Karambol-kto odpowiada za skutki zdarzenia.

Dzisiejsza Gazeta wyborcza  a i pewnie inne media doniosły o koszmarze dla ubezpieczycieli, a deszczu złota dla warsztatów blacharskich.

Otóż w gęstej mgle i niesprzyjającej pogodzie w dwóch karambolach na autostradzie A1 potłukło się ponad 60 samochodów.

No cóż ubezpieczycieli, a w skrajnym przypadku nawet jednego ubezpieczyciela może to słono kosztować. Jak to jest bowiem z odpowiedzialnością za skutki karambolu?

W zasadzie kwestia ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za kolizję,w której uczestniczą dwa auta, czy 60 jest identyczna. Nie obowiązują tu żadne specjalne dodatkowe normy, czy przepisy dedykowane tego typu zdarzeniom.

Policja, czy też we własnym zakresie likwidatorzy szkód muszą wytypować osobę odpowiedzialną lub osoby odpowiedzialne kierując się kodeksowymi regułami winy.

W tego typu zdarzeniach teoretycznie sprawca może być jeden, który zainicjuje całą serię dalszych kolizji. Choć częściej jest to zbiór przewinień drogowych wielu kierowców.

Co więcej często kierowca jest jednocześnie winnym jak i poszkodowany,. Winnym bo nie zachował bezpiecznej odległości i przydzwonił w pojazd z przodu, a poszkodowanym bo kolejny pojazd wjechał taranem w jego auto.

Pierwszy wpadnie w poślizg stanie w poprzek, inny będzie jechał z nadmierną prędkością, lub akurat będzie rozmawiał przez komórkę itd. itp.

No cóż wypada tylko współczuć lokalnej jednostce Policji, która będzie musiała zebrać dowody, ślady, zeznania i dojść do tego kto co i kiedy.

A po drugie w takiej sytuacji lepiej mieć autocasco.

Międzynarodowe prawo jazdy a ubezpieczenie AC.

Po polskich drogach porusza się bardzo wielu cudzoziemców, co jest dość oczywiste. Wielu z tych cudzoziemców zamieszkuje na terenie Rzeczypospolitej na stałe lub też na dłuższy okres. W tym też czasie najczęściej na podstawie tzw. Międzynarodowego prawa jazdy korzystają z polskich dróg.

Międzynarodowe prawo jazdy nie uprawnia jednak do poruszania się po Polsce w sposób bezterminowy. Co w przypadku szkód jakie mają miejsce w pojazdach prowadzonych przez takie osoby skrzętnie wykorzystują ubezpieczyciela.

Po pierwsze wydając decyzje odmowną, mimo iż pojazd którym poruszał się zagraniczny kierowca miał wykupiona polisę AC. Po drugie poprzez zwrócenie się do takiego kierowcy z żądaniem regresowym. Tj. żądaniem zwrotu wypłaconego z polisy OC odszkodowania lub zadośćuczynienia.

O instytucji regresu można przeczytać TUTAJ.

W wpisie tym chciałbym omówić tę kwestię i opowiedzieć o jednej sytuacji jaką przyszło mi prowadzić, a która dotyczyła obywatela Korei na stałe mieszkającego w Polsce. Oczywiście Korei tej położonej na południe od 52 równoleżnika.

Sprawa mojego Klienta rozpoczęła się typowo. Obywatel Korei miał kolizję komunikacyjną, z swojej winy. Zgłosił więc szkodę w swoim zakładzie ubezpieczeń.

Ubezpieczyciel jednakże ku jego zaskoczeniu przysłał mu decyzję odmowną powołując się na zapis OWU AC, zgodnie z którym zakres odpowiedzialności nie obejmuje szkód spowodowanych przez osoby, które nie posiadały w chwili wypadku wymaganych prawem kraju, na terenie którego doszło do wypadku, uprawnień do kierowania pojazdem.

Ubezpieczyciel wskazał, iż faktycznie jego ubezpieczony miał Międzynarodowe prawo jazdy, jednakże stosownie do obowiązujących przepisów miał on obowiązek uzyskać polski dokument uprawniający go do kierowania samochodem w terminie roku od dnia uzyskania decyzji o stałym pobycie w Polsce.

Co więcej kilka tygodni później dostał także wezwanie do zapłaty kwoty odpowiadającej poniesionym przez ubezpieczyciela kosztom wypłaconego z jego polisy OC odszkodowania.

Jak więc wygląda kwestia międzynarodowego prawa jazdy od strony prawnej?

Kwestię wzajemnego uznania międzynarodowych praw jazdy i wymiany krajowych praw jazdy pomiędzy Polską a Republiką Korei reguluje umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Korei w sprawie wzajemnego uznawania międzynarodowych i wymiany krajowych praw jazdy z dnia 25 listopada 1998 r.

Zaznaczyć należy, iż podobne umowy Polska ma podpisane z innymi Państwami. Tak więc w zależności od narodowości naszego rezydenta właściwa będzie odpowiednia umowa między Polską a USA, Izraelem Czy Rosją.

W każdym razie Umowa zawarta z Republika Korei rozróżnia dwie sytuacje:

  1. gdy osoba posiada międzynarodowe prawo jazdy wydane przez właściwe organy jednego z państw będących stroną Umowy

  2. gdy osoba posiada krajowe prawo jazdy wydane przez właściwe organy jedno z państw będących stroną Umowy i chce je wymienić na krajowe prawo jazdy drugiego państwa.

Do pierwszego z opisanych przypadku odnosi się art. 3 Umowy który stanowi: Międzynarodowe prawo jazdy wydane przez właściwe organy jednej z Umawiających się Stron pozostaje ważne na terytorium Państwa drugiej Umawiającej się Strony przez okres jednego roku od daty zamieszkania przez jego posiadacza na terytorium Państwa drugiej Umawiającej się Strony, jednakże nie dłużej niż przewiduje to termin jego ważności.

Dla porządku odnieść się należy także do drugiej możliwej sytuacji, opisanej w art. 4 Umowy dot. wymiany krajowych praw jazdy. Zgodnie z art. 4 ww. Umowy: w przypadku, gdy posiadacz prawa jazdy, wydanego przez właściwe organy jednej z umawiających się Stron, odpowiada wzorcom zawartym w załączniku nr 1 do niniejszej Umowy, ustali miejsce zamieszkania na terytorium Państwa drugiej Umawiającej się Strony, uzyskuje prawo do wymiany swojego prawa jazdy na krajowe prawo jazdy Państwa zamieszkania, bez konieczności składania egzaminów teoretycznych i praktycznych.

W świetle tej regulacji faktycznie nie można odmówić racji ubezpieczycielowi co do faktu, iż taki kierowca, który przekroczy ww terminy nie będzie posiadał ważnego dokumentu uprawniającego go do poruszania się po polskich drogach. Kwestią dyskusyjną jest oczywiście, czy tak daleko idąca konsekwencja w postaci wydania decyzji odmownej nie pozostaje w sprzeczności z art. 827 K.c., który przewiduje możliwość odmowy jedynie w sytuacji umyślności lub rażącego niedbalstwa ze strony ubezpieczonego. W tym kontekście wydaje się, iż traktowanie poruszania się po polskich drogach przez kierowcę doświadczonego, mającego uprawnienie ale, który nie dopełnił jedynie formalności wymiany dokumentu ( bez obowiązku zdawania egzaminu) jest co najmniej dyskusyjne.

W przypadku jednak mojego Klienta sytuacja wygląda trochę inaczej i jestem przekonany, iż sąd podzieli moje argumenty.

Otóż faktycznie reprezentowany przeze mnie Koreańczyk mieszka już ponad rok w Polsce, ale międzynarodowe prawo jazdy uzyskał dopiero niedawno. Nie minął przy tym rok od jego uzyskania. Biorąc pod uwagę fakt, międzynarodowego prawo jazdy jest ważne, zgodnie z zapisami Umowy rok od daty zamieszkania w danym kraju to w przypadku mojego Klienta, termin ważności upłynie po roku od momentu uzyskania międzynarodowego prawa jazdy a nie z upływem roku od momentu zamieszkania w Polsce. Przyjęcie innego stanowiska prowadziłoby do absurdalnego wniosku, iż międzynarodowe prawo jazdy przestało być ważne jeszcze zanim zostało wydane.

Zobaczymy co powie Sąd, o czym nie omieszkam Państwa poinformować.

Współczynnik ekspercki- Czyli jak ubezpieczyciel obniża wysokość odszkodowania przy wyliczeniu szkody całkowitej.

Ostatnio z prośba o interwencję zwrócił się do mnie klient rozwścieczony na wycenę, którą otrzymał z PZU S.A. Klient miał kolizję komunikacyjną w wyniku, której jego auto nadawało się do kasacji.

Jak to w takiej sytuacji bywa PZU przedstawiło mu wycenę wartości pojazdu sprzed szkody i wycenę wartości wraku pojazdu. Pojazd został wyceniony przed szkodą na 8200 zł a wrak na 4200 zł.

Proste różnicowanie daje nam więc odszkodowanie w kwocie 4000 zł.

Przy czym przeglądając otrzymaną wycenę pozostałości wraku klient natknął się na punkt opisany jako: „współczynnik ekspercki”, który został przyjęty na poziomie 1,5. Jako uzasadnienie jego zastosowania wskazano natomiast sytuację podaży i popytu na rynku pojazdów uszkodzonych.

Co to oznacza? Czytaj dalej „Współczynnik ekspercki- Czyli jak ubezpieczyciel obniża wysokość odszkodowania przy wyliczeniu szkody całkowitej.”

Koszty naprawy auta dla potrzeb szkody całkowitej przy AC – Czyli jak się wylicza szkodę całkowitą przy autocasco?

Dostałem ostatnio zapytanie od klienta, który był lekko zbulwersowany zachowaniem ubezpieczyciela, a konkretnie naszego największego przedstawiciela segmentu ubezpieczeń, czyli PZU S.A.

Otóż Klient posiadał polisę AC w PZU, z stałą sumą ubezpieczenia. Zdarzył mu się wypadek nie do końca ze swojej winy, ale tez i bez winy podmiotu ubezpieczonego. Po prostu zderzył się z sarną. Jako że sarna ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej nie była, przynajmniej nie legitymowała się polisą, to pozostało zgłosić szkodę z tytułu AC w swoim zakładzie ubezpieczeń. Czytaj dalej „Koszty naprawy auta dla potrzeb szkody całkowitej przy AC – Czyli jak się wylicza szkodę całkowitą przy autocasco?”

Odszkodowanie z AC (autocasco) w wariancie serwisowym bez potrąceń- także wtedy, gdy poszkodowany nie przedstawił rachunków

Ubezpieczając auto z tytułu Autocasco (AC) agent daje nam zwykle do wyboru dwa warianty ubezpieczenia, jeden droższy ( wariant serwisowy) , drugi znacznie tańszy (wariant optymalny, kosztorysowy).

Oczywiście w zależności od zakładu ubezpieczeń konkretne zapisy OWU ( Ogólnych Warunków Ubezpieczenia) mogą się trochę różnić.

Niemniej jednak płacąc składkę w niższej wysokości i korzystając z wariantu kosztorysowego– ubezpieczyciel ustalał wysokość odszkodowania na podstawie sporządzanego przez siebie kosztorysu, w oparciu o niskie stawki za rbg (roboczogodzinę), biorąc pod uwagę wartość części alternatywnych i stosując amortyzację. Często także odszkodowanie było obniżana także o podatek VAT.

Plusem takiego rozwiązania poza niższa składką był także brak konieczności przeprowadzania naprawy pojazdu. Klient – poszkodowany kasował odszkodowanie, a auta mógł nie naprawiać, naprawić własnym sumptem, czy w garażowym warsztacie bez faktury.

W wariancie serwisowym, przy znacznie wyższej składce, poszkodowany dostawał odszkodowanie, które uwzględniać mogłoby ceny części oryginalnych, do tego nowych, ceny rbg (roboczogodziny) nawet w oparciu o stawki ASO i bez amortyzacji.

Warunkiem jednak otrzymania tak wyliczonego odszkodowania było jednak przeprowadzenie naprawy i przedstawienia faktur ubezpieczalni.

W sytuacji, gdy poszkodowany mimo wykupionego wariantu serwisowego faktur nie przedstawił zwykle OWU przewidywało wyliczenie odszkodowania w wariancie kosztorysowym.

Taki jednak modus operandi ubezpieczyciela względem poszkodowanych został jednak uznany za nieuczciwy.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał bowiem, iż skoro poszkodowany – ubezpieczony płaci większa składkę, to nie ma powodów aby zmuszać go do przedstawiania faktur.

Poniżej trochę prawniczych rozważań, ale może komuś się przyda 🙂 :

W tym miejscu przywołać należy uzasadnienie wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 23 października 2006 r. (sygn. akt XVII AmC 147/05), z którego wynika w sposób jednoznaczny, że niedozwolone jest postanowienie umowne, które uzależnia zakres obowiązku naprawienia szkody od wykonania naprawy. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy samochodu bądź jej zaniechaniu nie ma bowiem wpływu na okoliczność doznanego uszczerbku majątkowego. Na mocy powołanego wyroku za niedozwoloną uznano następującą klauzulę umowną: „Wycena kosztów naprawy obejmuje: a) koszt robocizny ustalony wg wartości netto (bez uwzględnienia podatku) w oparciu o: – naprawcze normy czasowe określone przez producenta pojazdu lub inne, uznane przez (…) S.A, – średnią stawkę za 1 roboczogodzinę, stosowaną na terenie działalności jednostki terenowej, która zawarła umowę ubezpieczenia lub w miejscu naprawy pojazdu, pod warunkiem braku możliwości dokonania naprawy na terenie działalności ww. jednostki; b) koszty części zamiennych i materiałów według wartości netto (tzn. bez uwzględnienia podatku, cła, akcyzy, itp..) ustalonych na podstawie katalogów E., A. lub innych uznanych przez (…) S.A. (…)”

W uzasadnieniu powołanego orzeczenia Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów miał na uwadze, to, że w innych zapisach OWU były zawarte inne postanowienia regulujące sposób ustalania odszkodowania dla ubezpieczonych, którzy dokonują naprawy samochodu, odrębne, bo uwzględnia­jące podatek. VAT w wysokości odszkodowania. Wprawdzie na mocy wyżej zaprezentowanego wyroku została zakwestionowana jedynie zasada uzależniania wypłaty odszkodowania według cen brutto od faktu przeprowadzenia naprawy oraz przedłożenia stosownych faktur, to wywody zamieszczone w uzasadnieniu powołanego wyroku mają, w ocenie tutejszego Sądu, walor natury ogólnej. Sąd ten bowiem, analizując zakres obowiązku odszkodowawczego wynikającego z zawarcia dobrowolnego ubezpieczenia AC, stwierdził, że obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego czy poszkodowany dokonał naprawy rze­czy. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy samochodu bądź jej zanie­chaniu nie ma wpływu na okoliczność doznanego uszczerbku majątkowego. W ocenie tutejszego Sądu brak jest podstaw do zaakceptowania różnicowania zakresu obowiązku odszkodowawczego od faktu wykonania naprawy.

Z uwagi na powyższe Sąd uznał za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 kc zapisy § 22 ust. 5 OWU w zw. z § 22 ust. 3 OWU oraz § 22 ust. 7 OWU, w zakresie uzależniającym uwzględnienie w świadczeniu ubezpieczeniowym podatku VAT jak i zastosowanie cen części oryginalnych serwisowych od dokonana naprawy i przedstawienia oryginałów rachunków lub faktur VAT. Te postanowienia, w ocenie Sądu godzą w równowagę kontraktową stron i wprowadza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść powoda, rażąco naruszając jego interesy jako konsumenta. Szczególnego podkreślenia wymaga to, że powód jako osoba fizyczna zawarł umowę w droższym wariancie serwisowym, który upoważniał go do dokonania napraw w zakładach serwisowych. Tymczasem z powołanego przepisu wynika, że w przypadku ustalenia wartości odszkodowania według metody kosztorysowej wysokość odszkodowania oblicza się według reguł obowiązujących przy tańszym wariancie optymalnym, na który powód nie wyrażał zgody. Zapisy te de facto przewidują, jak wskazał powód w jednym ze swoich pism procesowych, niedopuszczalny mechanizm uzależniania zakresu obowiązku odszkodowawczego od faktu dokonania naprawy i z tej przyczyny Sąd uznał, iż nie wiąże on powoda.

Identyczne stanowisko zajął Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 30 stycznia 2015 r. podobnej sprawie toczącej się pod sygnaturą akt: I C 94/13.

W powyższej sprawie, w apelacji od wyroku uwzględniającego powództwo, pozwany zakład ubezpieczeń zarzucił zaskarżonemu wyrokowi, naruszenie postanowień § 22 ust. 3 pkt 2, ust. 4 w zw. z ust. 5 i 7 OWU, z których wynikało, że w przypadku nieprzedłożenia przez ubezpieczonego rachunków lub faktur VAT za naprawę pojazdu, zamiast wariantu serwisowego stosuje się wariant optymalny z uwzględnieniem cen części zamiennych zawartych w systemie Audatex lub Eurotax; części oryginalnych z uwzględnieniem 25% pomniejszenia z uwagi na okres eksploatacji.

W odpowiedzi na ten zarzut Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał za niedozwolone klauzule umowne postanowienia OWU wykluczające wariant serwisowy do ustalenia wartości części zamiennych tylko z tego względu, że konsument nie przedstawił rachunków czy faktur dokumentujących naprawę auta.

Z uzasadnienia:

Z kolei zarzut naruszenia § 22 OWU AC wiąże z brakiem przyjęcia przez Sąd Rejonowy ustalenia wysokości odszkodowania w wariancie optymalnym, a więc z potrąceniem 25% wartości nowych części zamiennych z uwagi na okres eksploatacji auta, wobec nieprzedłożenia przez powoda rachunków lub faktur za naprawę pojazdu, zamiast w wariancie serwisowym. Biegły wyliczył wartość odszkodowania w wariancie serwisowym, powołując się na oświadczenie pozwanego, które ma zawierać k.268 akt. Na tej karcie akt brak takiego oświadczenia pozwanego. Jednak z treści polisy (k.21) wynika, że umowa ubezpieczenia została zawarta w wariancie serwisowym, a nie optymalnym. § 22 jest sformułowany w sposób niejasny, szczególnie dla konsumenta nie będącego prawnikiem. To postanowienie umowne nie odnosi się w ogóle do ustalenia wariantu serwisowego w umowie stron, co przecież wiązało się z ustaleniem składki od ceny auta brutto. Niejasne postanowienia umowy należy wykładać na korzyść ubezpieczonego – art.12 ust.4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, art.385 § 2 zdanie drugie kc. Podzielić należy przy tym pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 5 września 2008 r. (CSK 64/08 LEX nr 457853): „Przy wykładni postanowień ubezpieczenia, w tym ogólnych warunków ubezpieczenia należy uwzględniać cel umowy i interesy ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego.” Celem umowy dla ubezpieczonego było uzyskanie odszkodowania w wysokości brutto, skoro zapłacił on składkę od tak ustalonej wartości i zawarł umowę w wariancie serwisowym. Skoro powód umówił się na wariant serwisowy, to w tym wariancie, z uwzględnieniem części oryginalnych, winno zostać ustalone odszkodowanie, bez potrącenia 25% z tytułu eksploatacji auta.

Po drugie § 22 ust.7 OWU AC zawiera postanowienie niedozwolone w zakresie, w jakim wyklucza wariant serwisowy do ustalenia wartości części zamiennych tylko z tego względu, że konsument nie przedstawił rachunków czy faktur dokumentujących naprawę auta.

(…)

Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) SN stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. (tezy 10 i 11 Komentarza do Kodeksu cywilnego cyt. wyżej).

Obowiązek naprawienia szkody powstaje z dniem powstania szkody i nie jest zależny od tego, czy poszkodowany naprawi auto. Poszkodowany nie ma obowiązku naprawy pojazdu, a odszkodowanie mu należne obejmuje uszczerbek majątkowy, jaki poniósł w momencie powstania szkody, równy kwocie potrzebnej do przywrócenia auta do stanu poprzedniego. Wielkość odszkodowania winna zatem odpowiadać zasadzie z art.361 k.c. Uzależnianie ustalenia wysokości szkody od przedstawienia rachunków bądź faktur kształtuje prawa ubezpieczonego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes.

(…)

Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Oznacza to, że odszkodowanie powinno zostać wyliczone w wariancie serwisowym.

Takie samo stanowisko zajął Sąd Rejonowy Gdańsk – Południe w Gdańsku w wyroku z dnia 14 września 2015 r.  sprawie IC 469/12:

W ocenie Sądu postanowienia § 22 ust. 5 OWU w zw. z § 22 ust. 3 OWU oraz w zw. z § 22 ust. 7 OWU, w zakresie uzależniającym wypłacenie odszkodowania od dokonana naprawy i przedstawienia oryginałów rachunków lub faktur VAT, dotyczących robocizny, części zamiennych, materiałów lakierniczych i normaliów, w tym oryginałów rachunków lub faktur VAT dokumentujących nabycie części oryginalnych serwisowych w autoryzowanym punkcie sprzedaży pojazdu marki L., stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art. 395 1 kc.

(…)

Jak więc widać zdaniem Sądów będąc ubezpieczonym w wariancie serwisowym wcale nie musimy naprawiać auta by otrzymać godne odszkodowanie.