Czy ubezpieczyciel może obniżyć odszkodowanie powołując się na choroby współistniejące?

Wprowadzenie

„Pani odszkodowanie jest niskie, bo ma Pani chorobę, która i tak by Panią dołowała” – takie argumenty słyszę od ubezpieczycieli regularnie. To klasyczna taktyka: przypisać obecny stan zdrowia nie wypadkowi, ale schorzeniom, które istniały wcześniej. Niedawno prowadziłem sprawę, gdzie ubezpieczyciel próbował obniżyć zadośćuczynienie o 40%, twierdząc że problemy poszkodowanej wynikają z osteoporozy, a nie ze złamania miednicy w wypadku. Co na to sąd? Przeczytajcie, bo warto wiedzieć, jak bronić się przed taką taktyką.

Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Spis treści

  1. Typowa taktyka ubezpieczycieli – „to nie przez wypadek”
  2. Jak sądy oceniają wpływ schorzeń samoistnych?
  3. Przykład z praktyki: osteoporoza vs złamanie miednicy
  4. Rola biegłego sądowego w rozdzielaniu przyczyn
  5. Co robić, gdy ubezpieczyciel mówi: „To Pana choroba, nie wypadek”
  6. FAQ

Typowa taktyka ubezpieczycieli – „to nie przez wypadek”

Ubezpieczyciele doskonale wiedzą, że wiele osób – zwłaszcza starszych – ma różne schorzenia przewlekłe. I wykorzystują to bezlitośnie. Oto jak to działa:

Scenariusz 1: Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa

  • Masz wypadek, uderzasz się w plecy, boli Cię kręgosłup
  • Ubezpieczyciel zleca badania, okazuje się że masz zmiany zwyrodnieniowe
  • Konkluzja ubezpieczyciela: „Ból wynika ze zmian zwyrodnieniowych, nie z wypadku. Nie zapłacimy.”

Scenariusz 2: Osteoporoza i złamanie

  • Doznałeś złamania w wypadku
  • Ubezpieczyciel stwierdza: „Ma Pan osteoporozę, kości łamią się samoistnie. To nie wina wypadku.”
  • Oferuje symboliczną kwotę lub w ogóle odmawia wypłaty

Scenariusz 3: Choroby serca po wypadku

  • Po wypadku masz problemy z sercem, konieczne leczenie kardiologiczne
  • Ubezpieczyciel: „Miał Pan nadciśnienie przed wypadkiem. Problemy z sercem wynikają z Pana schorzeń, nie ze stresu pourazowego.”

Znacie te argumenty? Z mojego doświadczenia wiem, że to standardowa procedura ubezpieczycieli, mająca na celu zaniżenie lub odmowę wypłaty.


Jak sądy oceniają wpływ schorzeń samoistnych?

Na szczęście sądy nie dają się tak łatwo nabrać. Stosują zasadę, którą nazywam „testu istotnego wpływu”:

Pytanie, które zadaje sąd:

Czy uraz z wypadku w istotnym stopniu wpłynął na obecny stan zdrowia poszkodowanego, niezależnie od tego, jakie schorzenia miał wcześniej?

Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, zadośćuczynienie przysługuje, choć może być niższe niż w przypadku osoby całkowicie zdrowej przed wypadkiem.

Co to znaczy „istotny wpływ”?

W praktyce sąd ocenia:

  • Czy wypadek pogorszył istniejące schorzenia?
  • Czy wypadek wywołał nowe dolegliwości, które nie istniałyby bez niego?
  • Czy wypadek przyspieszył wystąpienie objawów schorzeń, które wcześniej były bezobjawowe?

Kluczowa zasada: Nawet jeśli masz chorobę przewlekłą, która i tak by się ujawniła, ale wypadek przyspieszył jej pojawienie się lub nasilił objawy – zadośćuczynienie przysługuje.


Przykład z praktyki: osteoporoza vs złamanie miednicy

Niedawno reprezentowałem klientkę, która doznała złamania miednicy w wypadku. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Ubezpieczyciel argumentował:

„Poszkodowana cierpi na zaawansowaną osteoporozę, która powoduje samoistne złamania trzonów kręgowych, oraz na zmiany zwyrodnieniowe stawów. Obecny stan zdrowia wynika z tych schorzeń, a nie z wypadku. Zadośćuczynienie powinno wynosić maksymalnie 10 100 zł.”

Sąd Rejonowy przyznał 25 000 zł (ostatecznie 17 600 zł po potrąceniu wcześniejszej wypłaty). Ubezpieczyciel złożył apelację, ale Sąd Okręgowy ją oddalił.

Dlaczego sąd przyznał zadośćuczynienie?

Biegły sądowy potwierdził, że:

  • Poszkodowana rzeczywiście cierpi na osteoporozę i zmiany zwyrodnieniowe
  • Te schorzenia głównie upośledają jej funkcjonowanie
  • Ale złamanie miednicy z wypadku w istotnym stopniu wpływa na jej stan zdrowia

Sąd podkreślił:

„Złamanie miednicy (skutek urazu z 11 sierpnia 2017 r.) jedynie w niewielkim stopniu, jednak istotnym, wpływa na stan zdrowia powódki.”

To był kluczowy moment: sąd oddzielił skutki urazu od chorób samoistnych, ale uznał że uraz ma istotny wpływ, mimo że niewielki w porównaniu do schorzeń współistniejących.


Rola biegłego sądowego w rozdzielaniu przyczyn

W takich sprawach opinia biegłego sądowego jest kluczowa. To on ocenia, co jest skutkiem wypadku, a co wynika z chorób samoistnych.

Na co zwraca uwagę biegły?

  1. Dokumentacja sprzed wypadku
    • Czy poszkodowany już wcześniej leczył się na dane schorzenie?
    • Czy miał dolegliwości przed wypadkiem?
  1. Związek czasowy
    • Czy dolegliwości pojawiły się bezpośrednio po wypadku?
    • Czy nasilenie objawów pokrywa się z datą wypadku?
  1. Mechanizm urazu
    • Czy typ obrażenia (np. złamanie miednicy) jest typowy dla danego rodzaju wypadku?
    • Czy można wyjaśnić dolegliwości wyłącznie chorobami samoistnyni?
  1. Przebieg leczenia
    • Jak długo trwała rekonwalescencja?
    • Jakie były zalecenia lekarzy bezpośrednio po wypadku?

⚠️ Z praktyki kancelarii: Przed badaniem przez biegłego sądowego przygotuj pełną dokumentację medyczną – zarówno sprzed wypadku (jeśli istnieje), jak i po wypadku. Biegły musi mieć pełen obraz, żeby móc rzetelnie ocenić, co jest skutkiem urazu, a co wynika z chorób współistniejących.


Co robić, gdy ubezpieczyciel mówi: „To Pana choroba, nie wypadek”

Praktyczne wskazówki:

1. Zbierz dokumentację sprzed wypadku Jeśli leczyłeś się na dane schorzenie przed wypadkiem, pokaż dokumentację. Paradoksalnie, to Ci pomoże – biegły będzie mógł porównać stan sprzed i po wypadku.

2. Udokumentuj pogorszenie stanu po wypadku Kluczowe pytanie: Czy było Ci gorzej po wypadku niż przed? Jeśli tak – to silny argument za zadośćuczynieniem.

3. Zbieraj zeznania świadków Osoby, które znały Cię przed wypadkiem i po, mogą potwierdzić pogorszenie stanu zdrowia. Np. „Przed wypadkiem Pan Kowalski chodził samodzielnie, teraz porusza się o lasce.”

4. Prowadź dzienniczek zdrowia Zapisuj, jakie masz dolegliwości, jak wpływają na codzienne życie, jakie leki przyjmujesz. To pomoże biegłemu ocenić rzeczywisty wpływ urazu.

5. Nie bagatelizuj swoich schorzeń współistniejących Paradoksalnie, próba ukrycia chorób przed ubezpieczycielem może zaszkodzić. Lepiej uczciwie przedstawić sytuację i pozwolić biegłemu ocenić, co jest skutkiem wypadku.

6. Nie przyjmuj pierwszej oferty ubezpieczyciela W omawianej sprawie różnica między ofertą ubezpieczyciela (10 100 zł) a kwotą zasądzoną przez sąd (17 600 zł) wyniosła 7 500 zł. To spora suma!


FAQ

1. Czy jeśli mam chorobę przewlekłą, to w ogóle mogę dostać zadośćuczynienie? Tak! Jeśli wypadek pogorszył Twój stan zdrowia, wywołał nowe dolegliwości lub przyspieszył wystąpienie objawów – zadośćuczynienie przysługuje. Może być niższe niż u osoby zdrowej, ale nie zerowe.

2. Jak ubezpieczyciel dowiaduje się o moich chorobach? Z dokumentacji medycznej, którą musisz udostępnić w toku likwidacji szkody. Czasem zleca też badania lekarskie.

3. Czy mogę odmówić udostępnienia dokumentacji sprzed wypadku? Możesz, ale to może zaszkodzić Twojej sprawie. Lepiej uczciwie przedstawić sytuację – biegły i tak to ustali.

4. Co jeśli biegły pomyli przyczyny i przyzna rację ubezpieczycielowi? Możesz wnioskować o uzupełnienie opinii, opinię innego biegłego lub przedstawić kontrargumenty w procesie. Nie jest to koniec sprawy.

5. Ile może wynieść różnica w zadośćuczynieniu ze względu na choroby współistniejące? To bardzo indywidualne. W niektórych przypadkach sądy obniżają zadośćuczynienie o 20-30%, w innych uznają że wpływ schorzeń jest minimalny.

6. Czy warto iść do sądu, jeśli ubezpieczyciel odmawia wypłaty z powodu moich chorób? Zdecydowanie tak. Sądy nie dają się tak łatwo nabrać jak ubezpieczyciele liczą. W omawianej sprawie Sąd Okręgowy oddalił apelację ubezpieczyciela, który próbował obniżyć zadośćuczynienie o 40%.


Najważniejsze wnioski

  • Ubezpieczyciele rutynowo próbują przypisać skutki wypadku chorobom współistniejącym
  • Sądy stosują „test istotnego wpływu” – nawet niewielki, ale istotny wpływ urazu wystarcza do przyznania zadośćuczynienia
  • Biegły sądowy oddziela skutki wypadku od schorzeń samoistnych
  • Dokumentuj stan zdrowia przed i po wypadku
  • Nie przyjmuj zaniżonych ofert – w omawianej sprawie różnica wyniosła 7 500 zł

Zakończenie

Choroby współistniejące nie pozbawią Cię prawa do zadośćuczynienia, jeśli wypadek istotnie wpłynął na Twój stan zdrowia. Ubezpieczyciele liczą na to, że przestraszysz się ich argumentów i zaakceptujesz symboliczną kwotę. Z mojego doświadczenia wiem – warto walczyć. Sądy w takich sprawach zazwyczaj stają po stronie poszkodowanych, o ile mamy solidną dokumentację i przekonującą opinię biegłego.

Rozbudowany disclaimer: Niniejszy artykuł stanowi ogólną informację prawną i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej w konkretnej sprawie. Każda sprawa odszkodowawcza jest indywidualna, dlatego zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.

Podsumowanie kancelarii: Niniejszy artykuł powstał w oparciu o doświadczenie radcy prawnego Bartosza Kowalaka z Kancelarii Prawnej Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy. Od lat wspieramy klientów z całej Polski w rozwiązywaniu spraw odszkodowawczych, w tym w przypadkach, gdzie ubezpieczyciele próbują wykorzystać choroby współistniejące do zaniżenia wypłat.

Zapraszam do Kancelarii Prawnej Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy:
Radca Prawny Bartosz Kowalak i Zespół Prawników
ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań
Tel.: +48 61 2224963
E-mail: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
www: https://prawnikpoznanski.pl

Unknown's avatar

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy Kancelaria Prawna w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.prawnikpoznanski.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady. Drugą gałęzią, której poswięcam sporo uwagi sa sprawy spadkowe: Tak poza tematem bloga zapraszam do zapoznania się z oferta prowadzenia spraw spadkowych. Tak się złożyło, iż poza odszkodowaniami jest to druga gałąź prawa, którą się zajmuję: https://prawospadkowepoznan.pl/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z BLOG O ODSZKODOWANIACH

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej