
Uraz biczowy (whiplash) – dlaczego ubezpieczyciele odmawiają wypłaty i jak z tym walczyć?
Czy można uzyskać zadośćuczynienie za uraz biczowy, skoro na zdjęciach RTG i rezonansie nic nie widać? Tak, można – i warto o nie walczyć. Uraz biczowy to jeden z najczęstszych urazów po wypadkach i stłuczkach samochodowych, a jednocześnie jeden z najczęściej kwestionowanych przez ubezpieczycieli.
Whiplash – smagnięcie biczem – to uraz, który generuje spore problemy na gruncie sporów z zakładami ubezpieczeń. Często ubezpieczyciel odmawia wypłaty zadośćuczynienia lub przyznaje kwotę symboliczną. Dlaczego tak się dzieje i co można z tym zrobić?
Czym jest uraz biczowy?
Do urazu biczowego dochodzi najczęściej w wyniku nawet drobnej stłuczki samochodowej – szczególnie uderzenia od tyłu. Sama stłuczka może być niewielka, ale działające siły powodują gwałtowny i niespodziewany ruch kręgosłupa szyjnego.
Mechanizm jest charakterystyczny: głowa gwałtownie leci w jednym kierunku, by za chwilę wrócić do pierwotnego położenia. Ruch przypomina ruch końcówki bata przy smagnięciu – stąd nazwa. Problem w tym, że w wyniku tych gwałtownych, niekontrolowanych zgięć może dojść do poważnego uszkodzenia tkanek miękkich:
- mięśni szyi,
- więzadeł kręgosłupa,
- torebek stawowych,
- krążków międzykręgowych.
Dlaczego ubezpieczyciele kwestionują uraz biczowy?
Ubezpieczyciele mają dwa główne argumenty, którymi posługują się przy odmowach:
Argument pierwszy: „Nic nie widać na badaniach”
Zmiany w tkankach miękkich nie są widoczne na zdjęciach RTG – nie dochodzi bowiem do uszkodzenia układu kostnego. Często nie są też widoczne w obrazie rezonansu magnetycznego (MR), szczególnie jeśli badanie wykonano kilka tygodni po wypadku.
Dla ubezpieczyciela sprawa jest więc „oczywista”: skoro nie ma urazu w dokumentacji obrazowej, to nie ma szkody, nie ma też odszkodowania.
Argument drugi: „Objawy pojawiły się za późno”
Drugi problem wiąże się z charakterystyką urazu biczowego. W wyniku działającej adrenaliny poszkodowany tuż po wypadku często nie odczuwa żadnych dolegliwości. Te pojawiają się najczęściej:
- po kilku godzinach,
- następnego dnia,
- nawet kilka dni po wypadku.
Dopiero wtedy poszkodowany zgłasza się na SOR po pomoc. Ubezpieczyciel wykorzystuje ten rozstrzał czasowy, kwestionując związek przyczynowy między wypadkiem a dolegliwościami.
Jakie objawy towarzyszą urazowi biczowemu?
Mimo braku „twardych dowodów” w dokumentacji obrazowej, poszkodowany doświadcza bardzo realnych dolegliwości:
- bóle szyi i głowy,
- problemy ze snem,
- ból promieniujący do rąk,
- nudności i wymioty,
- sztywnienie karku,
- drętwienie rąk,
- zawroty głowy,
- szumy uszne,
- problemy z koncentracją.
Objawy te mogą utrzymywać się tygodniami, a w cięższych przypadkach – miesiącami. Słowem: dużo nieprzyjemnych rzeczy, które realnie wpływają na codzienne funkcjonowanie.
Czy warto walczyć o odszkodowanie za whiplash?
Zdecydowanie tak. Mimo braku „twardych dowodów” w postaci zdjęć dokumentujących uraz – z ubezpieczycielem warto i nawet trzeba wejść w spór.
Jeśli zakład ubezpieczeń odmówi zadośćuczynienia lub przyzna je w symbolicznej wysokości – warto wystąpić na drogę sądową. Dla każdego biegłego neurologa czy ortopedy uraz biczowy to chleb powszedni i medyczna oczywistość. Biegli potrafią rozpoznać i ocenić ten uraz na podstawie:
- opisu mechanizmu wypadku,
- dokumentacji medycznej z SOR i wizyt kontrolnych,
- badania fizykalnego,
- wywiadu z poszkodowanym.
Jakie zadośćuczynienie można uzyskać za uraz biczowy?
Wysokość zadośćuczynienia jest zawsze kwestią indywidualną i zależy od:
- nasilenia dolegliwości,
- czasu trwania leczenia i rehabilitacji,
- wpływu na codzienne życie poszkodowanego,
- ewentualnych powikłań.
Z mojej praktyki wynika, że orzekany przez biegłych uszczerbek na zdrowiu przy urazie biczowym mieści się zwykle w przedziale od kilku do 10%. To może przekładać się na realne zadośćuczynienie na poziomie kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
Przy poważniejszych urazach – z długotrwałymi dolegliwościami i koniecznością intensywnej rehabilitacji – kwoty mogą być wyższe.
Co zrobić po wypadku, by zabezpieczyć swoje roszczenia?
Jeśli uczestniczyłeś w stłuczce czy wypadku samochodowym:
- Zgłoś się do lekarza jak najszybciej – nawet jeśli bezpośrednio po zdarzeniu nic Cię nie boli. Adrenalina może maskować objawy.
- Opisz lekarzowi mechanizm wypadku – informacja o uderzeniu od tyłu jest istotna diagnostycznie.
- Dokumentuj wszystkie wizyty – zachowuj karty informacyjne, skierowania, recepty.
- Nie bagatelizuj objawów – jeśli ból pojawi się po kilku dniach, również zgłoś się do lekarza.
- Kontynuuj leczenie i rehabilitację – przerwanie zaleconego leczenia może być wykorzystane przez ubezpieczyciela.
FAQ
Czy brak zmian na RTG i rezonansie oznacza, że nie dostanę odszkodowania?
Nie. Uraz biczowy to uszkodzenie tkanek miękkich, które często nie jest widoczne w badaniach obrazowych. Biegli sądowi – neurolodzy i ortopedzi – potrafią rozpoznać ten uraz na podstawie mechanizmu wypadku, objawów klinicznych i badania fizykalnego. Brak zmian w obrazie RTG czy MR nie wyklucza prawa do zadośćuczynienia.
Objawy pojawiły się dopiero następnego dnia – czy to przeszkadza w uzyskaniu odszkodowania?
Nie powinno. Opóźnione pojawienie się objawów jest charakterystyczne dla urazu biczowego i wynika z fizjologii urazu oraz działania adrenaliny. Biegli i sędziowie o tym wiedzą. Ważne, by zgłosić się do lekarza, gdy tylko objawy się pojawią, i opisać okoliczności wypadku.
Ile trwa leczenie urazu biczowego?
To zależy od nasilenia urazu. Lżejsze przypadki ustępują w ciągu 2-4 tygodni. Cięższe mogą wymagać kilkumiesięcznego leczenia i rehabilitacji. U części poszkodowanych dolegliwości mogą utrzymywać się przewlekle.
Czy muszę iść do sądu, żeby uzyskać zadośćuczynienie za whiplash?
Niekoniecznie, ale często tak. Ubezpieczyciele systematycznie zaniżają lub odmawiają wypłat za urazy biczowe. Jeśli odwołanie nie przyniesie skutku – droga sądowa jest zazwyczaj jedynym sposobem na uzyskanie sprawiedliwego zadośćuczynienia.
Bartosz Kowalak – radca prawny, wspólnik w KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI. Od lat zajmuję się prawem odszkodowawczym z pasją. Więcej o mojej praktyce znajdziecie na www.prawnikpoznanski.pl.
Masz doświadczenie z urazem biczowym i sporem z ubezpieczycielem? Zostaw komentarz lub napisz: kancelaria@prawnikpoznanski.pl
Oj z tymi odszkodowaniami to naprawdę jest różnie…
Dzien dobry,
Tak to prawda,
Dlatego też chciałem napisać o kwestii dochodzenia zadośćuczynienia za jeden z najbardziej popularnych urazów, jakim ulegają ofiary wypadków samochodowych. Uraz biczowy tak jak pisałem jest o tyle symptomatyczny, że nie sposób go stwierdzić na podstawie twardych badań, co stwarza pole do działania dla zakładów ubezpieczeń. Po prawdze także dla niektórych poszkodowanych, którzy wiedząc o tym fakcie moga dośc łatwo wyolbrzymiac swoje urazy zwiazane z urazem „whiplash”.
Pozdrawiam
Witam serdecznie
W dniu 20 stycznia 2016 r. uległam wypadkowi komunikacyjnemu – zderzenie samochodów. Pan kierujący VW Passatem nie zauważył, że ustepowałam pierwszeństwa i wjechał mi w tył auta.
Odszkodowanie za uszkodzenia auta już otrzyałam od PZU, mąż w zasadzie zgłosił szybko szkodę , która tez nie była wielka.
Jednak w wypadku doznałam także urazu szyi.
Był tak jak Pan mecenas pisze, w zasadzie w momencie kolizji nic szczegolnego nie czułam, ale już w nocy nie mogłam spać bołał mnie kręgosłup i głowa. Mąz od razu zawiózł mnie na SOR, gdzie po prześwietleniu nic nie stwierdzili.
Po wizycie u lekarz chirurga mam zapisany kolonierz, który nosiłam przez półtora miesiąca. Brałam tez leki przeciwbólowe.
Chciałabym zgłosic roszczenie o odszkodowanie do PZU, mam ich formularz do zgłaszania szkody, gdzie prosza mnie o opisanie wypadku, opisanie czy miałam pasy , podania konta bankowegono i mam napisac ile odszkodowania od nich się domagam.
Chciałabym więc zapytać jaką kwote mam wpisać. Nie chciałaby np. wpisac 2000 zł, gdy np. należy mi się 5 tys złotych a PZU wypłaci mi te wnioskowane 2 tys złotych.
Czy mógłaby, prosić o podpowiedż o jaką kwotę mam wnioskować odszkodowania za mój uraz?
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry,
Pani Joanno,
Co do zasady bez szczegółowego wywiadu z Panią i bez zapoznania się z dokumentacją medyczną nie jestem w stanie odnieść się co do przełożenia Pani uszczerbku na zdrowiu na ewentualne roszczenie o odszkodowanie.
W każdym razie jeżeli chodzi o zgłaszanie roszczeń do PZU, czy jakiegokolwiek innego ubezpieczyciela, to w zasadzie zasada jest prosta.
Jeżeli Pani się waha, czy zażądać mniej czy więcej proszę napisać więcej.
Postępowanie likwidacyjne jest postępowaniem w jakimś zakresie negocjacyjnym, nie ma tutaj przymusu sadowego- a co za tym idzie nie ryzykuje Pani przegrania sprawy i poniesienia ewentualnych kosztów procesu o odszkodowanie przed Sądem.
Co najwyżej PZU odmówi Pani lub wypłaci odszkodowanie w mniejszej kwocie niż żądana.
Co innego gdyby się Pani decydowała na wystąpienie na drogę postępowania sądowego.
Wówczas wystaienie z kwotą pozwu wyższa niz odpowiadajaca uszczerbkowi naraża Pania na poniesienie kosztów procesu w zakresie, w jakim Pani sprawę przegra.
Pozdrawiam serdecznie
Miałam wypadek – jako pasażerka auta doznałam urazu kręgosłupa, skręcenie w odcinku szyjnym (ponad miesiąc w kołnierzu ortopedycznym), do dzisiaj leczę się u neurologa/ Mam problemy z nawracającymi bólami głowy, zawrotami, mrowieniem i drętwienieniem prawej reki.
Zgłosiłam szkodę z polisy NW kierowcy dostałam 5% uszczerbku i wypłacili mi niecały tysiąc złotych.
Mam pytanie czy mogę się jeszcze czegośc domagać.
Czy moge zgłosić wniosek o odszkodowanie gdy sprawcą był kierowca auta, w którym byłam pasażerką.?
Ile ewentualnie moglabym żądać?
Dzień dobry,
W opisanej przez Pani sytuacji nie widzę żadnych przeszkód aby móc wystąpić do ubezpieczyciela sprawcy szkody- w Pani konkretnym przypadku do ubezpieczyciela kierowcy, z którym Pani podrózowała.
Co wiecej nawet w sytuacji, gdyby kierowcą był Pani mąż, to i tak zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego przysługuje Pani roszczenie o zadośćuczynienie odszkodowanie.
Tak wiec prosze smiało stosowne roszczenie zgłosić, jezeli Pani nie kwestionuje tego 5% ustalenia, to może się Pani na nie powołać, co w pewnym zakresie przyspieszy sprawę.
Co do wysokosci zadośćuczynienia, to oczywiście absolutnie nie jestem w stanie określić bez przeprowadzenia wywiadu z Panią i zpoznania się z dokumentacją na jaką kwotę szacowałby realne roszczenie.
Przy tej wysokosci uszerbku pewnie spokojnie między 10 a 15 tyś.
W postępowaniu likidacyjnym nie ponosi Pani żadnych kosztów i ryzyk związanych z przeszacowaniem roszczenia, tak więc proszę zgłosić roszczenie w maksymalnej kwocie.
Natomiast przed wystąpieniem do sądu, o ile zjadzie taka potrzeba, należałoby się zastanowić nad bardziej precyzyjnym wyznaczeniem roszczenia.
Pzodrawiam
Bartosz Kowalak
Dzień dobry.
Czyli jezeli bym wziął udział w stluczce samochodowej gdzie nic mi by nie było. To moglbym udać że mnie boi szyja i uzyskac jakieś zadośćuczynienie skoro tego obrazenia w zaden sposob nie widac na przeswietleniach
Dzień dobry,
W zasadzie takie zachowanie podpadałoby juz pod przestępstwo oszustwa z art. 286 K.k. skoro bowiem wprowadzałby Pan w błąd ubezpieczyciela co do okoliczności nieprawdziwych celem uzyskania przysporzenia majątkowego w postaci nienależnego odszkodowania. To gdyby taka sytuacja wyszła mógłby Panem się zainteresowac prokurator. Inna kwestia, ze moim zdaniem o ile by sie Pan sam nie przyznał, to praktycznie nie wyobrażam sobie aby przy dobrej obronie karnej doszło do skazania.
Niemniej jednak zniechęcałbym do takiego sposobu działania.
Czy jest sens walczyć o odszkodowanie w mojej sprawie?
W grudniu zeszłego roku na tył samochodu, którego byłem pasażerem najechał dostawczak. Na miejscu nic mi nie było, wiadomo adrenalina roztrzęsienie itd.
Dopiero po kilkunastu godzinach ból, na Sorze dali mi przeciwbólowe i kołnierz. Zdiagnozowano powierzchniowy uraz szyi.
W zasadzie na dziś nic konkretnego już nie czuję i szyja wróciła do normy.
Pytanie: Czy jest sens bym walczył o jakiekolwiek odszkodowanie?
Dzien dobry,
Na pewno jest sensownym zgłoszenie roszczenia do ubezpieczyciela. Jeżeli ma Pan dokumentację medyczną to prosze zgłosić roszczenie do właściwego zakładu ubezpieczeń i poczekac na ich reakcję.
Nie jest wykluczone, iz ubezpieczyciel zaproponuje Panu jakies godne odszkodowanie / zadośćuczynienie. Gdyby jednak tak się nie stało, to może Pan rozważyć drogę sądową, niemniej jednak byłbym tutaj ostrożny z typowaniem kwoty naleznego zadośćuczynienia.
Dlatego też przed wytoczeniem powództwa polecam jednak zkontaktowanie się z adwokatem lub radca prawnym, który ma doścwiadczenia w tego typu sprawach.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Mam pytanko
Miałam kolizję samochodową. Jadąc z ojcem samochodem zostaliśmy potrąceni przez inny pojazd. . W pierwszym momencie wydawało się że nie ponieśliśmy żadnych uszczerbków na zdrowiu/.
Następnego ranka jednak zaczęła boleć mnie szyja i tył głowy oraz drętwięć prawa ręka. Byłam u lekarza. Zrobiłam prześwielenia. Lekarz nie stwierdził żadnych zmian w kościach. Uznał że odczuwany ból jest wynikiem naciągnięcia mięśni i ścięgien szyi. Przepisał maść i środki przeciwbólowe. Dostałam też od niego wypis że udzielono mi pomocy lekarskiej.
Oprócz tego mamnotatke policyjną sporządzoną przez policję, która była wezwana na miejsce kolizji. Winnym uznano tamtego kierowcę – dostał mandat karny i go przyjał.
Czy wobec tego mogę starać się o odszkodowanie? Ze swojego NW czy OC sprawcy kolizji?
Jakie dokumenty będa oprócz protokołu policji i owego zaświadczenia od lekarza jeszcze potrzebne?
Dzień dobry,
Oczywiście, że może się Pani starać o odszkodowanie. Zarówno z polisy NNW pojazdu, w którym się Pani poruszała ( o ile polisa obejmuje także zdarzenia dotyczące pasażerów) jak i przede wszystkim z polisy OC sprawcy zdarzenia.
Co do dokumentacji, to najlepiej wszystkie dokumenty związane z procesem leczenia: karty informacyjne, wyniki badań, prześwietleń, wypisy ze szpitala, recepty, skierowania i zaświadczenia.
Słowem wszystko to co Pani zebrała.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Panie adwokat
A na jakie odszkodowanie mogę liczyć za złamanie przez syna ręki w szkole. Złamana kość z przemieszczenie. Założone śruby. Jednaboperacja zespół dnia ręki i za rok druga wyjścia metali z ręki
Dzien dobry,
Po pierwsze to musiałbym wiedzieć z jakiej polisy chce Pan/Pani dochodzić odszkodowania za złamanie reki.
Jeżeli syn był ubezpieczony z tytułu NW w szkole- to o wysokości naleznego odszkodowania decydowac będzie polisa, którą szkoła wykupiła. I tak naprawde bez jej analizy trudno mi jest tutaj w jakikolwiek stanowczy sposób się wypowiedzieć. Zwykle jednak sa to kwoty od kilkustet do max kilku tysięcy złotych.
Jeżeli chca Panstwo dochodzić odszkodowania z OC szkoły, np. twierdząc iz szkoła nie dopilnowała bezpieczeństwa ucznia w konsekwencji doznał on złamania, wówczas takie roszczenie za złamaną rekę może wynosić od kilku do kilkunastu i więcej złotych. Także tutaj należałoby w pierwszej kolejności zapoznać się z dokumentacją medyczną bo wiadomo złamanie złamaniu nierówne.
Pozdr.
Bartosz Kowalak
radca prawny
Dobry Wieczór
. Zwracam się z prośbą o odpowiedź na pyatenie czy mam jakąś szansę powodzenia odwołania się od negatywnej decyzji PZU odnośnie nie przyznania mi odszkodowania za przebytą operację.
W marcu miałem wykonywaną operację chirurgiczną – natomiast w zeszłym roku z racji zalegania mojego zakładu pracy z opłacaniem moich składek – zaproponowano nam abyśmy sami opłacali sobie składki wraz z wyborem nowej oferty PZU.
Problem w tym, iż operacji dokonano dokładnie w okresie po 120 dni po zawarciu nowej umowy z PZU – i co za tym idzie okres 180 dni karencji nie został spełniony
. proszę zatem o radę czy w ogóle jest sens składać apelację odwołanie od decyzji PZU.
Wiem, że prawo jest po stronie PZU, oczywiście gdybym wiedział o tym wcześniej to operację zaplanowałbym po okresie 180 dni…
POzdrawiam i
Dzień dobry,
Wstępnie patrząc na te sprawę, to faktycznie jeżeli zdarzenie nastąpiło w okresie karencji, to pewnie ma Pan niewielkie szanse na uzyskanie odszkodowania z PZU.
Niemniej jednak musiałbym dysponowac całościa dokumentacji aby móc się wypowiedzieć w sposób stanowczy
Pozdrawiam
Dobry wieczór
W ubiegłym roku uległam wypadkowi komunikacyjnemu , w wyniku którego złamałam krąg L1.
Kręgosłup niestety nie zrastał się i po kilku miesiącach przeszłam operację zespolenia metalowymi elementami i kilkoma śrubami.
Zgłosiłam sprawę do ubezpieczyciela: PZU, o odszkodowanie.
Proszę o podpowiedź na jaki % uszczerbku na zdrowiu mogę liczyć?
Słyszę, że PZU strasznie zaniża ten wymiar i w ogóle kiepsko z odszkodowaniem
Dzień dobry. Niestety nie jestem lekarzem abym mógł ocenić wysokosc uszczerbku na zdrowiu, zwłaszcza nie dysponując dokumentacją medyczną. Na pewno jednak obrażenia, uszczerbek na zdrowiu w obrębie kręgosłupa należy do najpoważniejszych konsekwencji zdrowotnych i w związku z tym można tutaj liczyć na znaczne zadośćuczynienie odszkodowanie.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
radca prawny
Witam,
Miałem podobną sytuację, jechałem drogą z pierwszeństwem i pojazd wyjechał z bocznej drogi. W pierwszym momencie nic się nie działo, natomiast wieczorem zacząłem odczuwać ból karku. Mam umówioną wizytę u ortopedy.
Dodatkowo sytuacja wydarzyła się w czasie pracy bo jestem przedstawicielem handlowym.
Czy jest opcja na uzyskanie odszkodowania i z czyjej strony. Jestem ubezpieczony dodatkowo w pracy.
Dzień dobry, Jeżeli winę za zdarzenie ponosi kierowca, ktory Panu wyjechał to oczywiście, ze tak . Może sie Pan domagać zadośćuczynienia z jego OC. Poza ortopeda sugerowałbym także neurologa. Nie wiem ile czasu mineło od zdarenia, jeżeli jest to świeża sprawa, to bym sie nawet zastanowił nad wizyta na SOR-ze, wtedy od reki by zrobili rtg i rezonans. Co do ubezpieczenia w pracy można tez sprobowac, aczkolwiek w przypadku ubezpieczen NW zawsze zalezy od zapisów OWU .
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Witam, 2 maja uczestniczyliśmy w wypadku komunikacyjnym. Silne uderzenie w tył naszego pojazdu. Ubezpieczyciel kazał zgłosić szkodę na osobie po zakończeniu leczenia. 18 maja zgłosiłam szkodę, przesłałam cała dokumentację medyczną wraz z wnioskiem o zadośćuczynienie. Rozpoznanie medyczne: uraz przeciążeniowy kręgosłupa szyjnego, wyprostowanie fizjologicznej krzywizny lordozy.
W dniu wczorajszym (14.06.2016) dostałam od TU skierowanie na rezonans, do ortopedy oraz neurologa. Termin wizyty 22.06.2016
30-dniowy termin likwidacji szkody mija 17.06.2016 i tutaj moje pytanie czy jest to w ogóle sensowne aby po prawie dwóch miesiącach od wypadku TU wysyłało mnie na badania? I co z tym 30-dniowym terminem zakończenia likwidacji szkody skoro badania mam mieć wykonane dopiero w przyszłym tygodniu? Mam nadzieje że już nigdy nie będę musiała użerać się z żadnym TU, bo nerwów człowiek przy nich traci co nie miara. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Dzień dobry,
Jak już Panią wysłali na badania to niech Pani idzie. Zawsze coś więcej będzie Pani wiedzieć o swoim zdrowiu.
Co do tych 30 dni to rzadko, które towarzystwo dotrzymuje tego terminu.
Co prawda w pewnych okolicznościach mogą przedłużać okres rozpoznania sprawy- chociażby jak w Pani przypadku będą twierdzić, iż była potrzeba informacja uzyskana po tych badaniach.
W każdym razie, gdyby była Pani niezadowolona z kwoty przyznanej ostatecznie przez ubezpieczalnie, to pewnie można określić termin początkowy dochodzenia odsetek licząc od daty upływu tych 30 dni.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
radca prawny
Witam, bardzo Panu dziękuję za odpowiedź. Jednak bardziej chodzi mi o to czy jeżeli badanie po prawie dwóch miesiącach od wypadku nic nie pokaże, albo w mniejszym stopniu niż badania zrobione zaraz po wypadku, to czy TU na podstawie tych badań które dopiero zostaną wykonane ma prawo odmówić mi wypłaty zadośćuczynienia?
Pozdrawiam
Dzien dobry, Odmówić raczej nie, bo nawet i przy zerowym uszczerbku na zdrowiu ma Pani roszczenie. OCzywiscie w sytuacji, w której kolejne badania wykazuja, iż doszło do poprawy stanu zdrowia, to ubezpieczyciel może wziąć tę okolicznośc pod uwagę. Trzeba jednak pamiętać, iz przy urazie biczowym tak naprawdę obraz rtg czy MRI w zasadzie nic nie wskazuje, tak wiec o ile Pani cały czas odczuwa jakieś dolegliwosci, to warto zabezpieczyć dowody- w postaci chociażby wizyt u lekarza- np. neurologa.
Pzodrawiam
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Mam nadzieje że sprawa szybko się zakończy.
Pozdrawiam
Witam ponownie. Otóż proszę sobie wyobrazić jakież było moje zdziwienie czytając dzisiejsza decyzję z TU. Otóż odszkodowanie nie zostało przyznane, ponieważ zdarzenie nie wywołało u mnie trwałego uszczerbku na zdrowiu. Pisałam wniosek o zadośćuczynienie za ból, a przede wszystkim za nerwy i stres. Do dzisiaj nie prowadzę pojazdów, bo się zwyczajnie boję. Postanowili zwrócić mi 37zł za poniesione koszty paliwa, nie zwrócono mi nawet kosztów wizyty u chirurga ani za wykupione lekarstwa.
Nie mam już na nich sił.
Pozdrawiam
Dzień dobry,
W takiej sytuacji proponowałbym sąd.
Tak jak pisałem wcześniej nawet przy zerowym uszczerbku na zdrowiu i przemijajacych obrażeniach należy się zadośćuczynienie.
Pozdrawiam
Dzień dobry. Miałam wypadek – jako pasażerka auta doznałam urazu więzadłowy kręgosłupa szyjnego i piersiowego oraz stłuczenie głowy 3 tygodnie w kołnierzu ortopedycznym, Mam problemy z nawracającymi bólami głowy, i bólem kręgosłupa. Uszczerbek na zdrowiu przyczynił się do wielkiego stresu w moim w życiu w związku iż jestem samotną matką i mam 7 letnie którym nie byłam w stanie się opiekować i wozić go do szpitala na ćwiczenia bo miał już pół roku wcześniej wyznaczony termin.Przebywałam 3 tygodnie na zwolnieniu w pracy którą zaczęłam 22marca w związku iż pracuje w windykacji do mojego wynagrodzenia doliczania jest premia. w związku iż nie pracowałam miesiąc nie będę w stanie teraz dostać premii w związku iż w pracy nie było mnie dłuższy okres nie miałam nowych szkoleń dopóki się wdrożę po zwolnieniu minie trochę czasu – w jakiej wysokości mogę starać się o zadośćuczynienie z polisy OC
Dzień dobry,
Zaczynajac od końca. Jeżeli jest Pani w stanie wykazać, iż z uwagi na zwolnienie nie uzyskała Pani dodatkowego dochodu, to oczywiscie moze Pani żądąc od ubezpieczyciela sprawy odszkodowania z tego tytułu. Co do samego zadośćuczynienia, to jego wysokosc zalezy od oceny Pani stanu zdrowia przez lekarza- trudno mi jest na podstawie jedynie Pani opisu określić jakąs kwotę. ( Tak zupełnie na oko, to między kilka a kilkanaście tys zł)
Niemniej jednak na etapie postępowania likwidacyjnego nic nie stoi na przeszkodzie aby zażądac kwoty znacznie wyższej niż oczekiwanej. Moze więc Pani wysłac im zgłoszenia wskazujac na żądanie kwoty 15 – 20 tyś zł.
Jednakże w momencie, w którym miałaby się Pani decydować na Sąd wówczas wysokość roszczenia należałoby przemyśleć. Postępowanie sądowe wiąże się bowiem z kosztami, których zwrot zależny jest od wygrania sprawy.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Witam,
W maju 2015r. miałam kolizję (byłam pasażerką), w jej wyniku doznałam urazu, który zgodnie z rozpoznaniem w karcie z SOR określony jest jako naderwanie i skręcenie kręgosłupa szyjnego. A dodatkowo na rehabilitacji lekarz powiedział, że jest problem z mięśniami czyli tzw. smagniecie biczem. Mimo to ubezpieczyciel sprawcy do dnia dzisiejszego nie chce uznać mojego roszczenia, twierdząc, że zniszczenia w aucie którym podróżowałam były zbyt małe i to według nich oznacza, że takiego urazu doznać nie mogłam. W chwili obecnej sprawa o zadośćuczynienie toczy się w sądzie, nie mam doświadczenia, bo do tej pory nigdy w sądzie nawet nie byłam, ale uważam, że niesprawiedliwe jest to, że ubezpieczyciel sprawcy zażądał, (a sąd wyraził na to zgodę) wszystkich informacji o moim stanie zdrowia zarówno sprzed kolizji jak i po kolizji od wszystkich lekarzy u których w danej placówce medycznej się leczyłam. Czy naprawdę ubezpieczyciel ma prawo wiedzieć wszystko o moich problemach zdrowotnych? Czy to, że chodziłam na przykład do dermatologa czy diabetologa ma jakieś znaczenie dla tej sprawy?
Dzień dobry,
Pani Moniko,
Co do zasady ubezpieczyciel ma prawa wykazywać dowodami swoje stanowisko procesowe- czyli może także wnosić o dopuszczenie dokumentacji medycznej dotyczącej Pani osoby.
Rola sądu jest natomiast przesiewanie składanych wniosków dowodowych i o ile nie mam wątpliwości, że takie kartoteki jak od lekarza rodzinnego, neurologa, ortopedy są jak najbardziej zasadne jako dowód w Pani sprawie. To jednak sięganie do dermatologa i diabetologa nie ma żadnego znaczenia dla sprawy. Skoro schorzenia leczone przez tych lekarzy nie mają żadnego związku z szkodą.
Jeżeli jednak sąd taki wniosek dopuścił, to musi go Pani tolerować. Można skłądać oczywiście zastrzeżenia do protokołu i być może sąd w tym zakresie postanowienie dowodowe zmieni.
Pozdrawiam
Witam
Pod koniec kwietnia wieczorem miałem kolizję samochodową. Sprawca a raczej sprawczyni, to to kobieta była nie wyhamowała i wjechała w tył mojego pojazdu, gdy ja parkowałem auto. Na miejscu interweniowała policja, Pani przyjęła mandat nie robila problemu.
Niestety kilka godzin po powrocie do domu zaczęły sie dolegliwości bólowe. Nie spałem prawie całą noc i następnego dnia rano ojciec zawiózł mnie na SOR Szpitalny Oddział ratunkowy. Diagnoza lekarska: Uraz skrętny kręgosłupa szyjnego, stłuczenie kręgosłupa ledźwiowego. Rtg bez ewidentnych zmian urazowych. Przepisano kołnierz miekki , leki przeciwbólowe i dano skierowanie do poradni ortopedycznej aby zgłosić się w razie nieustępowania dolegliwości bólowych.
Po kilkunastu dniach rzeleżenia w łóżku ból nieznacznie sie zmniejszył lecz dalej uniemożliwiał normalne funkcjonowanie. Ciągle łykam tabsy. Po drugiej kontroli przepisano mi abiegi rehabilitacyjne 10 dniowe oraz skierowano do neurologa w zwiazku z bezsennoscia, brakiem koncentracji i bólami głowy.
Jestem osoba młodą ucze sie i miałem problemy z zakonczeniem roku. Do tego straciłem mozliwość dorobienia w wakacje a miałem nagrana prace przez wujka.
Na jakie realne odszkodowanie mogę liczyć zgłaszając i uzasadniając roszczenie SAMODZIELNIE. Zależy mi na szybkim załatwieniu sprawy, dlatego jesli to nie byłoby konieczne nie chciałbym korzystać z pomocy firmy odszkodowawczej czy adwokata lub radcy prawnego.
Posiadam faktury zakupowe i recepty, a także faktury za paliwo i basen , więc z tego co wiem przysługuje mi zwrot. Interesuje mnie jednak jaką kwotę bezsporną otrzymam gdy leczenie jest niezakończone. Czy kwota bezsporna 5000tys jest realna, czy raczej konieczna będzie pomoc adwokata?
Jesli to ma coś do rzeczy towarzystwo sprawcy to PZU
Będę wdzięczny za odpowiedź
Dziękuję i pozdrawiamTomasz z Poznania
Dzień dobry, Szanowny Panie Tomaszu z Poznania – Czy korzystać z pomocy adwokata czy radcy prawnego, to zawsze indywidualna sprawa. Jeżeli jest Pan w stanie ogarnać dokumenty i jest Pan w stanie ocenić ile mniej wiecej według orzecznictwa sądowego nalezy się Panu za uszczerbek na zdrowiu, to można próbować samemu. Nie ma ku temu przeszkód. Niemniej jednak jest jednak reguła, iz ubezpieczyciel wyzej wycenia szkody w sytuacji, gdy poszkodowany jest reprezentowany przez prawnika, z prawnikiem także można się róznie umówić. Na stała kwotę, procent od sumy itd itp.
Natomiast jezeli chodzi o kwotę, to moim zdaniem realna i do tego raczej w górę bym ją podciągnął.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak radca prawny również z Poznania
Witam serdecznie,
chciałabym podpytać czy ktoś z tu zagladajacych miał kiedyś do czynienia z jakąś firmą świadczącą usługi w zakresie odszkodowań z tytułu uszczerbku na zdrowiu? Kancelaria odszkodowawcza czy jakos tak. Jeśli tak, to czy warto / nie warto? Dlaczego?
Niedawno miałem niegroźnie wyglądającą stłuczkę (auta w zasadzie draśnięte i wgnieciony zderzak), ale uderzenie było w tył auta. 6 godzin minęło, a tu ból szyi. Na pogotowie, zdjęcie RTG, i diagnoza – skręcenie części szyjnej kręgosłupa + uszkodzenie więzadeł szyi. Kołnierz przez 3 tyg.
Chciałam też sama jakoś to wszystko ugryźć, ale pytanie czy warto>
Pozdrawiam
Dzień dobry, Jeżeli nie czuje sie Pan na samodzielne prowadzenie sprawy, to proponowałbym skorzystać z usług prawnika- adwokata lub radcy prawnego, który Panu poprowadzi indywidualnie sprawę. Tzw. firmy odszkodowawcze są najczęsciej hurtowniami, liniami produkcyjnymi, które masowo przerabiają tego typu sprawę. Często bez głębszej analizy jej złożoności, a i tak na koneic gdy tzreba iśc do sądu tzreba skorzystać z usług adwokata bądź radcy prawnego, gdzie każą Panu dodatkowo za to płacić.
Nie ma dobrego zdania o tego typu firmach.
Witam,
Miałem w piątek kolizję komunikacyjną. Gościu wjechał w samochód za mną tak że wepchnął go na mój. Policjanci byli, wypisali chłopakowi mandat, dostałem kartkę z numerem sprawy.
Moje Auto wstawiłem do warsztatu u znajomego, robię naprawę bezgotówkowąj, podpisałem cesję i czekam na rozwój wypadków.
Po wypadku moją dziewczynę i mnie bolą karki. Pojechaliśmy na pogotowie SOR tego samego dnia, mamy prześwietlenie, nic wielkiego tam ponoć nie ma Dostaliśmy w zaleceniach, żeby ponosić kołnierz ortopedyczny jeśli będzie dokuczać.
Warto starać się o jakieś odszkodowanie z tego tytułu z OC sprawcy? Jeśli tak to co, jak i gdzie?
Dzień dobry, Oczywiście ze warto. Uraz biczowy jest typowym urazem komunikacyjnym, za skutki to którego mozna dostać konkretne pieniażki.
Witam
miałem wypadek, zderzenie z dzikiem Następnego dnia miałem bóle i pojechałem na pogotowie ponieważ zaczęła mnie boleć szyja i wymiotowałem. Lekarz stwierdził skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa, a prześwietlenie nie wykazało zmian urazowych kręgów szyjnych. Lekarz przepisał mi sztywny kołnierz oraz leki przeciwbólowe Czy z OC mogę starać się o odszkodowanie, jakiej wysokości mogę uzyskać odszkodowanie z NNW ?
Dzień dobry, Niestety dziki nie są ubezpieczone z tytułu OC – odpowiedzialności cywilnej, a ze swojego ubezpieczenia Pan dochodzić roszczen nie może.
Jak najbardziej natomiast może Pan dochodzić roszczeń z polisy NW, ale co do wysokosci to zalezy od polisy i warunków OWU
Ciekawy artykuł: Uraz kręgosłup typu whiplash to bardzo popularne obrażenie kierowców i pasażerów biorących udział w kolizji drogowej. Obrażenie to doprowadza do skręcenia często połączonego z naderwaniem odcinka szyjnego kręgosłupa. O jakie odszkodowanie i zadośćuczynienie mogą ubiegać się poszkodowani doznający urazów tego typu? Smagnięcie biczem, a możliwości odszkodowawcze Osoby poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych bardzo często uskarżają się na dolegliwości w obrębie odcinka kręgosłupa szyjnego. Uraz typu whiplash nazywany też smagnięciem biczem to typowe obrażenie w skutek uderzenia pojazdu sprawcy w tył samochodu poszkodowanego. Ofiary wypadku doznające tego typu uszczerbku na zdrowiu borykają się nie tylko z bólami szyi i głowy, uporczywym mrowieniem, a też zawrotami utrudniającymi poruszanie się. Oczywiście smagnięciu biczem towarzyszą też w wielu przypadkach inne dolegliwości bólowe często początkowo nieutożsamiane z urazem. Za uszkodzenie kręgosłupa szyjnego każdemu poszkodowanemu w wypadku komunikacyjnym przysługuje odszkodowanie z oc sprawcy w przypadku szkody majątkowej. W ramach tego roszczenia odszkodowawczego możemy dochodzić zwrotu kosztów leczenia, rehabilitacji, zakupu leków, a także wyrównania z tytułu utraconego zarobku. Szkodę osobową poszkodowany może dochodzić w ramach zadośćuczynienia. Świadczenie to ma na celu zrekompensowanie krzywdy, bólu i cierpienia psychicznego jakiego doznała ofiara wypadku. Ile uzyska poszkodowany na etapie polubownym? Postępowanie likwidacyjne zawsze rozpoczyna etap polubowny. To czas, w którym ubezpieczyciel na podstawie zgromadzonej dokumentacji wycenia powstałą szkodę i proponuje poszkodowanemu wypłatę w konkretnej kwocie odszkodowania i zadośćuczynienia.
Dziękuję bardzo za komentarz. Artykuł rzeczywiscie ciekawy
i ciąg dalszy artykułu: „Jak pokazuje nasza wieloletnia praktyka na etapie polubownym poszkodowani doznający urazu kręgosłupa szyjnego otrzymują zadośćuczynienie oscylujące w graniach 2000 zł. Zdarzają się też sytuacje, gdy ubezpieczyciel odmawia wypłaty jakiejkolwiek kwoty negując związek pomiędzy uszczerbkiem na zdrowiu, a dolegliwościami bólowymi. Warto podkreślić, że uraz typu smagnięcie biczem ciężko jest udowodnić, gdyż badanie RTG nie wykazuje żadnych obrażeń. Dzięki temu ubezpieczyciel może odmówić wypłaty roszczeń. Poszkodowani nie powinni jednak załamywać rąk, etap sądowy przynosi już wysokie odszkodowania wynoszące nawet kilkanaście tysięcy złotych” –. Orzeczenia sądów na korzyść poszkodowanego Odmowa wypłaty świadczeń lub rażąco niskie odszkodowanie zaproponowane przez ubezpieczyciela stanowią podstawę do skierowania sprawy na etap postępowania sądowego. Niestety wielu poszkodowanych ze strachu przed kosztami rezygnuje z dochodzenia swoich roszczeń tracąc możliwość wywalczenia wysokiego odszkodowania z oc sprawcy i zadośćuczynienia. „Śledząc bieżące orzecznictwo sądów powszechnych możemy zauważyć, że poszkodowani w wypadkach mogą liczyć na zasądzenie świadczeń odszkodowawczych w wysokości nawet kilkunastu tysięcy złotych. Na etapie sądowym uszczerbek oceniają niezależni biegli lekarze, którzy zawsze biorą pod uwagę całokształt dolegliwości
Dziękuję za wpis choć myślę, ze wystarczyłoby podanie samego linku do artykułu.
Witam w dnie 22.03.2016 miałam stłuczkę samochodowa ,stojąc na światłach uderzyły we mnie dwa auta.Była policja Pani przyjęła mandat odczuwałam bóle kręgosłupa szyjnego i ramion ale zbagatelizowałam to że przejdzie.Z dnia 16 na 17 kwietnia dostałam takich boli że 18 kwietnia szybko udałam się na pomoc dorażną. Pomoc dorażna skierowała mnie do lekarza rodzinnego gdzie stwierdzona uraz barku i stan zapalny. Od 20 kwietnia 2016 jestem na tabletkach przeciw bólowych gdyż mam naderwane ścięgna ręki.Pani ( sprawca wypadku) była ubezpieczona w Proamie skierowali mnie do lekarza na orzeczenie lekarz powiedział że dobrze to opisze ale mi osobiście odmówili odszkodowania mówiąc że przyszłam miesiąc po stłuczce.Ale wcześnie pytałam trzech lekarzy którzy powiedzieli że takie objawy nie występują odrazu. Cały czas jestem za zwolnieniach lekarskich co mam zrobić w takie stytuacji proszę o rade .
Dzień dobry,
Raczej typowa odmowa- na zasadzie szukania dziury w całym. Można zacząc oczywiscie od odwołania, ale nie sądze aby przyniosło oczekiwany efekt. Tak naprawdę jedynym wyjściem jest postępowanie sądowe- czyli wniesienie powództwa przeciwko Proamie ( w chwili obecnej Generali- Proama jest tylko ich marką handlową). W kazdym razie kluczowym jest kontynuowanie leczenia, rozważyłbym takze mozłiwośc wizyty u lekarzy prywatnie- ubezpieczyciel bedzie musiał Pani pokryć koszty tych wizyt. A może wcześniej coś się uda ustalić, będzie możliwa wcześniejsza rehabilitacja itd itp.
Co do wygrania sprawy „co do zasady” byłby spokojny, oczywiscie zostaje kwestia wysokosci roszczenia.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Mam podobny problem pzu odmówiło mi wypłaty zadośćuczynienia wskazując iż nie mam trwałego uszczerbku. Wypłacił tylko za dojazdy do lekarza i za leku z faktury. Co robić? Szyja cały czas boli. Spać to tylko na fotelu. Masakra. A niby taki błahy problem.
Dzień dobry,
Proszę Pana
Tak naprawdę, gdy ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania za powstała szkoe, czy to jest uraz szyi typu whiplash- smagniecie biczem czy inny uszczerbek, to pozostaje droga sadowa.
Nie bał bym się jej szczeolnie w takiej sytuacji, gdyż tak jak pisałem w komentowaym artykule o dochodzeniu zadośćuczynienia za uraz biczowy, w zasadzie jest to czesta polityka ubezpieczycieli, która jednak nie spotyka się z aprobatą ze strony sądu.
Tak więc proponowałbym skontaktować się z wybrtanym prawnikiem- adwokatem lub radca prawnym i skierowac sprawę na drogę sądową.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Witam serdecznie,
Na początku zeszłego miesiąca miałem kolizję drogową, wypadek nie z mojej winy. Z sprawcą nie było problemu przyznał sie i podpisał mi oświadczenie.Byłem na SOR-ze, gdzie stwierdzono u mnie uraz w postaci skręcenia części szyjnej kręgosłupa z naderwaniem aparatu wiązadłowego szyi. pracy. Zgłosiłem szkodę na osobie w PZU, po jakimś czasie przyznali mi z OC sprawcy kwotę bezsporną (2000zł), pomimo tego, że leczenie się jeszcze nie zakończyło.
Poinformnowano mnie iż jeśli się zakończy, to zostanie wyznaczona kolejna komisja, która orzeknie, czy zostanie mi przyznana jeszcze jakaś kwota np. za poniesione koszty leków, zabiegów, itp. Zakończyłem rehabilitację a na dniach mam zamiar udać się do lekarza o wypisanie zaświadczenia potwierdzającego zakończenie leczenia, Podkreślam, że nie noszę już kołnierza ortopedycznego, a na odcinku szyjnym odczuwam ciągle jakieś bóle, oraz mam ograniczoną zdolność ruchową głowy w lewą stronę jak i również powikłania neurologiczne w postaci czasowego zanikania czucia w palcach u dłoni (drętwienia). Zastanawiam się, czy warto skorzystać z usług firmy zajmującej się odszkodowaniami więc nie wiem czy będzie to opłacalne w moim przypadku. W PZU usłyszałem, że nie dostanę jakiejś wielkiej sumy czy jest sens odwoływania się za pomocą firmy ściągającej odszkodowania. Bardzo bym prosił o jakąkolwiek pomoc w tym temacie, z góry dziękuję serdecznie i pozdrawiam!
Dzien dobry,
Kwota 2000 zł jest raczej kwota umiarkowaną za uraz typu smagniecie biczem. Zwłaszcza w opisywanych w komentarzu okolicznosciach, czy probelemach zdrowotnych.
Dlatego też raczej bym nie odpuszczał. Co do działania firm odszkodowawczych to nie mam dobrego zdania.
Jeżeli nie czuje się Pan na siłach aby dochodzić samemu odszkodowania zadośćuczynienia przed sądem to polecam skorzystać zusług adwokata lub radcy prawnego. Prawnik profesjonalista zapewni Panu na pewno lepszy poziom świadczonej usługi niż firma odszkodowawcza.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
radca prawny
Witam serdecznie
Miałem zderzenie samochodem – kierujący Skodą nawracał tak, że wymusił na mnie pierwszeństwo.
Nie mogą wyhamować bezpiecznie uderzyłem w bok jego samochodu.
Sprawcą policja uznała tamtego kierowce. Odszkodowanie za zniszczenia w moim samochodzie już otrzymałem od PZU SA.
Teraz podjęłam starania o odszkodowanie za uraz szyi.
Na początek otrzymałem od PZU pismo „zgłoszenie wypadku z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej” oraz oświadczenie w którym mam napisać, że danego dnia byłem kierującym pojazdu poszkodowanego, byłem zapięty w pasy, nie był to wypadek przy pracy, że zakończyłem leczenie a także miejsce na mój numer konta oraz wysokość odszkodowania o jaką wnioskuję.
co mam wpisać? Tak żeby nie zażądać za mało?
na prześwietleniu urazy zostały opisane jako „Klin. stan po urazie” a także „Zaznaczone kifotyczne ustawienie osi długiej kręgosłupa szyjnego – patologiczna oś kręgosłupowa. W kręgach szyjnych nie wykazano zmian. Przestrzenie międzytrzonowe prawidłowe”
Następnie udałem się do lekarza, chirurga, który nakazał mi nosić kołnierz
Czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć jaką kwotę odszkodowania dostanę za ten uraz?
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, Na etapie postepowania likwidacyjnego przed PZU S.A. moze Pan wpisac w zasadzie dowolna kwotę. Tak wiec nie będzie tu wielkim błędem jezeli wpisze Pan kwote większą niż oczekiwana. Natomiast jakbym miał Panu doradzic i to zupełnie na oko , to w[pisałbym conajmniej kilkanaście lub więcej tysięcy złotych. wpisałbym między
Witam,
Szanowny Panie Mecenasie,
Rok i Kilka miesięcy temu temu mój tata miał operację kręgosłupa w odcinku szyjnym. Z uwagi na jakieś tam zwyrodnienia. Po operacji czuł się dobrze.
Niestety miesiąc temu uległ wypadkowi w pracy – podczas jazdy do klienta miał stłuczkę komunikacyjną i osoba trzeci inny kierowca najechał na jego auto. W notatce policyjnej uznano, że nie ma w tym jego winy tylko tego kierowcy. W wyniku tego zdarzenia doznał m.in. skręcenia kręgosłupa, naderwania tkanek miękkich oraz siniaków. PZU wydało decyzję o odmowie wypłacenia jakiegokolwiek odszkodowania, argumentując ją brakiem trwałego uszczerbku na zdrowiu, mimo że wszelką dokumentację medyczną posiada (dokumenty ze szpitala, od chirurga, neurochirurga).
Zamierzamy odwołać się od tego orzeczenia i zastanawiamy się na co zwrócić uwagę, jakie podjąć kroki. Jestem ciekawa Pańskiej opinii.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Dzień dobry,
Mam następujący problem a moja sprawa wygląda dokładnie następująco:
W tym roku miałam wypadek komunikacyjny, którego skutkiem był uraz w postaci skręcenie i naderwanie kręgosłupa szyjnego i wiele niekorzystnych następstw z tym związanych. PZU przyznało mi żenujące 1% uszczerbku na zdrowiu. Wobec tego ja jednak zgłosiłam się do firmy zajmującej się odszkodowaniami. Nie zgodziłam się na ugodę w PZU, ponieważ podjęłam dalszą walkę. Teraz dowiedziałam się od owej firmy, że mogą mi zaproponować ugodę wartą 2500 zł ( z czego zabiorą 750 prowizji),. Czy jest możliwość zrezygnowania z umowy z nimi i walczenia dalej samemu bo nie jestem zadowolony. Dziękuję za informacje i pozdrawiam serdecznie!
Witam. 18.08.16 uleglam wpadkowi z nie swojej winy. Z miejsca zdarzenia zabrało mnie pogotowie stwierdzając skręcenie z naderwaniem kręgosłupa szyjnego z zaleceniem kołnierza i konsultacji ortopedycznej po 7 dniach. Od lekarza rodzinnego dostałam skierowanie do ortopedy i neurologa. Czy mogę skorzystać z wizyt prywatnych? Czy zostaną zwrócone mi pieniądze za wizyty z OC sprawcy? Pozdrawiam
Dzień dobry,
Pani Ewelino,
Po pierwsze to nie zastanawiałbym się nad taką możliwością z uwagi chociażby na terminy w NFZ-ie.
Po drugie na pewno kwoty wydatkowane na prywatne leczenie zostałyby Pani zwrócone przez sąd- jakby doszło do sprawy sądowej z ubezpieczalnią.
Inna kwestią jest oczywiście decyzja ubezpieczyciela. Może się zdarzyć, iż zakład ubezpieczeń będzie kwestionował poniesione przez Panią koszty prywatnego leczenia.
Niemniej jednak tak jak pisałem w sądzie sprawa jest do wygrania więc z uwagi na Pani zdrowie nie zastnawiałbym się dwa razy.
Zresztą napisałem kiedyś wpis na ten temat, zapraszam do lektury: https://blogoodszkodowaniach.pl/2016/05/19/czy-ubezpieczyciel-zwraca-koszty-prywatnego-leczenia/
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
radca prawny
Witam 1 marca wracając z pracy zostałam potracona przez samochód z nie swojej znalazłam się najpier na SOR-e a potem na oddziale szpital w Zawierciu był akurat w trakcie remontu leżałam w sumie 9 dni stwierdzono stłuczenie kolana prawego okolice prawego posladka klatki piersiowej po stronie lewej stłuczenie kręgosłupa po wykonanym MR złaamanie kręgu L-1 w trzonach C5-C-7zmiane degeneracyjne jaką kwote mogę wymagac z swojego ubespiczenia z PZU i ubespiczenia osoby przez którą zostałam potrącona dodam że jestem w trakcie leczenia w ikażdego dnia zażywam po kilka tabletek p/bólowych na jaką kwote mogę liczyc za złamany 1 Krąg w krębosłupie i od czego zacząc z powaąniem Anna -Pozdrawiam dodam że wypadek miał miejsce tego roku
Dzień dobry,
1. Jeżeli chodzi o Pani ubezpieczenie, to nie umiem odpowiedzieć. Należałoby sprawdzić jakie warunki ubezpieczenia przewiduje Pani polisa NW. W zaleznosci od polisy i od ubezpieczyciela róznie to wygląda. Myśle że najlepiej zgłosić i zobaczyć co zaproponują
2. Jeżeli chodzi o roszczenie do sprawcy szkody, to pewnie musiałbym zobaczyć dokumentacje medyczną i zrobicc z Panią szczegółowy wywiad by ocenić konkretnie wysokosc dochodzonego roszczenia.
Niemniej jednak myśle, ze na ten moment powinna Pani po prostu zgłosić roszczenie w ubezpieczalni sprawcy szkody ( o ile Pani jeszcze tego nie zrobiła) i zażadać tytułem zadośćuczynienia jakiejś wyższej kwoty. Realnie myśle, ze w sądzie od kilkunastu do 20-30 tyś Pani dostanie, więc niech Pani zażąda np. 50 tyś. Co do Sądu to musiałaby już Pani być ostrożniejsza i zalecałbym dac komuś dokumenty do wglądu i skonsultować sprawę z prawnikiem znającym się na odszkodowaniach.
Prosze też pamiętac, iż nie tylko zadoścuczynienie się Pani nalezy, także koszty leczenia, dojazdów itp. Pisałem też o tym w innym wpisach.
Zapraszam wiec do szerszej lektury bloga
Pozdrawiam serdecznie
Bartosz Kowalak
radca prawny
Dzień dobry,
17.05.2016 uległam wypadkowi. Zatrzymałam się przepuszczając inny pojazd i wtedy wjechał w tył mojego samochodu sprawca wypadku. Pierwsze rozpoznanie w dniu wypadku to: Uraz przeciążeniowy kręgosłupa szyjnego.
Jednak czułam się na tyle dobrze, że zostałam wypuszczona do domu, zalecono kołnierz i dostałam lekarstwa. Niestety dwa dni później coraz bardziej zaczęła mi drętwieć ręka i robiła się sina.
Zgłosiłam się ponownie na SOR i zostałam w szpitalu 4 dni.Rozpoznanie : Skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa; stan po urazie kręgosłupa szyjnego z drętwieniem kończyny górnej prawej.
L4 3tygodnie, wizyty u lekarza, ciągły ból szyi, zwłaszcza po wysiłku. Leczenie zakończyło się dzisiaj 2tygodniową rehabilitacją.
Jakiej wysokości mogłabym się spodziewać zadośćuczynienia? a właściwie jaka kwota mi się należy?
Wszystkie dokumenty zostały wysłane i czekam na ich odpowiedź.
Przyznam, że trwa to już trochę czasu i osobiście wolę żeby się to wszystko zakończyło.
Pytam więc dlatego, że jeżeli nie będzie warto to nie będę się nawet wychylać z oddawaniem sprawy do sądu.
Z góry dziękuję za pomoc.
Dzień dobry, Mogę Pani odpowiedzieć jedynie tak „na oko”. Żeby udzielić odpowiedzi bliższej temu czego można się spodziewać w sądzie musiałbym się zapoznać z dokumentami i przeprowadzić z Panią wywiad. W kazdym razie zupełnie na oko to od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Czasami może i więcej.
W kazdym razie jak dostanie Pani odpwiedż od ubezpieczyciela, to sugerowałbym przemyśleć, czy warto odpuścić, czy zawrzeć np. proponowaną ugodę.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Dzień dobry,
rykoszetem wracam do Pana 🙂 a zawdzięcza to Pan swojej podpowiedzi w sprawie złożenia skargi na postępowanie mojego ubezpieczyciela u Rzecznika Finansowego. Jeszcze raz dziękuję – otrzymałam własnie odpowiedź rzecznika i moja sprawa została podzielona na 2: 1 z tytułu mojego roszczenia „poważne zachorowanie”, gdzie rzecznik wyraził oburzenie na postępowanie Warty i 2 z tytułu „leczenie specjalistyczne”, w którym rzeczni zażądał dodatkowych wyjaśnień np powodu przesłania decyzji dopiero po 40 dniach. Zakładam, że po piśmie od RF, Warta doznała przyspieszenia i wezwała mnie na komisję lekarską z 1,5 godzinnym wyprzedzeniem, oczywiście z obowiązkiem posiadania dokumentacji medycznej. Ehhh tu musiałabym opisać szczegółowo perypetie, które trwają od 20 kwietnia, a ja mam 2 pytania do Pana z prośbą o odpowiedź: 1. czy mogę wystąpić do Warty z żądaniem zwrotu kosztów poniesionych w związku z ubieganiem się o odszkodowanie (np musiałam pojechać taksówką do domu oddalonego o 20km od miejsca komisji po dokumenty i wrócić, odsetki ustawowe za tytułu opóźniania wypłaty odszkodowania, wyjazd po kopie dokumentacji medycznej do poradni oddalonej o 100km ze względu na błędnie sformułowane ich pismo, opóźnienia w rehabilitacji ponieważ nie miałam środków na prywatną) i jeżeli tak, to kiedy i w jakiej formie to zrobić? 2. Czy w trakcie rozpatrywania skarg u rzecznika warto jest złożyć wniosek o mediację?
Do tej pory płakałam z bezsilności, teraz chcę walczyć o swoje oraz o zmianę zapisu definicji w OWU terapii interferonowej. Pozdrawiam Zoska
Dzień dobry,
Cieszę się bardzo, że się udało.
Co do Pani pytań, to jeżeli chodzi o mediację, to jest to nierealne. Zakłady ubezpieczeń nigdy nie godzą się na postępowanie mediacyjne.
Co do kosztow zwiazanych z uzyskiwaniem dokumentacji, to moga one stanowić częśc odszkodowania. Wiec co do zasady widziałbym taką możłiwość. Co do odsetek to w ogóle jest to oczywiste.
Pozdrawiam
Dzień dobry,
Bardzo Panu dziękuję za odpowiedź 🙂 W takim razie kiedy najlepiej wystąpić o zwrot kosztów? Bo o odsetki, jak przypuszczam po otrzymaniu finalnej decyzji?
pozdrawiam, Zośka
Dzień dobry,
Ponieważ chyba „zjadło” mój poprzedni wpis to jeszcze raz – dziękuję za pomoc, ale na gratulacje jest za wcześnie, ponieważ nie mam finalnej decyzji w ręku.
Czy mógłby Pan mi tylko podpowiedzieć kiedy i w jakiej formie złożyć podanie?/wniosek? o zwrot poniesionych kosztów, ponieważ o odsetki zapewne dopiero po otrzymaniu decyzji?
Pozdrawiam,
Zośka
Dzień dobry,
Faktycznie wrzuciło Panią do spamu, dopiero teraz znalazłem. Generalnie mozna to zrobic od razu, nie ma żadnych ku temu przeszkód. Przynajmniej odsetki będą lecieć. Natomiast co do formy, to poprzez głoszenie roszczenia- czyli pismo, w którym zażada Pani od Warty zwrotu kosztów takich i innych.
Pzodrawiam
Witam
Jadąc z kolegą do pracy ulegliśmy wypadkowi komunikacyjnemu, kolega wymusił pierwszeństwo i zostaliśmy uderzeni w bok auta. Konsekwencją tego zostałem odwieziony na SOR gdzie po zrobieniu rtg klatki i żeber zostałem wypuszczony do domu. Następnego dnia wystąpiły kolejne dolegliwości w postaci bólu karku i szyji, po udaniu sięna SOR zlecono rtg odcinka szyjnego kręgosłupa, które wykazało skrecenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa, zlecono kołniez ortopedyczny na okres 3 tygodni ,dalsze leczenie w poradni neurologicznej i ortopedycznej. W związku z zaistniała sytuacją mam pytanie o jaką kwotę mógłbym wystąpic w zadośćuczynieniu i czy kolega będzie miał z tego powodu jakieś konsekwencje finansowe,czy wypłata zadośćuczynienia nastąpi z pieniędzy ubezpieczyciela
Dzień dobry,
1. Co do kolegi, to o ile nie jechał po pijaku, lub bez prawa jazdy to jedyne konsekwencję to mandat i zwyżka w ubezpieczeniu. Ale tutaj i tak to będzie miało miejsce, bo drugi kierowca pewnie nie odpuści.
2. Co do wysokości, to oczywiscie trudno mi się na podstawie takiego tylko opisu się wypowiadać w sposób stanowczy. Ale myślę, żę na początek zgłaszając roszczenie do ubezpieczyciela może Pan zażąda na początek zażądać 20-30 tyś złotych.
Co do pozwu po ewentualnej odmowie lub zaniskiej wypłacie, to bym już musiał dysponować dokumentacją i bardziej szczegółowym wywiadem aby się określić.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Dzień dobry nazywam się Dorota. W sierpniu byłam uczestniczka jak wówczas sądziłam kolizji drogowej. Jechałam z siostrą autem ja byłam pasażerką i chciałyśmy skręcić w lewo, zatrzymałyśmy się by przepuścić auto z naprzeciwka a Pan jadący za nami nas nie widział i wyjechał mam w tył auta. Siostrze nic się nie stało a mnie zabrało pogotowie z powodu bólu szyi. Na Izbie Przyjęć Doktor po Tomografii Komputerowej stwierdził skręcenie odcinka szyjnego i kazał nosić kołnierz ortopedyczny. Na następny dzień zglosiłam się do Ortopedy a on powiedział że jest przewężenie między odcinkiem C4-C5 i przeprost odcinka od C1 do Th3 tzw smagniecie batem oraz skręcenie odcinka szyjnego. 3 tyg nosiłam kołnierz ortopedyczny. Od tego momentu również drętwieją mi palce ręki prawej i mam nawracające bóle głowy. I z tego powodu zgłosiłam się do Neurologa i od tamtej pory jestem na lekach przeciwbolowych.Mam obawy przed prowadzeniem auta a zmuszona jestem jeździć bo w pracy jestem kierowcą i między jedną a drugą pracą mam do przejechania 40 km. Moje pytanie: jaka jest racjonalna kwota zadośćuczynienia dla mnie? Bo PZU proponuje mi 800zł a jak dogadamy się polubownie to dołoży mi 200zł. Uważam że ta kwota jest o wiele zaniska.
Dzień dobry,
Pani Doroto co prawda trudno tak on-line oszacować precyzyjnie możliwe roszczenie, niemniej jednak na pewno zarówno kwota 800 zł jak i ta rewelacyjna kwota 1000 zł są absolutnie za niskie w stosunku do tego urazu.
Tak średnio w przypadku urazów biczowych, smagnięciu batem kwoty jakie można uzyskąc, to między kilkoma a kilkunastoma tysiącami złotych- w zależności od konsekwencji towarzyszących urazowi.
Tak więć absolutnie bym się na taką propozycje nie zgodził. Znacznie wiecej Pani dostanie w sądzie.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Witam .
W ubiegłym tygodniu podczas przechodzenia przez pasy prowadząc rower zostałam potracona przez samochód . W formie ścisłości to uderzenie było w rower który po prostu wyrwało mi z rąk . Jako że nie odczuwałam żadnego bólu pojechałam do pracy .Niestety kilka godzin pozniej zaczęła boleć mnie głowa szyja i drętwieć poliki Udałam się na SOR gdzie po badaniu i wykonaniu mi TK kregosłupa szyjnego i stwierdzo uraz jego okolic . Czy mam prawo dochodzić odszkodowania i zwrotu kosztów naprawy roweru który został uszkodzony ?
pozdrawiam
Dzień dobry,
Po pierwsze to oczywiscie, ze tak. Będąc na przejściu z rowerem- prowadzonym była Pani pieszym Jeżeli wiec wina za to zdarzenie jest po stronie kierowcy, a nie wyobrażam sobie inaczej, to oczywiscie koszty zniszczonego roweru jak najbardziej powinny zostać zrekompensowane przez ubezpieczyciela sprawy poprzez wypłatę odpowiedniego odszkodowania.
Po drugie i ważniejsze ma Pani prawo do dochodzenia zadośćuczynienia za skutki wypadku w postaci rozstroju zdrowia- tj urazu kręgosłupa. Z tego tytułu w zależności od konsekwencji i charakteru urazu może Pani realnie żądać od kilku do kilkunastu tysiecy złotych tytułem zadośćuczynienia.
Poza tym może Pani się domagać kosztów zwiazanych z wypadkiem, jak koszt wizyty u lekarza, zakupionych leków itd itp.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Witam, chciałam się dowiedzieć co by mi Pan doradził.
Pod koniec sierpnia miała. Wypadek samochodowy nie z mojej winy w szpitalu stwierdzono skręcenie i naderwanie stawów i wiezadel na poziomie szyi i klatki piersiowej (tak też miałam napisane na skierowaniu do ortopedy) natomiast na karcie informacyjne napisano w rozpoznaniu uraz biczowy odcinka szyjnego.
Złożyłam papiery do PZU o trwały uszczerbk na zdrowiu dostałam odmowę, oprócz tego chciałbym się ubiegać zadość uczynienia za ból, dojazdy do lekarzy rehabilitację, leczenie zakończono 11 października czyli po 1.5 msc od wypadku.
Dzień dobry, W zasadzie poradzić moge jedno. Trzeba pozwać PZU. Jestem absolutnie przekonany, iż sąd zasądzi na Pani rzecz nalezne odszkodowanie – zadośćuczynienie. W przypadku urazu biczowego, czy szerzej urazów szyi, które nie daja obrazu w badaniach mri i rtg ubezpieczyciele często wydaja taką decyzje i to z tego własnie powodu. Skoro nie ma widocznej w badaniach jednostki chorobowej, to nie ma choroby. Oczywiście jest to nietrafna decyzja i biegli zwykle przynaja od kilku do 10 lub więcej procent uszczerbku na zdrowiu, a sądy zasądzaja od kilku do kilkunastu i więcej zadośćuczynienia.
Tak więc polecam wejście na drogę sadową z PZU – jestem przekonany, iz Pani takiej sprawy nie przegra.
Pozdrawiam
Dziękuję Panu bardzo za odpowiedź, czy mógłby mi Pan jeszcze doradzić jaka kwotę mogłabym roszczyć od sprawcy wypadku ( z jego polisy oc) ?
Co do PZU na pewno nie pozostawie tak sprawy.
Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum i mogłam się dowiedzieć od Pana co robić dalej
Pozdrawiam.
Dzień dobry,
Trochę trudno bez wywiadu z Panią i bez analizy dokumentacji medycznej się tutaj wypowiadać. W przypadku urazu kręgosłupa: urazu biczowego – smagnięcia biczem, czy jak kto woli whiplash sądy zasądzają w zależności od konsekwencji od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
Przy czym ta pierwsza wartośc przy dajmy na to przeciętnych konsekwencjach urazu, im gorzej tym więcej. Oczywiście pewne znaczenie ma także jaki konkretnie sąd wydaje wyrok. Różni się to w skali kraju.
Oczywiście wszytskie inne koszty uboczne ( dojazdy, leki, utracony zarobek, opieka osoby tzreciej o ile potrzebna) o ile udokumentowane są też do wygrania.
Pozdrawiam
W mojej sprawie pisałam już w tym komentarzu. „Dzień dobry,
17.05.2016 uległam wypadkowi. Zatrzymałam się przepuszczając inny pojazd i wtedy wjechał w tył mojego samochodu sprawca wypadku. Pierwsze rozpoznanie w dniu wypadku to: Uraz przeciążeniowy kręgosłupa szyjnego.
Jednak czułam się na tyle dobrze, że zostałam wypuszczona do domu, zalecono kołnierz i dostałam lekarstwa. Niestety dwa dni później coraz bardziej zaczęła mi drętwieć ręka i robiła się sina.
Zgłosiłam się ponownie na SOR i zostałam w szpitalu 4 dni.Rozpoznanie : Skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa; stan po urazie kręgosłupa szyjnego z drętwieniem kończyny górnej prawej.
L4 3tygodnie, wizyty u lekarza, ciągły ból szyi, zwłaszcza po wysiłku. Leczenie zakończyło się dzisiaj 2tygodniową rehabilitacją.
Jakiej wysokości mogłabym się spodziewać zadośćuczynienia? a właściwie jaka kwota mi się należy?
Wszystkie dokumenty zostały wysłane i czekam na ich odpowiedź.
Przyznam, że trwa to już trochę czasu i osobiście wolę żeby się to wszystko zakończyło.
Pytam więc dlatego, że jeżeli nie będzie warto to nie będę się nawet wychylać z oddawaniem sprawy do sądu.
Z góry dziękuję za pomoc.”
I dostałam w piątek odpowiedź o ugodzie w wysokości 2 tysięcy złotych. Uważam, że to dużo za mało, bo same koszty leczenia, transport, kołnierz wyniosły z 800 zł.
W związku z tym chciałam zapytać czy dobrze wystosowane pismo do ubezpieczyciela ze wskazaniem konkretniej kwoty może jakość zmienić decyzję Ubezpieczyciela?
Czy 10 tysięcy to za dużo, za ból i cierpienie, które towarzyszy mi do tej pory?
Jeszcze raz z góry dziękuję za pomoc.
Dzień dobry, Czy dobrze wystosowane pismo coś zmieni- być może. Jeżeli ubezpieczyciel widzi, że jego argumenty są dośc miałkie a po drugiej stronie np. działa profesjonalny pełnomocnik, to moze zmienić swoją decyzję. Czy np. zaproponować jakąś ugodę.
Niemniej jednak sam fakt, iz leciłaby Pani prowadzenie sprawy adwokatowi czy radcy prawnemu samo z siebie spowoduje zmianę decyzji ubezpieczyciela na etapie przedsądowym.
Niemniej jednak jestem przekonany, iz te 2 tyś to dużo za mało. Trudno mi jednak się wypowiedzieć ile się Pani nalezy bez zapoznania się z kartami informacyjnymi, historią choroby czy przeprowadzenia wywiadu z Pania.
Moim zdaniem tak bardzo na oko, to od 10 tyś w góre, mogłoby być zasadne. Skoro wystepuja u Pani drętwienia to ma Pani jakiś uraz neurologiczny i pewnie nacoanjmniej 5% uszczerbek się bezie ta Pani sprawa nadawała, chyba że więcej.
W kaz\dym razie nie bałbym się szczególnie sądu, zwłaszcza w sytuacji, gdy jeszcze Pani nic nie wypłacili. NAwet jeżeli Pani nie wygra w całości swojego roszczenia, to nie wyobrażam sobie aby sąd oddalił Pani pozew w ogóle.
Tak więc podsumowując do tyłu raczej Pani nie będzie.
Ja bym sądu nie odpuszczał.
Pozdrawiam
Serdecznie dziękuję za udzieloną odpowiedź, bardzo mi pomogła 😉
Witam , temat dobrze znany 🙂 trzy miesiące temu miałem wypadek samochodem , kierowca za mną nie zdążył wyhamować i zatrzymał się na moim aucie , po wypadku pojechałem do szpitala gdzie stwierdzono powierzchniowy uraz głowy i odcinka szyjnego kręgosłupa , relacjonuje biczowy uraz kręgosłupa , zalecenia tabletki przeciwbólowe i kołnierz shantza na 10 dni . na zwolnieniu byłem prawie dwa miesiące , w tym czasie rehabilitacja masaże i tym podobne , wykonany rezonans magnetyczny ( za dużo by pisać ) zgłosiłem szkodę do ubezpieczyciela sprawcy wypadku (Ergo Hestia ) po paru mailach , dziś przyszła taka wiadomość .
Szanowny Panie,
dziękujemy za przesłane dokumenty, które zostały załączone do akt ww. szkody.
W świetle analizy nadesłanej dokumentacji na obecnym etapie wyrażamy wolę ugodowego zakończenia procesu likwidacji niniejszej szkody proponując kwotę łączną odszkodowania w wysokości 2.000 zł (słownie: dwa tysiące złotych, 00/100) na całość roszczeń.
W przypadku akceptacji powyższego – zostaną przesłane stosowne druki ugody.
W przypadku braku akceptacji propozycji zostanie wydana decyzja uznaniowa (kwota niższa niż w przypadku ugody).
Prosimy o ustosunkowanie się do naszej propozycji.
Czy jest sens aby rościć większą kwotę od firmy ? jeśli nie czy teraz pozostaje mi tylko droga sądowa ?
Dzień dobry,
Panie Rafale,
Jak Pan przeglądał komentarze, zapytania jakie kierują do mnie Czytelnicy tego wpisu, to w zasadzie temat ten się cały czas powtarza. Więc Panu też odpowiem tak jak poprzednikom.
Bez dokumentacji medycznej i wywiadu z Panem trudno mi stanowczo się wypowiedzieć co do wysokości roszczenia Panu należnego.
Niemniej jednak uważam, ze 2 tyś to stanowczo za mało.
Moim zdaniem wyjściowo można potraktować kwotę 10.000 zł plus minus w zależności od intensynwości urazów i ich konsekwencji.
Czy może Pan wynegocjować coś więcej, na pewno tak. Myślę że ubezpieczyciel by 2 dorzucił bez problemu, oczywiście jak Pan działa sam, to też zakład ubezpieczeń ma inną strategię niz w przypadku negocjacji z prawnikami reprezentującymi klienta.
Natomiast nie bałbym się szczególnie sądu. I jeżeliby ostatecznie Panu wypłacili mniej niż ta 2, to bym pozew kierował. Raczej mało prawdopodobne aby Pan wówczas do sprawy dołożył, nawet bowiem jak sąd Panu uzna, iż dochodzona kwota dajmy na to 10,15 tys jest za duża, to nie sądzę aby oddalił powództwo co do zasady i uznał, wypłacony tysiąc, czy dwa za wystarczający.
Spróbuje może w najbliższym czasie napisac artykuł porównujący wypłacane w toku postępowania likwidacyjnego kwoty za uraz biczowy z tymi zasądzanymi.
Jak mi Pan napisze z jakiego Pan jest miasta, to poszukam takze wyroków z Pana lokalnego sądu.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
radca prawny
Witam, dziękuję za odpowiedź, pochodzę z Torunia , Rafał
Niestety Torunia nie znalazłem, ale wkleję Panu kilka wyroków z częściowym uzasadnieniem tytułem przykładu. Będzie to trochę nieczytelne, ale moze coś Pan znajdzie::
Sygn. akt I C 1673/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 stycznia 2016r.
Sąd Rejonowy w Kłodzku, I Wydział Cywilny
Kłodzko: Tutaj SR zasądził 5500 zł, prrzy następujacym stanie faktycznym:
W dniu 11 września 2013 roku w N. doszło do kolizji drogowej, w której sprawca kierujący pojazdem marki V., uderzył w tył pojazdu powoda, w wyniku czego poszkodowany został powód W. N.. W chwili powyższego zdarzenia pojazdy powoda i sprawcy zdarzenia poruszały się z niską prędkością, a powód był zapięty pasami bezpieczeństwa.
Sprawca kolizji – A. B. został ukarany mandatem karnym.
/ dowód: zeznania świadka A. B. ,k. 60; przesłuchanie stron – zeznania powoda, k. 53v, 54; oświadczenie o zdarzeniu drogowym, k. 8-9/
Sprawcę wypadku i stronę pozwaną łączyła umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, obowiązująca w chwili wyżej opisanej kolizji.
/bezsporne/
Bezpośrednio po kolizji z dnia 11 września 2013 roku powód odczuwał silne bóle w obrębie kręgosłupa szyjnego, a wobec nasilających się dolegliwości bólowych udał się Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (…) w P., gdzie po przeprowadzeniu badań diagnostycznych, w tym rtg kręgosłupa szyjnego rozpoznano u niego skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa. Po czym tego samego dnia powód został wypisany ze szpitala z zaleceniem noszenia kołnierza ortopedycznego, przyjmowania leków przeciwbólowych i podjęcia dalszego leczenia w poradni ortopedycznej.
Po wypadku powód miał zawroty głowy, a nadto drętwiały mu palce kończyn górnych.
Z uwagi na utrzymujące się bóle powód udał się na konsultację do lekarzy ortopedy, który zalecił mu leczenie usprawniające oraz dalsze stosowanie leków przeciwbólowych.
Powód korzystał z zabiegów rehabilitacyjnych w ramach publicznej służby zdrowia. Powód nosił kołnierz ortopedyczny przez miesiąc. Ponadto w okresie od 12 września 2013 roku do 7 października 2013 roku przebywał na zwolnieniu lekarskim.
Powód w dalszym ciągu odczuwa bóle kręgosłupa, które nasilają się przy schylaniu się oraz w pracy. Wówczas przy nasileniu bólu zażywa leki przeciwbólowe. Odczuwa również lęk przed jazdą samochodem i ma problemy ze snem.
/ dowód: przesłuchanie stron – zeznania powoda, k. 53v, 54; dokumentacja lekarska, k. 9-10, 14-15; zwolnienia lekarskie, k. 12-13/
Wypadek komunikacyjny z dnia 11 września 2013 roku, w którym uczestniczył powód, skutkuje u niego do chwili obecnej bólami i zawrotami głowy, dolegliwościami bólowymi kręgosłupa szyjnego z ograniczeniem ruchomości biernej i czynnej, parastezjami kończyn górnych wszystkich palców. Dolegliwości te nasilają się przy zmianach pogodowych oraz nawet niewielkim wysiłku fizycznym i zmuszają powoda do przyjmowania leków przeciwbólowych. W przyszłości u powoda wskazana będzie kontynuacja leczenia usprawniającego w ramach NFZ. U powoda mogą nasilić się dolegliwości bólowe kręgosłupa szyjnego połączone ze wzmożonym napięciem mięśni karku, ograniczające jego ruchomość, które powinny ulegać zmniejszeniu na skutek przeprowadzonego leczenia. Z powodu przebytego urazu u powoda może dojść do wcześniejszego rozwoju zmian zwyrodnieniowych
Długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 3 % w związku z urazem skrętnym kręgosłupa szyjnego z uszkodzeniem aparatu więzadłowo-torebkowego oraz urazem stawu kolanowego prawego.
Do urazów kręgosłupa szyjnego nazywanych „smagnięcie biczem” dochodzi najczęściej w wyniku uderzenia, przy niewielkiej prędkości, innego pojazdu w tył pojazdu poszkodowanego. Uraz spowodowany jest nagłym zgięciem szyi – po odrzuceniu głowy przez zagłówek poszkodowany uderza podbródkiem w klatkę piersiową. Siły działające na kręgosłup mogą podczas uderzenia dochodzić do kilkuset kilogramów.
/dowód: pisemna opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii M. J. z 26 października 2015 roku, k. 76-79/
Pismem z dnia 27 stycznia 2014 roku powód zgłosił szkodę stronie pozwanej i wezwał ją do zapłaty kwoty po 15000 zł. Decyzją z dnia 5 lutego 2014 roku strona pozwana odmówiła powodowi wypłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kolizji z 11 września 2013 roku.
/dowód: pisma powoda z 27 stycznia 2014 roku, skierowane do strony pozwanej wraz z dowodem nadania go listem poleconym, k. 16-20; pisma strony pozwanej z 5 lutego 2014 roku, k. 21/
Sygn. akt VIII C 115/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2013 r.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia Wydział VIII Cywilny
Tutaj 18 tyś, ale były jeszcze uszczerbki towarzyszące:
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 8 grudnia 2011 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym poszkodowany został powód, na skutek niezachowania reguł ostrożności przez sprawcę wypadku. Sprawca w dacie zdarzenia ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej u strony pozwanej (…) Spółki Akcyjnej z siedziba w W..
Dowód: – oświadczenie sprawcy kolizji drogowej z dnia 8 grudnia 2011 r., k. 12.
W dniu kolizji powód udał się do ambulatorium chirurgicznego. Wykonano zdjęcie RTG. U powoda rozpoznano skręcenie kręgosłupa szyjnego. Zalecono my noszenie kołnierza ortopedycznego przez okres 14 dni oraz wizytę kontrolną u lekarza specjalisty.
Dowód: – karta informacyjna nr 38/12 z dnia 8 grudnia 2011 r., k. 14.
W dniu 29 grudnia 2011 r. wykonano powodowi badanie MR kręgosłupa szyjnego. Stwierdzono spłycenie fizjologicznej lordozy szyjnej oraz zmiany kyfotyczne na poziomie odcinka C3/C4. Powód w związku z urazem, jakiego doznał na skutek wypadku został skierowany na zabiegi fizjoterapeutyczne.
Dowód: -badanie nr 15 z dnia 29 grudnia 2011 r., k. 16.
– skierowanie na zabiegi fizjoterapeutyczne z dnia 5 stycznia 2012 r., k. 17.
W dniu 7 lipca powód zgłosił się na konsultację psychologiczną. Psycholog na podstawie rozmowy, obserwacji i wywiadu psychologicznego, stwierdził występujące u powoda somatyczne dolegliwości, a także zaburzenia natury psychicznej o charakterze emocjonalno- poznawczym. Rozpoznał ponadto utrzymujące się powypadkowe zaburzenia funkcjonowania psychosomatycznego o charakterze adaptacyjnych zaburzeń lękowych, które uznał za efekt zespołu stresu pourazowego. Psycholog zalecił powodowi dalszą opiekę psychologiczną, a w sytuacji nasilających się długotrwałych zaburzeń konsultację psychiatryczną.
Dowód: – konsultacja psychologiczna z dnia 7 lutego 2012 r., k. 28.
W dniu 13 lutego 2012 r. powód udał się do poradni neurologicznej. Lekarz zlecił wykonanie badania tomografii komputerowej głowy. U powoda na podstawie badania lekarz rozpoznał dyskopatię na odcinku C3/C4 i C4/C5, stan po skręceniu kręgosłupa szyjnego w dniu 8 grudnia 2011 r. (smagnięcie biczem), a także wzmożone napięcie mięśni karku, bolesność przy ruchach karkiem. Badanie TK głowy nie wykazało żadnych urazów.
Dowód: – informacja lekarska wraz z badaniem TK głowy z dnia 12 lutego 2012 r., k. 18-19.
Powód na skutek wypadku nosił przez okres 2 tygodni kołnierz ortopedyczny, brał leki przeciwbólowe. Również przez okres 2 tygodni odbywał rehabilitację. Część zabiegów powód obył prywatnie, a część z nich była refundowana. Po wypadku przez ok. 2 tygodnie przebywał na zwolnieniu lekarskim. Na skutek wypadku doznał urazów powodujących bóle kręgów szyjnych, bóle
tyłu głowy, drętwienie obu rąk- szczególnie lewej. Powód cierpiał na bezsenność, miał lekkie zawroty głowy. Dzięki zabiegom rehabilitacyjnym odczuwał ulgę i czuł się dużo lepiej.
Dowód: – przesłuchanie powoda.
Powód dokonał zgłoszenia szkody, której doznał na skutek wypadku z dnia 8 grudnia 2011 r. u strony pozwanej domagając się wypłaty kwoty tytułem zadośćuczynienia i zwrotu kosztów leczenia. Powód przedłożył dokumentację dotychczas poniesionych kosztów leczenia.
Strona pozwana w związku ze szkodą zgłoszoną przez powoda wydała decyzję, w której ostatecznie przyznała powodowi kwotę 3 550,25 zł w tym kwotę 3 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz tytułem zwrotu kosztów leczenia kwotę 550,25 zł.
Dowód: -druk zgłoszenia szkody, w aktach (…);
– pismo strony pozwanej z dnia 28 lutego 2012 r., k. 38.
W dniu 22 marca 2012 r. doszło do kolejnego wypadku, w którym powód został poszkodowany, na skutek niezachowania reguł ostrożności przez sprawcę wypadku. Sprawca w dacie zdarzenia ubezpieczony był od odpowiedzialności cywilnej u strony pozwanej (…) Spółki Akcyjnej z siedziba w W..
Dowód: – oświadczenie sprawcy kolizji drogowej z dnia 22 marca 2012 r., k. 13.
Powód w dniu kolizji udał się do ambulatorium chirurgicznego. Wykonano zdjęcie RTG. U powoda ponownie rozpoznano skręcenie kręgosłupa szyjnego. Zalecono my noszenie kołnierza, przepisano ortopedycznego przez okres 14 dni, przepisano leki oraz zalecono wizytę kontrolną.
Dowód: – karta informacyjna nr 10/330 z dnia 22 marca 2012 r., k. 15.
26 marca 2012 r. powód skonsultował się z lekarzem ortopedą. Lekarz rozpoznał zwichnięcie, skręcenie i naderwanie stawów i więzadeł na poziomie szyi. Stwierdził także ograniczenie ruchomości kręgosłupa szyjnego oraz przewlekły pourazowy zespół szyjno barkowy.
Dowód: – konsultacja ortopedy z dnia 26 marca 2012 r., k. 20.
W dniu 30 marca 2012 r. powód udał się na konsultację neurochirurgiczną. Neurochirurg badaniem fizykalnym stwierdził napięcie mięśni przykręgosłupowych odcinka szyjnego oraz bólowe ograniczenie ruchomości- szczególnie rotacja w prawo i zgięcie, bolesność odcinka szyjnego, a także
bólowe ograniczenie unoszenia kończyn górnych w stawach barkowych, osłabienie czucia powierzchniowego w zakresie całej lewej kończyny górnej. Zdiagnozowano u powoda lewostronny
pourazowy zespół korzonkowy odcinka szyjnego. Lekarz zalecił powodowi fizykoterapię, rehabilitację ruchową, poduszkę ortopedyczną oraz leki. Zakazał także dźwigania, intensywnych
ruchów skrętnych i zgięciowych kręgosłupa szyjnego oraz długotrwałego utrzymywania wymuszonej pozycji głowy.
Dowód: – konsultacja neurochirurgiczna wraz ze skierowaniem na zabiegi fizjoterapeutyczne
z dnia 30 marca 2012 r., k. 21-22.
Powód dnia 10 kwietnia 2012 r. ponownie zgłosił się na wizytę do psychologa. Psycholog na podstawie rozmowy, obserwacji i wywiadu psychologicznego, stwierdził występujące u powoda somatyczne dolegliwości, a także zaburzenia natury psychicznej o charakterze emocjonalno- poznawczym. Podał,
że powoda cechuje nasilone poczucie lęku i nadwrażliwość emocjonalna podczas jazdy samochodem. Odczuwalny jest także nasilony lęk o zdrowie i życie uczących się kursantów. Psycholog wskazał, że powstałe psychofizyczne zaburzenia utrudniają lub uniemożliwiają powodowi wykonywanie we właściwy sposób obowiązków zawodowych. Podał, że aktywność zawodową jeszcze bardziej ograniczają mu dolegliwości bólowe z uwagi na utrzymywanie wymuszonej pozycji siedzącej w samochodzie. Psycholog rozpoznał ponadto utrzymujące się powypadkowe zaburzenia funkcjonowania psychosomatycznego o charakterze adaptacyjnych zaburzeń lękowych, które uznał za efekt zespołu stresu pourazowego. Zalecił powodowi dalszą opiekę psychologiczną, a w sytuacji nasilających się długotrwałych zaburzeń konsultację psychiatryczną.
Dowód: – konsultacja psychologiczna z dnia 10 kwietnia 2012 r., k. 27.
Powód udał się także na ponowną konsultację neurochirurgiczną w dniu 5 czerwca 2012 r. Lekarz ponownie stwierdził napięcie mięśni przykręgosłupowych odcinka szyjnego oraz bólowe ograniczenie ruchomości, bolesność odcinka szyjnego, a także bólowe ograniczenie unoszenia kończyn górnych w stawach barkowych. Rozpoznał również osłabienie siły ucisku obu rak- silniej zaznaczone po lewej stronie oraz osłabienie czucia powierzchniowego w zakresie całej lewej kończyny górnej. Tym razem lekarz również zalecił powodowi fizykoterapię, rehabilitację ruchową, poduszkę ortopedyczną oraz leki i dodatkowo konsultację psychologiczną. Powód odbył zlecone mu zabiegi fizjoterapeutyczne.
Dowód: – konsultacja neurochirurgiczna wraz ze skierowaniem na zabiegi fizjoterapeutyczne
z dnia 5 czerwca 2012 r., k. 24-25;
– zaświadczenie potwierdzające wykonanie zabiegów fizjoterapeutycznych, k. 26.
Powód po wypadku z dnia 22 marca 2012 r. odczuwał większe dolegliwości bólowe niż po wypadku z dnia 8 grudnia 2011 r. Silne dolegliwości bólowe utrzymywały się przez okres 3 miesięcy.
Przez pół roku powód cierpiał na napadowe dolegliwości bólowe. Ból występuje jednak nadal. 2-3 razy w tygodniu powód odczuwa rwący ból lewej ręki od przedramienia do palców. W lewej ręce powód nie ma czucia takiego, jakie miał przed wypadkiem. Z tego powodu wypadają mu z ręki przedmioty, które chwyci. Powód budzi się w nocy, gdyż odczuwa ból kręgów szyjnych i drętwienie lewej dłoni. Bierze leki przeciwbólowe. Z uwagi na dolegliwości, jakie u niego występują w związku z wypadkami zaprzestał uprawiania sportu.. Przed wypadkiem grał w piłkę nożną, chodził po górach, a po wypadku stało się to niemożliwe. Ograniczył także jazdę na rowerze, gdyż odczuwa ból przy schylaniu głowy. Powód mniej jeździ także samochodem, gdyż z uwagi na ograniczenie ruchomości szyi ma trudność z obserwacją jezdni po lewej stronie. Powód przed wypadkiem wykonywał zawód instruktora jazdy samochodem. Był zmuszony zmienić pracę, gdyż podczas jazdy samochodem towarzyszą mu zbyt duże lęki przed kolejnym wypadkiem oraz ma duże trudności z rozglądaniem się w czasie jazdy i obserwowaniem innych pasów jezdni. Z uwagi na zmianę pracy zmniejszyły się zarobki powoda.
Sygn. akt: I C 1093/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 sierpnia 2015 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
Tutaj sąd zasądził 10 tyś
stan faktyczny następujący:
W dniu 10 kwietnia 2014r. kierowca pojazdu marki S. o numerze rejestracyjnym (…) – posiadający obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym (…) S.A. z siedzibą w W. – nie zachował bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami i w konsekwencji uderzył w tył pojazdu osobowego marki T., którym kierowała powódka N. S.. W wyniku uderzenia odpadła okładzina zderzaka tylnego w pojeździe powódki, na zderzaku widoczne były otarcia, wgniecenie oraz ślady po odpadnięciu farby. W chwili uderzenia powódka miała zapięte pasy bezpieczeństwa i poczuła silne szarpnięcie do przodu. Na miejsce zdarzenia została wezwana Policja. Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem karnym.
(dowód: notatka urzędowa Policji z dnia 30 kwietnia 2014r. k. 11 akt szkody nr (…), przesłuchanie powódki k. 70)
Tego samego dnia wieczorem powódka zaczęła odczuwać rwanie w karku, skurcz, nie mogła skręcić głową oraz poczuła silny ból. M. M. zawiózł powódkę na pogotowie ratunkowe, gdzie w badaniu fizykalnym stwierdzono nasilone bóle potylicy, ograniczenie ruchomości, nudności bez wymiotów, objawy oponowe i wstępnie rozpoznano zwichnięcie, skręcenie i naderwanie stawów i więzadeł na poziomie szyi. Powódka została skierowana na Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Miejskiego w G.. Na (…) rozpoznano stan po urazie głowy i kręgosłupa szyjnego, zalecono stosowanie leków przeciwbólowych i noszenie kołnierza ortopedycznego.
(dowód: dokumentacja medyczna k. 8-9, zeznania świadka M. M. k. 69)
Przez okres dwóch tygodni od dnia wypadku M. M. pomagał powódce w czynnościach domowych, w tym palił w piecu, przygotowywał posiłki, pomagał w myciu, wyprowadzał psa na spacer i woził powódkę do lekarza rodzinnego, czterokrotnie ortopedy do G. – O. oraz dwukrotnie na badanie RTG do S. i (…) Centrum (…).
(dowód: zeznania świadka M. M. k. 69-70)
Powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim do dnia 4 czerwca 2014r. W związku z rozpoznanym urazem biczowym kręgosłupa oraz dolegliwościami bólowymi ze strony kręgosłupa powódka pozostawała do marca 2015r. pod opieką poradni ortopedycznej. W trakcie leczenia powódka została w dniu 12 czerwca 2014r. poddana badaniu RTG, które wykazało zniesienie lordozy szyjnej, wygięcie kyfotyczme, zaś w dniu 3 lipca 2014r. badaniu (…), które z kolei wykazało dokanałowe uwypuklenie krążków międzykręgowych C4-7 bez impresji struktur nerwowych. W okresie od 20 sierpnia do 26 września 2014r., 9 października do 13 listopada 2014r. oraz od 26 listopada do 30 grudnia 2014r. powódka korzystała z trzech serii zabiegów rehabilitacyjnych (każdy po 10 zabiegów). Leczenie powódki zakończono w marcu 2015r. Wskutek leczenia i rehabilitacji powódka odczuwa ból już o mniejszym natężeniu, który pojawia się jedynie przy dłuższym schylaniu czy szarpnięciu głową. Obecnie powódka nie przyjmuje leków przeciwbólowych.
(dowód: przesłuchanie powódki k. 70, dokumentację medyczną k. 113-116, zaświadczenie z dnia 31 grudnia 2014r. k. 111-112, zwolnienie lekarskie k. 16)
W wyniku wypadku z dnia 10 kwietnia 2014r. powódka doznała urazu głowy, urazu zgięciowo – skrętnego kręgosłupa szyjnego i kręgosłupa piersiowego, po którym rozwinęły się przewlekłe bóle korzeniowe z poziomu szyjnego kręgosłupa. Stwierdzone bóle korzeniowe skutkowały trwałym uszczerbkiem na zdrowiu w wysokości 7 %. W związku z doznanymi urazami konieczne było przyjmowanie przez powódkę leków przeciwbólowych i korzystanie z zabiegów rehabilitacyjnych, a także uzasadniona była pomoc osób trzecich w codziennych czynnościach samoobsługi w wymiarze 10 godzin tygodniowo w ciągu pierwszych trzech tygodni oraz 4 godzin tygodniowo w kolejnych trzech tygodniach.
(dowód: pisemna opinia biegłego sądowego z zakresu neurologii R. O. k. 92-97 wraz z ustną opinią uzupełniającą k. 159-159v)
Skręcenie kręgosłupa szyjnego dawało znaczne bóle karku, częściowo niwelowane zastosowaniem kołnierza ortopedycznego i leków. Dolegliwości te zmniejszały się stopniowo po około czterech tygodniach od wypadku. Przedmiotowy uraz kręgosłupa szyjnego z ortopedycznego punktu widzenia nie wiązał się z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, brak było deformacji i deficytów ruchowych. W trakcie leczenia powódka stosowała leki D., T., N. i (…). Stan układu ruchu nie powodował konieczności korzystania z opieki osób trzecich.
Dobry wieczór
w wrzesniu tego roku miałam wypadek komunikacyjny. uderzenie przodem i lewym bokiem auta (poszło z przodu na bok, bo siła odśrodkowa wypchnęła samochód sprawcy) w samochód sprawcy, który wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu.
w wyniku wypadku miałam skręcenie kręgosłupa w odcinku szyjnym – tzw. uaz biczowy smagnięcie biczem- taka diagnoza, 4tygodnie nosiłem kołnierz ortopedyczny, uszkodzony nerw pachowy prawy,
sprawca miał OC ubezpieczenie w TUiR Allianz. jak zgłosiłam się po zwrot kosztów leczenia, dojazdów i utraconych zarobków, to przyznali mi także 4000 zadośćuczynienia.
chciałbym się zapytać
1. jak mniemam to jest tzw. kwota bezsporna – napisałam im, że o zadośćuczynienie wystąpię po zakończeniu leczenia. ale z tabel wynika, że dali mi 10% uszczerbku. o jaką kwotę zadośćuczynienia wystąpić? ile policzyć za każdy 1% uszczerbku i dodatkowe straty w psychice?
2. jaką kwotę przyzna mi sąd jakbym sprawe tam wyslał na razie sama piszę pisma, ale zastanawiam się nad wzięciem firmy lub prawnika. jestem spod Poznania, dokladnie z Obornik wielkopolskich
3. czy wypłata poniesionych z leczeniem nie wpływa negatywnie na wysokość możliwego do otrzymania zadośćuczynienia?
proszę o pomoc – wszystkie opinie będą dla mnie cenne, a może ktoś miał podobny przypadek?
pozdrawiam serdecznie i dziękuję.
Jola Oborniki
Dzień dobry,
Pani Jolu z Obornik po kolei:
Czy jest to kowta bezsporna, czy ostateczne decyzja, to wymagałoby zweryfikowania na podstawie decyzji, która Pani otrzymała. Jeżeli w decyzji jest informacja o zakończeniu postępowania, to jest to decyzja ostateczna, jak nie to możłiwe, iz Allianz w przyszłości coś dopłaci.
Jeżeli Allianz wyliczył Pani trwały uszczerbek na zdrowiu na 10%, to 4 tys zł tytułem zadośćuczynienia to mało. Spokojnie w granicach 15-25 tys można by zadośćuczynienie szacować.
Czy warto wziąć prawnika? Pewnie warto prowadzenie sprawy sądowej nie jest czynnoscią codzienną i lepiej swoje interesy zabezpieczyć poprzez udział profesjonalnego pełnomocnika.
Wypłata odszkodowania za poniesione koszty leczenia ma się nijak do dochodzonego zadośćuczynienia.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
radca prawny
Witam goroąca
Jakiś czas temu uczestniczyłem w kolizji samochodowej.
Jechałem samochodem jako pasażer. Przed nami jechał samochód dostawczy typu bus ten nagle zahamowal tak, ze mój kierowca nie zauwazył tego i w niego wjechał.
Wina mojego koleghi, ktory nie zauwazyl, dostał nawet mandat.
W momencie wypadku na miejscu ani mi ani kierowcy nic nie dolegało,
Po około dobie, a w sumi ejuż w nicy zaczęlo sie dziać . Miałem problem z bólem karku i zdrętwiałym kciukiem(?!)
Nie mogłem spać, głowa bolała. Wstałem i rozruszałem szyje jak i reke, na drugi dzien szyja i kark bołała mocno,
Udałem się zod razu na SOR w Poznaniu na w szpitalu wojskowym postanowiłem zgłosić sie do lekarza POZ. Opowiedziałęm lekarzowi historię i objawy, powiedział,ze nie wiadomo co zaszło,ze trzeba zrobic rtg
Badania nic nie wykazało diagnoza jak czytam jakich wiele. czyli uraz biczowy smagnięcie biczem.
moga to byc mikrourazy albo naciagniecia miesni lub sciegien , które nie wyjda na rtg lub malutki obrzek by takie sprawy mialy miejsce.
Doktor przypisał leki przeciwzapalne, rozkurczowe oraz witamine b complex, mowil,ze niekiedy uraz pojawia sie po czasie wlasnie z racji,ze takie mikrourazy maja to do siebie oraz,ze na pierwszy moment po wypadku działa adrenalina.
Leki biore ale szyja daje dalej
)Czy jak w rtg i rezonansie nie ma zmian, to mozliwe ze sa jakieś urazy czesci szyjnej kregosłupa, które powoduja takie mocne bóle oraz problemy neurologiczne, jak mrowienia czy dretwienia? Czy powinnam zrobic jeszcze raz badania?
Czy możliwe faktycznie jest,by od takiej delikatnej kolizji wystapił uraz miesni czy sciegien kregosłupa szyjnego Co dalej robic jesli leki rozkurczowe i przeciwzapalne srednio działaja? Czy jakies inne zdjecie lub badania szyi itd?(boli mnie kark, promieniuje do tylnej czesci glowy,Może jakas rehabilitacja czy coś
Czy jesli zgłosze to do OC sprawcy to czy ma znaczenie że to mój kolega prowadzil auto? Czy oni też nie podwaza zasadnosci tego zdarzenia? Czy jest sens to zgłaszac tj. na jakie odszkodowanie zadoścuczynienie moge liczyc ? Czy może z nw lepiej zgłosić?
Dzieki
Dzień dobry,
W odpowiedzi na zamieszczony wpis, chciałam poinformować iż w tej kwestii najlepiej aby sprawę przeanalizował profesjonalista. Osobiście mogę polecić firmę odszkodowawczą. Jest to czołowa firma na rynku odszkodowań, która uzyskuje jedne z większych odszkodowań dla poszkodowanych. Dodatkowo dodam iż firma ta ma dogodne warunki umów oraz istnieje możliwość zaliczkowania w sytuacji gdy sprawa ma trafić na drogę postępowania sądowego. pomogło tysiącom klientów, którzy wyrażają swoje zadowolenie mówiąc iż dzięki naszej pomocy w uzyskaniu należytego odszkodowania szybciej doszli do zdrowia i mieli możliwość zakupu niezbędnych sprzętów rehabilitacyjnych. Klienci zawsze traktowani są w sposób indywidualny- nigdy nie byli numerami w systemie. Pełnomocnicy podchodzą profesjonalnie do powierzonych zadań oraz osobiście reprezentują poszkodowanego na drodze postępowania sądowego. Z całą odpowiedzialnością mogę polecić usługi tej firmy, dlatego też zapraszam do kontaktu
Witam serdecznie
Arek jak wygląda kwestia odszkodowania czy zadośćuczynienia w przypadku powazmniejszyć urazów kręgosłupa. Syn doznał złamania 4 wyrostkow odcinka lędźwiowego kręgosłupa i dostał tylko 10000 zadośćuczynienia z warty. Czy warto od tej decyzji wnieść odwołanie.
Dzień dobry, Zawsze warto wnieśc odwołanie jeżeli uważamy, iz decyzja ubezpieczyciela jest dla nas niekorzystna. //////pamiętac tylko należy, iż wniesienie odwołania nie powoduje dalszego wstrzymania biegu przedawnienia. Co do wysokości naleznego zadośćuczynienia w przypadku syna, to oczywiscie wydaje sie ono za niskie. Niemniej jednak bez dokumentacji medycznej i pewnie wywiadu z synem trudno byłoby mi ocenić ile można by ewentulanie domagać się w sądzie.
Witam
Również witam,
ale jeżeli chciałby Pan/Pani skomentowac lub o coś zapytac odnosnie urazu biczowego kręgosłupa, to trzeba by cos wiecej napisac 🙂
Pozdrawiam
Witam, dziecko moje w wieku 10 lat miało wypadek na śliskim chodniku złamało kość ramienną Towarzystwo po 3- latach dopiero uznało roszczenie po interwencji Rzecznika i przyznało 1500 zł i chęć zawarcia ugody w zakresie zadośćuczynienia i odszkodowania. Wnioskowałem o komisję lekarską i po komisji lekarz orzecznik uznał ze: – złamanie kośći ramiennej zostało wygojone bez zniekształcenia z nieznacznym upośledzeniem funkcji i uznał O % uszczerbku i Towarzystwo podtrzymało propozycję ugody dodali mi jeszcze 500 zł czyli razem 2000 zł zadośćuczynienia i nie wiem czy tą kwotę przyjąć czy jeszcze raz wnioskować o komisję ,chodzi o ubezpieczenie z OC.
Dzień dobry,
Rozumiem, ze kwestia odpowiedzialności sprawcy jest przesądzona.
Jeżeli tak, to moim zdaniem 0 % uszczerbek przy złamaniu reki to raczej mało prawdopodobny jest. Nawet przy pełnym zroście pozostaje jakis uszczerbek,
Poza tym 2000 zł przy złamaniu reki, to dość mało. Pytanie oczywiście jakie komplikacje to złamanie wywołało w zdrowiu dziecka i w zyciu osobistym, towarzyskim itp.
Ja bym ugody nie zawierał, ale spróbowałbym dochodzić swoich racji w sadzie.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Witam,miałem 3 tygodnie temu wypadek w drodze z pracy do domu.Stałem przed przejściem dla pieszych na skuterze za mną samochód się zatrzymał i kolejny samochód(sprawdza) uderzył w niego.Samochód za mną uderzył we mnie przewracając mnie i skuter, Obecnie jeszcze jestem na zwolnieniu lekarskim odczowam ból szyi i częste bóle glowy. Ból zaczołem odczuwać w nocy.Następnego dnia poszedłem do pracy. Z pracy zabrano mnie na pogotowie z bólem głowy i szyi oraz z zawrotami głowy.Stwierdzono skręcenie kręgosłupa szyjnego-niewilkie, stłuczenie kolana i głowy. Wykonano rtg szyi głowy i kolana.Chirurg przepisał maść tabletki przeciwbólowe i zalicił odpoczynek.
Zgłosiłem szkodę z oc sprawcy za zniszczenie skutera oraz szkodę osobową.W pracy zgłosiłem wypadek w drodze z pracy do domu.
Czy z ubezpieczenia pzu w pracy mogę liczyć na jakieś odszkodowanie?
O jaką kwotę mogę się ubiegać z tytułu szkody osobowej z oc sprawcy?
Czy szkoda osobowa i zadośćuczynienie za ból i cierpieniefizyczne i psychiczne to tosame świadczenie?
Czy to normalne że nie zostałem poproszony o podanie kwoty zadośćuczynienia przy szkodzie osobowej z oc sprawcy?
(były tam tylko podstawowe druki jak zgloszenie szkody osoboweji i podaniem nr konta banowego i zgoda na występowanie do placówek zdrowia o dokumętację)
proszę o odpowiedz
Z poważaniem
Dzień dobry,
1. Co do odszkodowania z polisy pracowniczej, to zalezy dużo od tego jaką ma Pan polisę i czy przewiduje ona wypłatę swiadczenie za uraz, którego Pan doznał. Tak wiec bez znajomosci jej treści nie sposób Panu odpowiedzieć.
Natomiast prosze szkodę zgłosić i zobaczymy co Panu zakład ubezpieczen odpisze.
2. Co do szkody osobowej, zadośćuczynienia- to jest to to samo jedno roszczenie.
Co do wysokosci jakiej moze się Pan domagać, to też trudno mi powiedzieć bez bardziejs zczegółowego wywiadu z Panem i analizy dokumentacji medycznej.
Zwykle za uraz biczowy nalezne i godne zadośćuczynienie mieści się miedzy kilka a kilkunastoma tysiącami złotych.
Sugerowałbym wiec na ten moment, jeżeli nie ma Pan innych obrażeń, schorzeń o charakterze neurologicznym aby zgłosić np ubezpieczycielowi kwotę 20 tyś zł i zobaczymy jak się do tego ustotunkują.
3. Czy to normalne? Zalezy co Pan rozumie pod pojęciem normalności. Generalnie jak Pan nie poda kwoty to dla ubezpieczyciela lepiej, bo nie biegną odsetki. Dopiero od skonstruowania żądania kwotowego bieg odsetek się rozpoczyna.
W kazdym razie ja bym im wysłal konkretne zgłoszenie co do kwoty.
Pozdrawiam
Bartosz Kowalak
Radca prawny