Jaki jest termin na odwołanie od decyzji ubezpieczyciela?

Czasami pytania, z którymi się Państwo do mnie zwracacie wydają się mi oczywiste, aczkolwiek jak się nad nimi zastanowić, to takimi nie są.

Ostatnio zostałem zapytany w mailu przez jednego z Czytelników bloga, o to: „Jaki jest termin na wniesienie odwołania od decyzji PZU? A tak w ogóle, to czy warto składać odwołanie od decyzji PZU?”.

Klient miał likwidowaną w poprzednim roku szkodę w pojeździe z OC sprawcy, za skutki powstania której odpowiadało PZU S.A. Po wniesionej decyzji nie wniósł odwołania ani też nie skierował sprawy do sądu. Niemniej jednak po lekturze jednego z moich artykułów  ( TEGO TUTAJ) doszedł do wniosku, iż należy mu się coś więcej. Wątpliwość jaka powstała, to czy ma jeszcze możliwość wniesienia odwołania?

No cóż w zasadzie żaden przepis prawa kwestii terminu do wniesienia odwołania od decyzji ubezpieczyciela nie reguluje.

Co za tym idzie terminem, w którym powinniśmy się zmieścić z wnoszonym odwołaniem jest termin przedawnienia roszczeń względem ubezpieczyciela. Termin ten najczęściej będzie wynosił lat 3. Więcej na temat przedawnienia roszczeń o odszkodowanie pisałem TUTAJ.

Pamiętać jednak należy, iż wniesienie odwołania nie przerywa biegu przedawnienia, tak więc gdy zbliża się okres przedawnienia, tj upływ najczęściej 3 lat od daty otrzymania decyzji ubezpieczyciela, wówczas należy skorzystać z drogi sądowej?

A czy warto wnosić odwołanie od decyzji ubezpieczyciela? O tym może w kolejnym wpisie.

Reklamy

24 komentarze do “Jaki jest termin na odwołanie od decyzji ubezpieczyciela?

    • Taki artykul planuje napisać. w zasadzie praktycznie juz napisalem. Zwłaszcza, iz jedna z Czytelniczek dzieki mojej poradzie aby skorzystała z możliwosci skierowania sprawy do Rzecznika finansowego po jego interwencji otrzymała nalezne odszkodowanie.

      Polubienie

    • Dzień dobry, PZU jak i każdy ubezpieczyciel od 2015 r. jest związany tutaj 30 dniowym terminem na odpowiedź, w szczególnie uzasadnionych przypadkach może być ten okres przedłużony do 60 dni. W braku odpowiedzi prawo na dzień dzisiejszy przewiduje, iż: „W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 6, a w określonych przypadkach terminu określonego w art. 7, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta.”
      Trudno natomiast jednoznaczenie uznać jaki byłby skutek procesowy takiego braku odpowiedzi ze strony ubezpieczyciela. Przepis jest na tyle świeży, iż brak jeszcze ugruntowanego orzecznictwa, a i ubezpieczyciele jednak formalnie do terminu ustawowego się stosują.

      Polubienie

      • Dzień dobry,
        czy to oznacza, że USTAWA z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, a zwłaszcza ar.t 8(korzystam z tekstu ujednolicony ustawy) nie jest obecnie obowiązująca?!

        Art. 8. W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 6 [przyp. własny: 30 dni], a w określonych przypadkach terminu określonego w art. 7 [przyp. własny: 60 dni], reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta.

        Polubienie

        • Prosiłabym o wyjaśnienie, bo sama toczę bój z ubezpieczycielem i chciałam skorzystać ze wspomnianej ustawy, a może to niewłaściwa droga…

          Polubienie

          • Dzień dobry,

            Oczywiście, że obowiązuje.
            Dziękuję za zwrócenie uwagi, faktycznie powyższy komentarz trochę uczyniony z rozpędu.
            Za chwilę go uaktualnie.

            Co nie zmienia oczywiście mojego poglądu wyrażonego w tym i wcześniejszym wpisie, iż samo wnoszenie odwołania jest raczej mało skutecznym narzędziem. I z mojego doświadczenia wynika, iż poza sytuacjami przedstawienia w odwołaniu nowych dowodów, lub gdy decyzja pierwotna jest faktycznie „z kosmosu” nic nie daje.
            Wprowadzenie tej procedury reklamacyjnej nie wiele dało, poza tym iż faktycznie zauważalnym jest, iz zakłady ubezpieczeń formalnie się stosują. Wcześniej faktycznie było tak, iż zdarzały się sytuacje bez odpowiedzi na odwołanie lub termin otrzymania odpowiedzi był dosc dowolny.

            Jakbym coś mógł pomóc w Pani sporze, to prosze pytać.

            Polubienie

            • Dziękuję za sprostowanie w powyższym komentarzu! Moim zdanie art. 8 ww. ustawy jest o o tyle pomocny, że ubezpieczyciel COŚ odpowie, a dzięki temu udowodnię później w sądzie, że wyczerpałam wszystkie możliwości etapu przedsądowego. Inna sprawa że w moim przypadku decyzja ubezpieczyciela w związku ze zgłoszonym przeze mnie roszczeniem jest z tzw. „kosmosu” i w sumie to jestem ciekawa, CO ubezpieczyciel odpowie na moje odwołanie. I tak wiem, że pewnie skończy się w sądzie…w tej chwili zbieram materiały:)

              Polubienie

              • Tak tylko że jak pewnie Pani zauważy te odpowiedzi, to najczęściej masło maślane. : „Po ponownym wnikliwym przeanalizowaniu sprawy nie znajdujemy podstaw do zmiany stanowiska” i tyle. Pewnie ten nowy 30 dniowy obowiązek mógł spowodować nawet sytuacje odwrotną, ubezpieczyciele zasypani reklamacjami a i tak nie majacy wystarczającej ilosci rąk do pracy ( odkąd pamiętam cały czas są redukcje personelu przy rosnacej lawinowo ilosci spraw) po prostu hurtem wysyłają tego typu odpowiedzi. Bez żadnej sensownej analizy.
                Pozdrawiam

                Polubienie

                • Uważam, że to też będzie na na moją korzyść, ponieważ według wspomnianej ustawy, ubezpieczyciel ma obowiązek przedstawić mi „uzasadnienie faktyczne i prawne, chyba że reklamacja została rozpatrzona zgodnie z wolą klienta”; jeżeli tego nie uczyni, to (może naiwnie) wierzę, że moje szanse w sądzie wzrosną….

                  Polubienie

                  • Swoją drogą, czy, jeżeli dostanę odpowiedź na odwołanie, która nie będzie spełniać wymogów formalnych zgodnie z ustawą z 2015 r. (np. wspominanego uzasadnienia), mogę twierdzić, że ta odpowiedź ubezpieczyciela nie jest wiążąca? Da się jakoś wybronić takie stanowisko? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

                    Polubienie

                    • Można by się zastanowić, czy taki dokument jest wówczas odpowiedzią na reklamację stosownie do art. 9 ustawy i co za tym idzie, czy w związku z tym doszło do udzielenia odpowiedzi.

                      Polubienie

            • Witam, na marginesie tej dyskusji miałbym pytanie o tryb przedłużenia rozpatrywania odwołania do 60 dni. Ustawa stanowi, że powinienem otrzymać odpowiedź w ciągu 30 dni, ale nie mówi czy poinformowanie o przedłużeniu do 60 dni powinno nastąpić także w tym terminie. Co z sytuacją, w której pismo o przedłużeniu otrzymałem dopiero po 50 dniach od złożenia odwołania? Czy to oznacza, że ubezpieczyciel dochował formalności czy też, że zgodnie z art. 8 roszczenie zostało uznane? Będę wdzięczny za odpowiedź

              Polubienie

  1. Dwa miesiące temu ktoś samochodem uderzył w mój płot, zniszczył drzewa oraz część ogrodu. Sprawcę ukarano mandatem, a mnie polecono wystąpić z wnioskiem o odszkodowanie z OC sprawcy. Likwidator dokonał oceny, otrzymałam decyzję (na bardzo niską kwotę) oraz wypłatę odszkodowania. Wystosowałam odwołanie do ubezpieczyciela. CZY W TYM PRZYPADKU MOGĘ LICZYĆ NA TERMIN ROZPATRZENIA ODWOŁANIA OD POWYŻSZEJ DECYZJI ZAWARTY W USTAWIE Z DNIA 5 SIERPNIA 2015 r. O ROZPATRYWANIU REKLAMACJI PRZEZ PODMIOTY RYNKU FINANSOWEGO I O RZECZNIKU FINANSOWYM? Nie otrzymałam informacji o przedłużeniu terminu załatwienia sprawy, a 30 dni od odbioru przez TU mojego odwołania minie w najbliższy czwartek. Nie wiem czy będę mogła podjąć kolejne kroki w celu uzyskania kwoty wyliczonej przeze mnie w odwołaniu w związku z niedotrzymaniem przez nich terminu jego rozpatrzenia (wezwanie do zapłaty) . Proszę o pomoc . Aleksandra

    Polubienie

  2. Otrzymałam decyzję w odpowiedzi na odwołanie, które wniosłam. Moje pismo w sprawie odwołania ubezpieczalnia otrzymała dnia 28.02.2017r. decyzja zwrotna w tej sprawie dotarła do mnie 29.03.2017r. Decyzja zawierała tylko sygnaturę z datą, tabelkę z kwotą do wypłaty oraz informację o możliwości odwołania do Rzecznika Finansowego. Decyzja nie zawierała opisu sprawy, dosłownie żadnego słowa uzasadnienia. Dopiero następnego dnia osobnym pismem (informacja z pieczątki pocztowej) zostało wysłane obszerne uzasadnienie z tabelą, w której poinformowano mnie, o tym które z moich roszczeń zostały rozpatrzone pozytywnie. Czy termin 30 dni zgodnie z powyżej rozpatrywaną Ustawą liczy się od dnia otrzymania przez ubezpieczyciela pisma czy też od dnia następującego po tym dniu? Czy decyzja ubezpieczyciela nie zawierająca uzasadnienia jest ważna czy też mogę na podstawie niekompletnej decyzji dochodzić rozpatrzenia zgodnego z moją wolą?

    Polubienie

    • Dzień dobry,:
      Art. 6 Odpowiedzi, o której mowa w art. 5 ust. 1, należy udzielić bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania reklamacji. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie odpowiedzi przed jego upływem.

      Tak wiec liczy się data nadania. Więc ubezpieczyciel się zmieścił.

      Zgodnie z Art. 8 W przypadku niedotrzymania terminu określonego w art. 6, a w określonych przypadkach terminu określonego w art. 7, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta.

      art 6 i 7 dotyczy tylko terminów, a więc sankcja wyrażna jest tylko zakreślona co do terminowości odpowiedzi. Można oczywiscie się zastanawiać, czy niespełniejąca kryterium ustawowych odpowiedz jest odpowiedzią, ale tu decyzja będzie zależała do sądu.

      Na pewno taki argument mozna podnieśc w pozwie, ale czy tylko na jego podstawie opierać żadanie, to już byłoby lekko ryzykowne.

      Polubienie

  3. Dzień dobry
    zwracam się z prośbą o podpowiedź, czy mogę odwołać się i w jakim terminie od decyzji PZU? W 2012 roku miałem wypadek przy pracy, złamie kości główkowatej z przemieszczeniem. Otrzymałem odszkodowanie w wysokości 1200 zł. Następnie 30 stycznia 2017 roku miałem złamanie tej samej ręki, ale trzonu kości przedramiennej. Lekarz orzecznik ocenił uszczerbek na 6%, ale powiązał te dwa wypadki i pomniejszył o 3% za poprzedni uraz. Uważam że to niewłaściwa ocena uszczerbku, czy mogę się dowołać i w jakim terminie? Po wypadku w 2012 roku nadal czuję dolegliwości tej ręki, mam uszkodzony nerw łokciowy i zanik mięśni. Czy mogę się ubiegać o odszkodowanie w związku z pogorszeniem stanu zdrowia?

    Polubienie

    • Dzień dobry,

      W zasadzie wiąże Pana tylko termin przedawnienia, wiec 3 lata od decyzji. Tak jak zreszta napisano w artykule.
      Przy czym o ile chodzi o pierwszą szkodę, to ma już ją Pan przedawnioną, nie ma natomiast przeszkód aby odwołanie wnieść co do ostatniego wypadku.
      Rozumiem, ze dochodzi Pan roszczeń z polisy grupowej lub innej NW. Czy jest jakiś sprawca szkody z tytułu OC?

      Polubienie

      • Tak chodzi o roszczenia z polisy grupowej. Pierwszą szkodę mam przedawnioną, ale dopiero po pewnym czasie okazało się, że są powikłania po złamaniu , np. postępuje zanik mięśni. Czy jest to podstawą do ponownego dochodzenia odszkodowania lub odwołania?
        Czesław

        Polubienie

        • Powiem Panu tak. Niech Pan zgłosi. Choć z przedawnieniem moze być róznie. Mozna by się zastanawiac nad poglądem, iz szkoda w tym zakresie powstała- ujawniła się dopiero pózniej, a więcj jeszcze w terminie nie zwiazanym z przedawnieniem.

          Polubienie

  4. Dzień dobry
    zwracam się z prośbą o podpowiedź co dalej robić? Dnia 25.07 br. zalało mi piwnice wskutek obfitych opadów deszczu, niedrożność instalacji wodociągowej i cofnięcie się tej wody. Zgłosiłam szkodę do ubezpieczyciela,który przysłał rzeczoznawcę na oględziny. Rzeczoznawca pojawił się w trakcie usuwania skutków zalania, sporządził odręczne notatki, dał druki in blanco do podpisania i kazał przesłać do ubezpieczyciela opinię z punktu napraw sprzętu, który wskutek zalania został uszkodzony. Zanim zdążyliśmy dostarczyć opinię, otrzymaliśmy od ubezpieczyciela już decyzję odmowną przyznania odszkodowania za zalane piwnice. W decyzji uzasadnienie było takie”Przeprowadzone czynności likwidacyjne i zgromadzona dokumentacja wykazały, iż w w wyniku intensywnych opadów deszczu podniósł sie poziom wód gruntowych, które spowodowały zalanie pomieszczeń piwnicznych.zgodnie z …… ubezpieczenie nie obejmuje szkód powstałych w następstwie przenikania wody z gruntu.”Na niniejszą decyzję złozyłam odwołanie na co kolejny raz odmówiono mi wypłaty odszkodowania utrzymując uzasadnienie z pierwszej decyzji. Powstała szkoda wynikała z bardzo obfitych opadów deszczu, które stworzyły szereg problemów dla wydajności kanalizacji burzowej, zalewając piwnice, na co ja i sąsiedzi nie mieliśmy wpływu. Inne firmy wypłaciły sąsiadom odszkodowanie i traktowały to zdarzenie jako zalanie, a nie przesiąkanie wód gruntowych. W żadnym wypadku nie była to woda gruntowa, która powstała w wyniku przesiąkania z gruntu. Mówimy tutaj o dwóch różnych zdarzeniach.
    Ubezpieczyciel, mimo iż warunki umowy obejmują ochroną szkody wyrządzone przez deszcz ulewny – odmówił wypłaty odszkodowania. Uzasadniając swe stanowisko, pomijacie milczeniem ewentualny związek przyczynowy między wystąpieniem deszczu ulewnego a zalaniem piwnicy, wskazując za to na odpowiedni zapis w umowie, zgodnie z którym ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody w budynku wyrządzone wskutek przenikania wód z gruntu. Na chwilę obecną już nie wiem jak dochodzić swojej racji, proszę o pomoc.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s