Pożar samochodu – samozapłon, podpalenie jak wygląda kwestia odszkodowania?

512px-Burnt_out_car
Autor: Francois Schnell CC BY 2.0

Jedną z dość częstych szkód powodujących spore rozczarowanie osób poszkodowanych są szkody związane z tzw. samozapłonem auta. Samochody, pojazdy mają te właściwość, iż raz na kilka, kilkadziesiąt tysięcy razy potrafią nagle ni z tego ni z owego zaiskrzyć, co powoduje powstanie źródła ognia i dalej spalenia się pojazdu.

W zasadzie w przypadku auta, którego jesteśmy właścicielem kwestia należnego odszkodowania za tak powstała szkodę jest dość oczywista. O ile mamy wykupioną polisę autocasco, to w zasadzie możemy spać spokojnie. Ryzyko pożaru jest raczej podstawowym ryzykiem, za które odpowiedzialność ponosi ubezpieczyciel z tytułu wykupienia ubezpieczenia AC.

Problem robi się w przypadku gdy podczas samozapłonu pojazdu spaleniu ulega nie tylko pojazd, w którym doszło do pożaru, ale także spalone zostają pojazdy sąsiadujące.

Poszkodowany wówczas intuicyjnie zgłasza szkodę z OC sprawcy, którym wydaje się mu być właściciel auta, w którym zaiskrzyło.

W takiej sytuacji przyjąć należy, iż raczej odpowiedzialnośc ta zachodzi, tak chociażby w swoim uzasadnieniu przyjął Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej II Wydział Cywilny Odwoławczy w wyroku z dnia 6 lutego 2014 r. sygn. Akt:  II Ca 767/13 :

„Wskazując na treść art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (Dz.U. 2009R nr 124, poz.1152) podkreślił Sąd Rejonowy, że ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu szkodę, której następstwem jest również uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata ,zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Za szkodę powstałą, a w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą przy wsiadaniu do pojazdu mechanicznego i wysiadaniu z niego bezpośrednio przy załadunku i rozładunku pojazdu mechanicznego podczas zatrzymywania , postoju, garażowania.

W konsekwencji, przyjął Sąd Rejonowy, że wprost z treści cytowanego przepisu wynika, iż pojęcie ruchu pojazdu (jest to pojęcie oczywiście inne, znacznie szersze znaczeniowo , niż pojęcie samego mechanicznego przemieszczania się pojazdu) obejmuje przypadek objęty pozwem (zaparkowanie pojazdu na ulicy przez ubezpieczoną). Tym samym odpowiedzialność ubezpieczonej K. N. (1) jest oparta (art 436kc) na zasadzie ryzyka. Brak jest w tym przypadku jakichkolwiek przesłanek przemawiających za istnieniem przesłanek wyłączających tę odpowiedzialność o których mowa w art 435§1kc. Brak jest tym samym, zdaniem Sądu Rejonowego, jakichkolwiek przesłanek przemawiających za odpowiedzialnością ubezpieczonej na zasadzie winy. Skoro z treści cytowanego przepisu art 34 wynika wprost, iż w przypadku postoju samochodu uważa się iż posiadacz pojazdu mechanicznego odpowiada za szkodę w związku z ruchem pojazdu ,a zatem na zasadzie ryzyka to Sąd Rejonowy na podstawie art. 435kc i 436kc uwzględnił powództwo w całości.”

Trochę inną natomiast sytuacje tworzy stan faktyczny podczas, którego pierwszy samochód, który uległ spaleniu został wcześniej podpalony. Tutaj przyjęcie możliwości zaspokojenia się z polisy Oc pierwszego pojazdu uzależnione będzie de facto od tego, czy ustalony zostanie sprawca.

Skoro bowiem uznajemy, iż odpowiedzialność za pojazd zaparkowany oparta jest także na zasadzie ryzyka, to właściciel auta,a właściwie ubezpieczyciel może wyłączyć swoją odpowiedzialność tylko w sytuacji, w której udałoby mu się udowodnić sprawstwo konkretnej osoby trzeciej.

Paradoksalnie dla osób pośrednio poszkodowanych podpaleniem lepiej będzie gdyby nie udało się ująć sprawcy. Wówczas odpowiada ubezpieczyciel niż gdyby sprawcę ujęto, a ten byłby np. wesołym młodzieńcem bez pracy.

Reklamy

Autor: bartoszkowalak

Nazywam się Bartosz Kowalak i jestem prawnikiem, radcą prawnym, do tego jeszcze wspólnikiem w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak spółka partnerska w Poznaniu. Kilka informacji więcej można znaleźć na naszej stronie http://www.kacprzak.pl. W zasadzie od początku kariery zawodowej miałem i nadal mam do czynienia z sprawami związanymi z dochodzeniem odszkodowań, czy to za wypadki drogowe, czy inne zdarzenia powodujące, iż u jednej osoby z winy drugiej dochodzi do powstania szkody na osobie lub w majątku. W skrócie można by więc napisać, iż obracam się w dziedzinie, która można by dla potrzeb niniejszego bloga nazwać prawem odszkodowań. Prawem odszkodowań- a więc odpowiedzią na pytanie, kto, za co, komu i ile ma zapłacić, gdy zawinił. Temat ten w zasadzie sprawia mi satysfakcję zawodową, tak więc jest to dziedzina prawa,z która lubię się mierzyć. Dlatego też postanowiłem także poza polem działania jakim jest sądowa wokanda spróbować moich sił także poprzez to medium jakim jest niniejszy blog. Chciałbym tutaj pisać o ciekawych rzeczach, często ciekawostkach, związanych z odszkodowaniami. Podzielić się moimi przemyśleniami czy też może udzielić jakieś rady.

2 myśli na temat “Pożar samochodu – samozapłon, podpalenie jak wygląda kwestia odszkodowania?”

  1. U nas złodziej próbował sie złamac, zniszczył samochód, zamek, drzwi, ale nic nie ukradł, bo się nie dostał i powiedziano nam wprost, że ubezpieczyciel liczy na złapanie sprawcy, na szczęscie policja nie podołała.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s