
Wprowadzenie
Kiedyś w jednym z wpisów porównywałem sytuację poszkodowanych do kawałka żelaza znajdującego się pomiędzy młotem a kowadłem. Nie bez przesady jest w tym sporo racji.
Z jednej strony mamy ubezpieczyciela, który żywo zainteresowany jest tym, aby wypłacone odszkodowanie było jak najniższe – bo wówczas po prostu zarabia. Z drugiej strony warsztat samochodowy czy firma wynajmująca auto z OC sprawcy, która zainteresowana jest w tym, aby koszty naprawy auta i wynajmu pojazdu były jak największe – bo wówczas po prostu zarabia.
A po środku? Poszkodowany, który chce po prostu naprawić swoje auto i nie dokładać do szkody, za którą przecież nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
Niestety, przy tak aktywnym kowadle iskry lecące spod młota mogą niekiedy oparzyć naszego poszkodowanego. Nie jest bowiem wykluczona sytuacja, w której warsztat czy firma wynajmująca auto zastępcze z OC sprawcy tak napompuje koszty, że sąd ich nie zasądzi. Co wówczas? Dopłacać do własnej szkody?
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.
Spis treści
- Sytuacja poszkodowanego – między młotem a kowadłem
- Przypadek Pani Anny – realna historia
- Zagrożenia związane z cesją wierzytelności
- Jak się zabezpieczyć przed nieuczciwym wynajmującym?
- Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych
- FAQ – najczęściej zadawane pytania
Sytuacja poszkodowanego – między młotem a kowadłem
Poszkodowany w wypadku komunikacyjnym znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji. Zazwyczaj jest to osoba, która:
- Nie ponosi winy za szkodę,
- Nie ma wiedzy prawniczej,
- Jest zestresowana i chce jak najszybciej wrócić do normalności,
- Musi polegać na podmiotach, które mają swoje własne interesy finansowe.
Młot – ubezpieczyciel OC sprawcy
Z jednej strony ubezpieczyciel (np. PZU, Aviva, Warta) będzie starał się zminimalizować wypłatę odszkodowania. To naturalne – im mniej wypłaci, tym większy jego zysk. Ubezpieczyciele stosują różne taktyki:
- Zaniżanie wycen napraw,
- Kwestionowanie zasadności kosztów (np. najmu auta zastępczego),
- Odmawianie zwrotu części kosztów (np. postoju na parkingu),
- Przedłużanie likwidacji szkody.
Kowadło – warsztat i firma wynajmująca auto
Z drugiej strony warsztat samochodowy czy firma wynajmująca auto z OC sprawcy są zainteresowane maksymalizacją swoich przychodów. Im dłużej trwa najem, im wyższe stawki za postój, im droższe części – tym więcej zarobią.
Problem w tym, że ich oczekiwania mogą być nierealistyczne z punktu widzenia tego, co faktycznie zasądzi sąd. I tu pojawia się ryzyko dla poszkodowanego.
Przypadek Pani Anny – realna historia
Odwołam się do maila, który niedawno otrzymałem od Czytelniczki bloga, Pani Anny:
„Witam, uprzejmie proszę o radę, najpierw opis sytuacji: w dniu kolizji (jestem poszkodowana) samochód został odholowany do warsztatu, w którym przyjęto go na parking kasacyjny (podpisałam umowę o przyjęciu samochodu na parking kasacyjny). Podpisałam też upoważnienie na cesję wierzytelności z tytułu holowania, postoju na parkingu, najmu auta zastępczego.
Szkoda została zarejestrowana dziś w towarzystwie sprawcy (Aviva). Zarówno w Avivie, jak i w firmie, w której zostawiłam samochód, poinformowano mnie, że z uwagi na rok produkcji samochodu zapewne będzie szkoda całkowita. Samochód czeka już na oględziny rzeczoznawcy.
Zaznaczę, że samochód nie został dopuszczony przez policję do ruchu, ale jego uszkodzenia nie są duże i na pewno (pomimo szkody całkowitej) będę go naprawiać.
Pytanie: kiedy zabrać samochód z parkingu (czy czekać na decyzję TU / już po oględzinach rzeczoznawcy)? Zastanawiam się nad odbiorem auta, gdyż w TU usłyszałam, że koszt postoju auta na tym parkingu jest wysoki (40 zł/doba), a ja wyczytałam w internecie, że TU nie zawsze chcą zwracać pieniądze za cały okres parkowania samochodu (od dnia wystąpienia szkody do dnia wypłaty odszkodowania). Często zwracają tylko do dnia dokonania oględzin.
Zaznaczę na koniec, że zgodnie z podpisaną przeze mnie umową o przyjęciu auta na parking kasacyjny, jeśli odbiorę auto „w trakcie likwidacji szkody całkowitej w czasie jej trwania” – czyli przed decyzją TU o szkodzie całkowitej, jestem zobowiązana do zapłaty kosztów m.in. parkingu. Do zapłaty za parking jestem zobowiązana również, jeśli TU odmówi wypłaty odszkodowania.”
No cóż, sytuacja, w której znalazła się Pani Anna, to właśnie opisane wyżej miejsce między młotem a kowadłem.
Analiza sytuacji Pani Anny
- Cesja wierzytelności – Pani Anna podpisała umowę o cesji wierzytelności na rzecz warsztatu/firmy wynajmującej. Oznacza to, że warsztat będzie dochodzić odszkodowania bezpośrednio od ubezpieczyciela.
- Ryzyko odmowy przez ubezpieczyciela – jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty części kosztów (np. za postój powyżej okresu oględzin), to warsztat może żądać ich od Pani Anny.
- Wysokie koszty postoju – 40 zł/doba to rzeczywiście spora kwota, która szybko się kumuluje.
- Pułapka w umowie – umowa przewiduje, że jeśli Pani Anna odbierze auto przed decyzją TU, musi zapłacić za postój sama.
Zagrożenia związane z cesją wierzytelności
Cesja wierzytelności to mechanizm, w którym poszkodowany przenosi swoje roszczenie wobec ubezpieczyciela na inny podmiot (np. warsztat, firmę wynajmującą). Brzmi wygodnie – poszkodowany nie musi sam walczyć z ubezpieczycielem. Ale jest haczyk.
Co się dzieje, gdy ubezpieczyciel kwestionuje koszty?
Jeśli ubezpieczyciel:
- Odmówi zwrotu części kosztów (np. za postój po dacie oględzin),
- Zakwestionuje stawki za najem auta zastępczego,
- Uzna, że koszty są zawyżone,
to warsztat/firma wynajmująca może żądać tych pieniędzy od poszkodowanego. Dlaczego? Bo umowa o cesji często zawiera klauzule zabezpieczające, że jeśli ubezpieczyciel nie zapłaci, poszkodowany jest zobowiązany do pokrycia różnicy.
W praktyce poszkodowany może zostać obciążony kosztami, których sąd nigdy by nie zasądził, bo są one zawyżone lub nieuzasadnione.
Jak się zabezpieczyć przed nieuczciwym wynajmującym?
Jakie znaleźć zatem rozwiązanie?
Rozwiązanie: Dogadać się z kowadłem
Dogadać się z kowadłem – czyli z firmą wynajmującą auto z OC sprawcy. Wynajmujący jest żywo zainteresowany w tym, aby najem trwał jak najdłużej, toteż w sytuacji, w której poszkodowana, bojąc się konsekwencji finansowych, odebrałaby auto, najpewniej by stracił. Dlatego też na pewno będzie skory do negocjacji.
Praktyczne kroki dla Pani Anny (i innych poszkodowanych)
- Negocjuj warunki cesji
- Zanim podpiszesz cesję, upewnij się, że nie jesteś zobowiązany do pokrycia kosztów, których ubezpieczyciel nie zaakceptuje.
- Dodaj do umowy zapis, że jesteś zobowiązany zapłacić warsztatowi tylko tyle, ile faktycznie zostanie zasądzone przez sąd lub wypłacone przez ubezpieczyciela.
- Ustal termin odbioru auta
- Jeśli wiesz, że ubezpieczyciel zwraca koszty postoju tylko do dnia oględzin, odbierz auto zaraz po oględzinach.
- Nie czekaj na decyzję TU – możesz przechować auto we własnym garażu lub na tańszym parkingu.
- Sprawdź stawki
- 40 zł/doba to wysoka stawka. Sprawdź, czy w okolicy są tańsze opcje.
- Ubezpieczyciel może odmówić zwrotu, jeśli koszty są rażąco zawyżone.
- Renegocjuj umowę z warsztatem
- Pani Anna powinna porozmawiać z warsztatem i powiedzieć wprost: „Obawiam się, że ubezpieczyciel nie zwróci kosztów postoju po oględzinach. Proszę o zmianę warunków umowy, abym nie musiała dopłacać z własnej kieszeni”.
- Warsztat, który chce zachować klienta, prawdopodobnie zgodzi się na ustępstwa.
- Rozważ rezygnację z cesji
- Jeśli umowa jest niekorzystna, rozważ jej rozwiązanie i dochodzenie odszkodowania samodzielnie lub z pomocą prawnika.
Praktyczne wskazówki dla poszkodowanych
Z mojego doświadczenia jako radcy prawnego w Poznaniu wynika kilka uniwersalnych rad dla osób poszkodowanych w wypadkach:
- Nie podpisuj niczego na oślep – zawsze czytaj dokładnie umowy o cesji, zwłaszcza klauzule dotyczące odpowiedzialności za koszty.
- Pytaj o stawki – sprawdź, czy koszty postoju, najmu, naprawy są realistyczne i czy ubezpieczyciel je zaakceptuje.
- Zabieraj auto szybko – jeśli ubezpieczyciel zwraca koszty tylko do oględzin, nie czekaj dłużej.
- Negocjuj z warsztatem – warsztaty/firmy wynajmujące są często otwarte na rozmowę, zwłaszcza jeśli grozi im utrata klienta.
- Zasięgnij porady prawnika – jeśli sytuacja jest skomplikowana, warto skonsultować się z radcą prawnym lub adwokatem specjalizującym się w odszkodowaniach.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy mogę odmówić podpisania cesji wierzytelności?
Tak, możesz. Cesja to umowa cywilnoprawna, do której zawarcia nikt Cię nie zmusza. Możesz sam dochodzić odszkodowania od ubezpieczyciela.
Kto płaci za postój auta na parkingu?
W przypadku szkody komunikacyjnej za postój auta na parkingu powinien zapłacić ubezpieczyciel OC sprawcy. Jednak często ubezpieczyciele zwracają koszty tylko do dnia oględzin rzeczoznawcy.
Co zrobić, jeśli ubezpieczyciel odmówi zwrotu części kosztów?
Jeśli ubezpieczyciel odmówi zwrotu kosztów (np. postoju, najmu), możesz:
- Negocjować z ubezpieczycielem,
- Wystąpić do sądu o zasądzenie pełnych kosztów,
- Jeśli podpisałeś cesję – negocjować z warsztatem o zwolnienie z obowiązku zapłaty.
Ile wynosi standardowa stawka za postój auta na parkingu kasacyjnym?
Stawki wahają się od 20 do 50 zł/doba, w zależności od lokalizacji i typu parkingu. Ubezpieczyciele często kwestionują stawki powyżej 30 zł/doba.
Czy warsztat może zmusić mnie do zapłaty za postój, jeśli ubezpieczyciel odmówi?
Jeśli podpisałeś umowę o cesji z klauzulą, że jesteś zobowiązany pokryć koszty, których ubezpieczyciel nie zwróci, to niestety tak. Dlatego przed podpisaniem umowy warto negocjować jej warunki.
Jak długo trwa likwidacja szkody całkowitej?
Likwidacja szkody całkowitej może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy, w zależności od obciążenia ubezpieczyciela i skomplikowania sprawy.
Najważniejsze wnioski
- Poszkodowany jest między młotem a kowadłem – ubezpieczyciel chce płacić jak najmniej, warsztat/firma wynajmująca chce zarobić jak najwięcej.
- Cesja wierzytelności może być pułapką – jeśli ubezpieczyciel odmówi zwrotu kosztów, możesz zostać obciążony nimi osobiście.
- Negocjuj warunki cesji – dodaj zapis, że jesteś zobowiązany zapłacić tylko tyle, ile zasądzi sąd lub wypłaci ubezpieczyciel.
- Zabieraj auto szybko – jeśli ubezpieczyciel zwraca koszty postoju tylko do oględzin, nie czekaj dłużej.
- Rozmowa z warsztatem pomaga – warsztaty/firmy wynajmujące są często otwarte na ustępstwa, jeśli grozi im utrata klienta.
Podsumowanie
Sytuacja poszkodowanego w wypadku jest trudna – z jednej strony ubezpieczyciel, który chce płacić jak najmniej, z drugiej warsztat czy firma wynajmująca, którzy chcą zarobić jak najwięcej. Poszkodowany, który nie jest prawnikiem, łatwo może „oparzyć się” iskrami lecącymi spod młota.
Kluczem jest ostrożność przy podpisywaniu umów o cesji wierzytelności, negocjowanie warunków oraz szybka reakcja – nie czekaj z odbiorem auta, jeśli grozi Ci naliczenie dodatkowych kosztów, których ubezpieczyciel nie zwróci.
Jeśli znajdujesz się w podobnej sytuacji jak Pani Anna, skonsultuj się z prawnikiem – warto zapłacić za poradę prawną, niż później dopłacać tysiące złotych do własnej szkody.
Disclaimer: Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, dlatego zapraszam do kontaktu z naszą kancelarią.
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziesz na www.prawnikpoznanski.pl oraz www.prawospadkowepoznan.pl.
Masz pytanie lub chcesz podzielić się swoją historią? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
Źródła:
- Kodeks cywilny
- Praktyka likwidacji szkód komunikacyjnych