Zadośćuczynienie za publikację nagich zdjęć

art daylight dry grass
Photo by mali maeder on Pexels.com

Naruszenie prawa do prywatności to bardzo częsty problem we współczesnym społeczeństwie. W dobie facebooka, instagrama, twittera i innych portali społecznościowych doszło do przesunięcia granic prywatności, a bardzo osobiste publikacje stały się właściwie normą. Rodzi się jednak pytanie co robić, gdy ktoś bez naszej zgody opublikuje w sieci lub w gazecie intymne zdjęcia, które miały służyć jedynie do osobistego użytku.

W takiej sytuacji mamy do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych takich jak prawo do prywatności, dobre imię, cześć czy wizerunek. Dobra te podlegają ochronie określonej w art. 24 KC. Na podstawie tego artykułu możemy domagać się między innymi zaniechania działań naruszających, podjęcia czynności mających na celu usunięcia skutków takiego naruszenia (np. publikacja przeprosin), można żądać także zadośćuczynienia lub zapłaty określonej kwoty na wybrany cel społeczny.

W dzisiejszym artykule skupimy się na kwestii związanej z zadośćuczynieniem. Jakiej właściwie wysokości zadośćuczynienia możemy żądać za opublikowanie intymnych zdjęć?

W oparciu o orzecznictwo sądów w tego rodzaju sprawach możemy powiedzieć, że kwoty te są zazwyczaj dość znacznych rozmiarów.

Minimalne kwoty takiego zadośćuczynienia oscylują wokół 10 tys. zł a maksymalne sięgają nawet 250 tys. zł! Wszystko to jest zależne od skutków jakie publikacja zdjęć wywołała w życiu osoby poszkodowanej, przy pomocy jakich środków została opublikowana i jaki zasięg miała ta publikacja, a także czy osoba ta jest w wyraźny sposób na zdjęciach rozpoznawalna.

Co ciekawe, zadośćuczynienie należy się także w sytuacji, gdy osoby nie można na zdjęciu rozpoznać, ale treść do jakiej zostało ono załączone sugeruje jej tożsamość. Sąd Apelacyjny w Warszawie, który zasądził dnia 16 kwietnia 2010 r. tytułem zadośćuczynienia za publikację nagiej sylwetki powódki w gazecie kwotę rzędu 250 000 tys. zł stwierdził, że: Publikacja zdjęć które nie stanowią wizerunku (podobizny) danej osoby, ale w powiązaniu z treścią artykułu umożliwiają jej rozpoznanie (identyfikację) stanowi naruszenie dóbr osobistych.

Dosyć zaskakującym jest fakt, że wysokie kwoty zadośćuczynienia są przyznawane także w sprawach dotyczących osób publicznych. Przykładowo w 2009 r. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał magazynowi Super Express zapłacić na rzecz piosenkarki kwotę 80 000 zł za publikację jej nagich zdjęć.

Co więcej, w wyroku z dnia 24 stycznia 2008 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że publiczny – w przyjętym rozumieniu – status tych osób nie powoduje jednak, że ich życie prywatne staje się automatycznie „życiem publicznym”. W wyroku tego Sądu na rzecz jednej z aktorek została zasądzona kwota 75 000 zł za opublikowanie jej nagich zdjęć w czasopiśmie.

W orzecznictwie podkreśla się, że zgoda na publikację zdjęć musi być wyrażona w wyraźny sposób i nie można jej domniemywać. Stanowisko to zostało wyrażone już w 1998 r. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który stwierdził, że: zgoda na rozpowszechnienie wizerunku musi być niewątpliwa, zatem osoba jej udzielająca musi mieć pełną świadomość nie tylko formy przedstawienia jej wizerunku, ale także miejsca i czasu publikacji, zestawienia z innymi wizerunkami i towarzyszącego jej komentarza.

Również samo pozowanie, zgoda na wykonanie zdjęć lub ich wybór nie oznacza, że istnieje też zgoda na ich publikację. Potwierdził to swoim orzeczeniem Sąd Apelacyjny w Warszawie w 2008 r., wskazując, iż: Nie można argumentować, iż pozowanie, a nawet wybór zdjęć oznaczają oczywistą i bezwarunkową zgodę fotografowanego na wszelkie formy rozpowszechniania.

Podsumowując należy dojść do wniosku, że w orzecznictwie dominuje pogląd przyjmujący, że publikowanie fotografii danej osoby bez jej zgody stanowi naruszenie dóbr osobistych takich jak prawo do prywatności, cześć, dobre imię czy wizerunek. Poszczególne rozstrzygnięcia wskazują jednak, że istnieją przypadki w których sytuacje takie są dopuszczalne, np. z uwagi na ważny interes społeczny. Należy jednak zauważyć, że powództwa w tego rodzaju sprawach są często uwzględniane a wypłacane zadośćuczynienia z reguły są dość wysokie. Prowadzi to do wniosku, że warto dochodzić ochrony swojej prywatności i wizerunku na drodze sądowej.

Reklamy