Czy roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców poszkodowanego ?

512px-August_Brömse_-_Vdova_(1910)

Co nie jest takie oczywiste, nie każde prawo przysługujące zmarłemu podlega dziedziczeniu. 

Zgodnie bowiem z regułą zawartą w art. 922 § 2 Kodeksu cywilnego nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą.

Cóz pod tym pojeciem rozumiemy?

Przez prawa ściśle związane z osobą spadkodawcy w świetle powyższego przepisu należy rozumieć m.in. takie prawa, których realizacja może mieć na celu zaspokojenie interesu wyłącznie samego spadkodawcy, które zatem z chwilą jego śmierci tracą swój cel i stają się bezprzedmiotowe.

Przyjmuje się, iż tego typu prawem jest także roszczenie o zadośćuczynienie jakie przysługiwało zmarłemu.

Zadośćuczynienie to ma bowiem charakter ściśle osobisty, którego zadaniem jest złagodzenie powstałej w wyniku naruszenia dóbr osobistych krzywdy samemu poszkodowanemu, a nie członkom jego rodziny.

Choć jak wiemy niekiedy równiez członkom rodziny przysługują roszczenia o zadośćuczynienie w związku z krzywdą jaka stała sie udziałem poszkodowanego. Niemniej jednak są to roszczenia im przysługujące, a nie spadkodawcy.

Mimo ścisle osobistego charakteru roszczenia o zadośćuczynienie Kodeks cywilny w kwestii tej czyni pewien wyłom.

Stosownie do uregulowania zawartego w art. 445 § 3 kodeksu cywilnego roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

Przejście roszczenia o zadośćuczynieniu na spadkobierców poszkodowanego może zatem nastąpić jedynie w razie istnienia jednej z dwóch przesłanek, na ktore wskazał Ustawodawca.

Pierwszą z nich jest uznanie roszczenia o zadośćuczynienie przez dłużnika na piśmie. Przypadek ten w zasadzie dotyczy sytuacji, w której najczęściej ubezpieczyciel wydał decyzję uznającą roszczenie, ale w międzyczasie uprawniony do otrzymania zadośćuczynienia zmarł, zanim jeszcze doszło do wypłaty. Z praktycznego punktu widzenia jest to dość rzadka sytuacja. 

Znacznie częściej możemy mieć do czynienia z druga sytuacją opisaną w wyżej cytowanym przepisie. Do dziedziczenia roszczenia o zadośćuczynienie dochodzi bowiem również wtedy, gdy za życia poszkodowanego zostanie wytoczone powództwo o to roszczenie.

Sytuacja ta z uwagi na długotrwałość procesówsądowych, ktore średnio trwają kilkanascie miesięcy,  a w skrajnych wypadkach kilka lat, nie jest juz taka rzadka.

Sam miałem raz do czynienia z sytuacją, gdy w toku procesu przeciwko ubezpieczycielowi mój Klient zmarl. Postępowanie to zostało wówczas zawieszone, do czasu aż została przeprowadzona procedura spadkowa. Nastepnie w miejsce zmarłego wstąpiła jego żona i dzieci, które domagaly się od ubezpieczyciela zapłaty w odpowiednim udziale przyslugującym im z stwierdzenia nabycia spadku.

Oczywiście w sytuacji, gdy śmierć poszkodowanego – uprawnionego do zadośćuczynienia nastąpiła zanim ubezpieczyciel sprawcy szkody wypowiedział się co do przysługującego mu roszczenia, lub zanim złożono w sądzie pozew o zadośćuczynienie, to w myśl cytowanego wyżej przepisu spadkobiercom poszkodowanego nie będzie przysługiwało roszczenie o zadośćuczynienie. 

Reklamy

OC SKOKOWO W GÓRĘ!? Czy po wyroku Sądu Najwyższego dopuszczającego zadośćuczynienie dla „pośrednio” poszkodowanych czeka nas skokowa fala podwyżek stawek OC?

Reymerswaele_Two_tax_collectors_(detail)_04Głośny wyrok Sądu Najwyższego z 27 III 2018 r., o którym pisałem TUTAJ, a który dopuścił możliwość dochodzenia zadośćuczynienie nie tylko dla bezpośrednio pokrzywdzonych w wyniku wypadku, czy innego zdarzenia, ale także dla bliskich osób najbardziej poszkodowanych odbił się także szerokim echem wśród ubezpieczycieli.

W wypowiedziach jakie znalazłem w internecie pojawia się informacja, iż być może nawet może kierowców czekać:

SKOKOWA PODWYŻSZKA CEN OC

A to wszystko z uwagi na nie uwzględnienie przez ubezpieczycieli w swoich kalkulacjach skutków finansowych wyroku Sądu Najwyższego rozszerzającego krąg osób uprawnionych do dochodzenia zadośćuczynienia, także na osoby bliskie bezpośrednio poszkodowanych.

Niektóre scenariusze, na które wskazują nawet na możliwość upadku kilku ubezpieczycieli oraz na  konieczność skokowej podwyżki składek na ubezpieczenie obowiązkowe OC.

Przy bardziej  optymistycznym wariancie ceny pójdą w górę o kilkanaście, dwadzieścia procent do góry.

Trzeba wskazać, iż według szacunków Komisji Nadzoru Finansowego że średnio zadośćuczynienie dla osoby bliskiej ciężko rannego może wynieść ponad 40 tys.zł.

Przy czym taka kwota, podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej będzie wypłacane kilku osobom bliskim.

KNF szacuje, iż łączna wartość wypłat dla pośrednio poszkodowanych może wynieść w zależności od scenariusza kilkaset milionów złotych do kilku miliardów w wersji najbardziej realnej. Choć jest i wersja mówiąca o wypłatach rzędu kilkunastu miliardów.

W kontekście prawie 100 % podwyżek stawek OC w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy informacja ta nie napawać będzie optymizmem właścicieli pojazdów.