakresu ekspertyzy wypadków drogowych
  • Lekarzowi specjaliście z zakresu medycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i medycyny sądowej

Analiza przeprowadzona przez biegłych

Biegli przeprowadzili kompleksową analizę, która obejmowała:

1. Badanie systemu pasów bezpieczeństwa

Biegli dokładnie zbadali, czy pas kierowcy był odpięty i zablokowany, czy odpięty i niezablokowany. Ustalili, że:

  • Pas kierowcy był odpięty i niezablokowany
  • Pas pasażera był odpięty i zablokowany

Kluczowe pytanie: Czy brak zablokowania pasa oznacza, że nie był on zapięty w chwili wypadku?

Odpowiedź biegłych: Nie. Najpewniejszym markerem jest sprawdzenie, czy napinacz pasa został uruchomiony w chwili zderzenia.

2. Analiza obrażeń poszkodowanego

Biegli szczegółowo przeanalizowali charakter obrażeń doznanych przez kierowcę:

Czego NIE stwierdzono:

  • Charakterystycznych sińców i otarć naskórka w obrębie klatki piersiowej i brzucha odpowiadających ułożeniu pasa bezpieczeństwa
  • Obrażeń kolan, ud i miednicy (stawów biodrowych), które wystąpiłyby przy kontakcie nóg z dolną częścią konsoli przy braku pasa
  • Ciężkich obrażeń wewnętrznych jamy brzusznej i złamań żeber/mostka, które powstałyby przy uderzeniu tułowia w kierownicę

Co to oznacza?

Biegli wyjaśnili: brak obrażeń charakterystycznych dla zapięcia pasa nie jest dowodem na to, że pas nie był zapięty. Każdy wypadek jest inny, a mechanizm powstania obrażeń zależy od wielu czynników.

Kluczowy wniosek biegłych:

„Gdyby kierowca nie miał zapiętego pasa bezpieczeństwa, doznałby obrażeń kolan i ud, a być może i miednicy w wyniku kontaktu nóg z dolną częścią konsoli. Takich obrażeń u powoda nie stwierdzono. Brak zapiętego pasa skutkowałby uderzeniem tułowia, a zwłaszcza dolnej części klatki piersiowej i brzucha w koło kierownicy, powodując ciężkie obrażenia wewnętrzne, zaś brak obrażeń żeber i mostka oraz obrażeń wewnętrznych jamy brzusznej przemawia za przyjęciem, że powód w chwili wypadku najprawdopodobniej był zapięty pasami bezpieczeństwa.”

3. Symulacja biomechaniczna ruchu ciał

Biegli przeprowadzili symulację komputerową ruchu kierowcy i pasażera w kabinie pojazdu podczas zderzenia – zarówno w wersji z zapiętymi pasami, jak i bez pasów.

Wyniki symulacji:

Scenariusz 1: Zapięte pasy

  • Ciała kierowcy i pasażera przesuwają się do przodu, ale są przytrzymywane przez pasy
  • Po maksymalnym przemieszczeniu ciała wracają do pozycji sprzed zderzenia
  • Głowa może mieć kontakt z poduszką powietrzną

Scenariusz 2: Niezapięte pasy

  • Ciała uderzyłyby w deskę rozdzielczą i przemieściłyby się maksymalnie do przodu
  • Po zderzeniu leżałyby na podłodze samochodu wciśnięte w przestrzeń między podłogą a deską rozdzielczą
  • Głowy znajdowałyby się na siedzeniach

Wniosek: Pozycja, w jakiej znaleziono poszkodowanego po wypadku, była zgodna ze scenariuszem 1 (zapięte pasy).

Rozstrzygnięcie sądu

Sąd uznał opinię biegłych za w pełni wiarygodną i przekonującą. Stwierdził:

„Opinia zespołu biegłych poddawała się pozytywnej ocenie sądu – jest kompleksowa i szczegółowa, stawiane przez biegłych wnioski są logiczne oraz gruntownie i spójnie umotywowane. Żadna ze stron nie podważyła skutecznie argumentacji biegłych i wniosków końcowych opinii.”

Sąd odrzucił zarzut przyczynienia i zasądził pełne zadośćuczynienie w wysokości 100.000 zł (zamiast 8.400 zł wypłaconych przez ubezpieczyciela).

Kiedy zarzut przyczynienia jest uzasadniony?

Oczywiście są sytuacje, w których sąd uznaje zarzut niezapięcia pasów za uzasadniony i obniża odszkodowanie. Dzieje się tak, gdy:

1. Istnieją jednoznaczne dowody

  • Zeznania wiarygodnych świadków – np. funkcjonariuszy policji, którzy byli na miejscu tuż po wypadku i widzieli, że pas nie był zapięty
  • Nagrania z kamer – np. z monitoringu, dashcam, kamer przemysłowych
  • Charakterystyczne obrażenia – np. brak jakichkolwiek obrażeń przy poważnym wypadku, co wskazuje na wyrzucenie z pojazdu przez niezamknięte drzwi

2. Poszkodowany przyznaje się do niezapięcia pasów

Jeśli poszkodowany sam przyznaje, że nie miał zapiętych pasów, sąd uwzględnia to jako fakt bezsporny.

3. Biegły jednoznacznie stwierdza brak zapięcia

Gdy biegły z rekonstrukcji wypadku jednoznacznie stwierdza na podstawie analizy technicznej i medycznej, że pasy nie były zapięte.

Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych

Co robić, gdy ubezpieczyciel zarzuca brak zapiętych pasów?

1. Nie przyznawaj się automatycznie

Jeśli masz pewność, że miałeś zapięte pasy – nie ulegaj presji ubezpieczyciela. To on musi udowodnić, że pasów nie było.

2. Zbierz dowody na swoją korzyść

  • Zeznania świadków – pasażerów, którzy byli w pojeździe
  • Twoje zeznania – szczegółowo opisz, że zawsze zapinasz pasy i tak było również tym razem
  • Dokumentacja medyczna – obrażenia mogą świadczyć o zapięciu pasów (jak w opisanej sprawie)
  • Zdjęcia z miejsca wypadku – stan pojazdu, ułożenie pasów

3. Nie oszczędzaj na ekspertyzie

Jeśli ubezpieczyciel obniża odszkodowanie o dziesiątki tysięcy złotych z powodu rzekomego niezapięcia pasów, warto zlecić prywatną rekonstrukcję wypadku. Koszt takiej ekspertyzy to zazwyczaj kilka-kilkanaście tysięcy złotych, ale może uratować roszczenie warte 50.000-100.000 zł.

4. Skonsultuj się z prawnikiem

Z naszego doświadczenia wynika, że większość zarzutów o niezapięciu pasów podnoszonych przez ubezpieczycieli jest bezpodstawna. Profesjonalna pomoc prawna pozwala skutecznie je obalić.

Przykładowe argumenty do wykorzystania

Jeśli ubezpieczyciel twierdzi, że nie miałeś zapiętych pasów, zapytaj go:

  1. Na jakiej podstawie twierdzi, że pasy nie były zapięte?
  2. Czy ma opinię biegłego z rekonstrukcji wypadku?
  3. Czy funkcjonariusze policji zeznali, że widzieli niezapięte pasy?
  4. Czy istnieją nagrania z wypadku?

Jeśli ubezpieczyciel powołuje się tylko na protokół policji, sprawdź:

  • Czy w protokole wyraźnie napisano, że pasy nie były zapięte?
  • Czy policjanci widzieli to na własne oczy, czy tylko założyli?

Pamiętaj: Samo stwierdzenie w protokole, że „pas był odpięty”, nie oznacza, że nie był zapięty w chwili wypadku. Pasy często odpinają ratownicy medyczni, aby udzielić pomocy poszkodowanemu.

Najważniejsze wnioski

✅ Art. 362 KC nie wymusza automatycznego obniżenia odszkodowania – sąd ocenia każdy przypadek indywidualnie
✅ Ciężar dowodu spoczywa na ubezpieczycielu – to on musi udowodnić niezapięcie pasów
✅ Brak charakterystycznych obrażeń od pasa NIE jest dowodem na niezapięcie pasów
✅ Sądy zlecają szczegółowe rekonstrukcje wypadku z symulacjami biomechanicznymi
✅ Obrażenia poszkodowanego mogą świadczyć ZA zapięciem pasów (brak obrażeń kolan, ud, ciężkich urazów klatki piersiowej)
✅ Warto walczyć – różnica może sięgać dziesiątek tysięcy złotych (w opisanej sprawie: 8.400 zł vs 100.000 zł)

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czy samo stwierdzenie w protokole policji, że pas był odpięty, przesądza o przyczynieniu?
Nie. Protokół policji to tylko jeden z dowodów. Pasy często odpinają ratownicy, aby udzielić pomocy. Sąd bada całokształt okoliczności.

Kto płaci za opinię biegłego z rekonstrukcji wypadku w procesie sądowym?
Początkowo płaci strona wnosząca o przeprowadzenie dowodu (lub sąd z góry), ale ostatecznie koszty ponosi strona przegrywająca sprawę. Jeśli wygrasz proces, ubezpieczyciel zwróci Ci koszty ekspertyzy.

O ile procent ubezpieczyciele najczęściej obniżają odszkodowanie z powodu niezapięcia pasów?
Najczęściej o 30-50%. Standardowo przyjmują 40% przyczynienia.

Czy jeśli przyznałem się policji na miejscu wypadku, że nie miałem pasów, mogę później zmienić zeznania?
To bardzo trudna sytuacja. Zmiana zeznań wymaga wiarygodnego wyjaśnienia (np. byłeś w szoku, nie pamiętałeś). Sąd oceni Twoją wiarygodność.

Czy pasażer też może mieć obniżone odszkodowanie za brak pasów?
Tak. Art. 362 KC dotyczy również pasażerów. Pasażer ma obowiązek zapinania pasów .


Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa odszkodowawcza wymaga indywidualnej analizy.

Zapraszam do Kancelarii Prawnej Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy:
Radca Prawny Bartosz Kowalak
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 61 2224963
E-mail: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
www: https://prawnikododszkodowan.pl/

Źródła:

  • Kodeks cywilny, art. 362
  • Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 31 lipca 2017 r., sygn. XVIII C 374/16
  • Ustawa Prawo o ruchu drogowym, art. 39 ust. 1

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej