Biegły w sprawie o odszkodowanie z drugiego końca Polski!

person using black blood pressure monitor
Photo by rawpixel.com on Pexels.com

Wszyscy, którzy mieli do czynienia z procesami sądowymi, w których występują biegli, a zwłaszcza biegli lekarza, a zwłaszcza wśród tych biegłych z dziedziny medycyny lekarze o specjalizacji ortopedia, traumatologia narządów ruchu wiedzą, iż konieczność uzyskania dowodu z opinii biegłego stanowi „wąskie gardło” procesu sądowego o zadośćuczynienie.

Tytułem przykładu posługując się moim doświadczeniem, z mojego poznańskiego podwórka, mogę wskazać, iż w sprawie o zadośćuczynienie za skutki wypadku drogowego przeprowadzenie opinii biegłego lekarza w toku sprawy przedłuża proces o około rok. Jeszcze gorzej jest, gdy biegłym jest własnie biegły z wskazanej wyżej specjalizacji, tj. ortopedii i traumatologii narządów ruchu.

Byłem już przez Sąd w Poznaniu informowany, iż biegły ortopeda poinformował sąd, iż termin na wykonanie opinii wynosi 1 rok od daty otrzymania akt. Dodając do tego terminu czas niezbędny na wysłanie akt biegłemu, ich zwrot, wyznaczenie terminu rozprawy i inne poboczne, okaże się, iż dowód ten przedłuża postępowanie często i o półtora lub dwa lata.

Na marginesie mogę jedynie dodać, iż chyba tylko biegli z dziedziny stomatologii lub chirurgii estetycznej mają dłuższe terminy realizacji. Co wynika z faktu, iż tym lekarzom po prostu nie opłaca się pracować na zlecenie sądu i za stawki regulowane rozporządzeniem.

Sądy z tym problemem próbują sobie radzić w różny sposób.

Ostatnio prowadząc sprawę związaną z dochodzeniem zadośćuczynienia należnego mojemu Klientowi od ubezpieczyciela sprawcy szkody ( z jego OC) za skutki połamania kręgosłupa, Sąd Rejonowy w Poznaniu zapytał poszkodowanego, czy byłby skłonny dojechać na badanie do biegłego w innej miejscowości.

Okazało się, iż tą inną miejscowością jest Białystok, oddalony od Poznania o prawie 500 km, fakt iż ostatnimi czasy oddanie S8 na odcinku Warszawa Białystok, nie czyni tej podróży aż tak uciążliwą. Niemniej jednak raczej jest to i tak wyprawa na co najmniej dwa dni, chyba że Klient przy okazji zdecyduje się na poznanie walorów turystycznych Podlasia.

W każdym razie biegły z Białegostoku zaproponował sporządzenie opinii w terminie kilku miesięcy szybciej, niż nasi lokali biegli z Poznania.

Reklamy

Czy można wnieść o umorzenie regresu dochodzonego przez UFG?

white parabolic antenna beside brown concrete building
Photo by Tatiana on Pexels.com

W poprzednim artykule pt. Czy można umorzyć karę za brak OC?, zajęliśmy się problematyką umorzenia kar nałożonych na posiadaczy pojazdów mechanicznych, którzy nie wykupili obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Jak wskazaliśmy w niniejszym artykule, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny może umorzyć opłatę z tytułu nałożonej kary w całości lub w części albo udzielić ulgi w jej spłacie w uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową.

W myśl ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, do zadań Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego należy zaspokajanie roszczeń z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych powstałych na skutek wyrządzenia szkody na osobie lub mieniu przez posiadacza pojazdu mechanicznego, który w chwili zdarzenia nie był ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdu.

W związku z powyższym, w razie kolizji to właśnie Fundusz wypłaca odszkodowanie poszkodowanemu, a następnie w ramach regresu domaga się zwrotu wydatkowanych kwot poprzez uregulowanie rachunków.

W wielu przypadkach kwoty te są bardzo wysokie, przez co kierowcy nie są w stanie spłacić długu bez uszczerbku finansowego.

Stąd też pojawia się pytanie, czy w takim przypadku kierowca również może złożyć wniosek o umorzenie długu lub rozłożenia go na raty?

Odpowiedź jest oczywista – jest to możliwe, a postępowanie jest analogiczne do postępowania w przypadku nałożenia kary za brak OC.

Zobowiązany do świadczenia może zatem wnioskować o umorzenie zobowiązania lub ustalenia innego sposobu spłaty. Jednakże wniosek ten zostanie pozytywnie rozpatrzony przez Fundusz tylko w przypadku, gdy wnioskodawca w sposób właściwy wykaże okoliczności wskazujące na wyjątkowo trudną sytuację materialną lub majątkową zobowiązanego, jak również jego trudną sytuację życiową.

Roszczenia odszkodowawcze – zwolnienie od kosztów sądowych?

Prasa doniosła, iż Naczelna Rada Adwokacka przygotowała projekt zmian Ustawy regulującej kwestię wykonywania zawodu prawnika.

Elementem tego projektu jest także proponowana nowa regulacja dotycząca ustawy o kosztach sądowych, która przewiduje, iż  w przypadku osób poszkodowanych czynami niedozwolonymi – wprowadzone zostanie ustawowe zwolnienie od kosztów sądowych, jeżeli powód dochodzi roszczeń odszkodowawczych, o których mowa w art 444 do 447 K.c.

Zgodnie z wyjaśnieniem do projektu  wskazano, iż: „Wyszliśmy z założenia, że w przeważającej liczbie przypadków osoby poszkodowane dochodzące roszczeń odszkodowawczych wynikających z tych przepisów korzystają ze zwolnienia przyznanego przez sąd, zaś koszty sądowe są rozliczane w orzeczeniu kończącym postępowanie. Z racji charakteru roszczeń i szczególnej sytuacji życiowej osób poszkodowanych ważne jednak, by ułatwić im realizację ich praw i objąć te osoby dobrodziejstwem ustawowego zwolnienia od kosztów sądowych”  wyjaśnia adwokat Przemysław Rosati z NRA.

Musze powiedzieć, iż pomysł ciekawy. Niewątpliwie bowiem widmo poniesienia znacznych kosztów sądowych w raczej nieuniknionym sporze z ubezpieczycielem wstrzymuje wielu poszkodowanych przed pójściem na drogę sądową.

Z drugiej strony wprowadzenie tej możliwości spowoduje znaczną eskalacje roszczeń co do kwot.

A jak Państwo odnoszą się do tej propozycji?